Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Dobry czy zły - koniec się zbliża." Keleborn, Władca Pierścieni


Temat: Seriale i filmy historyczne warte obejrzenia lub nakręcenia (Strona 27 z 27)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 25, 26, 27
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3963
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 02-04-2021 15:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Zaciekawiłaś mnie serialem Babilon Berlin. Może się skuszę, tylko odstrasza mnie motyw kryminalny. Nie lubię za bardzo, a już trochę kryminałów widziałam i nie chciałabym powtórki z rozrywki.
Czy tam więcej jest kryminału czy może więcej wątków psychologicznych i intryg? Bo jeśli tych ostatnich, to jestem za. Z przymrużeniem oka

Oczywiście, że są, ale nie chcę spolerować wątku ważnego i zagadkowego, choć pobocznego, który mnie najbardziej interesuje, a ma IMO związek z psychoanalizą. Głównym wątkiem jest zagadka kryminalna, inna dla każdego sezonu, ale w tle dzieje się masa innych rzeczy, które się ze sobą łączą. Serial pędzi, nie ma tu zbędnych scen, zdarza się jedynie wrażenie, że czegoś brakuje. Raz czy dwa. Ale są książki, może kiedyś po nie sięgnę. I rzeczywiście część postaci jest historycznych, inne na historycznych wzorowane.

Najlepiej o serialu opowie Tomasz Raczek - mimo, iż obejrzałam prawie całość to i dla mnie jest tutaj coś nowego:
http://www.youtube.com/watch?v=KpCRdqlaVfA


Link


Cytat:
W tej materii nic nie przebije aktora od Sigtryggra. Aż musiałam je tu wkleić ku pamięci: Eysteinn Sigurðarson! wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

A dla mnie akurat proste, ale uczyłam się norweskiego i interesowałam imionami na Islandii, gdzie nadal używa się starego systemu X syn/córka Y, stąd dzieci i rodzice, a nawet rodzeństwo mają inne nazwiska. Tutaj "spolszczyłabym" to jako Eysteinn Sigurdarson, choć nie wiem czy "d" to poprawny odpowiednik "ð", czyli Eystein syn Sigurda (albo islandzkiej/staronorweskiej wariacji tego imienia). Imiona anglosaskie pewnie mają ten sam system nazewnictwa, ale dla mnie wyglądają i brzmią kanciasto, kwadratowo. U Tolkiena panowie F maja wszyscy "miękkie" imiona, przez co łatwiej je przeczytać, wymówić i zapamiętać, a anglosaski marynarz jest tylko jeden, więc żaden problem Jestem za

W Wikingach jest trochę inaczej, bo oni potraktowali czas "umownie" i jednocześnie wprowadzają postaci, które w historii dzieli 100 lat albo i więcej. Np Rollo brat Ragnara jest wzorowany na historycznym wikińskim władcy Normandii, który nie tylko nie spotkał nigdy Ragnara, ale i nie żył w jego czasach. Imiona są albo uproszczone, albo postaci pominięte, bo na wyspach mamy z władców Kwenthrith, Ekberta, Aethelwulfa i Alfreda. Na młodym Alfredzie akcja się kończy. Żadnych łamańców anglosaskich w imionach nie kojarzę hmmmm... Imiona wikińskie też są uwspółcześnione albo krótkie, bardziej przyjazne użytkownikowi Z przymrużeniem oka

O samych imionach staronorweskich i ogólnie dawnych językach nordyckich, Eddach i mitologii najlepiej opowie profesor Jackson Crowford, polecam Jestem za
http://www.youtube.com/watch?v=VnuNWqOh1zc

Link

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1140
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 02-04-2021 22:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziękuję za polecankę Babilon Berlin.

Jeśli chodzi o nazwisko aktora od Sigtryggra, nawet nie znając języków skandynawskich zorientowałam się, że chodzi o syna, więc nie było trudne do zapamiętania, chociaż wg mnie naturalniejsza do zapamiętania byłaby wersja Sigurðsson. Tutaj staronordyjskie imię Sigurðr występuje chyba w formie islandzkiej Sigurður.
Za to jego imię to już inna sprawa. Złapałam się na tym, że pamiętałam przez jakąś godzinę, a później na próżno usiłowałam sobie przypomnieć, jak brzmiało, wiedziałam, ze jakoś na E... wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Mamy chyba inne odczucia odnośnie imion anglosaskich, bo dla mnie brzmią bardziej miękko niż imiona typowo wikińskie. I wcale nie uważam, że Fingolfin czy Finarfin itp. to miękkie imiona, dla mnie zawsze twardo brzmiały. Uśmiech

Za Wikingów muszę się kiedyś wreszcie zabrać, ale jakoś mi to niesporo idzie. Pierwszy odcinek mnie nie zachęcił.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3963
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 06-04-2021 16:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Za to jego imię to już inna sprawa. Złapałam się na tym, że pamiętałam przez jakąś godzinę, a później na próżno usiłowałam sobie przypomnieć, jak brzmiało, wiedziałam, ze jakoś na E... wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Sama nie pamiętałam znaczenia staronordyjskiego ey, ale już teraz zapamiętam. Można się pokusić o tłumaczenie, za Jacksonem Crowfordem: Ey(j) to luck, stein to kamień, Sigurðr zaś to Victory Guardian, zatem aktor nazywa się Kamień Szczęścia, syn Strażnika Zwycięstwa. Pięknie!

