Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Posttolkienistyka. Co to takiego i czy w ogole istnieje? (Strona 4 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 26-11-2006 23:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A jeśli nie wszystkie fanfiki są posttolkienistyką? O co mi chodzi. Ano zapytałam o Jeskowa, bo dla mnie Jeskow jest post-tolkienistyką, gdyż przewraca cały świat do góry nogami. Ale imho nie każdy fanfik taki jest. I czy nie może być tak, że to co zaliczymy do tolkienistyki a co do post-tolkienistyki, nie powinno zależeć, nie tyle od gatunku - czy to fanfik, czy teatr, czy esej czy twórczość(odtwórczość, rekonstrukcja) lingwisytyczna, ale imho raczej od założeń autora - czy chce dany autor bardziej rekonstruować np słowa, mapy, migracje, obyczaje, religie itp na bazie tego co już wiemy i np napisze fanfik trzymający się kanonu i będący tylko takim wypełniaczem luk, pisząc coś co da się zmieścić w świecie Tolkiena, nie naruszając znacząco tego świata czy też, zrobi coś takiego, jak Kasiopea - zmieni bardzo ważny element świata, który wpływa na całą resztę historii albo Jeskow, który zrobił sobie swój świat tylko go nazwał po tolkienowemu, żeby było śmieszniej. Śmiech Złośliwy uśmiech Jeśli mamy np esej, który zajmuje się hmm...gdybologią ot, np taki sobie kiedyś pisałam pt "Czy Tolkienowi spodobałby się film"? To będzie to imo post-tolkienistyka, ale jeśli ktoś by napisał artykuł czy prace o, ja wiem, np uzbrojeniu armii dajmy na to Gondolinu z uwzględnieniem książkowego opisu wszystkich oddziałów i z całym aparatem i nazewnictwem faktycznego, fachowego
"militaroznawstwa" Uśmiech to imo byłaby to już tolkienistyka a nie post.
IMO to nie uprawiany gatunek - pisemny, obrazkowy, muzyczny czy teatralny różnicować powinien autorów na tolkienistów i posttolkienistów, ale zakres tematów leżacych na linii - od ścisłej rekonstrukcyjności aż, do czystej wody gdybaniny Uśmiech Adaptacje np teatralne, filmowe czy komiksowe będą tolkienistyką, ale z kolei parodia Władcy czy jakiegoś utworu, wystawiona, jako teatr, balet czy jakikolwiek fanowski teatrzyk, będzie post-tolkienistyką - bo to będzie zmiana klimatu świata z epickiego na komediowy, choć generalnie wydarzenia pozostaną takie same. Jak ktoś zilustruje np Dagor Bragollach, wymyślając stroje i broń i da armiom lasery albo fazery to będzie post, ale jeśli opierać się będzie na opisie Tolkiena to będzie to tylko tolkienistyka. IMHO Uśmiech
No, i wreszcie posttolkienistyka to nie jest, wtedy, gdy piszemy fanfiki a tolkienistyka, gdy piszemy "poważne" artykuły rekonstruujące - imo nie
- posttolkienistyka to jest wtedy, gdy w fanfiku Boromir przeżył a Frodo nie odpłynął zaś, tolkienistyka wtedy, gdy koniec obu bohaterów jest kanoniczny.
Możliwe, ze namieszałam, ale ja, po przetrawieniu wszelkich wątków na ten temat, osobiście tak to rozumiem Uśmiech
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 26-11-2006 23:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hmmm... w myśl twoich rozważań, Tal, film PiDżeja to posttolkienistyka (bo dużo nazmieniał) a film Bakshiego to tolkienistyka; gdyż starał się, na miarę skromnych możliwości, oddać "ducha i literę" Jestem rozwalony
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 26-11-2006 23:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja jeszcze wrócę kilka wpisów do tyłu... Chciałbym podziękować M.L.-owi za szybką odpowiedź. Bardzo się cieszę, że udało nam się dojść do pełnego porozumienia. W Simbelmynë i Gwaihirze będziemy odwoływać się do tej właśnie systematyzacji. Opracował ją M.L., a ja dodałem tylko kilka elementów, które pozwoliły pogodzić dwie, do niedawna konkurencyjne podziały.

M.L., jeszcze raz wielkie dzięki! chwała wam, chylę czoła, dzięki

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-11-2006 13:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Proszę Galadhornie, tylko nie wiem, czy to koniec, bo Tallkis zwróciła uwagę na ważny problem.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
A jeśli nie wszystkie fanfiki są posttolkienistyką? O co mi chodzi. Ano zapytałam o Jeskowa, bo dla mnie Jeskow jest post-tolkienistyką, gdyż przewraca cały świat do góry nogami. Ale imho nie każdy fanfik taki jest.

