MumakiL Fandom PresSsss... Errata do fan. wyd. Silmarillionu
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka

#1: MumakiL Fandom PresSsss... Errata do fan. wyd. Silmarillionu Autor: MeldagorSkąd: Warszawa Ursynów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
wydzielone z MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu
by elfy
-----------

Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia:
jaką decyzję podjęto w kwestii płciowości Dwóch (czy w tym kontekście raczej Dwojga) Drzew Valinoru?
O ile się nie mylę w Christopherowskim Silmarillionie Telperion był nim, a Laurelin była nią:
Cytat:
Therefore at the sixth hour of the First Day, and of all the joyful days thereafter, until the Darkening of Valinor, Telperion ceased his time of flower; and at the twelfth hour Laurelin her blossoming.
, ale w polskim tłumaczeniu tego nie uwzględniono (była kiedyś dyskusja o tym na Forumie).
btw., nie da się ukryć, że nasz ojczysty język jak chyba mało który nadaje się do ciągłego podkreślania tej różnopłciowości (bo poza czasownikami i zaimkami odmienianymi przez rodzaje mamy jeszcze specjalną klasę liczebników).
Jak będzie tym razem?

#2:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Szczerze pisząc nie pamiętam, czy uwzględniliśmy zróżnicowanie płci obu Drzew, będę musiał uważnie przejrzeć tekst. Ale możliwe, ze powieliliśmy w tym wypadku błąd Skibniewskiej. hmmmm... oops, zawstydzenie Smutek
Chociaż inna sprawa, że nie wiem czy zastosowanie rodzaju żeńskiego w stosunku do drzewa (bez nazwy gatunkowej) dobrze by brzmiało po polsku.

Ta Laurelin, ta Lurelina, ta Drzewo. Na pewno do zastanowienia.


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 20-09-2013 22:24, w całości zmieniany 1 raz

#3:  Autor: MelinirSkąd: Mar Vanwa Tyaliéva WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Szczerze pisząc nie pamiętam, czy uwzględniliśmy zróżnicowanie płci obu Drzew, będę musiał uważnie przejrzeć tekst. Ale możliwe, ze powieliliśmy w tym wypadku błąd Skibniewskiej. hmmmm... oops, zawstydzenie Smutek


Niestety, sprawdziłam, przeoczyliśmy to zróżnicowanie w tłumaczeniu Smutek .

#4:  Autor: MeldagorSkąd: Warszawa Ursynów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Chociaż inna sprawa, że nie wiem czy zastosowanie rodzaju żeńskiego w stosunku do drzewa (bez nazwy gatunkowej) dobrze by brzmiało po polsku.
Ta Laurelin, ta Lurelina, ta Drzewo. Na pewno do zastanowienia.

Troszkę pociągnę ten offtop Język .
Akurat w tym wypadku nie byłoby problemu, gdyż mamy w języku polskim słowo, które funkcjonuje w bardzo podobnym kontekście: dziecko.

Było sobie dwoje dzieci: Joasia i Joachim. Każde z dzieci miało latarkę - Joasia złotą, a Joachim srebrną. Kiedy Joasia kończyła świecić swoją latarką, Joachim zaczynał, także przez godzinę oboje świecili jednocześnie. Jestem rozwalony

Czyli to drzewo, ta Laurelin (czy Laurelina, jak ktoś bardzo chce, ale ja wolę Laurelin).

Szkoda, że nie wyciągnąłem tego tematu wcześniej - na TF-ie nawet chciałem, ale dużo się działo i mi wypadło z głowy. oops, zawstydzenie Język

#5:  Autor: KaileSkąd: Gdańsk WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ktos zajmujacy sie skladem, wstawil chyba odbicie lustrzane ilustracji "Wyswobodzenie Maedhrosa", bo watpie, zeby Mel popelnila taka gafe Uśmiech Przygladalysmy sie z Mara dokladnie, i tak, Maedhros nie ma lewej dloni. Jestem rozwalony

#6:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Ktos zajmujacy sie skladem, wstawil chyba odbicie lustrzane ilustracji "Wyswobodzenie Maedhrosa", bo watpie, zeby Mel popelnila taka gafe Uśmiech Przygladalysmy sie z Mara dokladnie, i tak, Maedhros nie ma lewej dloni. Jestem rozwalony


Zasadniczo to pytanie do autorki, która najlepiej jest w stanie odpowiedzieć. Nie wykluczam błędu składu. To jest oczywiście możliwe. Zresztą literówek, i innych błędów korektorskich i redaktorskich na pewno jeszcze trochę będzie. Tak samo jak kontrowersyjnych decyzji merytorycznych. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Powiem wprost i to nie usprawiedliwienie, tylko stwierdzenia faktu. Przy takiej pracy, jak ta to nie do uniknięcia. Dlatego każda taka uwaga pozwoli nam nanieść poprawki i uniknąć błędów przy tomie drugiem (co tylko oznacza, że w zamian pojawią się inne błędy Język).

#7:  Autor: KaileSkąd: Gdańsk WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wiadomo, ze bledow sie nie da uniknac Uśmiech Ale przegladasz sobie super merytoryczne opracowanie a tu bum taki kwiatek Pserwa jak to zobaczy jakas ortodoksyjna fanka Rudego to nie chcialabym byc na twoim miejscu Jestem rozwalony

#8:  Autor: MelinirSkąd: Mar Vanwa Tyaliéva WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Ktos zajmujacy sie skladem, wstawil chyba odbicie lustrzane ilustracji "Wyswobodzenie Maedhrosa", bo watpie, zeby Mel popelnila taka gafe Uśmiech Przygladalysmy sie z Mara dokladnie, i tak, Maedhros nie ma lewej dloni. Jestem rozwalony


Chyba jednak popełniłam ten błąd. Nie wiem, jakim cudem, ale tak. W następnym wydaniu poprawię (lub zmienię ilustrację), a teraz, proszę bardzo ortodoksyjne fanki, żeby uznały, ze NiN(PF)RŚ (Najpiękniejszy i Najmężniejszy (Poza Fingonem) Rudzielec Świata) ma rękę schowaną za kolanem brata. Wiem, naciągane jak 150, ale...
Mea culpa, mea maxima culpa. oops, zawstydzenie Smutek

#9:  Autor: MaraSkąd: Szara Przystań (Gdynia) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Skoro już Kaile zaczęła wywlekać usterki, które rzuciły się nam w oczy, to ja też dorzucę swoje trzy grosze na użytek kolejnego wydania. Z przymrużeniem oka

Żeby nie było - to, że wyłapałam te parę drobiażdżków nie zmienia faktu, że jestem pod wielkim wrażeniem, a już najbardziej podoba mi się zestawienie tekstów, z których został skomponowany ten Silmarillion Jestem za Super sprawa.

