MumakiL Fandom PresSsss... Errata do fan. wyd. Silmarillionu
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka

#57:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dziękuję za odpowiedzi i za cytat. Przyznaję - oryginał także nie brzmi jednoznacznie, acz w mojej prywatnej opinii zawierające się w nim "he" daje większe pole manewru.

Oczywiście wzięłam pod uwagę, że być może nie przeczytałam tego ze zrozumieniem, ale spytane przy nadarzających się okazjach osoby, nie znające fabuły, bazując tylko na wersach z tej strony, zrozumiały tak samo.

Acz zaznaczam, także nie sugeruję tu, że to jakiś wielki błąd. Już przy tłumaczeniu prozy często pojawiają się problemy, a co dopiero poezja, gdzie i rym, i głoski muszą się zgadzać.

Co prawda z jednej strony to, który z braci okazuje się niedoszłym mordercą, wpływa dość znacząco na odbiór obydwóch postaci, jednak gdy teraz o tym myślę, to właściwie nie stanowi to żadnego problemu w chwili, gdzie książka nie występuje indywidualnie, a jako połowa całości (o czym łatwo zapomnieć, gdy tylko ta połowa stoi dumnie na półce). Wnioskując po spisie treści, tom pierwszy zawiera wersję prozą, a więc i jaśniejszy, niż w przypadku pieśni, opis wydarzenia.

Dzięki więc jeszcze raz za rozwianie wątpliwości.

#58:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To jest "problem" z poezją a zwłaszcza z jej tłumaczeniem, ważne są treść, forma, układ i wiele innych rzeczy. Siłą rzeczy tłumacz idzie na kompromisy, tym bardziej, że tłumaczenie jest właściwie własną interpretacją tekstu, gdyż musi uwzględnić nie tylko treść, narrację, ale także rymy, rytmy, i jeszcze parę innych czynników. Jestem wdzięczny Eilif za to tłumaczenie, bop to była cholernie ciężka robota.

#59:  Autor: Justka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zanim opublikuję listę błędów, które znalazłam, pragnę zaznaczyć, że bardzo doceniam i jestem wdzięczna twórcom "Silmarillionu" za ich pracę, wytrwałość i pasję. Nie mam wątpliwości, że dostałam do swych rąk skarb, prawdziwego białego kruka i czuję się z tego powodu wyróżniona i obdarowana. Chwała Wam za to, czego dokonaliście. Nawet pomijając całą stronę techniczną przedsięwzięcia, jego stopień trudności i rozmach, (które same w sobie mają ogromną wartość) zrobiliście po prostu dużo dobrego, a tym samym uszczęśliwiliście wielu ludzi. Dziękuję chwała wam, chylę czoła, dzięki .
A że zdarzyły się błędy, to normalne. Przy dziele o takiej objętości nie sposób było ich uniknąć. Wymienię wszystko, co znalazłam, żeby można było to poprawić w wydaniu jednotomowym.

s. 97: "Oto żeś się dowiedział nowin o Felagundzie"
Słowo żeś, o ile nie jest spójnikiem że z końcówką czasownikową , jest błędem według słowników poprawnej polszczyzny.
Rozumiem argumentację o przekładzie poetyckim i potrzebie zachowania rymu i rytmu, a jednak, podobnie jak w przypadku wymienionego przeze mnie wyżej oboje, razi mnie, gdy elfowie w swoich wypowiedziach popełniają błędy językowe. Myślę, że nawet bardziej niż ewentualne zakłócenie rytmu i rymu, ale to moje subiektywne odczucie Uśmiech.

s. 168: "Huor pojął za żonę Rianę, kuzynkę Morwen"
We wszystkich innych miejscach występuje polska wersja imienia - Morwena. To pewnie przeoczenie, albo literówka.

s. 262: "do Bar-erib, placówki leżącą jedynie o kilka staj na południe od Amon Rûdh"
Tu chyba nie muszę wyjaśniać, w czym jest problem. Musiało Wam to umknąć.

s. 299: W pierwszym i drugim akapicie występuje dużo powtórzeń. Słowa niegdyś i było powtarzają się tam po 3 razy.

s. 321: "- Łżesz - odparła Nienor"
Czasownik łgać jest słowem potocznym. Nie pasuje mi stylistycznie w wypowiedziach Eldarów i Edainów. Podany przeze mnie przykład nie jest jedynym. Znalazłam ten czasownik w tekście parę razy, ale wybrałam tylko jedno użycie.

