Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Na kogo głosowałby Frodo? esej z tygodnika Forum. (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lastiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 04 Gru 2001
Wpisy: 69
Skąd: Samodzielne Księstwo Brzostek


Wysłany: 23-09-2003 17:55    Temat wpisu: Na kogo głosowałby Frodo? esej z tygodnika Forum. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

http://tygodnikforum.onet.pl/1132963,0,5612,927,artykul.html

Esej poswiecony politycznym akcentom twórczośći J.R.R. Tolkiena.

Na kogo głosowałby Frodo?



Czy Tolkien jest lewicowy? A może prawicowy? Od lat ideolodzy obu obozów usiłują przywłaszczyć sobie tego niezrównanego mistrza fantasy.





2.09.2003


Trzydzieści lat temu, 2 września 1973 roku, zmarł John Ronald Reuel Tolkien, autor "Władcy pierścieni", jednej z najpopularniejszych powieści XX wieku. Początkowo sława pisarza nie wykraczała poza elitę intelektualistów oraz grono fanów jego twórczości - grupę dość ezoteryczną, operującą językiem niezrozumiałym dla niewtajemniczonych. Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat ekranizacja arcydzieła pisarza przyniosła mu pośmiertnie niebywały rozgłos. O Tolkienie jako zjawisku opowiadają Lucio Del Coerso i Paolo Pecere, autorzy eseju "L'anello che non tiene" (Za luźny pierścień).

Co skłoniło was do napisania tego eseju?

Pomysł przyszedł nam do głowy ubiegłej jesieni, parę miesięcy przed premierą filmu nakręconego na podstawie "Władcy pierścieni". Zauważyliśmy na murach miasta plakaty partii i organizacji politycznych, pełne odniesień do Tolkiena oraz symboli z jego języka. Na przykład "Głębokie korzenie nie zamarzają" - to hasło zaczerpnięte z "Władcy pierścieni". Zjawisko nasiliło się tuż przed wejściem filmu na ekrany. We wszystkich gazetach spotykało się tytuły typu: "Tolkien i prawica" albo "Czy człowiek lewicy może czytać Tolkiena?", a w księgarniach pojawiły się eseje proponujące czytelnikom różne klucze interpretacyjne "Władcy pierścieni" - spirytualistyczny, ultrakatolicki i symboliczny.

Choć Tolkien podoba nam się od czasów licealnych, nigdy nie przeszło nam przez myśl, by w jego twórczości można było dostrzec tego rodzaju implikacje polityczne i doktrynalne. Zaczęliśmy więc zbierać informacje i materiały; aby lepiej poznać to zjawisko, sięgnęliśmy też po pisma teoretyczne Tolkiena oraz korespondencję, aby odtworzyć poetykę pisarza i skonfrontować ją z tym, co proponują jego najnowsi interpretatorzy.

"Władcę pierścieni" stale poddawano wypaczającym to dzieło interpretacjom. Dlaczego, waszym zdaniem, podobny los nie spotkał takich głośnych epopei fanta-styczno-naukowych jak "Gwiezdne wojny" lub "Star Trek"?

Książka budzi większe zaufanie niż inne narzędzia masowego przekazu. Grupa polityczna, która powoływałaby się na walory jakiegoś filmu, naraziłaby się na śmieszność. Jeśli chodzi o polityczne przywłaszczanie sobie Tolkiena przez pewne kręgi prawicowe, należy zauważyć, że we Włoszech wiąże się to z wyraźnym odrzuceniem idei oświeceniowych i historycyzmu, z zafascynowaniem wszystkim co irracjonalne oraz głęboką nieufnością do technologii. Stąd umiłowanie epok rzekomo "nieskażonych" i "nieprzeniknionych", jak średniowiecze.

W USA natomiast nastąpiło coś przeciwnego. Za oceanem radykalny kult postępu technicznego wyznają republikanie, czyli prawica, podczas gdy amerykańska lewica krytykuje nowoczesne społeczeństwo jako wyobcowane, zubożone moralnie w wyniku dominacji techniki. W rezultacie "Władca pierścieni" stał się punktem odniesienia dla kultury hipisowskiej tak dalece, że w pochodach pacyfistów często można było zobaczyć hasło "Frodo lives" (Frodo żyje). Frodo, jak wszyscy pamiętamy, to hobbit, któremu powierzono pierścień.

Jak to możliwe, by tę samą powieść wykorzystywały do swych celów antagonistyczne grupy polityczne?

"Władcą pierścieni" łatwo manipulować jako książką apolityczną i bardzo odległą od współczesnej rzeczywistości. A zważywszy, jaką cieszy się popularnością, nietrudno pojąć, dlaczego zawsze uchodziła za znakomitą podstawę do propagowania najrozmaitszych ideologii.

Akcja "Władcy pierścieni" dzieje się w średniowieczu. Sprzyja to mistycznym i moralizatorskim interpretacjom.

Umiejscowienie akcji w średniowieczu - lub raczej zmyślonym średniowieczu - to częste zjawisko u pisarzy angielskich epoki wiktoriańskiej. Jednak w różnych przypadkach ten zabieg artystyczny idzie w parze z różnymi poglądami. We "Władcy pierścieni" o wyborze czasu akcji nie decydowały względy ideologiczne. Tolkien nie zamierza czynić użytku z motywów etycznych właściwych kulturze średniowiecznej ani rozpowszechniać idei doskonałego społeczeństwa chrześcijańskiego, choć z chrześcijaństwa czerpie swe najbardziej wzniosłe poglądy.

