| Cytat: |
| He held out his hand, and showed a single pale-green jewel. 'I found it in the mud in the middle of the Bridge', he said. 'It is a beryl, an elf-stone'. |
], nawet jest różowa odmiana o nazwie przypominającej rosyjskie nazwisko [nie pamiętam dokładnie, woro-coś tam]. Czy Glorfindel zostawił na Moście akwamaryn, czy szmaragd? Wg mnie szmaragd ma kolor zbyt intensywny, by nazwać go 'pale-green'; akwamaryn z kolei by pasował, ale zwykle ma też niebieskawy odcień, coś jak kolor morza. Jak myślicie, jaki to był kamień? Czemu Tolkien napisał 'beryl', nie precyzując? [Inna rzecz, że - jeśli mnie pamięć nie zawodzi - nie określa też dokładnie nazw innych kamieni, np. tych w Pierścieniach Elfów, opisuje tylko ich kolory.]
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): | ||
| Mam nadzieję, że tego tematu nie było, a przynajmniej nie udało mi się znaleźć...
Kiedy Aragorn prowadzi hobbitów od Wichrowego Czuba do Rivendell, znajduje na Moście kamień - beryl, kamień Elfów. W oryginale:
Z tego, czego się zdołałem dowiedzieć, beryl to nazwa ogólna minerału, którego przejrzyste, barwne odmiany są kamieniami szlachetnymi: zielony szmaragd, niebieskozielony akwamaryn, żółty heliodor [czyli dar słońca po grecku ], nawet jest różowa odmiana o nazwie przypominającej rosyjskie nazwisko [nie pamiętam dokładnie, woro-coś tam]. Czy Glorfindel zostawił na Moście akwamaryn, czy szmaragd? Wg mnie szmaragd ma kolor zbyt intensywny, by nazwać go 'pale-green'; akwamaryn z kolei by pasował, ale zwykle ma też niebieskawy odcień, coś jak kolor morza. Jak myślicie, jaki to był kamień? Czemu Tolkien napisał 'beryl', nie precyzując? [Inna rzecz, że - jeśli mnie pamięć nie zawodzi - nie określa też dokładnie nazw innych kamieni, np. tych w Pierścieniach Elfów, opisuje tylko ich kolory.] |
i w formie naturalnej, coś, co ktoś weźmie za zwykły kamień [jeden z moich beryli ma "obrzeża" szarawe, jak ze skały].
| Cytat: |
| Beryl, na oko wodnisty,
Lecz jak słońce w wodzie czysty; Oznacza pragnienia duszne Mądrym porywom posłuszne. Szmaragd zieleni zbyt żywej, Blask rzuca lśniącej oliwy; Oznacza wiarę niemylną, Wszelkiemu dobru przychylną, Co zawsze stać będzie śmiele Przy zacym i zbożnym dziele. |
| Cytat: |
| Beryllus est lymphaticus
ut sol in aqua limpidus |
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
| Czy ktoś się zna na tyle na jubilerstwie, żeby wyjaśnić: kamień szlachetny z natury jest przejrzysty, czy dopiero po oszlifowaniu? |
Jest również twardy (twardość 7.5 w skali Mohsa), a oszlifowany ma przepiękną grę barw - głęboką zieloną z lekko złocistym odcieniem
| Valhalla napisał(a) (zobacz wpis): | ||
Kamień szlachetny zwykle jest przezroczysty w stanie naturalnym - bez oszlifowania. Odpowiedni szlif tylko wzmacnia ten efekt przezroczystości, bo łączy go z załamaniem światła na płaszczyznach szlifu. Przezroczystość jest cechą "pierwotną" a nie nabytą |
| Valhalla napisał(a) (zobacz wpis): |
Co do kamienia, który zostawił Glorfindel, pomyślałam również o szmaragdzie, ale też o zielonym oliwinie - chryzolicie Jest również twardy (twardość 7.5 w skali Mohsa), a oszlifowany ma przepiękną grę barw - głęboką zieloną z lekko złocistym odcieniem ![]() |