s. 322: "Popatrzyła mu prosto w jego ślepia"
Za dużo zaimków. Brzmiałoby lepiej, gdyby jeden z nich usunąć.

s. 389: W trzecim i czwartym akapicie liczebnik wiele występuje dwa razy. Ale to drobiazg, bo wyrazy są od siebie oddalone o kilka zdań i mam wątpliwości, czy w ogóle o tym wspominać.

s. 348: "nie w sytuacji, kiedy nie jesteśmy pewni, czy nie jesteśmy ścigani"
Powtórzenie w jednym zdaniu.

s. 449: "Ich szczyty zwieńczone były ostrymi szpicami o końcach ostrych niczym igły"
Jak wyżej. Ponadto w tym akapicie niczym powtarza się w dwóch kolejnych zdaniach.

s. 490-491: "Ecthelion poluzował zapięcie hełmu i także napił się oraz obmył twarz. (...) W międzyczasie Tuor i Glorfindel oczyścili plac."
Możemy używać wyrażenia w międzyczasie, gdy coś dzieje się między jedną czynnością, a drugą. W powyższym przypadku lepsze byłoby tymczasem.

s. 505: "Tym niemniej jeden z takich patroli wypatrzył uciekinierów"
Tym niemniej jest kontrowersyjne. Językoznawcy zalecają używanie rodzimego niemniej zamiast tego rusycyzmu.

"Orły Thorondora spadły na orków, którzy wspięli się ponad ścieżkę. Ich szpony orały im twarze i ręce, a potem strącały ich na skały Thorn Sir"
Z tych dwóch zdań wynika, że orkowie dokonali samookaleczenia własnymi szponami, a potem te szpony strąciły ich na skały Z przymrużeniem oka.

s. 511 i 552: Na stronie 511 mamy formę Edaini, a na stronie 552 Edainowie. To formy oboczne?

s. 566: "Tę nazwę początkowo użyli"
Czasownik używać łączy się z dopełniaczem, nie z biernikiem. Zatem powinno być tej nazwy początkowo użyli.

"pochodzących z sindarinu albo bezpośrednio od Nadorów"
Zapewne chodzi o Nandorów.

s. 567: "Eldarowie nie napotkali żadnego z rodzajów i ras ludzi, aż długo po powrocie Noldorów do Beleriandu"
Nie rozumiem, co tłumacz miał na myśli. Nie wiem, czy chodzi o to, że Eldarowie nie napotkali ludzi dopóki Noldorowie nie wrócili do Beleriandu, czy o to, że Eldarowie spotkali ludzi dopiero długo po powrocie Noldorów. W każdym razie konstrukcja aż długo jest niegramatyczna.

s. 580: "W każdym bądź razie jest jasnym"
W każdym bądź razie powstałe być może ze skrzyżowania w każdym razie i bądź co bądź, nie uchodzi za poprawne. W tym przypadku powinno być w każdym razie.

s. 596: "W istocie powiada się, że Fëanor (...) nauczył się tego języka w większym stopniu, niż ktokolwiek inny przed nim W każdym względzie (...).
Zgubiła się kropka na końcu zdania.

s. 611: "osiemnaścioro elfów pomieszkiwało przez pewien czas ze sobą i nauczyli się wielu słów"
Podmiot osiemnaścioro elfów łączy się z orzeczeniem rodzaju nijakiego w liczbie pojedynczej. Zatem powinno być nauczyło się wielu słów.

s. 612: "Mam tylko dwunastu towarzyszy"
Wśród towarzyszy byli mężczyźni i kobiety. Zatem Imin ma dwanaścioro towarzyszy.

"a tam odnaleźli osiemnaście par Quendich, którzy wszyscy ciągle spali"
To dziwna konstrukcja. Myślę, że to wszyscy jest niepotrzebne. Samo którzy sugeruje, że wszyscy spali.

s. 634: "to byli oni jedynie okresami przedmiotami jego bezpośredniej myśli czy uwagi"
Potrzebowałam chwili zastanowienia, żeby zrozumieć o co chodzi. Myślę, że zdanie będzie bardziej czytelne, kiedy zamienimy okresami na okresowo.

s. 651: hasło Calaciryan, "eldarowie"
Chyba powinno być wielką literą.

s. 676: hasło Lôssim, "bo upadku Gondolinu"

s. 682: hasło nandorin, "ze szczep Nandorów"

s. 683: hasło Narog, "jedna z głównych rzek (...), mające swe źródła"

s. 703: hasło Wrzosowiska Nibin-noeg, "Taleth Dirnen"

To wszystko, co znalazłam. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za fantastyczną książkę chwała wam, chylę czoła, dzięki .