Co do usterek:
- Na dołączonej mapce zamiast Cirith Ninniach jest Cirith Ninniath
- W spisie treści rozdział XIX nosi nazwę bodaj "O zniszczeniu Beleriandu i upadku Fingolfina", a w tym zestawieniu tekstów, z których skomponowano książkę, rozdział ten nazywa się jakoś krócej, bodajże "O upadku Beleriandu" (jakoś tak, nie pamiętam w tej chwili dokładnie, ale są to w każdym razie różne nazwy)
- i w końcu uwaga co do przekładu. Oczywiście nie mogłam sobie darować choć pobieżnego zerknięcia na rozdział o zniszczeniu Doriathu Uśmiech. Niezmiernie się ucieszyłam, że trafił do niego tekst Tinwelinta/Thingola do Urina/Hurina wzięty z opowieści "Turambar and the Foaloke", gdzie Thingol zadziera nosa, bo co to nie on, jego życie zaczęło się nad Kuivienen (wg BOLT: w Palisorze), więc co mu będzie człowiek podskakiwał itd, bla bla bla. (Krzysiu i Gwidon też wykorzystali zresztą ten tekst, tyle tylko, że u nich Thingol raczy nim krasnoludy, a nie Hurina). No właśnie: W tekście pada sformułowanie "(...) a king of Eldalie, whose life began in Palisor ages uncounted before Men were born", czyli którego życie rozpoczęło się, a nie który się narodził przed niezliczonymi wiekami.
Według mnie to sformułowanie bardzo mocno sugeruje, że Elwe Singollo należał do grupy elfów przebudzonych nad Kuivienen, tymczasem u was to znaczenie zupełnie się gubi (dokładnie tak samo zresztą, jak w przypadku przekładu Krzysiowego Silma przez Skibniewską). Szkoda Smutek .

Dalsze "uwagi i reflekcje na gorąco" dotyczą już doboru i kompilacji tekstów, ale że przejrzałam dzieło raczej pobieżnie, na razie zachowam je dla siebie, do czasu kiedy/jeśli(?) zapoznam się z całością bardziej dogłębnie.

#10:  Autor: KaileSkąd: Gdańsk WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Melinir napisał(a) (zobacz wpis):
Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Ktos zajmujacy sie skladem, wstawil chyba odbicie lustrzane ilustracji "Wyswobodzenie Maedhrosa", bo watpie, zeby Mel popelnila taka gafe Uśmiech Przygladalysmy sie z Mara dokladnie, i tak, Maedhros nie ma lewej dloni. Jestem rozwalony


Chyba jednak popełniłam ten błąd. Nie wiem, jakim cudem, ale tak. W następnym wydaniu poprawię (lub zmienię ilustrację), a teraz, proszę bardzo ortodoksyjne fanki, żeby uznały, ze NiN(PF)RŚ (Najpiękniejszy i Najmężniejszy (Poza Fingonem) Rudzielec Świata) ma rękę schowaną za kolanem brata. Wiem, naciągane jak 150, ale...
Mea culpa, mea maxima culpa. oops, zawstydzenie Smutek


Nie trzeba zmienic ilustracji ani poprawiac - wystarczy zamiescic odbicie lustrzane Elfik i z lewej zrobi sie prawa.

#11:  Autor: MaraSkąd: Szara Przystań (Gdynia) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Melinir napisał(a) (zobacz wpis):
NiN(PF)RŚ (Najpiękniejszy i Najmężniejszy (Poza Fingonem) Rudzielec Świata)

Mel, piękny skrót Super śmiech
Melinir napisał(a) (zobacz wpis):
a teraz, proszę bardzo ortodoksyjne fanki, żeby uznały, ze NiN(PF)RŚ (Najpiękniejszy i Najmężniejszy (Poza Fingonem) Rudzielec Świata) ma rękę schowaną za kolanem brata.

Nie wiem, czy można mnie nazwać ortodoksyjną fanką Rudzielca, ale próbowałam (na zasadzie in dubio pro reo) zasugerować taką możliwość, ale Kaile i Solaya stwierdziły twardo, że widać, że to zabandażowany kikut i basta. Sorry... Ratujcie bo go pobiję
Melinir napisał(a) (zobacz wpis):
Mea culpa, mea maxima culpa... Smutek

... ideo precor Maedhrosem Russandolem et omnes fankis* eius, miserere mei... Język ?

* nie mam pojęcia jak powiedzieć fanki po łacinie, więc wstawiam po polsku z końcówką (która mam nadzieję jest dobra, ale absolutnie za to nie ręczę Pserwa Podobnei jak za poprawność gramatyczną całego zdania jako takiego... )

#12:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mara napisał(a) (zobacz wpis):
- Na dołączonej mapce zamiast Cirith Ninniach jest Cirith Ninniath

Wielkie dzięki za wyłapanie błędu! Dziękuję

#13:  Autor: MaraSkąd: Szara Przystań (Gdynia) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O, właśnie o to zestawienie mi chodziło M.L.-u.
Rozdział XIX, który w spisie treści i w środku książki nazywa się "O zniszczeniu Beleriandu i upadku Fingolfina" tutaj figuruje jako "O upadku Beleriandu".
(Już zaczęłam wątpić, czy dobrze wtedy to zauważyłam, ale tak.)

#14:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mara napisał(a):
O, właśnie o to zestawienie mi chodziło M.L.-u.
Rozdział XIX, który w spisie treści i w środku książki nazywa się "O zniszczeniu Beleriandu i upadku Fingolfina" tutaj figuruje jako "O upadku Beleriandu".
(Już zaczęłam wątpić, czy dobrze wtedy to zauważyłam, ale tak.)

Tak, już wiem o co Ci chodzi. To niestety błąd redakcji, pewnie nie jedyny. Tytuł rozdziału powinien być tutaj taki jak w spisie treści i tekście, ale zostało to, jak widać, przeoczone. Mogę się jedynie uderzyć w pierwsi i przeprosić za niedopatrzenie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

#15:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cały czas czekamy na uwagi do zamieszczenia w Erracie. Przysyłajcie listy takich uchybień, błędów i niedociągnięć. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

#16:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kochani, co jakiś czas dochodzi mnie pytanie o dodruk. Tymczasem dodruku nie ma także dlatego, że przy tej okazji chcielibyśmy poprawić zauwaznoe błędy i literówki, oraz przygotować erratę do wcześniejszej edycji. Niestety od dłuższego czasu temat zamarł, uwag brak. To co jesteśmy w stanie zrobić sami to zrobimy, to co przysłaliście wykorzystamy, ale proszę raz jeszcze o przesyłanie listy zauważonych błędów literówek, niezgrabnych tłumaczeń, zgrzytających słów i tym podobnych.

#17:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
@M.L.-u
Fajnie by było, gdyby wydanie było kompletniejsze, pozbawione czy z mniejszą ilością błędów, ale wszyscy którzy czekają na dodruk to i tak będą wniebowzięci gdy by się ukazał nawet w postaci tak jak dzisiaj.
Z tymi błędami to trochę jest to tak, ze to co zostało przez czytających zauważone to pewnie zostało przekazane.
Nie wiem w jakiej ilości egz. było pierwsze wydanie , tak zastanawiam się po prostu czy są jeszcze szanse na znaczące wyłapanie bugów.
Apel zresztą dotyczy tylko tych, którzy są w posiadaniu 1-go wydania, no bo cóż - ja np. jestem żywotnie zainteresowany nabyciem, ale w tym temacie ( choć bardzo bym chciał) to nie pomogę bo nie mam dostępu do treści.
Mam więc nadzieję, że jakieś osoby jeszcze się zmobilizują do może kolejnego uważnego przeczytania a gremium wydawnictwa podejmie decyzję o kompletacji II-go wydania i dodruku Jestem za chwała wam, chylę czoła, dzięki

#18:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mimo wszystko poczekamy na uwagi, tym bardziej, że cały czas jestem potwornie zabiegany ze swoimi zawodowymi sprawami i zwyczajnie i po prostu nie mam czasu tym się zając. Po drugie, drugiego wydania, w najbliższym czasie nie przewiduję. Będzie ten dodruk, na pewno 30 egz. może 50 ale na pewno nie więcej i na razie wszystko, zwłaszcza, że będzie jeszcze druk odpowiedniej ilości egzemplarzy tomu II, do których zostanie dołączona Errata tomu I. A to wszystko wymaga nakładu czasu (którego w tej chwili nie mam) i finansów, dla których mam na razie inne zastosowania. Na pewno nie będziecie czekać tyle co na kolejny tom Martina Język, ale musicie się niestety uzbroić w cierpliwość.

