Jaki kamień zostawił Glorfindel?
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Władca Pierścieni

#1: Jaki kamień zostawił Glorfindel? Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mam nadzieję, że tego tematu nie było, a przynajmniej nie udało mi się znaleźć...

Kiedy Aragorn prowadzi hobbitów od Wichrowego Czuba do Rivendell, znajduje na Moście kamień - beryl, kamień Elfów. W oryginale:

Cytat:
He held out his hand, and showed a single pale-green jewel. 'I found it in the mud in the middle of the Bridge', he said. 'It is a beryl, an elf-stone'.

Z tego, czego się zdołałem dowiedzieć, beryl to nazwa ogólna minerału, którego przejrzyste, barwne odmiany są kamieniami szlachetnymi: zielony szmaragd, niebieskozielony akwamaryn, żółty heliodor [czyli dar słońca po grecku Uśmiech], nawet jest różowa odmiana o nazwie przypominającej rosyjskie nazwisko [nie pamiętam dokładnie, woro-coś tam]. Czy Glorfindel zostawił na Moście akwamaryn, czy szmaragd? Wg mnie szmaragd ma kolor zbyt intensywny, by nazwać go 'pale-green'; akwamaryn z kolei by pasował, ale zwykle ma też niebieskawy odcień, coś jak kolor morza. Jak myślicie, jaki to był kamień? Czemu Tolkien napisał 'beryl', nie precyzując? [Inna rzecz, że - jeśli mnie pamięć nie zawodzi - nie określa też dokładnie nazw innych kamieni, np. tych w Pierścieniach Elfów, opisuje tylko ich kolory.]

#2: Re: Jaki kamień zostawił Glorfindel? Autor: TallisKeetonSkąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Mam nadzieję, że tego tematu nie było, a przynajmniej nie udało mi się znaleźć...
Kiedy Aragorn prowadzi hobbitów od Wichrowego Czuba do Rivendell, znajduje na Moście kamień - beryl, kamień Elfów. W oryginale:
Cytat:
He held out his hand, and showed a single pale-green jewel. 'I found it in the mud in the middle of the Bridge', he said. 'It is a beryl, an elf-stone'.

Z tego, czego się zdołałem dowiedzieć, beryl to nazwa ogólna minerału, którego przejrzyste, barwne odmiany są kamieniami szlachetnymi: zielony szmaragd, niebieskozielony akwamaryn, żółty heliodor [czyli dar słońca po grecku Uśmiech], nawet jest różowa odmiana o nazwie przypominającej rosyjskie nazwisko [nie pamiętam dokładnie, woro-coś tam]. Czy Glorfindel zostawił na Moście akwamaryn, czy szmaragd? Wg mnie szmaragd ma kolor zbyt intensywny, by nazwać go 'pale-green'; akwamaryn z kolei by pasował, ale zwykle ma też niebieskawy odcień, coś jak kolor morza. Jak myślicie, jaki to był kamień? Czemu Tolkien napisał 'beryl', nie precyzując? [Inna rzecz, że - jeśli mnie pamięć nie zawodzi - nie określa też dokładnie nazw innych kamieni, np. tych w Pierścieniach Elfów, opisuje tylko ich kolory.]


Ciekawa sprawa. Ja np mam trochę minerałów i także beryl, ale jest on ciemno zielony i całkiem nie przejzysty. Wiec zupelnie nie pasuje do opisu.
Ani kamienia Glorfindela ale tych, ktore podajesz. AFAIR to zielone barwy nadaje berylom duża ilość żelaza (geolodzy, mineralodzy, jak to jest?) Nie wiem co nadaje im barwy żółte - siarka, coś innego?
Do elfów pasowałby mi szmaragd, zwłaszcza, ze o ile pamiętam Thranduil został obdarowany kolią ze szmaragdów, czym był wielce uradowany? Więc szmaragdy mogą być kamieniami w których gustują elfy. Nie sądzę jednak, żeby Glorfindel szmaragd zostawił z błocie, jest chyba zbyt lśniącym kamieniem, zbyt rzuca się w oczy. IMO musiał zostawić, jakąś
półszlachetną odmianę berylu, która nie błyszczy tak bardzo i może być nie zauważona, przez kogoś kto nie szuka specjalnie śladów. Nawet myślę, że mógł być to jakiś umówiony między Strażnikami a elfami znak, o którym nikt inny nie wiedział. Bo jeśli kamień nie błyszczał, i był umazany błotem to można go było przeoczyć. A Aragorn specjalnie poszedł wybadać tereń i myślę, że mógł się spodziewać jakichś pozostawionych tam specjalnie tajnych znaków od Strazników lub elfów.
Jeśli jednak była to jakaś szlachetna odmiana to imo nie był to oszlifowany klejnot a raczej właśnie minerał w stanie naturalnym.
poz
tal