| Valhalla napisał(a) (zobacz wpis): |
|
Kamień szlachetny zwykle jest przezroczysty w stanie naturalnym - bez oszlifowania. Odpowiedni szlif tylko wzmacnia ten efekt przezroczystości, bo łączy go z załamaniem światła na płaszczyznach szlifu. Przezroczystość jest cechą "pierwotną" a nie nabytą |
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
| Kamień szlachetny jest kamieniem szlachetnym niezależnie od tego czy jest przezroczysty czy nie jest. Chryzoprazy, malachity, nefryty czy opale wogóle nie występują w postaci przezroczystej a kamieniami szlachetnymi są, zwłaszcza opale, których cena czasem przekracza cenę diamentów. |
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
| I statystycznie kamienie szlachetne najczęściej występują w postaci nieprzezroczystej, nawet jeśli są to diamenty. |
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
| W postaci przezroczystej mogą występować właściwie tylko niektóre kryształy - diamenty, korundy, beryle, kwarce, topazy. |
Z punktu widzenia optycznego przezroczyste są wszystkie minerały z wyjątkiem metali rodzimych, siarczków, niektórych tlenków, siarkosoli (czyli ogólnie minerałów, w których strukturze dominują wiązania metaliczne) oraz minerałów, których struktura krystaliczna została zniszczona np. wskutek promieniowania elektromagnetycznego (np. czarny, nieprzezroczysty kwarc - morion). Nieprzezroczystość mogą też wykazywać minerały normalnie przezroczyste, ale zawierające dużo wrostków substancji nieprzezroczystych oraz tzw. minerały maficzne - krzemiany magnezu i żelaza (II). Natomiast przezroczystość "makroskopowa" jest rzeczywiście cechą spotykaną tylko w czystych, dużych i ładnie wykształconych kryształach.
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
| Ale kamień pozostawiony przez Glorfindela został przez Tolkiena opisany jako "beryl, kamień elfów", a zielonym berylem jest szmaragd. |
| Cytat: |
| Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym, podobnie, jak nie każdy oliwin kwalifikuje się do tego miana. Terminem "kamień szlachetny" opisuje się zwykle rzadki minerał występujący w postaci dużych makrokryształów, niespękanych, najczęściej przezroczystych (jeżeli przezroczystość jest fizyczną cechą minerału) i nadających się do obróbki jubilerskiej. Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym - może to wykluczac właśnie brak przezroczystości. Tak samo jak nie każdy oliwin nadaje się do obróbki jubilerskiej - tak naprawdę minerały, które są czasami kamieniami szlachetnymi, występuje najczęściej w mało interesujacej dla gemmologa postaci minerałów skałotwórczych.
|
A rzeczywiście definicji jest kilka. I chyba najlepiej byłoby w tej sytuacji użyć rozróżnienia na kamienie jubilerskie i niejubilerskie. Bo w gruncie rzeczy określenie "kamienie szlachetne" nie jest pojęciem geologicznym a jubilerskim czy gemmologicznym. Dla geologa diament zawsze jest krystalicznym węglem, niezależnie od tego czy jest klejnotem w koronie czy matowym kryształkiem wygrzebanym w piasku.
Po grecku. Chryzopraz z kolei to złoto-zielony-jak-por. Ciekawa nazwa...