Cytat:
Za Wikingów muszę się kiedyś wreszcie zabrać, ale jakoś mi to niesporo idzie. Pierwszy odcinek mnie nie zachęcił.

Pierwszy sezon jest dość spokojny, rozkręca się na dobre pod koniec. Odcinek 8 w świątyni w Uppsali najbardziej klimatyczny, przy okazji ukazany możliwy przebieg rytuałów zgodnie z wykopaliskami. Masa takich detali jest ujęta w Wikingach, obok akcji jest trochę ożywionej archeologii i mitologii. Szczególnie w pierwszym sezonie. Drugi sezon wg mnie najlepszy, trzeci też świetny. Potem różnie, ale klimat trzymają do końca dzięki charyzmatycznym postaciom, zdjęciom i przede wszystkim muzyce Wardruny Serduszka Niestety od 4 sezonu, gdy dostali 20 odcinków na sezon wszystko się rozwlekło, rozwodniło, tempo spadło, doszło więcej wątków niedorzecznych. Do tego zapętlili się w utrzymywaniu przy życiu ulubionych postaci fanów i padli ofiarą teleportacji bohaterów Z przymrużeniem oka Mimo wszystko i w kolejnych sezonach są klimatyczne momenty, jak choćby w 4 obchody Yule w Kattegat czy samotna zimowa wyprawa Bjørna. Aczkolwiek są i tacy, którzy za ów wątek Bjørna serial krytykują, wszystkim nie dogodzisz Z przymrużeniem oka Z postaci Tobie pewnie się spodoba Egbert król Wessex, ale na niego musisz poczekać do 2 sezonu.

A ja przy okazji obejrzałam pierwszy odcinek The Hollow Crown. Zrealizowany pięknie, król i świta wyglądają jak wyjęci ze starych malowideł, ale przekaz rymowany nie dla mnie, a i historia mnie aż tak nie wciągnęła. Dalej nie obejrzałam, bo wpadły mi w oko inne produkcje Amazona i teraz niecierpliwie podążam śladem pana Wednesday'a Uśmiech Saurona ;D (Po polsku Środy, ale nasza nazwa dnia tygodnia nie ma związku z tą właściwą, więc jednak Wednesday'a.) Miałam nie oglądać Amerykańskich bogów dopóki nie przeczytam książki, ale już na to za późno Jestem rozwalony Tym samym Szekspir przegrał z Gaimanem i Ianem McShanem, przynajmniej czasowo. Z historią ma to niewiele wspólnego, może trochę przewrotnych detali, to jednak fantastyka. I jak widzę po kolejnych odcinkach nie dla każdego ta historia będzie akceptowalna.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe


Ostatnio zmieniony przez Sirielle dnia 06-04-2021 17:10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5997
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-04-2021 17:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Próbowałem oglądać Amerykańskich bogów, przemęczyłem się przez pierwszy sezon, kilka ujęć i motywów było OK, ale ogólnie serial mnie znudził i zmęczył.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3963
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 06-04-2021 17:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A znasz książkę czy nie? Ponoć 1 sezon jest świetny, potem zmiana showrunnerów i spadek formy. Nie wiem też na ile jest spójny z oryginałem, ale jeśli ich drogi się rozchodzą to tym lepiej, bo książka czeka na półce na odpowiedni moment.
Mnie się podobały pierwsze odcinki, potem zaczęło się trochę rozwadniać, ale czekam na ciąg dalszy. Kilka motywów genialnych, jak choćby pewna fabryka w Wirginii i samo przybycie Wikingów do Ameryki. W krzywym zwierciadle rzecz jasna.

