Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Patronat medialny: Mądrości Shire - Noble Smith (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1151
Skąd: 010101


Wysłany: 04-11-2012 23:51    Temat wpisu: Patronat medialny: Mądrości Shire - Noble Smith Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W związku z patronatem medialnym jaki serwis sprawuje nad książką "Mądrości Shire" wydawnictwa SQN chcielibyśmy Was poinformować o zbliżającej się premierze tej publikacji oraz o czym jest ta książka Książka Uśmiech

Premiera książki jest zaplanowana na 7 listopada 2012 i już wkrótce zorganizujemy Smażenie lembasa konkurs dla forumowiczów w którym nagrodami Prezent Prezent Prezent będą premierowe egzemplarze książki brawo . Niedługo również zamieścimy naszą (admińską Z przymrużeniem oka) recenzję "Mądrości Shire".

A teraz oddajemy głos wydawnictwu SQN:

„Mądrości Shire”
Noble Smith



Z przyjemnością informujemy o naszej najnowszej premierze. 7 listopada 2012 roku nakładem Wydawnictwa SQN ukaże się książka Noble Smitha zatytułowana „Mądrości Shire”. Ten poradnik uczy jak wieść cudowne życie wzorując się na tolkienowskich hobbitach.

Piwo, jedzenie i przyjaciele – trzy rzeczy, które każdy szanujący się hobbit wymieni jako najbliższe swojemu sercu (prawdopodobnie w tej właśnie kolejności).

Dobre książki urozmaicają życie, świetne książki je zmieniają.
Życie Noble Smitha najwyraźniej zostało zmienione pod wpływem lektury dzieł J. R. R. Tolkiena, a ta książka jest tego zachwycającym wynikiem. Zabawna ale pełna pasji celebracja pewnych trwałych wartości, szlachetnych poświęceń i prostych przyjemności.
– Mark Salzman, autor Żelaza i Jedwabiu




Mądrości Shire
The Wisdom of The Shire

Autor: Noble Smith
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Język oryginału: angielski
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 232
Data wydania: 7 listopada 2012
ISBN: 978-83-63248-54-3
Cena: 32,90 zł

„Mądrości Shire” skupiają się także na innych ważnych dla niziołków sprawach. Przeczytacie o odwadze, życiu w zgodzie z naturą i odwiecznej walce dobra ze złem. Będziecie mieli również okazję zapoznać się z tajemniczym tematem romansów w Shire. Oddając się lekturze dojdziecie do wniosku, że hobbici to świetny wzór do naśladowania.

Podobnie jak pracowici i egalitarni mieszkańcy Shire, my także posiadamy potencjał do stworzenia dobrze prosperującej i trwałej społeczności, szczęśliwych i zdrowych rodzin oraz do omyślnego rozwijania karier, tak żeby nie powodować konfliktów z moralnością.

Nawet najmniejsza osoba może być równie mężna, co Jeździec Rohanu.

W jakim stopniu proste przyjemności, jak prace w domowym ogródku, długie spacery lub spożywanie przepysznych posiłków z najbliższymi wpływają na poziom Twojego zadowolenia? Dlaczego we własne urodziny lepiej jest rozdawać prezenty, a nie je przyjmować? W jaki sposób możemy ponieść brzemię naszego „Pierścienia” nie poddając się jego zgubnemu wpływowi?

Odpowiedzi na te i na wiele innych pytań odnajdziecie w „Mądrościach Shire”.


Nie miałem w życiu zbyt wielu Osobistych Gollumów, ale kiedy na jakiegoś się natknę, to potraktuję książkę Noble Smitha jak poradnik. Boję się, że w końcu znajdę kogoś, kto zrobi to samo, żeby poradzić sobie ze mną. Cóż za radosna książka!
– Ty Burrell, laureat nagrody Emmy
i gwiazda Współczesnej rodziny




Informacja o autorach:
J.R.R. Tolkien pisząc o Shire wzorował się ponoć na Warwickshire w Anglii. Kiedy Noble Smith wybrał się tam w dzieciństwie na wycieczkę złapał bakcyla i resztę życia spędził na studiowaniu prac Tolkiena – książek, które miały niezaprzeczalnie pozytywny wpływ na niego oraz na życie jego przyjaciół i rodziny.

Aktualnie Noble Smith jest zgarniającym nagrody dramatopisarzem, który pracuje jako scenarzysta gier video, producent filmów dokumentalnych i media director w międzynarodowej organizacji praw człowieka. Mieszka razem z żoną i dziećmi w Pacific Northwest.

