Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Statek odpłynął z Szarej Przystani o jesiennym zmierzchu i płynął, dopóki morza Zakrzywionego Świata nie zapadły się pod nim, wichry kulistego nieba nie przestały go niepokoić, i uniesiony w przestworza ponad mgłami świata przeszedł na Prastary Zachód. Taki był koniec Eldarów w powieści i w pieśni." , Silmarillion


Temat: Recenzja "Drogi do Śródziemia" T.Shippeya (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beorn
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Lut 2003
Wpisy: 19
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 18-07-2003 13:10    Temat wpisu: Recenzja "Drogi do Śródziemia" T.Shippeya Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam taki pomysł Pserwa
Może byśmy wspólnie zrecenzowali najlepsze książkowe pozycje tolkienowskie, tak aby ktoś kto coś kupuje wiedział czego może od danej książki oczekiwać Spox

Na początku moglibyśmy zacząć od Toma Shippeya "Droga do Śródziemia"

Pozwolę sobie zacząć Elfik :

Z pewnością nie jest to książka łatwa, pisana przez zawodowego filologa, można powiedzieć że kolegi po fachu Tolkiena. Zajmuje się nie tylko fabułą, interpretacją, ale również słowami. Przedstawia poglądy Tolkiena na filologię, a także dzieła z których czerpał inspirację. Uważana jest za
jedno z najlepszych opracowań dotyczących jego twórczości. Sądze że każdy miłośnik powinien się z nią zapoznać.

Teraz czekam aż wy coś dodacie Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2731
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 18-07-2003 13:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

"Droga do Śródziemia" Shippeya to zdecydowanie as w biblioteczcie każdego miłośnika prozy Mistrza. Pozwala zapoznać się z filologicznymi korzeniami tolkienowskiej kreacji, popatrzyć na Tolkiena trochę z zawodowej strony (nie tylko prywatnej, jak to zwykle czynią biografie). Jednym słowem, koniecznie trzeba przeczytać i to nie raz Elfik

Jednak nie nalezy podchodzić do tej lektury bezkrytycznie. Shippeyowi zdarzyło się parę pomyłek (któż ich nie popełnia Z przymrużeniem oka ) np. wiązanie katolicyzmu Tolkiena z filozofią boecjańską (co jest zdecydowaną nadinterpretacją) i utożsamianie Elfów z anołami Ratujcie bo go pobiję oraz sugestia, iż te nie mają duszy (o czym tu na forum już rozmawialiśmy Język)

To moje (aż/ tylko właściwe podkreślić Z przymrużeniem oka ) dwie szpilki, M.L pewnie będzie miał ich więcej Język

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1775
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 18-07-2003 13:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):

np. wiązanie katolicyzmu Tolkiena z filozofią boecjańską (cio jest zdecydowaną nadinterpretacją) i utożsamianie Elfów z aniołami Ratujcie bo go pobiję


Przepraszam, ze sie wtrące Nif tak troche oftopicznie. Wiem, ze na temat rozmaitych filozofii mam niejakie, choc cienkie pojecie i dlatego moje pytanie. Otoz czytajac Shippeya - oraz sluchajac jego wypowiedzi na plycie DVD -zrozumialam, ze on uwaza, ze pochodzenie zla u Tolkiena jest bardziej skomplikoane, powiedzialabym, ze to zlo ma nature dwoistą - boecjańsko-manichejską. O ile pamietam ( moze zle pamietam ) to Boecjusz jest za złem wewnętrznego pochodzenia zas Manicheusz zewnetrznego. Wiec nie tylko boecjańskie zlo IMO. Czy jestem na dobrym tropie ? Popraw jak cos pochrzanilo mi sie Uśmiech
Swoja droga elementy manicheizmu u Tolkiena istnieja IMHO, choc
nie powiedzialabym, ze jest to tworczosc w pelni manicheiska, podobnie jak nie powiedzialabym, ze jest w pełni chrzescijanska czy pogańska.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło, które odda głębię trylogii. Cóż nam pozostaje? Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła "ja bym to lepiej zrobił", gdyż "lepiej" jest pojęciem względnym, subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1151
Skąd: 010101


Wysłany: 18-07-2003 22:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zakładajcie osobne tematy dla każdej książki.
Temat zmieniony na recenzję Shippeya.

Dzięki.

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6015
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-07-2003 17:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a):
Przepraszam, ze sie wtrące Nif tak troche oftopicznie. Wiem, ze na temat rozmaitych filozofii mam niejakie, choc cienkie pojecie i dlatego moje pytanie. Otoz czytajac Shippeya - oraz sluchajac jego wypowiedzi na plycie DVD -zrozumialam, ze on uwaza, ze pochodzenie zla u Tolkiena jest bardziej skomplikoane, powiedzialabym, ze to zlo ma nature dwoistą - boecjańsko-manichejską. O ile pamietam ( moze zle pamietam ) to Boecjusz jest za złem wewnętrznego pochodzenia zas Manicheusz zewnetrznego. Wiec nie tylko boecjańskie zlo IMO. Czy jestem na dobrym tropie ? Popraw jak cos pochrzanilo mi sie Uśmiech
Swoja droga elementy manicheizmu u Tolkiena istnieja IMHO, choc
nie powiedzialabym, ze jest to tworczosc w pelni manicheiska, podobnie jak nie powiedzialabym, ze jest w pełni chrzescijanska czy pogańska.
poz
tal


Tallis blad Shippeya jest zasadniczy. U Tolkiena nie ma Manicheizmu, chyba ze widzisz go takze u sw. Augustyna, Hieronima, czy Orygenesa. U ktorych zlo jest osobowa i realna, zewnetrzna sila.

Shippey tworzy przeciwstawienie Beocjusz vs. Manicheizm, wskazujac, ze Tolkien miesci sie po srodku. Tymczasem wystaczy zajrzec do pism sw. Augustyna, by zobaczyc gdzie lezy prawdziwe zródlo inspiracji Tolkiena.
Zajzyj do oo. Jacka Salija dialogów ze sw. Augustynem, gdzie caly rozdzial jest poswiecony koncepcji zla u sw. Augustyna.

A odwolywanie sie do Boecjusza jest o tyle nie na miejscu, ze w mysli chrzescijanskiej jest on wyraznie postacia wtórna, nie mowie o tym ze dzisiaj sa tacy ktorzy w ogóle watpia w jego chrzescijanstwo. Boecjusz byl przede wszystkim neo-platonikiem.
Zreszta raz jeszcze po co do niego siegac jezeli mamy Ojcow Kosciola i ich pisma, ktore Tolkien z pewnoscia znal, a tam koncepcje zla, Szatana i jego zwiazkow z Bogiem sa bardzo szczególowo rozpisane.

Na razie tyle, ale uwag mam wiecej grzmię jak Manwe , choc cenie prace Shippeya.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Temat: Recenzja "Drogi do Śródziemia" T.Shippeya (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.