Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Statek odpłynął z Szarej Przystani o jesiennym zmierzchu i płynął, dopóki morza Zakrzywionego Świata nie zapadły się pod nim, wichry kulistego nieba nie przestały go niepokoić, i uniesiony w przestworza ponad mgłami świata przeszedł na Prastary Zachód. Taki był koniec Eldarów w powieści i w pieśni." , Silmarillion


Temat: Sensy i bezsensy postawy Tolkien Estate (Strona 5 z 9)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 03-11-2005 14:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Nie wiem, czy kopiowanie rysunkow Tolkiena nie jest jednak łamaniem prawa autorskiego, a w kazdym razie jego naruszeniem. A jako czasopismo opatrzone ISSN, Aiglos nie może sobie pozwalać na działania, takie jak nie rejestrowane czasopisma klubowe, ktore mogą sobie pozwolic na powiedzmy bardziej liberalną interpretację prawa autorskiego.


Tak, tak, już wszyscy wiemy, że jesteście wspaniali i zarejestrowani, nie musisz tego ciągle powtarzać. Mnie chodziło o to, czy się nie da gdzieś sprawdzić (na pewno się da, oprócz grafikow macie wszak i prawników), czy wydrukowanie kopii obrazka, uczciwie podpisanej "kopia" jest naruszeniem czegoś.

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
To głosie rozsądku odpowiedz mi na pytanie, dlaczego tak trudno, grafikom spoza grona wybranych przez TE opublikować cokolwiek?


Ja poproszę o doprecyzowanie określenia "opublikować cokolwiek" - o jaką pulikację chodzi? Taką za pieniądze? Bo przecież w fanzinie czy w sieci nikt nikomu nie zabrania umieszczać ilustracji. Ponieważ się nie orientuję w szczegółach, więc nie wiem, czy np. polski wydawca nie może bez zezwolenia TE wydać "Władcy pierścieni" z ilustracjami rodzimego grafika - bo może o to właśnie Ci chodziło? (jeżeli tak jest w istotcie, to skłonna będę dołączyć się do grona wrogów TE).

_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 03-11-2005 14:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Okładki polskich wydań są najczęściej dziełem polskich artystów, więc chyba nie jest aż tak źle, Achiko. W polskich wydaniach WP czy Hobbita nie ma ostatnio nowych polskich ilustracji zapewne dlatego, że nie opłaca się wydawać takich książek (bez ilustracji WP i Hobbit i tak się sprzedają, a ilustracje podniosłyby cenę edycji), a nie dlatego, że TE zastrzegło, że polscy artyści są niegodni ilustrowania dzieł Mistrza Uśmiech

Ostatnio zmieniony przez Galadhorn dnia 03-11-2005 14:32, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6015
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-11-2005 14:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Jak w ogóle możesz porównywać coś takiego jak publikacja lingwistycznych tekstów Tolkiena z grafikami odrębnych artystów, którzy chcieliby wydać album lub pocztówki pod szyldem "Tolkien"?

A dlaczego mam nie móc? Argument, ze tylko jeden zespół ludzi jest dośc dobry by coś zrobić jest zwyczajnie śmieszny. Oczywiście TE ma prawo, wyznaczyć taki zespół. To prawo każdego właściciela, każdej własności. Ono wynika z wlasności, a nie z pewności, że tylko taki zespół gwarantuje rzetelność badawczą.
TE tak wybrało, bo chciało, a argument, ze tylko i wyłacznie ta grupa gwarantuje rzetelnośc jest dorabieniem ideologii do widzimisię.

I żeby wszystko było jasne, TE ma prawo do takiego widzimisię, jakie chce. Ale to nie musi się nikomu podobać. A moje prawo krytykowac takie decyzje.

Cytat:
tzn. na przykład wyważonych głosach pozbawionych jadu i zaciekłości,

I po co te slogany.

Cytat:
- jak zakończyła się sprawa zespołu Anois, który był przywołany przez Tallis jako ofiara Tolkien Estate?

To pytanie do Tallis. Nie interesowałem się sprawą zespołu Anois. I daltego nie używałem ich nigdy jako przykładu.

Cytat:
- dlaczego TE miałoby być zainteresowane wydaniem zgody na darowanie "szyldu pt. Tolkien" różnym artystom, muzykom?

A dlaczego nie. To zwiększa zainteresowanie Tolkienem. Wydanie ksiązki z ilustracjami nowych artystow mogłoby zwiekszyć sprzedaż. A to oznacza, być może, zwiekszenie dochodów TE.