Wydawca w Polsce:
Sine Qua Non – Wydawnictwo SQN powstało w połowie 2010 roku. Ideą, która przyświecała założycielom jest publikowanie książek “z pasją”. Dla jednych pasją jest piłka nożna, dla innych film, trzeci interesuje się sztuką współczesną a jeszcze kolejny po prostu literaturą. Jednak każdy z nich ma możliwość dzielić się swoją pasją właśnie poprzez książkę.

W oparciu o te założenia działa Sine Qua Non. Wśród pozycji, które ukazały się nakładem wydawnictwa można znaleźć książki o piłce nożnej, sztuce współczesnej, serialowe oraz inne, które są realizacją pasji.


Strona www: www.wsqn.pl
http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/madrosci-shire/

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë


Ostatnio zmieniony przez elfy dnia 09-03-2013 00:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-11-2012 16:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W takim razie czas na krótką recenzję. Czy obiektywną? Po przeczytaniu tej książki każdy sam oceni. Uśmiech wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Wejście na ekrany filmu „Hobbit. Niespodziewana Podróż” (sorry, ale nie akceptuję oficjalnego polskiego tytułu ekranizacji) oznacza pojawienie się na rynku, o dziwo także polskim szeregu publikacji i innych produktów. Szczęśliwie nie tylko około filmowych, ale także około książkowych. Należy do nich także książka Mądrości Shire, autorstwa Noble Smitha, ze wstępem Petera S. Beagle. Autor nie jest badaczem tolkienowskim, zalicza się do jakże szerokiego grona fanów. Sam jest cenionym dramaturgiem, który pisał także scenariusze dla gier wideo i który reżyserował filmy dokumentalne. To doświadczenie ułatwiło mu napisanie tej książki. Jeszcze w dzieciństwie Noble Smith zakochał się w twórczości J.R.R. Tolkiena, a recenzowana książka jest wyrazem tej fascynacji, jak i jego przekonań w kwestii jak powinno wyglądać szczęśliwe i spełnione życie. Tolkien i Hobbit, są tu poniekąd pretekstem do jego wynurzeń egzystencjalnych.

Pomyliłby się jednak ten, kto by napisał, iż jest to tylko pretekst i poza tym książka ta nie ma wiele wspólnego z Tolkienem. Mądrości Shire to próba pokazania drugiego dna, tego, czego możemy się nauczyć z książek Tolkiena i od zarysowanych przez niego bohaterów. Autor ewidentnie nawiązuje w swoim pomyśle do książki Benjamina Hoffa, Tao Kubusia Puchatka. Obu przyświecał podobny cel, pokazanie, że pozornie infantylne opowieści niosą ze sobą ziarno, a czasami nawet więcej niż ziarno, dorosłej mądrości.

Specjalnie nie piszę prawdziwej, bo tak w przypadku Mądrości Shire, jak i Tao Kubusia Puchatka, można polemizować z twierdzeniami autorów, ale ich wnioski, niezależnie od tego, co o nich myślimy są dojrzałe i warte zastanowienia. Autor wierzy, że możemy wiele się nauczyć od hobbitów: determinacji, prostoty, lojalności, i doceniania prostych przyjemności dnia codziennego.

Mądrości Shire to w jakimś sensie praktyczny, a jednocześnie zabawny przewodnik ukazujący jak można zastosować mądrości tkwiące w książce Tolkiena w naszym codziennym życiu. W tym sensie nie są skierowane wyłącznie do fanów Tolkiena i jego twórczości, choć czy inni czytelnicy do tej książki zajrzą, nie jestem pewien.

Nie trzeba znać ani Władcy Pierścieni ani nawet Hobbita by docenić tę książkę. W każdym rozdziale znajdziemy zestaw odniesień do tych tekstów, ale podanych w taki sposób, że mówią same za siebie. Oczywiście znajomość tekstów Tolkiena niewątpliwie pomaga wychwytywać niuanse, ale nie jest niezbędna. Tym bardziej, że poziom informacji przekazywanych o samym świecie przedstawionym jest dość podstawowy (tak na marginesie, ta książka to nie byłby wcale taki zły start dla początkujących pasjonatów, szukających swojej pierwszej około tolkienowskiej pozycji). Nie znajdziemy tutaj fajerwerków tolkienowskiej erudycji, ale i nie taki cel jest tej książki. Znajdziemy natomiast dość rzetelny, choć niepozbawiony błędów, zestaw informacji o świecie Hobbita i Władcy Pierścieni, choć by to, że Shire, liczyło sobie 18.000 mil² powierzchni. Śmieszne, ale nie byłem tego świadomy. Jest trochę odniesień do Silmarillionu czy Niedokończonych Opowieści, ale ich liczebność jest raczej ograniczona. Ogólnie dobre wrażenie psują, nieco nazbyt częste błędy, jak informacja, że rodzice Froda zginęli na morzu, podczas gdy utonęli podczas wycieczki łódką po Brandywinie. Nie jestem też taki pewien czy to Väinämöinen był prekursorem Toma Bombadila? Można też dyskutować, czy to Valarowie czy sam Eru przywrócił Gandalfa do życia po jego pojedynku z Balrogiem. Tyle, że to byłoby jednak, w przypadku tej książki, czepiactwo. Tym bardziej, że świat przedstawiony, ani utwory Tolkiena nie są bynajmniej głównym tematem tek książki.