#3:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Moje beryle też nie są do końca przejrzyste, chociaż wczoraj widziałem oszlifowane [cena w setkach euro...], miniaturowe, i te były przejrzyste jak szkiełko... ale takiego drobiazgu Glorfindel by chyba nie zostawił... Też myślę, że szmaragd jest zbyt jaskrawy, poza tym, mam wrażenie, że wtedy Tolkien by napisał 'emerald' jednak, a nie 'beryl'... czyli chodziło mu nie o soczystą, pełną, wyraźną zieleń, ale o coś bledszego, pale-green - tak jak tło forum w wersji wiosny chyba Śmiech i w formie naturalnej, coś, co ktoś weźmie za zwykły kamień [jeden z moich beryli ma "obrzeża" szarawe, jak ze skały].

Przypomniał mi się 12-wieczny poemat o kamieniach, przypisywany Marbodowi z Rennes - niestety, mam pod ręką tylko przekład Porębowicza, niezbyt zachwycający:

Cytat:
Beryl, na oko wodnisty,
Lecz jak słońce w wodzie czysty;
Oznacza pragnienia duszne
Mądrym porywom posłuszne.
Szmaragd zieleni zbyt żywej,
Blask rzuca lśniącej oliwy;
Oznacza wiarę niemylną,
Wszelkiemu dobru przychylną,
Co zawsze stać będzie śmiele
Przy zacym i zbożnym dziele.


Czyli wyraźnie szmaragd ma być błyszczący, lśniący; a beryl 'wodnisty' to chyba właśnie odmiana zwana akwamarynem, czyli kolorem morskiej wody.

#4:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Znalazłem kawałek o berylu z owego 12-wiecznego hymnu w oryginale:

Cytat:
Beryllus est lymphaticus
ut sol in aqua limpidus


czyli dosłownie: beryl jest jak źródlana woda, jak jasne słońce w wodzie. To jednak musi zakładać jakąś przejrzystość? Co ciekawe, beryl Glorfindela jest określony jako 'pale-green' - czy to pasuje do koloru źródlanej wody, w której odbija się słońce? Zielonkawa woda raczej zbyt zachęcająco nie wygląda, ale może to moje skojarzenia tylko... Czy ktoś się zna na tyle na jubilerstwie, żeby wyjaśnić: kamień szlachetny z natury jest przejrzysty, czy dopiero po oszlifowaniu?

#5:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nazwą beryl określa się minerały z grupy krzemowych. Jego wzór chemiczny to Be3Al2(SiO3)6, czyli jak widać to związek krzemu SiO2 z berylem i glinem i od berylu jako pierwiastka chemicznego wziął swoją nazwę.

Tworzy piękne, sześciokątne kryształy i w zależności od warunków może być od całkowicie matowego po idealnie przejrzysty. W zależności od domieszek, warunków tworzenia i drobnych różnic w składzie może mieć również różne kolory:
- całkowicie bezbarwny - wtedy nazywa się "goszenit"
- żółty (zwany "złotym berylem")
- czerwony
- różowy (zwany "morganit")
- żółto-zielony (zwany "heliodor")
- niebieski (czyli "akwamaryn")
- zielony (znany powszechnie jako "szmaragd")

Beryle są jednymi z najtwardszych minerałów, niewiele pod tym względem ustępują diamentowi.

Biorąc pod uwagę, że kamień pozostawiony przez Glorfindela był zielony, najprawdopodobniej był to szmaragd (heliodor jest bardziej żółty niż zielony, ma zielonkawy odcień tylko). Nawet nieoszlifowane kamienie te są przepiękne, po oszlifowaniu należą do jednych z najpiekniejszych i najdroższych. Kryształy przejrzyste najczęściej otrzymują szlif fasetowy i wyglądają tak jak na ogół kojarzymy kamienie szlifowane. Kryształy matowe najczęściej otrzymują szlif kaboszonowy i maja wtedy gładką powierzchnię, bez ścianek rozszczepiających światło. Ja akurat najbardziej lubię te nieszlifowane egzemlarze, ale nie da się ukryć, że szlifowane szmaragdy mają zupełnie niepowtarzalny urok.

