Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Znak rozpoznawczy fanów Tolkiena (Strona 3 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 841
Skąd: z Czwartej Ery


Wysłany: 05-04-2006 12:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ring napisał(a) (zobacz wpis):

Jak to nikogo! Zdziwienie W Białymstoku, to ja się nosiłem osobiście przez pięć lat. Trzeba było uważać. Język


Widocznie byłeś wyjątkowo bardzo incognito Śmiech Ładnie tak się kamuflować? Złośliwy uśmiech Chociaż mnie też się to zdarza, przyznaję ze wsstydem oops, zawstydzenie

_________________
"A warrior does not give up what he loves,
he finds the love in what he does".
Dan Millman
Powrót do góry
 
 
Sarnond
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Wrz 2003
Wpisy: 495
Skąd: Fornost Erain


Wysłany: 05-04-2006 16:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Celebrían napisał(a) (zobacz wpis):
Ja w moim mieście (czyt. Białymstoku) jeszcze nie spotkałam nikogo z mieczem, ani z jakąś naszywką tolkienowską, ani z Ringami Śmiech, ani nucących ballady tolkinowskie.


Hmm.. Ja przez pięć lat życia i nawet poruszania się pojazdami MPK w matczynym grodzie niejakiej Kompaniji (pod wezwaniem Wiadomo Kogo) zobaczyłem Smutek o dziwo podobne "nic", jak ty w Białymstoku. Chlip.

Valhalla napisał(a) (zobacz wpis):
Widocznie byłeś wyjątkowo bardzo incognito Śmiech Ładnie tak się kamuflować? Złośliwy uśmiech Chociaż mnie też się to zdarza, przyznaję ze wsstydem oops, zawstydzenie


Nio, dość skutecznie. Śmiech Chociaż to może jakiś wspólny mianownik tolkinistów (mnie nie wyłączając) i dlatego przychylam się do opinii, że taka unifikacja to zwykła utopia - większość po prostu nie będzie czuła potrzeby (albo i odwagi?...) noszenia takiego znaku, a ci, którzy ją czują, w większości prawdopodobnie, prócz tego, że będą chcieli zamanifestować "jestem tolkienistą", będą również chcieli powiedzieć światu: "sweet home Mirkwood", "Król Fingolfin wiecznie żywy", albo "I luv Le Golas".

Minus tego jednak niesztety taki, że można przez pięć lat mieszkać w Breslau i nijak się nie zauważyć "na ulicy"... Smutek Z przymrużeniem oka

Pzdr,
sarni

_________________
"... gdybyś wtedy tutaj był i Wojny ujrzał twarz, z bólu wraz z Maglorem wył, z Cirdanem pełnił straż...
... gdybyś wtedy tutaj był w ciemności wielkiej stał, gdy wściekłości wąż się wił, i łkał głos przelanej krwi..."
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 05-04-2006 17:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiecie, a ja takiej potrzeby nie odczuwam - szczególnie w typowy "roboczy" dzień. Czasem mnie kusiło mieć takiego Jedynego, ale prawda jest taka, że nie noszę od prawie roku niczego co możnaby sklasyfikować jako bizuterię. Prawdopodobnie bym o takim Jedynym... zapominała. He, he, o ile pamietam, to tego się spodziewano po Tomie Bombadilu - że zapomni albo zgubi, jeśliby dostał pod opiekę. Rozumiem go doskonale Język
Jesli chodzi o ewentualne naszywki czy coś związanego z ubraniem, to mi się zdarzało pojawić w pracy np. w lnianej czarnej koszuli, ale przecież graficy to artysci/wariaci Jestem rozwalony i nie takie rzeczy do pracy przynoszą Złośliwy uśmiech
W przypadku przechodniów na ulicy, to zdarzało mi się zauważyć przelotny przyjazny uśmiech na widok mojej koszulki z ostatniego TFu.
Sądzę, że jakiś standardowy "oficjalny" znak nie ma sensu. Pewnie się znajdzie jeszcze kilka osób, które mogą nie chcieć albo i nie móc na codzień nosić temu podobnych rzeczy, bo np. praca na to nie pozwala. Będzie też sporo takich, którym się ten "oficjalny znak" niekoniecznie spodoba. Ja osobiście nie miałabym ochoty nosić czegoś elfiego z całym szacunkiem do Elfów Uśmiech Po prostu to nie dla mnie.
I jeszcze jedna ciekawa rzecz jest - to nam raczej nie potrzebne. Tolkieniści się i tak spotykają wcześniej czy później... Jakieś przyciąganie chyba działa - nie wiem na jakiej zasadzie, ale to się sprawdza i koniec.
Sarnond napisał(a) (zobacz wpis):

Minus tego jednak niesztety taki, że można przez pięć lat mieszkać w Breslau i nijak się nie zauważyć "na ulicy"... Smutek Z przymrużeniem oka

Jasne, z drugiej strony czasem się wie, że się blisko mieszka a i tak jakoś do spotkania nie dochodzi... Z przymrużeniem oka

_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 841
Skąd: z Czwartej Ery


Wysłany: 05-04-2006 17:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie się zastanawiam, jak by wyglądał malutki monogram J.R.R. Tolkiena wyhaftowany delikatnie na stalowoszarym krawacie noszonym do eleganckiego stroju, jaki siłą rzeczy muszę od czasu do czasu na siebie wkładać? Jestem rozwalony Chyba spróbuję swoich sił Z przymrużeniem oka Nifrodel, dzięki za wstawienie odpowiednich rysunków Jestem rozwalony
Bo prawdę pisząc, to mi czasami w pracy brakuje takiego czegoś malutkiego kojarzącego się Mistrzem (znaczy się mam ssstosowną tapetę na laptopie, ale nie zawsze tego laptopa używam). O Jedynym dość często zapominam - szczególnie, że teraz nie mogę go nosić na prawej ręce, bo mam trwale kontuzjowany palec i Jedyny nie wchodzi na niego, a lewe paluchy mam trochę za chude Smutek