Książka ta, a właściwie książeczka, co w tym wypadku jest pochlebnym zdrobnieniem, jest sympatycznym przewodnikiem po szczęśliwym i spełnionym życiu. Sam nigdy w ten sposób nie patrzyłem na książki Tolkiena. Jeżeli już to raczej widziałem w nich zapis tęsknoty za utraconym i wyidealizowanym światem, za utraconą niewinnością. Nigdy nie widziałem w nich poradnika dla życia, zwłaszcza tego codziennego. Tymczasem propozycja Noble Smitha wydaje się całkiem interesująca. Oczywiście można wątpić w skuteczność, czy nawet słuszność proponowanych rozwiązań, choć z drugiej strony, z wieloma stwierdzeniami trudno się nie zgodzić w naszym zabieganym świecie.

Wielką zaletą książki jest jej lekki, nie nachalny styl, którego próbkę stanowią już tytuły rozdziałów w stylu: „Jak bardzo przytulna jest twoja hobbicka norka?”, „Jedz jak Brandybuck, pij jak Tuk”, „Precz z zasadami Sharkeya”, „Ogród Dziadunia” czy „Protokół Istarich”. Autor przekazuje ważne sprawy lekkim i przyjemnym stylem. Nie chce pouczać, nie chce belfrować, stara się przyjąć pozycję dobrego przyjaciela, który doradza, ale niczego nie narzuca. Jednocześnie jego rozmyślania dotyczą rzeczy tak prostych i fundamentalnych, że skłaniają do zastanowienia się. Nie musimy się z nim zgadzać, wystarczy, że pomyślimy nad tym co ma nam do powiedzenia na przykładzie literackich bohaterów stworzonych przez Tolkiena.

Książka przypomina o wartości tych podstawowych przyjemności życia, o których aż nazbyt często zapominamy: przyjaciołach, rodzinie, wypoczynku, jedzeniu i aktywnym kontakcie z otaczającą nas przyrodą. Sam nie cierpię ogródków w żadnej postaci, ale ruch, świeże powietrze, spacer, to proste rzeczy pozwalające wyrwać się choć na chwilę z codziennego kołowrotu. Nie da się też ukryć, że fastfoody nie są najlepszą metoda odżywania się zwłaszcza przez dłuższy czas. Za wiele też czasu zapewne spędzamy przed telewizorem, a niekoniecznie wystarczająco długo śpimy. Nie wiem czy wszystkie tego typu nawykli nazwałbym, za autorem, orkowymi, ale wiele z nich zapewne takimi jest. Warto od czasu do czasu przyjrzeć się krytycznie własnym przyzwyczajeniom.

Ciekawym elementem tej książki są różnego rodzaju odniesienia do kultury masowej, związanej z Tolkienem, jago książkami oraz filmami Petera Jacksona. Ale nie są to odniesienia do taniej tandety, w stylu 15 centymetrowej figurki orka o twarzy Legolasa czy vice versa (w sumie na jedno wychodzi), ale do ludzi pozytywnie zakręconych: takich jak Simon Dale, który stworzył własną wersję Bag End, albo Lammas Project z Pembrokshire w Walii. Są to niewątpliwi wariaci, nie wiem czy sam bym się zdecydował na to, trochę boję się ideologii kryjącej się za takimi pomysłami, ale cieszyć się należy, ze jeszcze są tacy wariaci. Jak szczypta soli czy parę ziaren pieprzu sprawiają, że życie ma więcej smaku.