Sądzę, że Glorfindel na moście zostawił nieoszlifowany kryształ szmaragdu i daltego Tolkien napisał o tym kamieniu "beryl", dla odróżnienia od "Kamienia Elfów" jaki otrzymał Aragorn od Arweny za pośrednictwem Galadrieli - ten klejnot był chyba szlifowanym szmaragdem.

#6:  Autor: Zair Ugru-nadSkąd: z Czwartej Ery WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Czy ktoś się zna na tyle na jubilerstwie, żeby wyjaśnić: kamień szlachetny z natury jest przejrzysty, czy dopiero po oszlifowaniu?


Kamień szlachetny zwykle jest przezroczysty w stanie naturalnym - bez oszlifowania. Odpowiedni szlif tylko wzmacnia ten efekt przezroczystości, bo łączy go z załamaniem światła na płaszczyznach szlifu. Przezroczystość jest cechą "pierwotną" a nie nabytą Z przymrużeniem oka

Co do kamienia, który zostawił Glorfindel, pomyślałam również o szmaragdzie, ale też o zielonym oliwinie - chryzolicie Z przymrużeniem oka Jest również twardy (twardość 7.5 w skali Mohsa), a oszlifowany ma przepiękną grę barw - głęboką zieloną z lekko złocistym odcieniem Uśmiech

#7:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Valhalla napisał(a) (zobacz wpis):
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Czy ktoś się zna na tyle na jubilerstwie, żeby wyjaśnić: kamień szlachetny z natury jest przejrzysty, czy dopiero po oszlifowaniu?


Kamień szlachetny zwykle jest przezroczysty w stanie naturalnym - bez oszlifowania. Odpowiedni szlif tylko wzmacnia ten efekt przezroczystości, bo łączy go z załamaniem światła na płaszczyznach szlifu. Przezroczystość jest cechą "pierwotną" a nie nabytą Z przymrużeniem oka


To akurat niekoniecznie. Kamień szlachetny jest kamieniem szlachetnym niezależnie od tego czy jest przezroczysty czy nie jest. Chryzoprazy, malachity, nefryty czy opale wogóle nie występują w postaci przezroczystej a kamieniami szlachetnymi są, zwłaszcza opale, których cena czasem przekracza cenę diamentów. I statystycznie kamienie szlachetne najczęściej występują w postaci nieprzezroczystej, nawet jeśli są to diamenty. W postaci przezroczystej mogą występować właściwie tylko niektóre kryształy - diamenty, korundy, beryle, kwarce, topazy. Z wyjątkiem diamentu wszystkie są zwiazkami krzemu z różnymi pierwiastkami. Ale i one najczęściej są półprzezroczyste lub całkiem matowe. I w takiej postaci występują dość powszechnie w przyrodzie (związki krzemu to wogóle najbardziej rozpowszechnione minerały). Natomiast stosunkowo rzadkie są kryształy przezroczyste i te właśnie wykorzystywane są w jubilerstwie stanowiąc to co powszechnie się rozumie pod pojęciem kamienia szlachetnego. A przecież niewątliwie szlachetne rubiny w swojej nieprzezroczystej postaci wykorzystywane są jako ośki w zwykłych zegarkach, a niejublerskie diamenty wykorzystywane są powszechnie w przemyśle, elektronice i całej masie innych dziedzin.

Valhalla napisał(a) (zobacz wpis):
Co do kamienia, który zostawił Glorfindel, pomyślałam również o szmaragdzie, ale też o zielonym oliwinie - chryzolicie Z przymrużeniem oka Jest również twardy (twardość 7.5 w skali Mohsa), a oszlifowany ma przepiękną grę barw - głęboką zieloną z lekko złocistym odcieniem Uśmiech


Jest wiele zielonych kamieni - chryzolit, malachit, chryzopraz, chryzokola, niektóre fluoryty, amazonit, nefryt, jadeit. Ale kamień pozostawiony przez Glorfindela został przez Tolkiena opisany jako "beryl, kamień elfów", a zielonym berylem jest szmaragd.