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
| Widzę, że wywiązała się ciekawa dyskusja! Ale mam pytanie mniej techniczne, bardziej dotyczące tekstu: czy szmaragd można nazwać 'pale-green'? Zdjęcia, które zamieściła Bonia [cudowne!] pokazują raczej szmaragdy bardziej nasycone kolorem, bardziej żywe niż 'blade'... Natomiast jedno z tych zdjęć, to z drobnymi kryształami berylu, i chyba jeszcze to z berylem w naturalnej skale, wygląda jak to, co na targach minerałów w sobotę nazywano akwamarynem. Mi się zawsze akwamaryn kojarzył bardziej z błękitem, niemal bezbarwnym, ale sprzedawcy twierdzili, że to takie zielonkawe właśnie to jest akwamaryn - stąd moje skojarzenia z tekstem Tolkiena, gdzie kamień też jest 'pale-green'. Czy może po prostu są różne odmiany szmaragdów, bardziej i mniej blade? |
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
PS Aha, a złoty beryl = chryzoberyl Po grecku. Chryzopraz z kolei to złoto-zielony-jak-por. Ciekawa nazwa... |
Beryle mają wzór chemiczny Be3Al2(SiO3)6 (krzemian berylu i glinu) a chryzoberyl ma wzór chemiczny Al2BeO4 (tlenek glinu i berylu). Chryzopraz to z kolei zwykły pospolity dwutlenek krzemu SiO2 (chalcedon) zabarwiony na zielono domieszką niklu. I szczerze mówiąc gdyby Tolkien nie napisał, że kamień pozostawiony przez Glorfindela to beryl, pewnie moja wyobraźnia wybrałaby właśnie kawałek chryzoprazu
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
| Chryzopraz to z kolei zwykły pospolity dwutlenek krzemu SiO2 (chalcedon) zabarwiony na zielono domieszką niklu. |
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
I szczerze mówiąc gdyby Tolkien nie napisał, że kamień pozostawiony przez Glorfindela to beryl, pewnie moja wyobraźnia wybrałaby właśnie kawałek chryzoprazu ![]() |
Mnie zaś prześladował uparcie chryzolit
| bonia napisał(a) (zobacz wpis): |
|
A jeśli chodzi o "pale-green" to mnie najbardziej kojarzy się z wodą (a właściwie ze źródełkiem w głębi lasów) okaz pokazany na zdjęciu beryl3.png - jak dla mnie to mógłby być właśnie taki "kamień elfów" pozostawiony jako znak. |
| Cytat: |
Chryzoberyl to nie to samo co złoty beryl Beryle mają wzór chemiczny Be3Al2(SiO3)6 (krzemian berylu i glinu) a chryzoberyl ma wzór chemiczny Al2BeO4 (tlenek glinu i berylu). |
Zatem beryl berylowi nierówny, podobnie jak chryzopraz chryzoprazowi
Z tych ostatnich widziałam okazy wręcz szmaragdowo-zielone, pochodzące z dawnej kopalni rud niklu w Szklarach
| Valhalla napisał(a) (zobacz wpis): |
Z tym nasyceniem i intensywnością barwy, a raczej, poprawnie pisząc, zabarwienia jest bardzo różnie.Intensywność zabarwienia zależy od stężenia atomów lub częściej jonów odpowiedzialnych za to zabarwienie, a stężenie to zależy od wielu czynników w procesach krystalizacji minerału Zatem beryl berylowi nierówny, podobnie jak chryzopraz chryzoprazowi Z tych ostatnich widziałam okazy wręcz szmaragdowo-zielone, pochodzące z dawnej kopalni rud niklu w Szklarach ![]() |
Nie wiem, jak wam, ale mi kolor szmaragdowy się kojarzy z bardzo soczystą trawą... a bladozielony, hmmm... np. dużo wody w wannie?
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
|
Ale, jak napisałaś, szmaragdowo-zielone, czyli to jest jednak kolor inny niż bladozielony? Nie wiem, jak wam, ale mi kolor szmaragdowy się kojarzy z bardzo soczystą trawą... a bladozielony, hmmm... np. dużo wody w wannie? |
). A jeśli nadal będziesz czuł niedosyt to zapraszam na www.minedirect.com. I żeby nie było na mnie jak cię wciągnie...
Moja wizja kamienia zostawionego przez Glorfindela od samego początku jednak pokazywała akwamaryn...
| Ninquelen napisał(a) (zobacz wpis): |
Dwa ostatnie prześliczne, mogły to być takie kamienie Moja wizja kamienia zostawionego przez Glorfindela od samego początku jednak pokazywała akwamaryn...
|
ale jednak odrobina zieleni - morskiej? - tam jest.
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
| Po długich rozważaniach i oglądaniu wielu kamieni doszedłem do wniosku, że kamień zostawiony przez Glorfindela chyba jednak nie był kamieniem przejrzystym, oszlifowanym itd. - nie był klejnotem, bo chyba jednak - tak mi się wydaje - Tolkien napisałby wprost: emerald. A skoro napisał beryl, to może właśnie o to chodziło, żeby nie określać kamienia dokładnie z punktu widzenia "jubilerskiego", tylko mineralogicznego; czyli być może był to szmaragd, może akwamaryn, może chryzoberyl - w każdym razie coś zielonkawego, ale raczej nie wyróżniało się obróbką, przejrzystością i wartością. Ale może tak tylko mi się wydaje... |
Więc Ringu, jeśli te słowa czytasz i wybierasz się w sobotę [za tydzień] na UW, to może zrobisz im zdjęcie