Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: Posttolkienistyka. Co to takiego i czy w ogole istnieje? (Strona 1 z 6)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-06-2003 23:45    Temat wpisu: Posttolkienistyka. Co to takiego i czy w ogole istnieje? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiele osob tutaj dość, czesto posługuje się teminem posttolkienistyka, na określenie róznych przejawów zainteresowania tolkienowskim uniwersum, zwykle tych "mniej poważnych" (zależy jeszcze kto używa tego terminu).
Jednocześnie jednak tak na prawdę brak jasnej definicji tego zjawiska.

Galadhorn napisał(a):
Wprawdzie jest to już posttolkienistyka w tym sensie, że dotyczy naszych własnych kreacji wokółtolkienowskich, ale to przecież prawdziwe wyzwanie.


Taka jest jedna z mozliwych definicji. Choc dla mnie osobiście to co opisuje Galadhorn to fanfiction, a nie posttolkienistyka.
Jakie sa wasze opinie, czym wedlyug was, jest albo nie jest posttolkienstyka? Czy w ogóle istnieje? Jaka jest jej relacja wobec tolkienistykki? A może to to samo?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 04-06-2003 00:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

IMO mozna to tak okreslic, ze "fanfiction" to jest posttolkienistyka literacka, czy plastyczna.
Jest jakas posttolkienistyka teoretyczna, w sensie pisania recenzji,
esejow, prac naukowych, a jest tez posttolkienistyka "w dzialaniu"
w praktyce - czyli fanfiction. Tak jak jest sztuka i jest historia i teoria sztuki.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-06-2003 06:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Posttolkienistykę definiuję tak jak przyjęło się to (chyba za sprawą T.A. Olszańskiego) już od wielu lat w Sekcji Tolkienowskiej. Terminem tym zazwyczaj obejmuję wszelką działalność wokółtolkienowską, która opiera się wprawdzie na zasadach świata literackiego J.R.R. Tolkiena, ale jest w zasadzie fantazją fanów. Zalicza się tutaj np. tworzenie tolkienowskich fanfików, rozwijanie dziejów dalszych Er itd.

W odróżnieniu od tak rozumianej posttolkienistyki tolkienistyka to dla mnie krytyka dzieła Profesora Tolkiena, analiza źródeł mitologicznych, filozoficznych itd. - a w zasadzie wszelkie badania biograficzne i literackie dotyczące Tolkiena i jego książek.

Oczywiście to tylko jedna z propozycji. Inni - jak M.L. - stosują inne definicje. Najważniejsze jest to, żeby w dyskusji zawsze pamiętać o rozbieżnościach terminologicznych, bo może dojść do niepotrzebnych nieporozumień.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-06-2003 16:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a):
Oczywiście to tylko jedna z propozycji. Inni - jak M.L. - stosują inne definicje. Najważniejsze jest to, żeby w dyskusji zawsze pamiętać o rozbieżnościach terminologicznych, bo może dojść do niepotrzebnych nieporozumień.

Jako głupi humanista, mam świadomość jednego, że zjawiska którymi sie zajmujemy powinniśmy możliwie najdokładniej zdefiniować. Nie wystarczy świadomość rozbieżności terminologicznych. To o wiele za mało, bez wmiarę dokładnej i powszechnie akceptowanej definicji zjawisk, nie ma możliwości porozumienia, czy tym bardziej dyskusji. Więc nie chodzi o to, by każdy mial swoją definicję, ale o to według jakich kryteriów definiować posttolkienistykę, i czy w ogóle istnieje taka potrzeba.

Cytat:
Posttolkienistykę definiuję tak jak przyjęło się to (chyba za sprawą T.A. Olszańskiego) już od wielu lat w Sekcji Tolkienowskiej. Terminem tym zazwyczaj obejmuję wszelką działalność wokółtolkienowską, która opiera się wprawdzie na zasadach świata literackiego J.R.R. Tolkiena, ale jest w zasadzie fantazją fanów. Zalicza się tutaj np. tworzenie tolkienowskich fanfików, rozwijanie dziejów dalszych Er itd.

Tylko, że to zjawisko ma juz swój termin - fanfiction. Wszystko jedno czy fanfiction nadamy formę literacką, czy quasi-naukową, to nadal fanfiction.

Cytat:
W odróżnieniu od tak rozumianej posttolkienistyki tolkienistyka to dla mnie krytyka dzieła Profesora Tolkiena, analiza źródeł mitologicznych, filozoficznych itd. - a w zasadzie wszelkie badania biograficzne i literackie dotyczące Tolkiena i jego książek.