#8:  Autor: Zair Ugru-nadSkąd: z Czwartej Ery WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Valhalla napisał(a) (zobacz wpis):

Kamień szlachetny zwykle jest przezroczysty w stanie naturalnym - bez oszlifowania. Odpowiedni szlif tylko wzmacnia ten efekt przezroczystości, bo łączy go z załamaniem światła na płaszczyznach szlifu. Przezroczystość jest cechą "pierwotną" a nie nabytą Z przymrużeniem oka

Pogrubienie moje. Zwykle - nie znaczy zawsze Z przymrużeniem oka

bonia napisał(a) (zobacz wpis):
Kamień szlachetny jest kamieniem szlachetnym niezależnie od tego czy jest przezroczysty czy nie jest. Chryzoprazy, malachity, nefryty czy opale wogóle nie występują w postaci przezroczystej a kamieniami szlachetnymi są, zwłaszcza opale, których cena czasem przekracza cenę diamentów.


Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym, podobnie, jak nie każdy oliwin kwalifikuje się do tego miana. Terminem "kamień szlachetny" opisuje się zwykle rzadki minerał występujący w postaci dużych makrokryształów, niespękanych, najczęściej przezroczystych (jeżeli przezroczystość jest fizyczną cechą minerału) i nadających się do obróbki jubilerskiej. Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym - może to wykluczac właśnie brak przezroczystości. Tak samo jak nie każdy oliwin nadaje się do obróbki jubilerskiej - tak naprawdę minerały, które są czasami kamieniami szlachetnymi, występuje najczęściej w mało interesujacej dla gemmologa postaci minerałów skałotwórczych.

bonia napisał(a) (zobacz wpis):
I statystycznie kamienie szlachetne najczęściej występują w postaci nieprzezroczystej, nawet jeśli są to diamenty.


Z tego, co wiem, diamenty jubilerskie, nawet w postaci nieoszlifowanej, są przezroczyste. Inne, te nieprzezroczyste, czy występujące w postaci bardzo drobnych ziaren, nadają się głownie jako materiał ścierny. Z tego, co mnie uczono, to właśnie przezroczystość razem z twardością oraz faktem rzadkości występowania są gównymi czynnikami decydującymi o tym, że dany minerał jest kamieniem szlachetnym. Bardziej popularne minerały, np, kryształ górski, traktowane są w terminologii gemmologicznej jako kamienie półszlachetne, a np. malachit, czy azuryt - po prostu jako ozdobne. Choć oczywiście w wielu przypadkach decyduje uroda poszczególnego egzemplarza Z przymrużeniem oka

bonia napisał(a) (zobacz wpis):
W postaci przezroczystej mogą występować właściwie tylko niektóre kryształy - diamenty, korundy, beryle, kwarce, topazy.


Również siarka rodzima, halit, oliwiny, tytanit, muskowit, gips (selenit), kalcyt i wiele innych, nie tylko krzemianów Z przymrużeniem oka Z punktu widzenia optycznego przezroczyste są wszystkie minerały z wyjątkiem metali rodzimych, siarczków, niektórych tlenków, siarkosoli (czyli ogólnie minerałów, w których strukturze dominują wiązania metaliczne) oraz minerałów, których struktura krystaliczna została zniszczona np. wskutek promieniowania elektromagnetycznego (np. czarny, nieprzezroczysty kwarc - morion). Nieprzezroczystość mogą też wykazywać minerały normalnie przezroczyste, ale zawierające dużo wrostków substancji nieprzezroczystych oraz tzw. minerały maficzne - krzemiany magnezu i żelaza (II). Natomiast przezroczystość "makroskopowa" jest rzeczywiście cechą spotykaną tylko w czystych, dużych i ładnie wykształconych kryształach.

bonia napisał(a) (zobacz wpis):
Ale kamień pozostawiony przez Glorfindela został przez Tolkiena opisany jako "beryl, kamień elfów", a zielonym berylem jest szmaragd.

Skoro Tolkien tak opisuje, to sprawa jest raczej jasna Z przymrużeniem oka

#9:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cytat:
Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym, podobnie, jak nie każdy oliwin kwalifikuje się do tego miana. Terminem "kamień szlachetny" opisuje się zwykle rzadki minerał występujący w postaci dużych makrokryształów, niespękanych, najczęściej przezroczystych (jeżeli przezroczystość jest fizyczną cechą minerału) i nadających się do obróbki jubilerskiej. Nie każdy beryl jest kamieniem szlachetnym - może to wykluczac właśnie brak przezroczystości. Tak samo jak nie każdy oliwin nadaje się do obróbki jubilerskiej - tak naprawdę minerały, które są czasami kamieniami szlachetnymi, występuje najczęściej w mało interesujacej dla gemmologa postaci minerałów skałotwórczych.


