Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Michael W. Perry, "Klucz do Tolkiena" (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 16-05-2004 20:29    Temat wpisu: Michael W. Perry, "Klucz do Tolkiena" Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Juz jakiś czas temu na naszym rynku wydawniczym pojawiła się kolejna tolkienistyczna pozycja Michael W. Perry, Klucz do Tolkiena, wydawnictwo: Muza, Maj 2004, ISBN: 83-7319-145-3, s.368, Cena rynkowa: 39,9 zł

Poniżej zamieszczam notkę na temat ksiązki sciągnięta z merlin.com.pl

Cytat:
"Klucz do Tolkiena" to książka szczegółowo rekonstruująca chronologię wydarzeń przedstawionych w arcydziele J.R.R. Tolkiena Władca Pierścieni, opisująca dzień po dniu działania bohaterów i ukazująca związki między równolegle zachodzącymi wypadkami. Wbrew pozorom, nie jest to praca przeznaczona wyłącznie dla maniakalnych wielbicieli powieści, którzy historię wyprawy Froda Bagginsa przeczytali kilkanaście czy kilkadziesiąt razy. Chronologia, obejmująca ponad 1400 lat stworzonego przez Tolkiena świata, okazuje się punktem wyjścia rozważań dotyczących wielu zagadek tego dzieła. Od prostych pytań przechodzimy do zagadnień fundamentalnych, jak wpisana we Władcę Pierścieni Tolkienowska filozofia historii, stosunek pisarza do dwudziestowiecznych totalitaryzmów: komunizmu i nazizmu czy też jego poglądów na rolę przyrody i techniki w życiu człowieka. Dowiadujemy się również wiele o powstawaniu samego dzieła oraz o zastosowanych przez autora technikach pisarskich, dzięki którym zrodzona w jego wyobraźni wizja narzuca się nam z tak przemożną, wręcz magiczną siłą.


Życze wam i sobie milej lektury.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
mata
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 04 Lut 2004
Wpisy: 109
Skąd: warszawa


Wysłany: 04-09-2004 18:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A czytał ktoś " Klucz do Tolkiena " M. Perry ? Widziałam w księgarni, ale zdziebko drogi, nie wiem czy warto inwestować . Uśmiech Uśmiech Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Calloseldo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lip 2003
Wpisy: 27
Skąd: Lublin


Wysłany: 13-09-2004 12:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja sobie kupiłem. Trochę irytują mnie w tej książce wciskane na siłę (moim zdaniem) porównania do sytuacji przedwojennej i wojennej, ale cóż... Wyłączając to, autor wykonał kawałek niezłej pracy. Jeśli ktoś chce znaleźć "związki czasowe", to książka się przyda. Jest też kilka interesujących zastosowań i sporo odwołań do samych dzieł (nie tylko Tolkiena). Ja bym polecał przynajmniej przeczytać.
Powrót do góry
 
 
Mink_dragon
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Wrz 2004
Wpisy: 25
Skąd: Polkowice


Wysłany: 20-09-2004 12:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cóż, ja także zakupiłam powyższą książkę i... spodobała mi się. Nawiązania do ówczesnej stuacji wojennej i społecznej nuzyły mnie, ale nie zmienia to faktu, że ilość ciekawostek podanych przez Autora jest zaskakująca. Różne porównia, mające na celu przybliżenia świata Tolkiena czytelnikom są fajne - polecam zwłaszcza porównanie pary Gollum _Szeloba do Gandalfa i Aragorna Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 409
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 14-04-2011 13:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio (czytaj: około półtorej miesiąca temu) udało mi się przeczytać książkę Perry'ego "od deski do deski".
Piszę "udało się", bo zamierzałem to zrobić mniej więcej od czasu, kiedy zobaczyłem Klucz do Tolkiena w księgarniach, czyli bagatela od 2004 Język

Ale do rzeczy, bo zasadniczo ten post ma przekazać moje odczucia po lekturze, opinię etc, a nie być relacją z realizacji moich planów czy postanowień Śmiech