Pieknie, pozornie wszystko jasne. Ale pojawia się pytanie, gdzie przebiega granica między tymi dwoma zjawiskami. A może nie da się jej wytyczyć?
A na konkretnych przykładach: czy książka TAO to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?
Czy studia nad językami tolkienowskimi, to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?
Czy rekonstruowanie chronologii II Ery to posttolkienistyka, czy nie?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-06-2003 16:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
A na konkretnych przykładach: czy książka TAO to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?

Analiza dzieła Tolkiena - tolkienistyka.

Cytat:
Czy studia nad językami tolkienowskimi, to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?

Analiza dzieła Tolkiena - tolkienistyka

Cytat:
Czy rekonstruowanie chronologii II Ery to posttolkienistyka, czy nie?

Jeżeli jest to analiza dzieła Tolkiena, jeżeli taka rekonstrukcja oparta jest o pisma profesora - tolkienistyka. Jeżeli dopisywanie własnych wyobrażeń o Drugiej Erze - posttolkienistyka.

U nas w Simbelmynë kryteria były zawsze dość jasne. Wszystko co publikowaliśmy było w 99% tolkienistyką wg podanej przeze mnie definicji. Działalność Loży Tolkienowskiej z Krakowa czyli tworzenie dalszego ciągu Opowieści było odbierane przez nas jako posttolkienistyka.

Zgadzam się, że konieczne jest jasne zdefiniowanie tych terminów. Ale wątpie żeby można było kiedyś dojść do jedności definicyjnej w gronie tolkienologów, którzy - jak typowi humaniści - operują bardzo różną nomenklaturą. Czy jest to potrzebne? Czy nie wystarczy wyjaśnienie na początku danej pracy definicji używanych terminów?

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Lis 2001
Wpisy: 292
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 04-06-2003 17:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn podał chyba najlepszą definicję tego czym jest posttolkienistyka
Galadhorn napisał(a):

Terminem tym zazwyczaj obejmuję wszelką działalność wokółtolkienowską, która opiera się wprawdzie na zasadach świata literackiego J.R.R. Tolkiena, ale jest w zasadzie fantazją fanów. Zalicza się tutaj np. tworzenie tolkienowskich fanfików, rozwijanie dziejów dalszych Er itd.

Powinna być dla wszystkich jasna i opisywać to co tolkienistyką jest (cała reszta). Jeśli więc przykładowo piszesz fanfik dziejący się np. w Trzeciej Erze to jest to fanfiction w ramach posttolkienistyki (zresztą nie ma czegoś takiego jak fanfiction w ramach tolkienistyki, bo każdy element nie będący oryginalną kreacją Tolkiena jest właśnie posttolkienistyką np. film Jacksona i wiele rzeczy z nim związanych jest w dużej mierze posttolkienistyką).

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-06-2003 21:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a):
Zgadzam się, że konieczne jest jasne zdefiniowanie tych terminów. Ale wątpie żeby można było kiedyś dojść do jedności definicyjnej w gronie tolkienologów, którzy - jak typowi humaniści - operują bardzo różną nomenklaturą. Czy jest to potrzebne? Czy nie wystarczy wyjaśnienie na początku danej pracy definicji używanych terminów?

Tom Goold napisał(a):
Powinna być dla wszystkich jasna i opisywać to co tolkienistyką jest (cała reszta).


To nie do końca tak. Wbrew pozorom i sugestiom niektorych ścisłych, nomenklatura, która posługuja się humaniści, jest dośc jednolita. Definicje heraldyki, genealogii, historiografii, sfragistyki i wielu innych dziedzin, czy zjawisk sa raczej jasne i konkretne.
Oczywiście wypracowanie jednolitej i w miarę powszechnie akceptowanej definicji, nie jest proste, ale czy tylko dlatego powinniśmy z takich prób rezygnować?
Zgoda wstęp terminologiczny, jest zawsze przydatny i mile widziany. Jest tez jakimś rozwiązaniem problemu.

Tom Goold napisał(a):
Jeśli więc przykładowo piszesz fanfik dziejący się np. w Trzeciej Erze to jest to fanfiction w ramach posttolkienistyki (zresztą nie ma czegoś takiego jak fanfiction w ramach tolkienistyki, bo każdy element nie będący oryginalną kreacją Tolkiena jest właśnie posttolkienistyką np. film Jacksona i wiele rzeczy z nim związanych jest w dużej mierze posttolkienistyką).

Świetnie, bardzo mi się podoba ta wypowiedź, choc wykorzystam ją nie koniecznie zgodnie z intencjami Toma. Spox Język
Warto zwrócić uwagę, zwłaszcza na ten fragment wypowiedzi Toma:
każdy element nie będący oryginalną kreacją Tolkiena jest właśnie posttolkienistyką

Galadhorn napisał(a):
M.L. napisał(a):
A na konkretnych przykładach: czy książka TAO to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?