Czyli generalnie nieporozumienie wyniknęło z różnic w definicji kamienia szlachetnego Uśmiech A rzeczywiście definicji jest kilka. I chyba najlepiej byłoby w tej sytuacji użyć rozróżnienia na kamienie jubilerskie i niejubilerskie. Bo w gruncie rzeczy określenie "kamienie szlachetne" nie jest pojęciem geologicznym a jubilerskim czy gemmologicznym. Dla geologa diament zawsze jest krystalicznym węglem, niezależnie od tego czy jest klejnotem w koronie czy matowym kryształkiem wygrzebanym w piasku.

Co do kryształów to oczywiście masz rację - wiele różnych minerałów tworzy kryształy, niektóre całkiem nawet przezroczyste jak choćby zwykła sól kuchenna czyli halit. Wymieniłam tylko te "z górnej półki" bo wątek dotyczył kamienia z tej grupy, a o kryształach w przyrodzie możnaby pisać i pisać Uśmiech

#10:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Widzę, że wywiązała się ciekawa dyskusja! Ale mam pytanie mniej techniczne, bardziej dotyczące tekstu: czy szmaragd można nazwać 'pale-green'? Zdjęcia, które zamieściła Bonia [cudowne!] pokazują raczej szmaragdy bardziej nasycone kolorem, bardziej żywe niż 'blade'... Natomiast jedno z tych zdjęć, to z drobnymi kryształami berylu, i chyba jeszcze to z berylem w naturalnej skale, wygląda jak to, co na targach minerałów w sobotę nazywano akwamarynem. Mi się zawsze akwamaryn kojarzył bardziej z błękitem, niemal bezbarwnym, ale sprzedawcy twierdzili, że to takie zielonkawe właśnie to jest akwamaryn - stąd moje skojarzenia z tekstem Tolkiena, gdzie kamień też jest 'pale-green'. Czy może po prostu są różne odmiany szmaragdów, bardziej i mniej blade?

PS Aha, a złoty beryl = chryzoberyl Uśmiech Po grecku. Chryzopraz z kolei to złoto-zielony-jak-por. Ciekawa nazwa...

#11:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Widzę, że wywiązała się ciekawa dyskusja! Ale mam pytanie mniej techniczne, bardziej dotyczące tekstu: czy szmaragd można nazwać 'pale-green'? Zdjęcia, które zamieściła Bonia [cudowne!] pokazują raczej szmaragdy bardziej nasycone kolorem, bardziej żywe niż 'blade'... Natomiast jedno z tych zdjęć, to z drobnymi kryształami berylu, i chyba jeszcze to z berylem w naturalnej skale, wygląda jak to, co na targach minerałów w sobotę nazywano akwamarynem. Mi się zawsze akwamaryn kojarzył bardziej z błękitem, niemal bezbarwnym, ale sprzedawcy twierdzili, że to takie zielonkawe właśnie to jest akwamaryn - stąd moje skojarzenia z tekstem Tolkiena, gdzie kamień też jest 'pale-green'. Czy może po prostu są różne odmiany szmaragdów, bardziej i mniej blade?

Trudno chyba powiedziec że są to różne odmiany szmaragdów - skład chemiczny jest taki sam. Ale rzeczywiście odcień i intensywność ich barwy może być różna - wszystko zależy od dodatkowego składnika, chromu. Te niebieskawe szmaragdy na zdjęciach pochodzą z Zambii w Afryce, a te piękne ciemnozielone z Syberii i z Wenezueli. W zależności od lokalnych warunków różnią się nieco odcieniem, intensywnością, przezroczystością, zanieczyszczeniami (tzw. wrostkami - poluję na jakiś ładny okaz z pęcherzykami powietrza ale na razie są poza zasięgiem mojego portfela).