#19:  Autor: Ivellios WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dodruk w wersji bez poprawek będzie nadal bardzo wartościowy. Tym bardziej, skoro ML planuje erratę dołączyć do tomu drugiego.

Cierpliwie czekam na dobre wieści o dodruku! chwała wam, chylę czoła, dzięki

#20:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ivellios napisał(a) (zobacz wpis):
Dodruk w wersji bez poprawek będzie nadal bardzo wartościowy. Tym bardziej, skoro ML planuje erratę dołączyć do tomu drugiego.


Pewnie masz rację. Ale potraktujmy dodruk, jako drugie wydanie. W sytuacji fanowskich wydań, nie można liczyć na kolejne powtarzające się edycje, stwarzające okolicznosci dla zmian i poprawek. Dlatego, trzeba wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję. W tym wypadku jest to dodruk. Wymogi prawne sprawiają, że nakład musi być ograniczony, dlatego tym bardziej chcemy nanieść poprawki, które jednak uznaliśmy za niezbędne.

Cytat:
Cierpliwie czekam na dobre wieści o dodruku! chwała wam, chylę czoła, dzięki

I cierpliwości tak wam, jak i sobie, oraz całej redakcji życzę z całego serca.

#21:  Autor: beriolon WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No to ja wymienię parę literówek znalezionych w dodruku. Może przyda się przy tworzeniu errety do obu wydań, a jak nie to tak ku pamięci.

XXI "wymiana fragmentów między "Ainulindalë" i "Valaguentą", a pierwszy rozdziałem"

8 "[Aule] kończąc jedną robotę zabiera się ochoczo do następnej" Aule i jego robota Jestem rozwalony

20 "i sam był pół-elfem." Z łącznikiem to się pisze po angielsku (half-elven), a po polsku półelf.

37 "Po wielkich pracy w komnatach Ei"

49 "[Valarowie] każdą rzecz i każde stworzenie, pojawiające się w oznaczonym czasie w obrębie Ei, będą, zaskoczeni, witali jak coś nowego i niespodziwanego" W ogóle bez sensu Język.

65 "Elfowie brali udział w robocie" No znowu wściekły!

84 "Miał silną wolę i był stanowczy, wszelkie swoje zamierzenie realizował z zapałem i wytrwałością. Rzadko zmieniał zdanie pod wpływem rad, a nigdy nie robił tego pod przymusem"

94 "wzrastała , chociaż nie uzewnętrzniała się" Chodzi o spację przed przecinkiem.

592 "Of Fëanor and the

Unchaining of Melkor" Domyślam się, że niezamierzony jest ten enter.

Jak w trakcie dalszego czytania coś znajdę to będę pakiecikami dodawał. Chyba, że skrzyczycie i stwierdzicie, że to niepotrzebne.

#22:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
beriolon napisał(a) (zobacz wpis):
No to ja wymienię parę literówek znalezionych w dodruku. Może przyda się przy tworzeniu errety do obu wydań, a jak nie to tak ku pamięci.

XXI "wymiana fragmentów między "Ainulindalë" i "Valaguentą", a pierwszy rozdziałem"

Nie wprowadzać w błąd s. XXIV Język

Cytat:
8 "[Aule] kończąc jedną robotę zabiera się ochoczo do następnej" Aule i jego robota Jestem rozwalony

Nie wiem co złego w słowie robota. Czy skojarzenie z robotami, czy inne kwestie?

Cytat:
20 "i sam był pół-elfem." Z łącznikiem to się pisze po angielsku (half-elven), a po polsku półelf.

OK

Cytat:
37 "Po wielkich pracy w komnatach Ei"

Przecież jest "Po wiekach pracy w komnatach Ei.

Cytat:
49 "[Valarowie] każdą rzecz i każde stworzenie, pojawiające się w oznaczonym czasie w obrębie Ei, będą, zaskoczeni, witali jak coś nowego i niespodziwanego" W ogóle bez sensu Język.

OK Oczywiście, że ma sens, choć jest zbyt wielokrotnie złożone i perwnie przydałoby się uprościć konstrukcję. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

wystarczy przestawić: "będą witali, zaskoczeni, jak coś nowego..."


Cytat:
65 "Elfowie brali udział w robocie" No znowu wściekły!

Jak wyżej co złego w robocie?? Język

Cytat:
84 "Miał silną wolę i był stanowczy, wszelkie swoje zamierzenie realizował z zapałem i wytrwałością. Rzadko zmieniał zdanie pod wpływem rad, a nigdy nie robił tego pod przymusem"

OK

Cytat:
94 "wzrastała , chociaż nie uzewnętrzniała się" Chodzi o spację przed przecinkiem.

OK

Cytat:
592 "Of Fëanor and the

Unchaining of Melkor" Domyślam się, że niezamierzony jest ten enter.

OK

Czekam na kolejne pakiety Uśmiech

#23:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

beriolon napisał(a) (zobacz wpis):
[Aule] kończąc jedną robotę zabiera się ochoczo do następnej" Aule i jego robota Jestem rozwalony

Nie wiem co złego w słowie robota. Czy skojarzenie z robotami, czy inne kwestie?
Cytat:
65 "Elfowie brali udział w robocie" No znowu wściekły!

Jak wyżej co złego w robocie?? Język
Przede wszystkim "robota" w tym kontekście brzmi zbyt kolokwialnie, a co za tym idzie, drażni (przynajmniej mnie). Z przymrużeniem oka

M.L. napisał(a):
wystarczy przestawić: "będą witali, zaskoczeni, jak coś nowego..."
A nie lepiej byłoby: "każdą rzecz i każde stworzenie, pojawiające się w oznaczonym czasie w obrębie Ei zaskoczeni [Valarowie] będą witali jak coś nowego i niespodziewanego"?

#24:  Autor: beriolon WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
beriolon napisał(a) (zobacz wpis):
XXI "wymiana fragmentów między "Ainulindalë" i "Valaguentą", a pierwszy rozdziałem"

Nie wprowadzać w błąd s. XXIV Język

Oczywiście, mój błąd.

Cytat:
Cytat:
37 "Po wielkich pracy w komnatach Ei"

Przecież jest "Po wiekach pracy w komnatach Ei.


Teraz się zgadza Język.

Cytat:
Cytat:
"[Aule] kończąc jedną robotę zabiera się ochoczo do następnej" Aule i jego robota Jestem rozwalony

Nie wiem co złego w słowie robota. Czy skojarzenie z robotami, czy inne kwestie?


Brzmi bardzo kolokwialnie, jak napisała Sędziwojka i nie pasuje do stylu reszty tekstu. Poza tym:

Słownik języka polskiego napisał(a):
robota
1. pot. «zespół czynności podejmowanych w celu wykonania czegoś»
2. pot. «rezultat czyjejś pracy, czyjegoś działania»
3. pot. «praca jako źródło zarobku»
4. pot. «miejsce zatrudnienia»


Wszystkie znaczenia potoczne... No i ten "zespół czynności" trochę mi do Aulego i do Elfów Wysokiego Rodu nie pasuje Ratujcie bo go pobiję.
Inne słowniki są trochę łaskawsze dla tego słowa i nie określają go jako potoczne (np. Wikisłownik lub Szkolny słownik języka polskiego PWN, ale definicja jest podobna).