Dlaczego dla mnie kazdy fanfik jest posttolkienistyka? (co bynajmniej nie jest dla mnie terminem deprecjonującym)

Otoz dlatego, ze każdy fanfik nawet najlepszy, najwierniejszy przekqazowi Tolkiena, zawier jakies elemety przetworzone, lub pochadzace od autora fanfiku i z tego względu zmienia istniejący świat przedstawiony, na potrzeby danego utworu.

Cytat:
I czy nie może być tak, że to co zaliczymy do tolkienistyki a co do post-tolkienistyki, nie powinno zależeć, nie tyle od gatunku - czy to fanfik, czy teatr, czy esej czy twórczość(odtwórczość, rekonstrukcja) lingwisytyczna, ale imho raczej od założeń autora


Do jakiegos stopnia masz rację. Można napisac powazny esej ktory będzie posttolkienistyczny. Każda, nawet najbardziej drobiazgowa historia świata przedstaiwonego, ma w jakimś stopniu charakter posttolkienistyczny.

Ba posttolkienistyka będzie neo-sindarin, czy neo-quenya, bo jest to dopisanie się do dzieła Tolkiena. Twórcze potraktowanie jego dziela. Może jestem zbyt radykalny, ale ciesze się, ze zadalaś to pytanie, bo zacząłem sie zastanawiac, czy schemat który zamieścił Galadhorn nie powinien raczej wyglądać w ten sposób:

    Tolkienistyka
    Całokształt twórczości powstałej z inspiracji dziełami J.R.R. Tolkiena, zarówno mającej charakter naukowy, popularnonaukowy czy quasi-naukowy, jak i literackiej, filmowej, malarskiej czy ogólnie rzecz ujmując artystycznej (wg A nr 1, str. 24). Dzieli się ona na:

    • Tolkienologię lub Tolkienistykę naukową lub Badania tolkienistyczne
      Każda naukowa analiza, która przyczynia się do pogłębienia naszej znajomości dzieła, procesu twórczego, inspiracji, motywacji i sposobu pracy Tolkiena (wg A nr 1, str. 36). Możemy tu wydzielić (wg podziału redaktorów Mallorna)

      • Studia Tolkienowskie
        Studia nad dziełem i życiem J.R.R. Tolkiena.

      • Studia nad Śródziemiem
        Studia nad Tolkienowskim światem przedstawionym.

    • Posttolkienistyka
      Każde dzieło rozwijające, reinterpretujące lub kontynuujące dzieło J.R.R.Tolkiena, czyli tworzenie apokryfów, "dalszego ciągu" w świecie Ardy. Wszelka dzialalność okołotolkienowska, która opiera się wprawdzie na zasadach świata literackiego J.R.R. Tolkiena, ale jest w zasadzie fantazją fanów

  • Tolkienistykę nienaukową
    Reszta nienaukowej twórczości miłośników Tolkiena.
[/list]


Ale to tylko propozycja modyfikacji.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 27-11-2006 13:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
A jeśli nie wszystkie fanfiki są posttolkienistyką? O co mi chodzi. Ano zapytałam o Jeskowa, bo dla mnie Jeskow jest post-tolkienistyką, gdyż przewraca cały świat do góry nogami. Ale imho nie każdy fanfik taki jest.

Dlaczego dla mnie kazdy fanfik jest posttolkienistyka? (co bynajmniej nie jest dla mnie terminem deprecjonującym)

Otoz dlatego, ze każdy fanfik nawet najlepszy, najwierniejszy przekqazowi Tolkiena, zawier jakies elemety przetworzone, lub pochadzace od autora fanfiku i z tego względu zmienia istniejący świat przedstawiony, na potrzeby danego utworu.

Cytat:
I czy nie może być tak, że to co zaliczymy do tolkienistyki a co do post-tolkienistyki, nie powinno zależeć, nie tyle od gatunku - czy to fanfik, czy teatr, czy esej czy twórczość(odtwórczość, rekonstrukcja) lingwisytyczna, ale imho raczej od założeń autora


Do jakiegos stopnia masz rację. Można napisac powazny esej ktory będzie posttolkienistyczny. Każda, nawet najbardziej drobiazgowa historia świata przedstaiwonego, ma w jakimś stopniu charakter posttolkienistyczny.