O tym czy dany okaz jest szmaragdem czy akwamarynem decyduje jego skład chemiczny - szmaragdy mają domieszkę chromu a akwamaryny siarki.
W zasadzie jeśli są zielone to są to szmaragdy, a jeśli niebieskie to są to akwamaryny, chociaż czasem te odcienie są dyskusyjne i trudno określić czy kamień jest niebiesko-zielonkawy (akwamaryn) czy już zielono-niebieskawy (szmaragd). Wtedy można je rozróżnić tylko sprawdzając skład chemiczny Uśmiech

A jeśli chodzi o "pale-green" to mnie najbardziej kojarzy się z wodą (a właściwie ze źródełkiem w głębi lasów) okaz pokazany na zdjęciu beryl3.png - jak dla mnie to mógłby być właśnie taki "kamień elfów" pozostawiony jako znak.

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
PS Aha, a złoty beryl = chryzoberyl Uśmiech Po grecku. Chryzopraz z kolei to złoto-zielony-jak-por. Ciekawa nazwa...

Chryzoberyl to nie to samo co złoty beryl Uśmiech Beryle mają wzór chemiczny Be3Al2(SiO3)6 (krzemian berylu i glinu) a chryzoberyl ma wzór chemiczny Al2BeO4 (tlenek glinu i berylu). Chryzopraz to z kolei zwykły pospolity dwutlenek krzemu SiO2 (chalcedon) zabarwiony na zielono domieszką niklu. I szczerze mówiąc gdyby Tolkien nie napisał, że kamień pozostawiony przez Glorfindela to beryl, pewnie moja wyobraźnia wybrałaby właśnie kawałek chryzoprazu Śmiech

#12:  Autor: Zair Ugru-nadSkąd: z Czwartej Ery WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
bonia napisał(a) (zobacz wpis):
Chryzopraz to z kolei zwykły pospolity dwutlenek krzemu SiO2 (chalcedon) zabarwiony na zielono domieszką niklu.

Dodam tylko, że chalcedon chemicznie jest tym samym związkiem, co bardzo pospolity kwarc, różni się tylko tym, że ma skrytokrystaliczną strukturę - kryształy są tak maleńkie, że dopiero pod mikroskopem widać, że jest to faktycznie struktura krystaliczna.
bonia napisał(a) (zobacz wpis):
I szczerze mówiąc gdyby Tolkien nie napisał, że kamień pozostawiony przez Glorfindela to beryl, pewnie moja wyobraźnia wybrałaby właśnie kawałek chryzoprazu Śmiech

No właśnie Uśmiech Mnie zaś prześladował uparcie chryzolit Jestem rozwalony

#13:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
bonia napisał(a) (zobacz wpis):

A jeśli chodzi o "pale-green" to mnie najbardziej kojarzy się z wodą (a właściwie ze źródełkiem w głębi lasów) okaz pokazany na zdjęciu beryl3.png - jak dla mnie to mógłby być właśnie taki "kamień elfów" pozostawiony jako znak.


Ale czy on nie jest za mało 'pale'? Wydaje mi się nieco za 'żywy' kolorystycznie, zbyt jaskrawy. Muszę znaleźć kogoś, kto sfotografuje moje beryle, bo ciekawym waszej o nich opinii.

Cytat:
Chryzoberyl to nie to samo co złoty beryl Uśmiech Beryle mają wzór chemiczny Be3Al2(SiO3)6 (krzemian berylu i glinu) a chryzoberyl ma wzór chemiczny Al2BeO4 (tlenek glinu i berylu).


A tego nie wiedziałem... Ponieważ napisałaś złoty beryl, filologicznie skojarzyłem z chryzoberylem; jak widać, filologia czasami wiedzie na manowce [jak powiedziałaby Morgan le Fey].

#14:  Autor: Zair Ugru-nadSkąd: z Czwartej Ery WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Z tym nasyceniem i intensywnością barwy, a raczej, poprawnie pisząc, zabarwienia jest bardzo różnie. Barwa jest cechą własną minerału - np. siarka rodzima ma barwę żółtą, a kwarc naturalnie jest bezbarwny, choć może mieć różnorodne zabarwienia. Intensywność zabarwienia zależy od stężenia atomów lub częściej jonów odpowiedzialnych za to zabarwienie, a stężenie to zależy od wielu czynników w procesach krystalizacji minerału Z przymrużeniem oka Zatem beryl berylowi nierówny, podobnie jak chryzopraz chryzoprazowi Z przymrużeniem oka Z tych ostatnich widziałam okazy wręcz szmaragdowo-zielone, pochodzące z dawnej kopalni rud niklu w Szklarach Z przymrużeniem oka