Zresztą nie tylko o to chodzi. Tylko o jasne stwierdzenie, TE ma widzimisię przyznać prawo do publikacji tekstów, grafik, konkretnym osobom. Dlaczego, bo takie ma widzimisię. I OK. To jest dla mnie jasny i rozsądny argument, choćby mi się nie podobał. Tylko nie dorabiajmy do niego ideologii, że ktoś jest lepszy, ktoś gorszy, ktoś coś gwarantuje lub nie.
Cała sprawa dotyczy takiej a nie innej woli TE, ktore, w świetle obowiązujących przepisów, ma takie prawo. I koniec. A reszta to ekwilibrystyka, ktora ma nadać decyzjom TE pozory racjonalizmu. Zresztą częściej uprawiana, przez obrońców działań TE niz samo TE.

Cytat:
- Czy znacie przykłady, gdy TE odmówiło wydawnictwu HarperCollins lub Houghton Mifflin zgody na umieszczenie ilustracji artysty lub wydanie jego albumu, bo nie był to przywoływany Nasmith lub Lee czy Howe?

Pogadaj z Anke Eissman o jej kłopotach z wydaniem kalendarza tolkienowskiego i czym były spowodowane.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6015
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-11-2005 14:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Achika napisał(a) (zobacz wpis):
Tak, tak, już wszyscy wiemy, że jesteście wspaniali i zarejestrowani, nie musisz tego ciągle powtarzać.

O tym czy jestesmy wspaniali decydują czytelnicy a nie opinia redakcji, ale miło mi, że ty masz taka opinię.
A kwestia rejestracji, jest istotna, ze względów prawnych, a nie ze względu na moje ego. Sam Galadhorn wyżej pisał powyżej na temat zobowiązań związanych z posiadaniem ISBN i ISSN. I do tego się odniosłem.

Cytat:
Mnie chodziło o to, czy się nie da gdzieś sprawdzić (na pewno się da, oprócz grafikow macie wszak i prawników), czy wydrukowanie kopii obrazka, uczciwie podpisanej "kopia" jest naruszeniem czegoś.

Problem polega nie tylko na tym czy to legalne. Choc na pewno warto to sprawdzić. Tylko na tymj, ze to bardzo konkretny tekst, ktory odnosi się do konkretnych ilustracji Tolkiena. Niestety Tolkiena a nie Kasiopei, czy Melinir.

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Ponieważ się nie orientuję w szczegółach, więc nie wiem, czy np. polski wydawca nie może bez zezwolenia TE wydać "Władcy pierścieni" z ilustracjami rodzimego grafika - bo może o to właśnie Ci chodziło? (jeżeli tak jest w istotcie, to skłonna będę dołączyć się do grona wrogów TE).

Z tego co wiem, to powinien mieć zgodę TE, gdyż TE jest także właścicielem wizerunków postaci. Mogę się jednak mylić. Myslę, ze trzeba porozmawiać z naszymi grafikami i wydawnictwami, by uzyskać w tym względzie pewność.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6015
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-11-2005 02:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Okładki polskich wydań są najczęściej dziełem polskich artystów, więc chyba nie jest aż tak źle, Achiko.

A wskaż mi Galadhornie, która z okładek polskich wydań Tolkiena, będąca dziełem polskiego autora, ma wyrażnie i rozpoznawalnie tolkienowski charakter? Nie powiem, że znam wszystkie. Więc tym bardziej czekam na odpowiedź.

Cytat:
W polskich wydaniach WP czy Hobbita nie ma ostatnio nowych polskich ilustracji zapewne dlatego, że nie opłaca się wydawać takich książek (bez ilustracji WP i Hobbit i tak się sprzedają, a ilustracje podniosłyby cenę edycji), a nie dlatego, że TE zastrzegło, że polscy artyści są niegodni ilustrowania dzieł Mistrza Uśmiech

To jest osobna kwestia na osobny topic, który chyba założę, żeby nie było, że jeżdżę tylko po TE. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 21-08-2013 02:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3976
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 05-11-2005 18:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Masz pretensje do HarperCollins, że nie zaproponowało współpracy Eissman, Grzechnikowi, Isilionowi, Ivanneth, Kasiopei albo Melinir? No to miej pretensje do wydawnictwa a nie do TE.

Wiem, ze Anke Eissman i Jenny Dolfen gdzies o tym same rozmawialy, na ktoryms forum - ze inni ilustratorzy nie sa dopuszczani.
Ale glowy nei dam, gdzie to bylo i jak dokladnie, jak sie natkne na te rozmowe, to podrzuce link.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 05-11-2005 23:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
Wiem, ze Anke Eissman i Jenny Dolfen gdzies o tym same rozmawialy, na ktoryms forum - ze inni ilustratorzy nie sa dopuszczani.