Słownik języka polskiego napisał(a):
praca
1. «celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych»
2. «wytwór takiej działalności, zwłaszcza w dziedzinie nauki lub kultury»
3. «zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku; też: instytucja, w której się pracuje zarobkowo»
4. «funkcjonowanie organizmu, narządu lub urządzenia»
5. «wielkość fizyczna określająca ilość energii potrzebnej do przemieszczenia ciała materialnego w przestrzeni, równa iloczynowi wartości siły działającej na to ciało przez wartość przebytej przez nie drogi»


"Dobra materialne lub Kulturalne" chyba lepiej pasują, a słowo na pewno nie jest potoczne.

Cytat:
Czekam na kolejne pakiety Uśmiech


Będą, choć teraz trochę czytałem bez czegoś do notowanie (czyt. bez telefonu Jestem rozwalony). Jednak jedno zapamiętałem:

Silmarillion, "O Turgonie i wzniesieniu Gondolinu", str. 194 napisał(a):
Na miejscu zabrali się do budowy grodu według zamysłów Turgona. Rozstawili też straże, by nikt nie mógł ich zaskoczyć przy tej ROBOCIE, broniła ich także moc Ulma płynąca w nurcie Sirionu.


Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Przede wszystkim "robota" w tym kontekście brzmi zbyt kolokwialnie, a co za tym idzie, drażni (przynajmniej mnie). Z przymrużeniem oka

Nic dodać nic ująć Z przymrużeniem oka.

#25:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Pisałem, ale być może w natłoku postów umknęło, więc tu dokleję:

Na stronie XXIII Wstępu jest IMHO literówka - "Jednocześnie trzeba podkreślić, że umieszczanie go" , zamiast umieszczenie moim zdaniem.

#26:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie, nie umknęło. Teraz jednak nie poprawimy. Zostanie na bliżej nieokreśloną przyszłość.

#27:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
beriolon napisał(a) (zobacz wpis):

Cytat:
Cytat:
37 "Po wielkich pracy w komnatach Ei"

Przecież jest "Po wiekach pracy w komnatach Ei.

Teraz się zgadza Język.

Niech to będzie ilustracja dlaczego łatwo coś w redakcji i korekcie przepuścić nasz umysł często czyta to co chce a nie to co jest. Czym głębiej siedzimy w tekście tym trudniej pewne rzeczy dostrzec.

Cytat:
Brzmi bardzo kolokwialnie, jak napisała Sędziwojka i nie pasuje do stylu reszty tekstu. Poza tym:

Słownik języka polskiego napisał(a):
robota
1. pot. «zespół czynności podejmowanych w celu wykonania czegoś»
2. pot. «rezultat czyjejś pracy, czyjegoś działania»
3. pot. «praca jako źródło zarobku»
4. pot. «miejsce zatrudnienia»


Wszystkie znaczenia potoczne... No i ten "zespół czynności" trochę mi do Aulego i do Elfów Wysokiego Rodu nie pasuje Ratujcie bo go pobiję.
Inne słowniki są trochę łaskawsze dla tego słowa i nie określają go jako potoczne (np. Wikisłownik lub Szkolny słownik języka polskiego PWN, ale definicja jest podobna).

Słownik języka polskiego napisał(a):
praca
1. «celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych»
2. «wytwór takiej działalności, zwłaszcza w dziedzinie nauki lub kultury»
3. «zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku; też: instytucja, w której się pracuje zarobkowo»
4. «funkcjonowanie organizmu, narządu lub urządzenia»
5. «wielkość fizyczna określająca ilość energii potrzebnej do przemieszczenia ciała materialnego w przestrzeni, równa iloczynowi wartości siły działającej na to ciało przez wartość przebytej przez nie drogi»


"Dobra materialne lub Kulturalne" chyba lepiej pasują, a słowo na pewno nie jest potoczne.

Cytat:
Czekam na kolejne pakiety Uśmiech


Będą, choć teraz trochę czytałem bez czegoś do notowanie (czyt. bez telefonu Jestem rozwalony). Jednak jedno zapamiętałem:

Silmarillion, "O Turgonie i wzniesieniu Gondolinu", str. 194 napisał(a):
Na miejscu zabrali się do budowy grodu według zamysłów Turgona. Rozstawili też straże, by nikt nie mógł ich zaskoczyć przy tej ROBOCIE, broniła ich także moc Ulma płynąca w nurcie Sirionu.


Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Przede wszystkim "robota" w tym kontekście brzmi zbyt kolokwialnie, a co za tym idzie, drażni (przynajmniej mnie). Z przymrużeniem oka

Nic dodać nic ująć Z przymrużeniem oka.


Zasadniczo się zgadzam. Ale w pierwszym przypadku (s. 8) chodziło o uniknięcie powtórzenia. Byś może słowo nie jest najzręczniejsze ale to kwestia wyboru między dwoma wymiarami estetyki.
W przypadku s. 65 masz rację to należałoby zmienić. W przypadku s. 194 dwie linijki dalej, na kolejnej stronie jest 'pracy', więc znowu kwestia powtórzenia, zwłaszcza, że tym kontekście trudniej o sensowne synonimy. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Język


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 15-02-2015 21:25, w całości zmieniany 1 raz

#28:  Autor: beriolon WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Na upartego "pracę" ze str. 8 można by zastąpić "zajęciem", a tę ze 194 "działaniem". Albo też na 194 dać "pracę", a na 195 "wysiłek". Tylko to już jest dość duże kombinowanie, które na pewno nie zadowoli wszystkich.

A im bardziej się w to wgłębiam tym bardzie podziwiam waszą pracę chwała wam, chylę czoła, dzięki, dzięki której podobnych błędów jest tak niewiele. Choć widać, że wiele sytuacji wymaga naprawdę indywidualnego podejścia.

#29:  Autor: vater WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ale czemu nie "robota"? To jest też archaizacja języka. Tak się mówi gdy np wykonamy powierzone sobie zadanie "skończyłem robotę", "robota zrobiona" - moim zdaniem brzmi to zupełnie naturalnie.

#30:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
vater napisał(a) (zobacz wpis):

Ale czemu nie "robota"? To jest też archaizacja języka. Tak się mówi gdy np wykonamy powierzone sobie zadanie "skończyłem robotę", "robota zrobiona" - moim zdaniem brzmi to zupełnie naturalnie.
Brzmi naturalnie w języku mówionym, potocznym, ale nie w księdze, która z założenia ma być kroniką - opowieścią, spisaną językiem literackim.

#31:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Robota, to jest coś, co się musi robić, a nie che, co się być może nawet lekceważy. Pracę się szanuje, robotę odwala. Dlatego również uważam to za niezbyt zręczne. Do tego słowo bardzo potoczne - bliżej mu do "do roboty darmozjady", niż "pracy artystycznej", jaką niewątpliwie było kształtowanie Ardy (w znoju i trudzie, a jakże).