#15:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Valhalla napisał(a) (zobacz wpis):
Z tym nasyceniem i intensywnością barwy, a raczej, poprawnie pisząc, zabarwienia jest bardzo różnie.Intensywność zabarwienia zależy od stężenia atomów lub częściej jonów odpowiedzialnych za to zabarwienie, a stężenie to zależy od wielu czynników w procesach krystalizacji minerału Z przymrużeniem oka Zatem beryl berylowi nierówny, podobnie jak chryzopraz chryzoprazowi Z przymrużeniem oka Z tych ostatnich widziałam okazy wręcz szmaragdowo-zielone, pochodzące z dawnej kopalni rud niklu w Szklarach Z przymrużeniem oka


Ale, jak napisałaś, szmaragdowo-zielone, czyli to jest jednak kolor inny niż bladozielony? Uśmiech Nie wiem, jak wam, ale mi kolor szmaragdowy się kojarzy z bardzo soczystą trawą... a bladozielony, hmmm... np. dużo wody w wannie?

#16:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):

Ale, jak napisałaś, szmaragdowo-zielone, czyli to jest jednak kolor inny niż bladozielony? Uśmiech Nie wiem, jak wam, ale mi kolor szmaragdowy się kojarzy z bardzo soczystą trawą... a bladozielony, hmmm... np. dużo wody w wannie?


Sterotypowe myślenie Super śmiech

Oczywiście że większości populacji kolor szmaragdowy kojarzy się z soczystą zielenią. Ale to tylko dlatego, że takie kryształy są najczęściej wykorzystywane do celów jubilerskich - im intensywniejsza barwa tym lepiej i tym wyższa cena. Pserwa

Natomiast w przyrodzie szmaragdy maja barwę od prawie bezbarwnej do intensywnie zielonej, przez wszystkie chyba odcienie z zielono-niebieskawym włącznie.

Poniżej masz troche przykładów ( sam sprowokowałeś Śmiech ). A jeśli nadal będziesz czuł niedosyt to zapraszam na www.minedirect.com. I żeby nie było na mnie jak cię wciągnie...

#17:  Autor: Ninquelen WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dwa ostatnie prześliczne, mogły to być takie kamienie Uśmiech Moja wizja kamienia zostawionego przez Glorfindela od samego początku jednak pokazywała akwamaryn...
W załącznikach akwamaryn właśnie, dwa kamienie, których nie jestem pewna, ale odcienie maja ładne i coś, co prawdopodobnie jest chryzokolą, ale nie będę się o to kłócić. jestem plastykiem i mimo, iż projektuję biżuterię, na geologii sie nie znam Z przymrużeniem oka
( Na zdjęciu domniemanej chryzokoli oba kadry przedstawiaja ten sam kamień- po prawej z lampą błyskową )

#18:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ninquelen napisał(a) (zobacz wpis):
Dwa ostatnie prześliczne, mogły to być takie kamienie Uśmiech Moja wizja kamienia zostawionego przez Glorfindela od samego początku jednak pokazywała akwamaryn...


Hmmm, tak w zasadzie to mógłby być też i akwamaryn, np. taki jak te poniżej. Chociaż one w angielskojęzycznym opisie mają "pale blue" a nie "pale green". A w polskiej wersji (wg Skibniewskiej) też raczej nie są jasnozielone. No i chyba właśnie przez tę zieleń przyjęłam jakoś do wiadomości, że to chyba jednak był szmaragd.

#19:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bonia, ten ostatni załącznik to prawie to, co kupiłem w sobotę. Wg mnie one wszystkie mają lekko zielony odcień, może nie jak woda w wannie Uśmiech ale jednak odrobina zieleni - morskiej? - tam jest.
Tak sobie właściwie uświadomiłem, że rozmowa o kolorach zawsze jest nieco grząska... Np. Homer w "Odysei" nazywa morze ciemnym jak wino, epi oinopa ponton płynie Odyseusz - a w innych miejscach pisze o morzu, że jest szare, a właściwie siwe... Niby można wszystkie te odmiany kolorystyczne w morzu dostrzec, i szarość, i ciemne jak czerwone wino, ale pewnie też każdy by co innego widział.
W każdym razie, zaczynam się zastanawiać, czy Glorfindel nie zostawił jednak szmaragu, ergo: na następnych targach kupuję szmaragdy!!!
Bo najładniejsze w tym wszystkim jest to, co mówi Aragorn: że ten kamień przyniósł mu nadzieję...

