Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Czy prawdziwy „tolkienowiec” może być „fan (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1232
Skąd: Kame House


Wysłany: 10-07-2002 06:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nairael napisał(a):

No dobra wszystko to bardzo fajnie ALE:
poczatkowa nazwa tematu miala brzmiec nastepujaco: "Czy PRAWDZIWY tolkienowiec moze byc FANEM?"
A wiec mam jeszcze jedno pytanko... Super śmiech ]

pewnie że prawdziwy (czyli z krwi i kości? Z przymrużeniem oka) tolkienowiec (to brzmi jak nazwa motyla, który umiera po 7 dniach "ale głupie te motyle" Skrzywienie ) może być Fanem (przez duże "Fy" Pserwa )

To tylko słowa i jakaś ich interpretacja, tak samo jak łatwo je komuś przykleić tak samo łatwo oderwać. Nieważne jak się ktoś lubi nazywać "fan, tolkienowiec, maniak czy XIV podchorąży 23 legionu eoredu Rohirrimów Zawsze Konno Jeżdżacych na Równinach Zawsze Niepodległego Rohanu", nieważne jaką wersję tłumaczenia przeczytał, liczy się to jak się zachowuje, w sensie czy się pasjonuje Tolkienem i inne banały w rodzaju "lubi dyskutować na temat Tolkiena" Z przymrużeniem oka. Skoro ktoś zbiera naklejki i inne ściemy, nazywając się dodatkowo fanem to nie znaczy, że nie czytał Silma Śmiech i nie ma dużej wiedzy o twórczości Miszcza T. + skille dzięki którym na pielgrzymce do Częstochowy śpiewa "Dżizus Maria" w Quenyi Pserwa przez co jest czardżowany przez spanikowanego księdza prowadzącego wodą święconą i krucyfiksem Jestem rozwalony (ale i tak jest twardy i śpiewa dalej Z przymrużeniem oka)

a zamiast kończącej kropki podchwytliwe pytanie Złośliwy uśmiech
"Czy człowiek nazywający sam siebie XIV podchorążym 23 legionu eoredu Rohirrimów Zawsze Konno Jeżdżacych na Równinach Zawsze Niepodległego Rohanu może być prawdziwym tolkienowcem?"

po nagrody się nie zgłaszać Ble Ble ;D

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Elanor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Sty 2002
Wpisy: 365
Skąd: Lublin


Wysłany: 10-07-2002 12:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja najchętniej używam dwóch określeń:
Miłośnik - chyba najwierniej oddaje to, co czuję do twórczości Tolkiena.
Fan(atyk) - i to wcale nie żartobliwie, lecz z całą powagą.

_________________
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 10-07-2002 15:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Jak ja to lubie



Nie chodzi mi o wyroznienie lub ponizenie kogos po prostu te wszystkie koszulki, pierscienie itd. robia z Tolkiena cos na czym mozna zarobic ogromna kase bo duzo jest taki ludzi ktore uwazaja ze to i jest glowne osiagniencie ze film jest extra i bez niego nic by nie bylo...
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 10-07-2002 15:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a):

a zamiast kończącej kropki podchwytliwe pytanie Złośliwy uśmiech
"Czy człowiek nazywający sam siebie XIV podchorążym 23 legionu eoredu Rohirrimów Zawsze Konno Jeżdżacych na Równinach Zawsze Niepodległego Rohanu może być prawdziwym tolkienowcem?"

po nagrody się nie zgłaszać Ble Ble ;D


absolutnie sie zgadzam ze wazne jest jakie znaczenie nadaje czlowiek slowu "fan" i w moim rozumieniu znaczy to czy czlowiek naprawde zachwycajacy sie tworczoscia Mistrza moze wariowac np patrzac na Orlando (Legolaska)
Ja lubie Elijaha Wooda ale nie jako froda a jako dobrego aktora z dobrej rodziny nie kupuje plakaty nie zbieram kartki itd. po prostu genialnie zagral Froda i nie tylko...
Lubie Iana Mc'Kellena (chyba tak sie pisze), Christophera Lee i Cate Blanchet ale nie wariuje patrzac na nich...