Ostatnio zmieniony przez Justka dnia 16-08-2017 10:39, w całości zmieniany 1 raz

#60:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bardzo dużo różnych rzeczy wyłapałaś, część z nich pewnie da się obronić, część trzeba by poprawić.
Jednak mnie też jeden błąd (w samej wypowiedzi) bardzo rzucił się w oczy...
Justka napisał(a) (zobacz wpis):
Z

s. 97: "Oto żeś się dowiedział nowin o Felagundzie"
Słowo żeś, o ile nie jest spójnikiem że z końcówką czasownikową , jest błędem według słowników poprawnej polszczyzny.
Rozumiem argumentację o przekładzie poetyckim i potrzebie zachowania rymu i rytmu, a jednak, podobnie jak w przypadku wymienionego przeze mnie wyżej oboje, razi mnie, gdy elfowie w swoich wypowiedziach popełniają błędy językowe. Myślę, że nawet bardziej niż ewentualne zakłucenie rytmu i rymu, ale to moje subiektywne odczucie Uśmiech.

#61:  Autor: ElringSkąd: Z daleka, nie wiem, z piekła czyli z raju WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Więc ja dorzucę jeszcze kilka rzeczy z części poetyckiej, z nadzieją, że uda się je poprawić w następnym wydaniu. Wymieniam tylko błędy, które mnie najbardziej bolą, czyli dotyczące archaicznej fleksji. Mało prawdopodobne, by ktoś poza mną je dostrzegł, a Tolkien, jako wybitny historyk języka, zasługuje na to, by przekłady jego prac były pod tym względem poprawne.

s. 119: nóż owy - prawidłowo: nóż ów.

s. 120: zań - prawidłowo: za nią ("zań" znaczy "za niego". Tylko i wyłącznie. Nie "za nią", "za nim", "za nimi" etc).

s. 127: nań - prawidłowo: na niej (jak wyżej - "nań" znaczy tylko i wyłącznie "na niego"). To samo na s. 95 - prawidłowo: na nią

s. 129: z oczy rozpłomienionymi - prawidłowo: z oczami lub z oczyma.

s. 129: z rozcapierzonymi skrzydła - prawidłowo: z rozcapierzonymi skrzydły (długo się zastanawiałam, co to znaczy, w końcu mnie olśniło: to miała być archaiczna forma narzędnika... Ale przecież ona nie jest tożsama z mianownikiem liczby mnogiej. Ma końcówkę -y (-i po "k", "g"), niezależnie od rodzaju rzeczownika.

s. 122: smukłymi ramiona - prawidłowo: smukłymi ramiony (jak wyżej). Lśniącymi oczy - prawidłowo: oczyma lub oczami.

s. 138: weń - prawidłowo: w nich

s. 140: nań - prawidłowo: na nich (por. wyżej).


Ostatnio zmieniony przez Elring dnia 17-08-2017 13:21, w całości zmieniany 1 raz

#62:  Autor: MablungSkąd: Piła WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Krótko:
Str. 201 "- Ach tak! - wykrzyknęła Sador". Powinno być "wykrzyknął".

#63:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Za uwagi dziękuję. Przydadzą się w wydaniu jednotomowym. Pewnie nie wszystkie uwzględnimy, ale te najbardziej rażące gramatycznie lub najbardziej ewidentne, wynikające z przeoczenia podczas korekty na pewno.

Łgania nie poprawię bo zostało użyte z premedytacją, jako archaizm i słowo niosące większy ładunek emocjonalny niż kłamać. Brzmi lepiej. Tak jak Krwawe Gody brzmią lepiej niż Czerwone Wesele.


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 16-08-2017 10:52, w całości zmieniany 1 raz

#64:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elring napisał(a) (zobacz wpis):
s. 119: nóż owy - prawidłowo: nóż ów.

No tak, ale wtedy nie będzie się rymowało.

I w takich sytuacjach mamy problem. Jak tłumaczy się tak długi rymowany utwór, to siłą rzeczy pojawiają się niedoskonałości i problemy z zachowaniem odpowiednich rymów i rytmów.

Strona 8 z 9

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group