#20:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jeszcze jeden przykład jak MÓGŁBY wyglądać zielony beryl pozostawiony przez Glorfindela - nie wiem czy to szmaragd czy akwamaryn bo sprzedający pewnie sam nie wie, ale rzeczywiście piękny i nie tak "pretensjonalny" jak szmaragdy o szlifie fasetowym - bardziej się chyba nadaje do zostawienia jako znak rozpoznawczy Z przymrużeniem oka

Zdjęcie pochodzi z aukcji na Allegro, ale aukcja pewnie zaraz zniknie więc załączam tutaj

#21:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Po długich rozważaniach i oglądaniu wielu kamieni doszedłem do wniosku, że kamień zostawiony przez Glorfindela chyba jednak nie był kamieniem przejrzystym, oszlifowanym itd. - nie był klejnotem, bo chyba jednak - tak mi się wydaje - Tolkien napisałby wprost: emerald. A skoro napisał beryl, to może właśnie o to chodziło, żeby nie określać kamienia dokładnie z punktu widzenia "jubilerskiego", tylko mineralogicznego; czyli być może był to szmaragd, może akwamaryn, może chryzoberyl - w każdym razie coś zielonkawego, ale raczej nie wyróżniało się obróbką, przejrzystością i wartością. Ale może tak tylko mi się wydaje...

#22:  Autor: boniaSkąd: Arda WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Po długich rozważaniach i oglądaniu wielu kamieni doszedłem do wniosku, że kamień zostawiony przez Glorfindela chyba jednak nie był kamieniem przejrzystym, oszlifowanym itd. - nie był klejnotem, bo chyba jednak - tak mi się wydaje - Tolkien napisałby wprost: emerald. A skoro napisał beryl, to może właśnie o to chodziło, żeby nie określać kamienia dokładnie z punktu widzenia "jubilerskiego", tylko mineralogicznego; czyli być może był to szmaragd, może akwamaryn, może chryzoberyl - w każdym razie coś zielonkawego, ale raczej nie wyróżniało się obróbką, przejrzystością i wartością. Ale może tak tylko mi się wydaje...


Ja również tak uważam, zwłaszcza, że w innych miejscach, kiedy chodzi o klejnoty, oszlifowane i przejrzyste, wyraźnie jest napisane że chodzi o szmaragdy (Kamień Elfów ofiarowany Aragornowi czy klejnot w wierszu o Earendilu). Wydaje mi się również, że Aragorn nazwał ten kamień berylem ponieważ WIEDZIAŁ, że to jest beryl bo były to zielone, ulubione kamienie elfów, ale NIE WIEDZIAŁ czy to jest szmaragd, akwamaryn, czy chryzoberyl.
Nie mówiąc już o tym, że taki pięknie oszlifowany, mieniący się zielenią klejnot wyglądałby na środku drogi raczej idiotycznie...

#23:  Autor: jacoSkąd: bytom WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
hej. apropos kamieni i klejnotów. Mam pytanie. do kogo należał klejnot który Bombadil znalazł w kurchanie a następnie zabrał go dla Złotej Jagody? Kim byla owa kobieta?

#24:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
jaco, trzask tutaj: Brosza - piękna była ta, co przed laty nosiła ten klejnot Język

#25:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mimo poważnych utrudnień ze strony Parady Równości [nota bene, ciekawy jest brak tolerancji pośród nawołujących do niej... wszystkie plakaty giełdy minerałów zostały zaklejone plakatami parady] udało mi się dziś zdobyć kolejne dwa beryle!!! Bladozielone, a jakże, chociaż ten ładniejszy w świetle naturalnym zdaje się być bardziej biało-zielony niż bladozielony, ale co tam... trzeba na niego patrzeć z daleka, to kolor odpowiedni jest Uśmiech Więc Ringu, jeśli te słowa czytasz i wybierasz się w sobotę [za tydzień] na UW, to może zrobisz im zdjęcie Proooszę prooooooszę

#26:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dzięki urządzeniu zbyt skomplikowanemu, żebym umiał się nim posłużyć, chyba uda się tu zamieścić zdjęcie kilku Glorfindelowych beryli Uśmiech

Strona 1 z 1

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group