Pytanie jak jest w oryginale? Jeśli autor nie zamieniał danego słowa na odpowiedniki, to nie bądźmy świętsi do papieża i dajmy Eruhínim pracować Jestem za

#32:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Tylko ta kronika nie jest spisana typowym językiem literackim, a bardziej jako przekaz/narracja ustna o najdawniejszych dziejach pisana i jak wspomniano pisana specjalnie językiem anachronicznym..
W tym przypadku tego akurat bym się nie czepiał Uśmiech

#33:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):

Tylko ta kronika nie jest spisana typowym językiem literackim, a bardziej jako przekaz/narracja ustna o najdawniejszych dziejach pisana i jak wspomniano pisana specjalnie językiem anachronicznym..
W tym przypadku tego akurat bym się nie czepiał Uśmiech
Tym bardziej należy się czepiać. Język W typowym języku literackim są dopuszczalne kolokwializmy, a nawet wulgaryzmy, natomiast w literaturze inspirowanej dawnymi kronikami tego typu wtrącenia są raczej nie na miejscu. Archaizmy - ok, ale zależy jakie.
Etymologia słowa "robota" (za słownikiem etymologii pl):
Cytat:
1. ‘praca, działanie’; 2. ‘rezultat pracy, wyrób, dzieło’; 3. ‘zatrudnienie, posada’; 4. stpol. też ‘praca pańszczyźniana; niewola’; od XIV w.; ogsłow. (por. czes. robota ‘praca pańszczyźniana; ciężka praca’, ukr. robóta ‘praca, trud; rezultat pracy’) < psłow. *orbota ‘bycie niewolnikiem, niewola’ > ‘pełnienie obowiązków niewolnika, ciężka praca, praca bez zapłaty’ – rzeczownik odczasownikowy od psłow. *orbiti ‘spełniać obowiązki niewolnika, służyć, ciężko, niewolniczo pracować’.
Od kiedy Aule był niewolnikiem czy chłopem pańszczyźnianym? Z przymrużeniem oka

#34:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
beriolon napisał(a) (zobacz wpis):
Na upartego "pracę" ze str. 8 można by zastąpić "zajęciem", a tę ze 194 "działaniem". Albo też na 194 dać "pracę", a na 195 "wysiłek". Tylko to już jest dość duże kombinowanie, które na pewno nie zadowoli wszystkich.


s. 8 pewnie możnaby napisać tak:
w samym tworzeniu i zaletach dzieł, nie zaś w posiadaniu ich ani we własnym mistrzostwie; Aulë lubi rozdawać, nie gromadzi swoich wyrobów,jest więc wolny od trosk i kończąc jedną pracę, zabiera się ochoczo do następnej.

s. 194-195 jest jednak trudne do modyfikacji bez powtórzenia. Pytanie co gorsze powtórzenie czy użycie słowa 'robota'.

#35:  Autor: rudzik21 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Powtórzenie jest lepszym wyborem. Robota jak dla mnie jest wyrazem zbyt potocznym.

#36:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zdecydowanie wybrałabym powtórzenie, szczególnie, jeśli i Tolkien również powtarza to samo słowo.

Sędziwojka, coś tak czułam, że robota ma związek z pańszczyzną, a nie znałam definicji, dzięki za cytat.

#37:  Autor: tzigi WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Zdecydowanie wybrałabym powtórzenie, szczególnie, jeśli i Tolkien również powtarza to samo słowo.

Sędziwojka, coś tak czułam, że robota ma związek z pańszczyzną, a nie znałam definicji, dzięki za cytat.

Mamy po polsku takie przykre słowo - rab. Jak się uświadomi sobie, że jest ono związane z niewolą (bo znaczy po prostu "niewolnik"), to słowo robota robi się równie przykre. Dla dalszej filologicznej zabawy polecam np. taką lekturę.

#38:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To czy w takim razie, jeżeli pada zbitka, że coś było krasnoludzkiej/elfiej/własnej roboty, to też powinniśmy to zmieniać?

Uwagi zapisałem, kiedyś tam, w bliżej nieokreślonej przyszłości (jak na przykład pojawi się w normalnym dostępie tekst o Berenie i Luthien z lat 50-tych) wykorzystamy.

A tak na marginesie słowo robota pojawia się w całym tekście, jako synonim pracy, cztery razy. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

#39:  Autor: JSSkąd: East of the Moon WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Będę bronił robotów. I robót. Z przymrużeniem oka

Czy przypadkiem robota jako kolokwializm to nie jest nowy wynalazek? Wydaje mi się, że te wszystkie wspomniane przez Sirielle "do roboty darmozjady" weszły do języka polskiego dość późno (dziwnie socjalistycznie mi się kojarzy Język). Więc użycie słowa "robota" jako synonimu "praca" szczególnie przy archaizacji języka wydaje mi się raczej usprawiedliwione.

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Archaizmy - ok, ale zależy jakie.
Etymologia słowa &quot;robota&quot; (za słownikiem etymologii pl):
Cytat:
1. ‘praca, działanie’; 2. ‘rezultat pracy, wyrób, dzieło’; 3. ‘zatrudnienie, posada’; 4. stpol. też ‘praca pańszczyźniana; niewola’; od XIV w.; ogsłow. (por. czes. robota ‘praca pańszczyźniana; ciężka praca’, ukr. robóta ‘praca, trud; rezultat pracy’) &lt; psłow. *orbota ‘bycie niewolnikiem, niewola’ &gt; ‘pełnienie obowiązków niewolnika, ciężka praca, praca bez zapłaty’ – rzeczownik odczasownikowy od psłow. *orbiti ‘spełniać obowiązki niewolnika, służyć, ciężko, niewolniczo pracować’.
Od kiedy Aule był niewolnikiem czy chłopem pańszczyźnianym? Z przymrużeniem oka
Tylko, że podkreślony przez ciebie fragment wyraźnie podaje "4. stpol. też". Z pewnością nie wyłącznie.

#40:  Autor: beriolon WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Czas na drugą część moich uwag. Z małym opóźnieniem Jestem rozwalony, ale jakoś nie mogłem się zebrać i tego napisać.

227 niezbyt skłonna skłonna do wszczęcia ataku
255 przez wizję, który został mi dana w tej godzinie
362 Ale mu tutaj nie nie lubimy
376 staje przed wami Húrin [...] wasz krewniak [...]. Prosi o rozmowę z tobą. Siedzisz [...], nie wstajesz [...] itd. Dziwnie brzmi gdy najpierw zwraca się do was, a potem bezpośrednio do ciebie. Raczej nie powie "siedzicie na tronie" (na pewno? hmmmm...), ale może od razu zacząć mówić jakby do jednej osoby: "przed tobą", "twój".
383 Tu leży także Morwen Eledhwen. Zdecydowaliście się na spolszczanie imion kobiecych (dodanie końcówki -a), a choć nie jestem tego fanem, to trzeba być konsekwentnym Język. Mianownik: Morwena, tak jak jest np. w indeksie.
406 I tak nadszedł czas, że kiedy elfowie porzucili jaskinie Androthu. Miało pewnie być zdanie złożone, ale nie wyszło.
419 urodził się w Gondolinie Eärendil pół-elf Znowu?
443 do nich dołączyli niektórzy spośród z ludzi z Hithlumu
448 którzy nie odpłynęli wówczas do Valinoru,.
479 Jest powiedziano, że małżeństwo
493 przebywają spoza To się chyba jednak odmienia (patrz str. 10) więc "spoza Ei"

Na koniec muszę wyrazić swój podziw dla całej redakcji, że mimo tak obszernego dzieła udało się uniknąć dużej liczby pomyłek, która jest tutaj porównywalna z tą w książkach "oficjalnych". chwała wam, chylę czoła, dzięki Oklaski chwała wam, chylę czoła, dzięki Oklaski chwała wam, chylę czoła, dzięki Oklaski chwała wam, chylę czoła, dzięki Oklaski To musiało wymagać od was naprawdę dużo pracy.

#41:  Autor: SigrúnSkąd: Tychy WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Znalazłam błąd na mapie, o którym chyba nikt jeszcze nie wspomniał. Zamiast Nan Dungortheb, jest Dungothreb.