_________________
"A warrior does not give up what he loves,
he finds the love in what he does".
Dan Millman
Powrót do góry
 
 
Arfael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Maj 2006
Wpisy: 109
Skąd: Kwidzyn


Wysłany: 30-05-2006 15:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę,że taki znak jest bardzo potrzebny. Niedawno zupełnie przez przypadek dowiedziałem sie,ze gościu z mojego osiedla jest fanem Mistrza ,a do tego czasu nie miałem za bardzo z kim o tym gadać, bo i neta nie małem. A gdyby był znak to już wcześniej bym się z nim zakumplował. Myślę,że znak Tolkiena byłby najlepszy Jestem za ,ale gwiazda Earendila też nie jest zła. A co do liścia z Lorii-to jest chyba najgorszy pomysł Jestem przeciw . Z Białego Drzewa też wolałbym zrezygnować.
Poza tym dobrym pomysłem wydaje mi się być napis w któryms z tolkienowskich języków.
W każdym bądź razie jakiś znak być powinien!
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 30-05-2006 15:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ar-Farazon napisał(a) (zobacz wpis):

Myślę,że taki znak jest bardzo potrzebny. Niedawno zupełnie przez przypadek dowiedziałem sie,ze gościu z mojego osiedla jest fanem Mistrza ,a do tego czasu nie miałem za bardzo z kim o tym gadać, bo i neta nie małem.

A skąd byś się dowiedział, że jako Tolkienista powinieneś mieć ów znak, nie mając owego neta Jestem rozwalony i natrafiając na ten temacik na Forum? Z przymrużeniem oka
Jedyne co mozna zrobić już i tak od dawna robią ci, który mają na to ochotę: właśnie jeśli masz ochotę, to noś znaczek jaki Ci odpowiada. Natrafisz z pewnością na jakiegos prawdziwego Tolkienistę (w sensie - znającego się co nieco Z przymrużeniem oka ) obojętnie, który znaczek będziesz nosił, bo po prostu go rozpozna.
Ja osobiscie nie mam ochoty być rozpoznawana a raczej nie mam ochoty się afiszować. Doszłam właśnie do takiego wniosku i byłoby mi przykro, gdyby z tego powodu ktoś oznajmił, że żaden ze mnie Tolkienista albo gorzej - zarzucił mi, że się wstydzę Ratujcie bo go pobiję
Po prostu na codzień nie mogę (z powodu pracy), a brak czasu (oj Eru - z powodu.. pracy) sprawia, że nie mogłabym utrzymywać kontaktu ze wszystkimi napotkanymi Tolkienistami... Dlatego wolę zdać sie na to, co w Śródziemiu działa niezawodnie i mi się zdarzyło już kilka razy - pozostawic sprawę (z pozoru) samą sobie, bo i tak - jak spotykałam - tak nadal spotykać będę. Tolkieniści wykazują niezaprzeczalne przyciąganie i znajdują się bezbłędnie i to nie są przypadki Zdziwienie .
...wiem z doswiadczenia wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Powrót do góry
 
 
Arfael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Maj 2006
Wpisy: 109
Skąd: Kwidzyn


Wysłany: 31-05-2006 08:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Drogam Falmawen zgadzam się z Tobą w 100%,że to nie znaczek czyni tolkienistą, ale na pewno byłby dużym ułatwieniem w rozpoznawaniu się.
A nosic do pracy by go nie trzeba było. Byłby pomocny np. podczas wyjazdu na wakacje. Ktoś kto i tak się tym nie interesuje nie wiedziałby o co chodzi,ale dla nas wszystko byłoby "jasne pełne" Super śmiech .
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 31-05-2006 22:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hmm co do pracy, to ostatnio się dowiedziałam, że zwrócono szczególną (pozytywną Z przymrużeniem oka)uwagę na mojego e-maila w CV... bo zawiera "minas-morgul" wieeeeeeeeeelgachny uśmiech... więc "tokienizm" i tak wyłazi gdzie może, a kto wie cokolwiek, to się domyśli reszty.
Co do "wakacji" (które są już dla mnie tylko mglistym wspomnieniem a funkcjonuje pojęcie "urlopu") to prawdę pisząc w tzw. wolnym czasie, obawiam się Z przymrużeniem oka (a raczej spotykajace mnie osoby być moze sie obawiają Jestem rozwalony ), że widać, ze do V Ery nie należę... Chociaż nie ukrywam, ze od jakiegoś czasu jest cos, czym mogłabym się "afiszować" i byc moze sie na to zdecyduję. Ale jest jeden kłopot - nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek prócz jednej Osoby, takim czymś sie również "afiszował" - wiec znów wychodzi na to, że jestem przeciwna ogólnemu "znaczkowi"... Mało tego - przynam szczerze, ze jestem przeciwna "rejestracji" znaczków, na zasadzie "Gondorczycy mają Białe Drzewo" a "Elfowie mają liść". W przypadku tych pierwszych to jest uzasadnione, ale Elfów Ci dostatek przeróżnych. I jestem pewna, że jedni wolą gwiazdy, inni drzewa, a inni liście. A jeszcze paru innych... Silmarille Złośliwy uśmiech Jeden hobbit wolałby kwiaty, a inny fajeczkę. I co? I dobrze Spox Prawdziwy Tokienista i tak pozna, mimo, że póki co, to to się wydaje... wszystko mi się pomieszało o właśnie Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Znak rozpoznawczy fanów Tolkiena (Strona 3 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.