W swej pracy staracie się przywrócić Tolkiena tradycji literackiej, do której należy, ale jednocześnie podkreślacie szczególny charakter tego utworu w obrębie gatunku.

"Władcę pierścieni" można uznać za XX-wieczną kontynuację trendu powieściowego, który w literaturze angielskiej nigdy nie wygasł, od kiedy na początku XIX wieku ruch romantyczny - przeciwstawiając się klasycyzmowi - wskrzesił średniowiecze i folklor nordycki. W opisach królestwa elfów, Lothlorien, miejsca ponadczasowego, ozłoconego słońcem, pobrzmiewają nuty późnoromantyczne: przywodzą na myśl miejsca wykreowane przez wyobraźnię poetycką Yeatsa i Swinburne'a.

A królowa elfów, Galadriel, tajemnicza istota o subtelnej urodzie, jest jakby wyjęta z obrazu XIX-wiecznego malarza angielskiego pochodzenia włoskiego, Dantego Gabriela Rossettiego. Przejście przez podziemną krainę Moria nosi piętno pewnego rodzaju "gotyckiego" romantyzmu.

A pod jakim względem Tolkien odbiega od swych XIX- wiecznych wzorców?

Związki z tradycją nie przeszkadzają Tolkienowi w kreowaniu świata fantastycznego, jedynego w swoim rodzaju: od poprzedników odróżnia go styl "realistyczny" i pseudohistoriograficzna dokładność w opisie szczegółów. Ponadto, we "Władcy pierścieni" daje się odczuć pewne napięcie między dwoma przeciwstawnymi sposobami kreowania literatury. Z jednej strony elementy romantyczne, tematy nieaktualne, a także metody narracji, złożoność wątków, spora objętość - wszystko to czyni z "Władcy pierścieni" dzieło typu "retro". Z drugiej strony te same elementy współistnieją z nowym stylem tworzenia literatury eskapistycznej, zaskakująco odległej od oryginalnego wzorca.

© L'Arena

_________________
Co Nas nie zabija, umacnia Nas. - Fryderyk Wilhelm Nietzsche
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 23-09-2003 19:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

artykuł jak artykuł ale te odpowiedzi pod spodem...Rece opadają...

poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 30-09-2003 19:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No cóż, Tallis, wypowiedzi w Internecie zbliżone są do słowa mówionego, a mówi się "co ślina na język przyniesie". Najzabawniejszy jest komentarz gościa, który twierdzi, że to "najgłupsza książka", a przczytał pół I tomu Uśmiech wściekły
Co do polityki to chyba dość dobrze znane są poglądy Tolkiena, więc trudno dyskutować o faktach. Inna sprawa, że książka żyje swoim życiem i Frodo nie musi mieć poglądów politycznych Mistrza Z przymrużeniem oka

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Villentretenmerth
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Cze 2003
Wpisy: 177
Skąd: Stąd ;)


Wysłany: 30-09-2003 20:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja z reguły nie czytam wypowiedzi "forumowiczów" portali Pserwa -przestałem, kiedy zauważyłem, że (prawie) zawsze któryś z pacanów wypowie się "Balcerowicz musi odejść" albo rzuci erotyczną propozycją co za nudy ; a dwie trzecie pozostałych pisze na poziomie przedszkolaka, który udaje starszego od się Ble Ble ;D
I Wam polecam to samo -szkoda zdrowia (psychicznego) i czasu Uśmiech Saurona ;D

_________________
Doppler zarzucił Villentretenmerthowi rasizm, szowinizm i brak elementarnego pojęcia o istocie dyskusji. Urażony Villentretenmerth przybrał więc na chwilę postać smoka, niszcząc trochę mebli i doprowadzając do ogólnej paniki.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 24-10-2003 22:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dis napisał(a):

Co do polityki to chyba dość dobrze znane są poglądy Tolkiena, więc trudno dyskutować o faktach. Inna sprawa, że książka żyje swoim życiem i Frodo nie musi mieć poglądów politycznych Mistrza Z przymrużeniem oka


Sa znane ale nie koniecznie respektowane przez pismaków. Mimo wszystko, co moznaby powiedziec o wolnosci wypowidzi itp...zdziebko nieeleganckie zdaje mi sie wykorzystywanie przez dziennikarza
znanych postaci - że tak powiem literacko-mitycznych (bo nie sa to postaci z literatury faktu lub z lit.zaangazowanej, o jasnych konotacjach ideologicznych wpisanych w nie na wejsciu) do wyartukułowania wlasnych pogladow na dorazne problemy polityczne. Frodo
zostal użyty do reklamy artykulu i to wszytko.
A tak BTW gadka w stylu, ze "USA niosa pierscien w imieniu planety"
- wprawdzie pochodzaca z innego, za to jeszcze "fajniejszego" artykułu, udowadniajacego glownie, ze fantasy to ogłupiajace opium dla mas, IMHO jest mocno kontrowersyjną i niezbyt zgadza mi sie z etyka dziennikarską. W swoim imieniu tamtemu panu autorowi powiedzialabym, ze USA nie tyle niosa pokornie Pierscien, co go bez opamietania używaja. Ale to detal.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Temat: Na kogo głosowałby Frodo? esej z tygodnika Forum. (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.