W całej książce jest zresztą wiele rad, niestety skierowanych głównie do czytelników amerykańskich i brytyjskich, które mają pomóc w wyrwaniu się z kołowrotu śmieciowej cywilizacji. Znajdziemy wiec adresy internetowych organizacji, fundacji i niezorganizowanych stowarzyszeń wspierających rękodzieło, lokalna wytwórczość, zdrową żywność (na szczęście nie tylko wegetariańskie Język) i tym podobne. Autor zachęca do zbierania grzybów i jagód, co dla nas jest nieco śmieszne, bo u nas ten obyczaj nie zanikł, ale pokazuje, ze może nie warto tak bezkrytycznie naśladować innych ponoć lepiej rozwiniętych. Z drugiej strony niektóre pouczenia czy refleksje są jednak nieco śmieszne, możliwe w skali mikro, ale nierealne w makro. Nie jestem jednak przekonany czy przykład współczesnej Kuby jest najlepszym możliwy, jako wzorzec właściwego rozwoju społeczeństwa. Wątpię czy Kubańczycy by go za taki uznali.

Każdy rozdział kończą mądrości w pigułce, podsumowujące rozważania autora na dany temat. Tekst uzupełniają dodatki, a to przepis na zupę piwną z grzybami, a to porady jak założyć mały ogródek, a to Test na hobbickość, w którym możemy sprawdzić stopień naszego zakręcenia. Mi na przykład wyszło 320 punktów.

Dostajemy wiec do ręki lekką i przyjemną książkę, bez pretensji do tolkienistyki czy tym bardziej tolkienologii przez duże „t”, lekturę która powinna sprawić wiele przyjemności, a może nawet czegoś nas nauczy. Ale nawet jeżeli nie zgodzimy się z zaleceniami autora, to nie sądzę byśmy żałowali lektury.

Warto dodać, że książka została bardzo elegancko wydana, z dbałością o szczegóły: w twardej oprawie, na kremowym papierze, z drukiem, który nie męczy wzroku. Mogłaby służyć za wzorzec estetyki wydań książkowych.

Na koniec, pewien drobiazg, nie tyle ważny co bardzo miły. Autor przygotował specjalny wstęp do polskiego wydania, z odniesieniami do pierwszych polskich wydań Hobbita i Władcy Pierścieni, NSZZ Solidarność i walki przeciw ZSRR. Na pewno warto docenić ten drobiazg.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
dampf
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 10 Lut 2011
Wpisy: 120



Wysłany: 15-11-2012 18:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Też jestem już po lekturze "Mądrości Shire" i mam bardzo pozytywne po niej wrażenia. Przede wszystkim jest to lekka książka, która nie przytłacza czytelnika swoimi przesadnymi teoriami i truizmami. Wszystkie tytułowe "mądrości" podane są w sposób lekki i przyjazny, iście po hobbicku! Większość książki stanowią ciekawie przedstawione wydarzenia z kart dzieł Tolkiena, które pogrupowano w dosyć umowne rozdziały. Aluzje i odniesienia do współczesności są trafne. Co najważniejsze nie mamy tutaj do czynienia z wszechwiedzącym autorem, a jedynie sympatykiem i znawcą twórczości Tolkiena, który nie staje na pozycji wykładowcy, a raczej dobrego i życzliwego sąsiada.

Mi "Mądrości Shire" przypadły bardzo do gustu. Nie jest to długa książka i polecam każdemu spędzić z nią kilka dni!
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1151
Skąd: 010101


Wysłany: 20-11-2012 23:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeszcze trochę zdjęć jak wygląda książka Uśmiech






A jutro start mini-konkursu Prezent elfik Mikołajowy dla naszych forumowiczów w którym będzie 5 Prezent Prezent Prezent Prezent Prezent Jestem za egz. "Mądrości Shire" do wygrania Wykrzyknik Gandalf na Cienistogrzywym

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 29-11-2012 20:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
W takim razie czas na krótką recenzję. Czy obiektywną? Po przeczytaniu tej książki każdy sam oceni. Uśmiech wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


No cóż... po zaznajomieniu się z treścią książki, jedyne co mogę zrobić, to podpisać się pod tym wszystkim co napisał M.L. w swojej recenzji (która imho jest jak najbardziej obiektywna Jestem za ). I zgadzam się również z dampfem. Książka rzeczywiście należy do tych, które się łatwo czyta (z przyjemnością oczywiście). O plusach szerzej wypowiedzieli się panowie, więc nie będę kopiować ich słów Z przymrużeniem oka Co do minusów, to owszem, drobne błędy gdzieś tam się zaplątały, ale jak napisał M.L.: ''Tyle, że to byłoby jednak, w przypadku tej książki, czepiactwo. Tym bardziej, że świat przedstawiony, ani utwory Tolkiena nie są bynajmniej głównym tematem tej książki.'' Wzięłam to sobie do serca, dlatego nie będę się czepiać, że:

Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 29-11-2012 22:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):
autor określił Eowyn (odnośnie jej zauroczenia Aragornem) w takich oto słowach: ''pozostaje wierny Arwenie nawet gdy Éowina rzuca mu wymowne spojrzenia i daje do zrozumienia, że chętnie pozwoli Strażnikowi ''zabrać się do stajni'' Edoras

Mam nadzieję, że nie będzie zbytni spam, ale poczułam przemożną chęć wypowiedzenia się: aż się we mnie zagotowało, gdy to przeczytałam.
Wiem, że nie czytałam książki, ale już to jedno zdanie przekonuje mnie niezbicie, że dziełko, w którym tak obrzydliwie wypacza się całą filozofię dzieł Tolkiena, na pewno żadną wartościową tolkienistyką (a przynajmniej dla mnie) nie jest. Hipokryzja autora aż mnie zadziwia: z jednej strony tak pretenduje do odkrycia i opisania sensu życia jakiejś grupy bohaterów, a z drugiej - dorabia własną i będącą w jawnej sprzeczności z prawdziwą filozofią tych dzieł.
I tyle.

Oczywiście z "zakochaniem" Merrego podobna historia, choć tu nie mamy do czynienia z pogwałceniem wartości, którymi przesycone są dzieła Tolkiena.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3976
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 29-11-2012 22:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie przesadzacie? To dowcipny sposób, by napisać, że Eowyna była gotowa zostać jego żoną i opuścić Edoras. Może zbyt dowcipny i rubaszny, jak na Tolkiena, ale to w hobbickim klimacie, czyż nie? Poza tym czy tak nie było? W końcu opuściła Edoras dla Faramira.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 29-11-2012 22:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
Mam nadzieję, że nie będzie zbytni spam, ale poczułam przemożną chęć wypowiedzenia się: aż się we mnie zagotowało, gdy to przeczytałam.


Był moment, że chciałam pacnąć książkę w kąt, bo pomyślałam dokładnie jak Ty, że sporo sobie dorobił (szanuję wizję innych, ale skoro Tolkien stworzył tę Estellę i zrobił z niej żonę Merry'ego, to po co twierdzić inaczej? hmmmm... Co innego, gdyby furtka była otwarta, że się tak wyrażę Z przymrużeniem oka). A że jestem rohanofilką, to zareagowałam dość gwałtownie (pewnie zbyt gwałtownie, w końcu to tylko subiektywne odczucia autora względem postaci. Chociaż zastanawiam się, czy Noble Smith odświeżył sobie Tolkiena przed napisaniem swojej książki czy czytał zbyt pobieżnie ileś tam czasu temu - tu się nie czepiam, tylko zapytuję z ciekawości.

Cytat:
Wiem, że nie czytałam książki, ale już to jedno zdanie przekonuje mnie niezbicie, że dziełko, w którym tak obrzydliwie wypacza się całą filozofię dzieł Tolkiena, na pewno żadną wartościową tolkienistyką (a przynajmniej dla mnie) nie jest.


Mimo wszystko filozofia jest raczej zachowana - mam na myśli hobbitów, a to przecież o nich traktuje tekst. W sumie poza tymi przykładami, które podałam wcześniej, nie zauważyłam niczego, co by się tak rzucało w oczy. Autor poruszył parę istotnych kwestii, udzielił porad itd. W dalszym ciągu uważam, że jednak warto się z tym zapoznać. A czy to jest wartościowa tolkienistyka? hmmmm... Nie mnie oceniać. Poza tym dla mnie wartościowe są dzieła Mistrza, a do całej okołotolkienistyki itp. mam dość obojętny stosunek (chyba, że coś naprawdę zachwyci).


Sirielle napisał(a):
To dowcipny sposób, by napisać, że Eowyna była gotowa zostać jego żoną i opuścić Edoras. Może zbyt dowcipny i rubaszny, jak na Tolkiena, ale to w hobbickim klimacie, czyż nie? Poza tym czy tak nie było? W końcu opuściła Edoras dla Faramira.


Poczucia humoru autorowi nie odmawiam, wręcz przeciwnie. Doceniam pewną oryginalność, po prostu ten jeden jedyny przykład wydał mi się ''nie na miejscu'' (mam na myśli zaciąganie do stajni). W sumie ciężko tak do końca to ocenić, bo nie znam intencji autora. Ale jeśli wczuwał się w hobbita przy każdym napisanym zdaniu, to ok Jestem za

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Patronat medialny: Mądrości Shire - Noble Smith (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.