Najśmieszniejsze jest to, że Anke Eissman mogłaby wydać album swoich prac i zarabiać na nim pod warunkiem, że nigdzie nie byłoby wzmianki o Tolkienie ani w całej książce nie użyto by żadnej Tolkienowskiej nazwy. Dla wszystkich byłoby oczywiste, że postacie na rysunku to Eowina i Faramir, albo Luthien, albo Tuor i tak dalej, i tak dalej, ale przecież równie dobrze mogłyby to być obrazy ilustrujące coś całkiem innego. "Pod inną nazwą róża tak samo by pachniała", jak mówiła Szekspirowska Julia, a fani i tak wiedzieliby, o co chodzi. Z przymrużeniem oka Anke Eissman sama o takiej możliwości mówiła w Birmingham - przypuszczam jednak, że WOLAŁABY wydać swoje prace pod szyldem tolkienowskiem, a album z pracami ilustrującymi (rzekomo) postacie, miejsca i wydarzenia całkiem anonimowe nie byłby dla niej przesięwzięciem atrakcyjnym. Zapewne i Kasiopea mogłaby wydać taki album, ale znów - odarcie go z jasnych tolkienowskich odniesień odarłoby go z połowy magii dla potencjalnych nabywców, jak sądzę ...

Swoją drogą, gdy mówimy o zastrzeżonych przez TE nazwach - czy w powieściach fantasy kiedykolwiek pojawili się hobbici? Elfów jest pełno, krasnoludów też, ale to są nazwy stare jak Europa Z przymrużeniem oka zaś "hobbit" to nazwa wymyślona jednak przez Tolkiena (co by nie mówić o jego inspiracjach i wyczytaniu tego słowa w tym lub innym źródle, później przezeń zapomnianym). Andrzej Sapkowski wprowadził w jednym ze swych wiedźmińskich opowiadań "niziołki", zapożyczenie jest oczywiste. Czy w literaturze anglojęzycznej mógłby bezkarnie pojawić się "halfling"? Ciekawe... hmmmm...
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 06-11-2005 00:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nellelórë napisał(a) (zobacz wpis):

Najśmieszniejsze jest to, że Anke Eissman mogłaby wydać album swoich prac i zarabiać na nim pod warunkiem, że nigdzie nie byłoby wzmianki o Tolkienie ani w całej książce nie użyto by żadnej Tolkienowskiej nazwy. Dla wszystkich byłoby oczywiste, że postacie na rysunku to Eowina i Faramir, albo Luthien, albo Tuor i tak dalej, i tak dalej, ale przecież równie dobrze mogłyby to być obrazy ilustrujące coś całkiem innego. "Pod inną nazwą róża tak samo by pachniała", jak mówiła Szekspirowska Julia, a fani i tak wiedzieliby, o co chodzi. Z przymrużeniem oka Anke Eissman sama o takiej możliwości mówiła w Birmingham - przypuszczam jednak, że WOLAŁABY wydać swoje prace pod szyldem tolkienowskiem, a album z pracami ilustrującymi (rzekomo) postacie, miejsca i wydarzenia całkiem anonimowe nie byłby dla niej przesięwzięciem atrakcyjnym.


Obawiam się, że nie tylko nieatrakcyjnym, ale i troche, że tak powiem, niesmacznym, nie uczciwym. Wydaje mi się, że autorzy, którzy mogliby to zrobić, musiliby się zgodzić na udawanie, że para na obrazku to, dajmy na to, wcale nie Faramir i Eowina ale np Zygfryd i Brunhilda. Udawanie, obchodzenie prawnego problemu. Byłoby imo skuteczne, i dochodowe, ale, moim zdaniem niesmaczne. Fani by wiedzieli, a właściciele praw i tak, mogliby się czepić, i udowadniać, że przecież wszyscy wiedzą co to naprawdę jest. I to bylaby jeszcze jedna paranoja wytworzona przez nadmierną reglamentacje. Za komuny było tak, że pisarz sf pisał powieść, a wszyscy i tak wiedzieli, że to np krytyka ustroju.

Cytat:
Czy w literaturze anglojęzycznej mógłby bezkarnie pojawić się "halfling"? Ciekawe... hmmmm...


A właśnie, ciekawe. Może ktoś wie hmmmm... Mnie się zdaje, że słowa halfling, tak samo, jak słowa niziołek nie wymyslił żaden autor fantasy. To słowa z demonologii, znacznie starsze niż gatunek powieści. Niziołki były, a Maria Skibniewska je tylko zastosowała do tłumaczenia halflingów.
A tak btw to, co z hobbitem z Flores? Uśmiech Pół-żartem pół-serio pytam, jak się mają tamtejsi antropolodzy, przecież ewidentne jest, że z nazwania tak swego odkrycia, odnieśli korzyść. Z przymrużeniem oka
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Temat: Sensy i bezsensy postawy Tolkien Estate (Strona 5 z 9)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.