#42:  Autor: OminousSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sigrún napisał(a) (zobacz wpis):
Znalazłam błąd na mapie, o którym chyba nikt jeszcze nie wspomniał. Zamiast Nan Dungortheb, jest Dungothreb.
Yep, wkradł się tam błąd.
W drugim wydaniu I tomu jest już skorygowany Z przymrużeniem oka

#43:  Autor: SigrúnSkąd: Tychy WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ale ja mam właśnie drugie wydanie. A teraz zauważyłam, że ten sam błąd jest nie tylko na dołączonej mapce, ale również na mapce królestw Noldorów i Sindarów w XV rozdziale.

#44:  Autor: OminousSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
<trybiki pracują>
A to może i faktycznie skorygowane to zostało po druku map Jestem rozwalony Za dużo tych poprawek i się człowiekowi kiełbasi.
No trudno, trzeba z tym żyć. Grunt, że o błędzie już wiemy Z przymrużeniem oka
(i jest w sumie mało zauważalny, na szczęście)

#45:  Autor: Justka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Czytam właśnie II tom i na stronie 75 znalazłam:

"A słodka Lúthien stanie się twoja.
Tak! Celegorm i Curufin oboje
Oto mieszkają w królestwie tym przecie."

Został tu użyty zaimek "oboje", który określa mężczyznę i kobietę zamiast zaimka "obaj". Nie wiem, czy to niedopatrzenie, czy świadome działanie mające na celu oddanie rytmu utworu.

#46:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Najlepiej jakby odpowiedziała sama Eilif.
Moim zdaniem jest to drugie trzeba oddać rytm i rym a to czasami wymaga takich zabiegów. Ale to tylko moje zdanie kompletnego laika jeżeli chodzi o poezję.

#47:  Autor: Justka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No właśnie ja też jestem laikiem w kwestii poezji i dlatego mam problem z ocenieniem, czy coś jest błędem, czy nie.

Na stronie 85 jest:

"Ten że, słyszałem, niedawno zgładzony
Był, wojując na granicach ziem onych"

Czy ten odstęp także ma na celu zachowanie rytmu utworu?

#48:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Justka napisał(a) (zobacz wpis):
No właśnie ja też jestem laikiem w kwestii poezji i dlatego mam problem z ocenieniem, czy coś jest błędem, czy nie.

Na stronie 85 jest:

"Ten że, słyszałem, niedawno zgładzony
Był, wojując na granicach ziem onych"

Czy ten odstęp także ma na celu zachowanie rytmu utworu?

A to zapewne niedopatrzenie w pracach redaktorskich i korektorskich, za które mogę jedynie przeprosić. N-razy przeglądały w sumie 4 osoby i umknęło naszej uwagi. Pewnie nie tylko to.

#49:  Autor: Justka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cytat:
A to zapewne niedopatrzenie w pracach redaktorskich i korektorskich, za które mogę jedynie przeprosić. N-razy przeglądały w sumie 4 osoby i umknęło naszej uwagi. Pewnie nie tylko to.


Nie szkodzi. Sądzę, że dopilnowanie, żeby nie było błędów w tak wielkiej ilości tekstu graniczy z cudem. Sama czuję się trochę niekomfortowo wytykając je tutaj, bo jestem świadoma okazałości podjętego przez Was zadania i ogromu pracy, którą w nie włożyliście.

Sądzę ponadto, że żadna ilość znalezionych przez czytelników błędów nie zmieni ich poczucia, że mają w swoich rękach skarb Uśmiech .

#50:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Takie coś bardzo trudno wyłapać, gdyż moduł korekty w edytorze nie rozróżnia tego jako błąd, choć oczywiście w j. polskim partykułę wzmacniającą "że" pisze się zawsze razem z wyrazem wzmacnianym.

I jak wyżej Koleżanka pisze - ile by nie było drobnych błędów to nic nie przesłoni ogromu pracy, samozaparcia i po prostu "chcenia" by coś takiego wydać.

#51:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Trzeba zwracać uwagę na błędy pytać o kwestie redakcyjne, wyrażać wątpliwości do do konstrukcji i wyboru tekstów. Tylko w ten sposób można się rozwijać.

#52:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Przypominam wszystkim, którzy ciągle się nie zgłosili po t. II a mają t. I, którzy nie zareagowali na moje powiadomienie na PW, że z końcem czerwca uznam, że nie są już zainteresowani. Potem sami do siebie będziecie mogli mieć pretensję.

#53:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Może to bardziej luźne pytanie niż wytykanie czegokolwiek, (stąd długo zastanawiałam się czy zadać je w tym temacie lepiej, czy w drugi o fanowskim Silmie)
acz czytając obecne w drugim tomie Lay of Leithian wychodzi mi na to, że to Celegorm strzelał z łuku do Luthien (ostatnie wersy strony 119), gdzie wersja prozatorska z oficjalnego Silma wskazuje Curufina. Nie mam niestety dostępu do oryginału, stąd moje pytanie - czy to różnica obydwóch wersji, czy właśnie w etapie tłumaczenia umknęło to wskazanie na Curufina?
Jakkolwiek samo "I złocony łuk z drewna cisowego Napiął, strzałę w ich stronę posyłając" po wspomnieniu i o Celegormie, i o jego bracie nie wskazuje bezpośrednio na żadnego z nich, tak jednak wcześniejsze wersy określają czynności wykonane przez tego pierwszego, co jak sądzę sugeruje, że kolejne wersy znów tyczą się jego osoby.

#54:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Asa napisał(a) (zobacz wpis):
...
acz czytając obecne w drugim tomie Lay of Leithian wychodzi mi na to, że to Celegorm strzelał z łuku do Luthien (ostatnie wersy strony 119), gdzie wersja prozatorska z oficjalnego Silma wskazuje Curufina. Nie mam niestety dostępu do oryginału, stąd moje pytanie - czy to różnica obydwóch wersji, czy właśnie w etapie tłumaczenia umknęło to wskazanie na Curufina?
Jakkolwiek samo "I złocony łuk z drewna cisowego Napiął, strzałę w ich stronę posyłając" po wspomnieniu i o Celegormie, i o jego bracie nie wskazuje bezpośrednio na żadnego z nich, tak jednak wcześniejsze wersy określają czynności wykonane przez tego pierwszego, co jak sądzę sugeruje, że kolejne wersy znów tyczą się jego osoby.

O ile dobrze odnajduję w oryginale te wersy, to i w oryginale nie jest dokładnie przywołane imię strzelca, jednak wskazanie jest bardziej na Curufina, co właśnie oddaje tłumaczenie, a w oryginale idzie to tak:
Cytat:
'Farewell,' cried Celegorm the fair.
'Far get you gone! And better were
to die forhungered in the waste
than wrath of Fëanor's sons to taste,
that yet may reach o'er dale and hill.
No gem, nor maid, nor Silmaril
shall ever long in thy grasp lie!
We curse thee under cloud and sky,
we curse thee from rising unto sleep!
Farewell!' He ( czyli Celegorm - dopisek mój) swift from horse did leap,
his brother ( czyli Curufina) lifted from the ground;
then bow of yew with gold wire bound
he strung ( i to moim zdaniem odnosi się już do Curufina, nie Celegorma) , and shaft he shooting sent,
as heedless hand in hand they went;
a dwarvish dart and cruelly hooked.

#55:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Myślę, że przy poetyckim tłumaczeniu, w którym trzeba zwracać uwagę na rymy, rytmy i inne dziwne rzeczy, niestety mogą wkraść się pewne niejasności. Sądzę, że nadal chodzi o Curufina, choć w poemacie jest to mniej wyraźne niż tekście prozatorskim. W każdym razie za błąd bym tego nie uznał.