Książka Perry'ego bardzo mi się spodobała, choć muszę przyznać, iż przynajmniej w moim przypadku czytanie całości tego rozbudowanego kalendarium było momentami męczące. Mimo to jestem pod wrażeniem pracy włożonej w Klucz do Tolkiena i wydaje mi się całkiem wartościową książką, choćby pod względem znalezienia kilku błędnych dat w Kronice Lat czy tłumaczenia jak "działał" Kalendarz Shire'u i jak "przeliczać" go na gregoriański. Jak dla mnie dużym plusem było również uwzględnienie informacji z NO i HoME, jak i liczne odniesienia do Listów Tolkiena. Trochę mniej przypadły mi do gustu porównania sytuacji z powieści do okresu międzywojennego, momentami wydawały mi się zbyt proste. A może to odzywała się moja niechęć do wieku XX Z przymrużeniem oka
Przede wszystkim zaś praca Perry'ego po raz kolejny uświadamia mi jak misternym dziełem jest Władca Pierścieni. I jest to chyba jej największy atut.
Powrót do góry
 
 
Angbor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 31 Paź 2009
Wpisy: 41
Skąd: Historical laboratory


Wysłany: 26-04-2011 20:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Do lektury tej książki podchodziłem z bardzo mieszanymi uczuciami. Już podczas oglądania jej w księgarnia zauważyłem bardzo rażące błędy (np. ten dotyczący odwzorowania Śródziemia na mapie Europy), co jeszcze bardziej pogłębiło mój pesymistyczny stosunek do tej publikacji.

Kolejnym problemem było podporządkowanie tej publikacji. Czy można uznać ją za poradnik czy może przewodnik?

Jednak po przeczytaniu książka nie okazała się wcale taka zła. Znalazłem jescze kilka mniejszych błędów (o których wspomina mój poprzednik), ale końcowy obraz jest nawet dobry. Dla mnie najważnieszy był rozdział dotyczący kalendarza Shire'u, który ładnie uzupełnia wiadomości zawarte w dodatkach do WP. Widać, że autor wykonał masę czysto matematycznej roboty. I za to należy autora cenić. Ponadto książka będzie pomocna dla każdego czytelnika WP, który będzie czytał to dzieło po raz pierwszy - pozwala zorientować się w czasem trudnej do uchwycenia akcji i dodatkowo rozwiewa różnorakie wątpliwości dotyczące wyprawy Drużyny Pierścienia.

Polecam, nie tylko młodym czytelnikom prozy Tolkiena! Jestem za Jestem za Jestem za
(niech nikt nie próbuje wykorzystywać tej publikacji jako streszczenia!)

Dodatkowo mam małe pytanie: kim z zawodu jest autor?
Powrót do góry
 
 
Dziki człowiek z lasu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2004
Wpisy: 90
Skąd: obecnie Radomsko


Wysłany: 13-10-2013 20:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie czytam. I nie podoba się Jestem przeciw

Książka, jak dla mnie, ma jeden duży plus - są to różne nawiązania do literatury światowej, wskazówki, skąd dane słówko zostało zaczerpnięte.

Ale odrzuca mnie i irytuje niezmiernie napuszony styl, w jakim jest napisana. Podkreślanie co chwilę, jakie to wiekopomne dzieło. W moim odczuciu wyolbrzymianie pewnych wątków aż do absurdu połaczone z wodolejstwem i pustosłowiem. Tłumaczenie, co Tolkien "miał na myśli". Przykład ze str. 133:

Michael W. Perry napisał(a):
Tolkien zabiera nas teraz w podróż w przeszłość. Stary Las jest miejscem, w którym działają działają moce zła z czasów Pierwszej Ery. Przetrwał on w tym miejscu, niczym jakiś przedstawiciel archaicznego gatunku, który żyje wciąż w odizolowanej górskiej dolinie. W bardzo podobny sposób Kurhany są miejscem występowania zła z czasów Drugiej Ery. Mimo to współczesne im złe moce, którym hobbici musza stawić czoło, sa tak straszliwe, że bohaterowie decydują się na wędrówkę przez Stary Las i Kurhany. Tolkien sugeruje nam że nigdy wcześniej w Śródziemiu nie doszło do takiej kulminacji zła.


Może irracjonalnie, ale irytują mnie także przypuszczenia, co dana osoba mogła robić danego dnia, gdy praktycznie brak jakichkolwiek ku temu przesłanek.

No nie podoba się Język

Edit: Ot, taki smaczek na marginesie tego "dzieła" Jestem rozwalony
Michael W. Perry napisał(a):
Gdy zatem kogoś zabija Balrog (tak jak Glorfindela czy gandalfa), to zabity nie musi pozostać umarły - ciekawe spostrzeżenie


Zdziwienie Tiaaaa Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!!

Ciekawe to jest to, na co się jeszcze tu nadzieję Język

_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Temat: Michael W. Perry, "Klucz do Tolkiena" (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.