Analiza dzieła Tolkiena - tolkienistyka.


Zgoda jest to analiza dzieła Tolkiena, ale wiele interpretacji bazuje raczej na poszlakach niż pewnikach. Na, nazwijmy to wiedzy pozaźródłowej o Tolkienie, a nie na stwierdzeniach zawartych w jego utworach.

Galadhorn napisał(a):
M.L. napisał(a):
Czy studia nad językami tolkienowskimi, to posttolkienistyka, czy tolkienistyka?

Analiza dzieła Tolkiena - tolkienistyka


Znowu, doskonale, ale znowu małe ale. Jak pisze Bill Welden "Odpowiedź na pytanie, czy jakieś słowo czy konstrukcja gramatyczna jest 'właściwą quenya', okazuje się tym bardziej niepewna, im więcej wiemy o procesie twórczym Tolkiena."
Co to ma wspólnego z naszymi rozwazaniami. Ano to, że normy tworzone przez tolkienowskich lingwistów, sa w jakieś mierze zewnętrznymi (pozatolkienowskimi) strukturami, pozwalającymi łaczyć chronologicznie odległe od siebie i często sprzeczne wersje poszczególnych langów.

Galadhorn napisał(a):
M.L. napisał(a):
Czy rekonstruowanie chronologii II Ery to posttolkienistyka, czy nie?

Jeżeli jest to analiza dzieła Tolkiena, jeżeli taka rekonstrukcja oparta jest o pisma profesora - tolkienistyka. Jeżeli dopisywanie własnych wyobrażeń o Drugiej Erze - posttolkienistyka.

Świetnie. Tu wlaściwie nie mam nic do dodania, poza pytaniem: Jakie musza byc proporcje elementów tolkienowskich i pozatolkienowskich by zakwalifikować taką chronologię, jao tolkienistykę, lub posttolkienistykę?

W żadnym z tych trzech wypadkow, nie zamierzam nikogo krytykować, ani kwetionować niczyich ustaleń, natomiast chcę zwrócić uwagę, że w każdym z tych przypadków mamy do czynienia, w większym lub mniejszym stopniu, z sytuacją gdy jakaś część ustaleń, założeń, czy koncepcji, nie jest oryginalną kreacją Tolkiena, a pochodzi od danego autora i jego wiedzy poza-tolkienistycznej, czy to teologicznej, czy lingwistycznej, czy tez historycznej. (Co zresztą zupełnie normalne w przypadku opracowń, w tym wyopadku tym bardziej, że mamy do czynienia z mnóstwem luk, ktore siłą rzeczy musza być uzupelniane naszymi spekulacjami)
Czyli według słów Toma, w każdym z powyższych przypadkow, mamy do czynienia, w jakimś stopniu przynajmniej, z posttolkienistyką.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia:
Tom Goold napisał(a):
Jeśli więc przykładowo piszesz fanfik dziejący się np. w Trzeciej Erze to jest to fanfiction w ramach posttolkienistyki

Po co tu w ogole mieszac posttolkienistykę. Fanfik to fanfik, z założenia czerpiąc z oryginalnego dzieła, stara sie je uzupelnic lub poszerzyć.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-06-2003 22:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Po co tu w ogole mieszac posttolkienistykę. Fanfik to fanfik, z założenia czerpiąc z oryginalnego dzieła, stara sie je uzupelnic lub poszerzyć.

Dlatego używamy tu terminu postolkienistyka, ponieważ wg naszej definicji fanfik to właśnie posttolkienistyka.

Jeszcze raz - oto definicje przyjęte w Simbelmynë i w Gwaihirze:

TOLKIENISTYKA - badanie biografii i dzieła Tolkiena z użyciem warsztatu badawczego literaturoznawcy, lingwisty, historyka, politologa itd.

POSTTOLKIENISTYKA - tworzenie "dalszego ciągu" w świecie Ardy.

M.L. napisał(a):
Wbrew pozorom i sugestiom niektorych ścisłych, nomenklatura, która posługuja się humaniści, jest dośc jednolita.

Wbrew pozorom i sugestiom M.L.'a nomenklatura, którą posługują się niektóre nauki humanistyczne - np. socjologia i politologia - jest bardzo niejednolita. To stan typowy dla wielu nauk - szczególnie gdy mamy do czynienia z różnymi "szkołami". Badacz ma obowiązek zwrócić w swojej pracy uwagę na tę różnorodność terminologiczną, chociaż dla potrzeb pracy badawczej musi ustalić jednolitą terminologię.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Posttolkienistyka. Co to takiego i czy w ogole istnieje? (Strona 1 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.