#56:  Autor: eruiSkąd: Białystok WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja przypominam o brakujących wersach w waszym tłumaczeniu Lay of Leithian. Zamierzacie je zamieścić tutaj do samodzielnego wydrukowania i wklejenia do książki czy nie? Przy okazji książkę przeczytałem od deski do deski (z indeksem włącznie). Jestem pod wielkim wrażeniem. Błędów jakoś nie zauważyłem. Po za jednym: mapa Gondolinu powinna być dołączona w takiej wersji jak mapa Beleriandu do I tomu. A w ogóle to chwała wam, chylę czoła, dzięki Jestem za I jesteście Rządzę .

#57:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dziękuję za odpowiedzi i za cytat. Przyznaję - oryginał także nie brzmi jednoznacznie, acz w mojej prywatnej opinii zawierające się w nim "he" daje większe pole manewru.

Oczywiście wzięłam pod uwagę, że być może nie przeczytałam tego ze zrozumieniem, ale spytane przy nadarzających się okazjach osoby, nie znające fabuły, bazując tylko na wersach z tej strony, zrozumiały tak samo.

Acz zaznaczam, także nie sugeruję tu, że to jakiś wielki błąd. Już przy tłumaczeniu prozy często pojawiają się problemy, a co dopiero poezja, gdzie i rym, i głoski muszą się zgadzać.

Co prawda z jednej strony to, który z braci okazuje się niedoszłym mordercą, wpływa dość znacząco na odbiór obydwóch postaci, jednak gdy teraz o tym myślę, to właściwie nie stanowi to żadnego problemu w chwili, gdzie książka nie występuje indywidualnie, a jako połowa całości (o czym łatwo zapomnieć, gdy tylko ta połowa stoi dumnie na półce). Wnioskując po spisie treści, tom pierwszy zawiera wersję prozą, a więc i jaśniejszy, niż w przypadku pieśni, opis wydarzenia.

Dzięki więc jeszcze raz za rozwianie wątpliwości.

#58:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To jest "problem" z poezją a zwłaszcza z jej tłumaczeniem, ważne są treść, forma, układ i wiele innych rzeczy. Siłą rzeczy tłumacz idzie na kompromisy, tym bardziej, że tłumaczenie jest właściwie własną interpretacją tekstu, gdyż musi uwzględnić nie tylko treść, narrację, ale także rymy, rytmy, i jeszcze parę innych czynników. Jestem wdzięczny Eilif za to tłumaczenie, bop to była cholernie ciężka robota.

#59:  Autor: Justka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zanim opublikuję listę błędów, które znalazłam, pragnę zaznaczyć, że bardzo doceniam i jestem wdzięczna twórcom "Silmarillionu" za ich pracę, wytrwałość i pasję. Nie mam wątpliwości, że dostałam do swych rąk skarb, prawdziwego białego kruka i czuję się z tego powodu wyróżniona i obdarowana. Chwała Wam za to, czego dokonaliście. Nawet pomijając całą stronę techniczną przedsięwzięcia, jego stopień trudności i rozmach, (które same w sobie mają ogromną wartość) zrobiliście po prostu dużo dobrego, a tym samym uszczęśliwiliście wielu ludzi. Dziękuję chwała wam, chylę czoła, dzięki .
A że zdarzyły się błędy, to normalne. Przy dziele o takiej objętości nie sposób było ich uniknąć. Wymienię wszystko, co znalazłam, żeby można było to poprawić w wydaniu jednotomowym.

s. 97: "Oto żeś się dowiedział nowin o Felagundzie"
Słowo żeś, o ile nie jest spójnikiem że z końcówką czasownikową , jest błędem według słowników poprawnej polszczyzny.
Rozumiem argumentację o przekładzie poetyckim i potrzebie zachowania rymu i rytmu, a jednak, podobnie jak w przypadku wymienionego przeze mnie wyżej oboje, razi mnie, gdy elfowie w swoich wypowiedziach popełniają błędy językowe. Myślę, że nawet bardziej niż ewentualne zakłócenie rytmu i rymu, ale to moje subiektywne odczucie Uśmiech.

s. 168: "Huor pojął za żonę Rianę, kuzynkę Morwen"
We wszystkich innych miejscach występuje polska wersja imienia - Morwena. To pewnie przeoczenie, albo literówka.

s. 262: "do Bar-erib, placówki leżącą jedynie o kilka staj na południe od Amon Rûdh"
Tu chyba nie muszę wyjaśniać, w czym jest problem. Musiało Wam to umknąć.

s. 299: W pierwszym i drugim akapicie występuje dużo powtórzeń. Słowa niegdyś i było powtarzają się tam po 3 razy.

s. 321: "- Łżesz - odparła Nienor"
Czasownik łgać jest słowem potocznym. Nie pasuje mi stylistycznie w wypowiedziach Eldarów i Edainów. Podany przeze mnie przykład nie jest jedynym. Znalazłam ten czasownik w tekście parę razy, ale wybrałam tylko jedno użycie.

s. 322: "Popatrzyła mu prosto w jego ślepia"
Za dużo zaimków. Brzmiałoby lepiej, gdyby jeden z nich usunąć.

s. 389: W trzecim i czwartym akapicie liczebnik wiele występuje dwa razy. Ale to drobiazg, bo wyrazy są od siebie oddalone o kilka zdań i mam wątpliwości, czy w ogóle o tym wspominać.

s. 348: "nie w sytuacji, kiedy nie jesteśmy pewni, czy nie jesteśmy ścigani"
Powtórzenie w jednym zdaniu.

s. 449: "Ich szczyty zwieńczone były ostrymi szpicami o końcach ostrych niczym igły"
Jak wyżej. Ponadto w tym akapicie niczym powtarza się w dwóch kolejnych zdaniach.

s. 490-491: "Ecthelion poluzował zapięcie hełmu i także napił się oraz obmył twarz. (...) W międzyczasie Tuor i Glorfindel oczyścili plac."
Możemy używać wyrażenia w międzyczasie, gdy coś dzieje się między jedną czynnością, a drugą. W powyższym przypadku lepsze byłoby tymczasem.

s. 505: "Tym niemniej jeden z takich patroli wypatrzył uciekinierów"
Tym niemniej jest kontrowersyjne. Językoznawcy zalecają używanie rodzimego niemniej zamiast tego rusycyzmu.

"Orły Thorondora spadły na orków, którzy wspięli się ponad ścieżkę. Ich szpony orały im twarze i ręce, a potem strącały ich na skały Thorn Sir"
Z tych dwóch zdań wynika, że orkowie dokonali samookaleczenia własnymi szponami, a potem te szpony strąciły ich na skały Z przymrużeniem oka.

s. 511 i 552: Na stronie 511 mamy formę Edaini, a na stronie 552 Edainowie. To formy oboczne?

s. 566: "Tę nazwę początkowo użyli"
Czasownik używać łączy się z dopełniaczem, nie z biernikiem. Zatem powinno być tej nazwy początkowo użyli.