Ba posttolkienistyka będzie neo-sindarin, czy neo-quenya, bo jest to dopisanie się do dzieła Tolkiena.
Celowo skopiowałem spory kawałek. Do ostatniego, wyróżnionego zdania należy dodać: bez jego zgody i wiedzy. Kluczowym czynnikiem odróżniającym tolkienistykę od "post" jest jego akceptacja na włączenie jakiegoś "dzieła artystycznego" (obojętne, czy będzie to wiersz, fanfik, mapa/rysunek czy kawałek muzyki) do "kanonu Śródziemia". Przykładowo rysunki Pauliny Baynes będą tolkienistyką, bo JRRT włączył je osobiście do swojego Hobbita czy Farmera Gilesa, natomiast rysunki Kasiopei "post", bez względu na to, jak wielka rzesza odbiorców uznałaby je za "lepsze". Tu kończy się stanowisko "ściśle ortodoksyjne". Bo ortodoksi nie chcą uznać, że John Ronald przekazał prace nad Śródziemiem w ręce syna i nawet Silmarillion z 1977 traktują jako posttolkienistykę Pserwa Niemniej jednak Christofer to także dzieło Tolkiena (no, może akurat nie rąk Pserwa ) i ma pełne prawo do podejmowania decyzji, co jest tolkienistyką. Na tej zasadzie musimy tu zaliczyć np. "Atlas of Middle-Earth" Fonstad, bo zyskał takowe imprimatur (chociaż mnie osobiście niektóre z koncepcji tych map wydają się ponaciągane).

Jak widzicie z powyższego, moje stanowisko jest dość mocno ortodoksyjne (pod względem nazewnictwa Pserwa ). Ale nie musi być obligatoryjne dla wszystkich.

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 27-11-2006 14:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tworzenie neo-quenyi czy neo-sindarinu też uznaję za posttolkienistykę. I raczej wolałbym pozostać przy pierwszym zaproponowanym podziale. Posttolkienistyka może być częściowym efektem tolkienistyki naukowej (jak dobre fanfiki czy neo-języki), jednak zawsze będą to "apokryfy", które wyraźnie stoją poza dziełem Tolkiena.
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 27-11-2006 18:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dobrze. Nie wnikam w to bardziej, bo się nie znam. Uśmiech oops, zawstydzenie Każdy ma swój podział i ok. Uśmiech Ale muszę powiedzieć, że do tego wątku, choć czytałam podobne artykuły i wypowiedzi to, jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy takie myślenie o tolkienistyce, jako o dziedzinach, naukowych, niby-naukowych i całkiem nie naukowych, które mogą się jeszcze dodatkowo dzielić. Po prostu takie dzielenie włosa na czworo jest dla mnie nieco, wybaczcie, jałowe. Wiedziałam, że istnieje rozmaita twórczość
- językowa, literacka, historyczna, plastyczna i muzyczna, ale to mi wystarczało. Sama oczywiście wyróżniałam utwory tej, fanowskiej twórczości, w których jest więcej Tolkiena i, w których jest więcej
autora-fana. To jedyny podział, jaki był dla mnie wyraźny, ale on nijak nie wpływał na tworzenie dalszej typologii czy inszych odmian. A imo ten podział jest czymś płynnym i, dla każdego odbiorcy będzie kwestią mocno osobistą, gdzie wyznaczy sobie granicę, czego dla takiego odbiorcy będzie więcej. Dla mnie ten podział można nazwać tolkienistyką i posttolkienistyką, gdzie jest mniej lub więcej dodatków ze strony dzisiejszego autora. Ale imo zarówno w tolkienistyce jak i w post, można znależć każdy rodzaj, gatunek, i imo każde dzieła; plastyczne, literackie, muzyczne, filmowe i teatralne oraz artykuly i eseje. Imo w tym, moim wyroznianiu idzie bardziej o stopien wykorzystania kanonu, na jakim sie opiera fan, czy badacz. Albo o stopien wykrzystania kanonu, o ile jest go wystarczajaco duzo, nie tylko na ile się chce, ale na ile sie da na nim opierac.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 644
Skąd: Chodzież


Wysłany: 27-11-2006 18:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tym bardziej, że o podziale opartym na "stopniu procentowym Kanonu w fanfiku" można powiedzieć wszystko, ale IMHO nie to, że jest wyraźny. A w związku z tym nie jest niestety przydatny do dyskusji (jedynie z szufladkowaniem własnym).
_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Posttolkienistyka. Co to takiego i czy w ogole istnieje? (Strona 4 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.