A na podchwytliwe pytanie odpowiadam:

Zalezy, jesli czlowiek ma dobre poczucie humoro to tak, ale jesli mowi na serio to sorry ale to WARIAT Widziały gały co brały Widziały gały co brały Widziały gały co brały

Nairael Silmawylien
Powrót do góry
 
 
Sevolas
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Lut 2002
Wpisy: 127



Wysłany: 15-07-2002 11:06    Temat wpisu: Re: Czy prawdziwy „tolkienowiec” może by Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nairael napisał(a):
Bardzo często się zastanawiam Skrzywienie nad znaczeniem słowa 'fan' i czy nim jestem.


Musisz mieć dużo czasu. Pserwa

Cytat:
Nie jestem pewna czy miłośników dzieł literackich możemy nazywać fanami, przecież nie nazwiemy człowieka lubiącego
W. Shakespearea 'fanem'?!. To dlaczego my się tak nazywamy?


Prawdę powiedziawszy nie tylko tak o sobie nie mówię, ale nawet nie myślę. Nie ma to żadnego znczenia jaką etykietkę sobie przykleisz. Czy nie lepiej zamiast rozmyślać czy jesteś fanem czy miłośnikiem poczytać sobie? Elfik
Jak ktoś lubi i czytać i zbierać kubki, karty, koszulki, itp., to jego sprawa. Chce byc "fanem Tolkiena" - niech sobie będzie. Jaki to wszystko ma wpływ na Twój odbiór twórczości Profesora? Myślę, a raczej mam nadzieję, ze niewielki - i niech tak zostanie. Etykietki są nieistotne - skup się na treści.
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 15-07-2002 19:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozdrawiam wszystkich w imieniu Neratina, ktory wlasnie wyjechal na zasluzone wakacje, a ze nie bedzie mial dostepu do kompa, prosil mnie o wstawienie tego postu w jego imieniu:

Cytat:
Tekst Alexa z Esensji (www.esensja.pl) polecam wszystkim narzekajacym na 'komercyjnosc', 'masowke', i w ogole rozpanoszenie sie 'psedofanow' Tolkiena.
"Janusz A. Urbanowicz Pokolenie GNU: I będą dzielić...
I będš dzielić z wami najgorętsze wasze marzenie. - Diuna

Filmowy Władca pierscieni okazał się hitem i przy okazji premiery filmu na
rynku księgarskim mamy renesans twórczosci Tolkiena. Dwanascie różnych wydań Władcy piercieni; na ulicznych plakatach reklamuje się nowe wydanie Niedokończonych opowiesci. Sa kalendarze, gry karciane i karty kolekcjonerskie, plakaty i koszulki.A tymczasem "starzy" miłosnicy Sródziemia czasem patrza na nowych, przyciagnietych filmem z góry. Albo narzekaja, że filmowa wersja niszczy wyobraznię, że nie pozwala miec swoich wyobrażeń postaci i miejsc.A tymczasem to jest szansa, na to
żeby na fantastów patrzono jak na normalnych ludzi. Nikt nie dziwi się miłosnikom filmów o Jamesie Bondzie czy westernów. Nikt nie patrzy dziwnym wzrokiem na czytajacych SIenkiewicza. Na fantastów tak. Sami fantasci tego nie ułatwiaja, często zachowujac się elitarnie . W tym
celuja zwłaszcza miłosnicy niektórych systemów RPG oraz pisarzy fantasy).
Takie poczucie elitarnosci jest miłe, ale niestety zupełnie jałowe.Mamy teraz mała inwazję fantastyki na popkulturę - "Gwiezdne wojny",
"Władca pierscieni", "Spiderman", filmy według Dicka. Pomału fantastyczne ksiażki zaczynaja być reklamowane wsród prozy mainstreamowej. To wszystko szansa na to aby "normalni" ludzie dzielili z nami nasze marzenia. Nasze sny."
Neratin
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Czy prawdziwy „tolkienowiec” może być „fan (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.