"pochodzących z sindarinu albo bezpośrednio od Nadorów"
Zapewne chodzi o Nandorów.

s. 567: "Eldarowie nie napotkali żadnego z rodzajów i ras ludzi, aż długo po powrocie Noldorów do Beleriandu"
Nie rozumiem, co tłumacz miał na myśli. Nie wiem, czy chodzi o to, że Eldarowie nie napotkali ludzi dopóki Noldorowie nie wrócili do Beleriandu, czy o to, że Eldarowie spotkali ludzi dopiero długo po powrocie Noldorów. W każdym razie konstrukcja aż długo jest niegramatyczna.

s. 580: "W każdym bądź razie jest jasnym"
W każdym bądź razie powstałe być może ze skrzyżowania w każdym razie i bądź co bądź, nie uchodzi za poprawne. W tym przypadku powinno być w każdym razie.

s. 596: "W istocie powiada się, że Fëanor (...) nauczył się tego języka w większym stopniu, niż ktokolwiek inny przed nim W każdym względzie (...).
Zgubiła się kropka na końcu zdania.

s. 611: "osiemnaścioro elfów pomieszkiwało przez pewien czas ze sobą i nauczyli się wielu słów"
Podmiot osiemnaścioro elfów łączy się z orzeczeniem rodzaju nijakiego w liczbie pojedynczej. Zatem powinno być nauczyło się wielu słów.

s. 612: "Mam tylko dwunastu towarzyszy"
Wśród towarzyszy byli mężczyźni i kobiety. Zatem Imin ma dwanaścioro towarzyszy.

"a tam odnaleźli osiemnaście par Quendich, którzy wszyscy ciągle spali"
To dziwna konstrukcja. Myślę, że to wszyscy jest niepotrzebne. Samo którzy sugeruje, że wszyscy spali.

s. 634: "to byli oni jedynie okresami przedmiotami jego bezpośredniej myśli czy uwagi"
Potrzebowałam chwili zastanowienia, żeby zrozumieć o co chodzi. Myślę, że zdanie będzie bardziej czytelne, kiedy zamienimy okresami na okresowo.

s. 651: hasło Calaciryan, "eldarowie"
Chyba powinno być wielką literą.

s. 676: hasło Lôssim, "bo upadku Gondolinu"

s. 682: hasło nandorin, "ze szczep Nandorów"

s. 683: hasło Narog, "jedna z głównych rzek (...), mające swe źródła"

s. 703: hasło Wrzosowiska Nibin-noeg, "Taleth Dirnen"

To wszystko, co znalazłam. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za fantastyczną książkę chwała wam, chylę czoła, dzięki .


Ostatnio zmieniony przez Justka dnia 16-08-2017 10:39, w całości zmieniany 1 raz

#60:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bardzo dużo różnych rzeczy wyłapałaś, część z nich pewnie da się obronić, część trzeba by poprawić.
Jednak mnie też jeden błąd (w samej wypowiedzi) bardzo rzucił się w oczy...
Justka napisał(a) (zobacz wpis):
Z

s. 97: "Oto żeś się dowiedział nowin o Felagundzie"
Słowo żeś, o ile nie jest spójnikiem że z końcówką czasownikową , jest błędem według słowników poprawnej polszczyzny.
Rozumiem argumentację o przekładzie poetyckim i potrzebie zachowania rymu i rytmu, a jednak, podobnie jak w przypadku wymienionego przeze mnie wyżej oboje, razi mnie, gdy elfowie w swoich wypowiedziach popełniają błędy językowe. Myślę, że nawet bardziej niż ewentualne zakłucenie rytmu i rymu, ale to moje subiektywne odczucie Uśmiech.

#61:  Autor: ElringSkąd: Z daleka, nie wiem, z piekła czyli z raju WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Więc ja dorzucę jeszcze kilka rzeczy z części poetyckiej, z nadzieją, że uda się je poprawić w następnym wydaniu. Wymieniam tylko błędy, które mnie najbardziej bolą, czyli dotyczące archaicznej fleksji. Mało prawdopodobne, by ktoś poza mną je dostrzegł, a Tolkien, jako wybitny historyk języka, zasługuje na to, by przekłady jego prac były pod tym względem poprawne.

s. 119: nóż owy - prawidłowo: nóż ów.

s. 120: zań - prawidłowo: za nią ("zań" znaczy "za niego". Tylko i wyłącznie. Nie "za nią", "za nim", "za nimi" etc).

s. 127: nań - prawidłowo: na niej (jak wyżej - "nań" znaczy tylko i wyłącznie "na niego"). To samo na s. 95 - prawidłowo: na nią

s. 129: z oczy rozpłomienionymi - prawidłowo: z oczami lub z oczyma.

s. 129: z rozcapierzonymi skrzydła - prawidłowo: z rozcapierzonymi skrzydły (długo się zastanawiałam, co to znaczy, w końcu mnie olśniło: to miała być archaiczna forma narzędnika... Ale przecież ona nie jest tożsama z mianownikiem liczby mnogiej. Ma końcówkę -y (-i po "k", "g"), niezależnie od rodzaju rzeczownika.

s. 122: smukłymi ramiona - prawidłowo: smukłymi ramiony (jak wyżej). Lśniącymi oczy - prawidłowo: oczyma lub oczami.

s. 138: weń - prawidłowo: w nich

s. 140: nań - prawidłowo: na nich (por. wyżej).


Ostatnio zmieniony przez Elring dnia 17-08-2017 13:21, w całości zmieniany 1 raz

#62:  Autor: MablungSkąd: Piła WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Krótko:
Str. 201 "- Ach tak! - wykrzyknęła Sador". Powinno być "wykrzyknął".

#63:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Za uwagi dziękuję. Przydadzą się w wydaniu jednotomowym. Pewnie nie wszystkie uwzględnimy, ale te najbardziej rażące gramatycznie lub najbardziej ewidentne, wynikające z przeoczenia podczas korekty na pewno.

Łgania nie poprawię bo zostało użyte z premedytacją, jako archaizm i słowo niosące większy ładunek emocjonalny niż kłamać. Brzmi lepiej. Tak jak Krwawe Gody brzmią lepiej niż Czerwone Wesele.


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 16-08-2017 10:52, w całości zmieniany 1 raz

#64:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elring napisał(a) (zobacz wpis):
s. 119: nóż owy - prawidłowo: nóż ów.

No tak, ale wtedy nie będzie się rymowało.

I w takich sytuacjach mamy problem. Jak tłumaczy się tak długi rymowany utwór, to siłą rzeczy pojawiają się niedoskonałości i problemy z zachowaniem odpowiednich rymów i rytmów.

#65:  Autor: ElringSkąd: Z daleka, nie wiem, z piekła czyli z raju WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
W poezji chodzi i o to, żeby był rym, i o to, żeby było poprawnie. Jednocześnie Uśmiech

#66:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elring napisał(a) (zobacz wpis):
W poezji chodzi i o to, żeby był rym, i o to, żeby było poprawnie. Jednocześnie Uśmiech


Zapewne tak, choć różnie z tym bywa w poezji różnych poziomów. Natomiast napisałem to by zastrzec dlaczego ta sugestia nie zostanie uwzględniona. Wymagałaby bowiem daleko idącej modyfikacji całego tekstu.

#67:  Autor: Dziki człowiek z lasuSkąd: obecnie Radomsko WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Trochę późno, powoli i z przerwami, ale czytam drugi tom fanowskiego "Silmarillionu". I też wyłapałem kilka błędów:

1. s. 166, wers 1 od góry - niepotrzebny akapit, w środku zdania

2. s. 259, wersy 8-9 od góry - "jakikolwiek z ludzi"; moim zdaniem powinno być albo "ktokolwiek z ludzi" albo "jakikolwiek człowiek"

3. s. 463, wers 17 od góry - "a co, wiecej wielką nadzieję" - zbyteczny przecinek

4. s. 651, hasło "Bregor" - błędnie podany jako dziad Barahira

Ponieważ nadal czytam to może jeszcze coś znajdę.

Strona 1 z 1

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group