Z oferty Amazonu widzę jedną ciekawą pozycję historyczną - serial Terror, opowiadający o arktycznej ekspedycji Johna Franklina. W obsadzie Ciarán Hinds i Tobias Menzies. Zerknę jak będzie okazja.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1140
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 07-04-2021 02:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a):
Sama nie pamiętałam znaczenia staronordyjskiego ey, ale już teraz zapamiętam. Można się pokusić o tłumaczenie, za Jacksonem Crowfordem: Ey(j) to luck, stein to kamień, Sigurðr zaś to Victory Guardian, zatem aktor nazywa się Kamień Szczęścia, syn Strażnika Zwycięstwa. Pięknie!
Wspaniale brzmi tłumaczenie jego imienia i nazwiska! Love

Dzięki za opis Wikingów. Znasz moje gusta dobrze, więc możliwe, że trafiłaś z Egbertem. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Jeśli się zabiorę za Wikingów, to dam Ci znać. Z przymrużeniem oka
W dość dawnych czasach, gdy jeszcze nie czytałam GoT i trochę byłam do tego sceptycznie nastawiona, mój Kuzyn wyprorokował, że najbardziej będę lubić Tywina. Skąd to wiedział, do dziś nie wiem. Jestem rozwalony

Sirielle napisał(a):
A ja przy okazji obejrzałam pierwszy odcinek The Hollow Crown. Zrealizowany pięknie, król i świta wyglądają jak wyjęci ze starych malowideł, ale przekaz rymowany nie dla mnie, a i historia mnie aż tak nie wciągnęła. Dalej nie obejrzałam, bo wpadły mi w oko inne produkcje Amazona i teraz niecierpliwie podążam śladem pana Wednesday'a Uśmiech Saurona ;D (Po polsku Środy, ale nasza nazwa dnia tygodnia nie ma związku z tą właściwą, więc jednak Wednesday'a.) Miałam nie oglądać Amerykańskich bogów dopóki nie przeczytam książki, ale już na to za późno Jestem rozwalony Tym samym Szekspir przegrał z Gaimanem i Ianem McShanem, przynajmniej czasowo. Z historią ma to niewiele wspólnego, może trochę przewrotnych detali, to jednak fantastyka. I jak widzę po kolejnych odcinkach nie dla każdego ta historia będzie akceptowalna.
Haha, zupełnie Ci się nie dziwię, że Szekspir przegrał z Gaimanem. Z przymrużeniem oka Odcinek z Ryszardem wg mnie najlepszy, a dalej wiele nie straciłaś, zresztą też sobie dałam spokój z Szekspirem. Podoba mi się Twoje porównanie do dawnych malowideł, adekwatne! Uśmiech
Nie wiem, czy obejrzę obecnie produkowanego Sandmana, zbyt jestem przywiązana do komiksu, jednego z moich ukochanych. Amerykańskich Bogów nie czytałam, więc najpierw chciałabym przeczytać książkę, a później sięgnąć po adaptację. Serialu Nigdziebądź dotąd nie widziałam, chociaż akurat tutaj książka Gaimana jest oparta na tym serialu z 1996. Dla Petera Capaldiego może być warto. Moje młodzieńcze wyobrażenia runęły, gdy dowiedziałam się, już dość dawno temu, że Markiz de Carabas był Afroamerykaninem. Z przymrużeniem oka To nawet było chyba wskazane pośrednio w książce, ale jakoś wyobraziłam sobie go bardziej jako śniadego, a nie całkiem hm... ciemnego. Oglądałaś może Nigdziebądź?

Skoro jesteśmy w tym temacie, obejrzałam dzisiaj francuski film Śmieszność (Ridicule) z 1996. Znakomity! Świetnie oddał realia epoki zmierzchu ancien regime'u i dekandencji. Pełno w nim gierek słownych i intryg, które pokazywały niebezpieczeństwa i pustotę dworu w Wersalu. Poruszał bardzo ważne życiowe tematy mimo pozornie próżnej dworskiej otoczki. Gra aktorska nader wysokich lotów.

Widziałam też Kapitana Fracasse z 1961 opartego na powieści Theophile'a Gautiera. Bardzo przyjemny film, chociaż momentami zgrzebna scenografia i ciuchy mogą odstraszyć. Aktorstwo bardzo dobre. Sporo humoru. Świetne sceny pojedynków! Ten film warto oglądać dla Księcia de Vallombreuse. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Gérard Barray był wspaniały w tej roli! Z kolei Jean Marais jako tytułowy Fracasse to zupełnie nietrafiony wybór.

I cały czas poszukuję idealnej adaptacji Trzech Muszkieterów i dalszych tomów Dumasowskiej trylogii, a zwłaszcza adekwatnego do książek doboru aktorów. Niestety dotąd nie znalazłam. Język Mimo mnogości tych wszystkich filmów i seriali. Jak jeden aktor pasuje, to drugi nie. A jeśli aktorzy w miarę, to znowu fabuła nie ta... Zrobiłby ktoś wreszcie wierną ekranizację książek, a nie bawił się w ich upiększanie czy modyfikowanie... One same w sobie to wspaniały materiał na scenariusz.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1140
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 11-04-2021 11:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Obejrzałam wreszcie film Le roi danse (Król tańczy) z 2000. O Ludwiku XIV, a jakże. Z przymrużeniem oka
Świetny był Boris Terral jako Jean-Baptiste Lully! I nawet wizualnie podobny do oryginału.
Benoit Magimel udźwignął rolę Ludwika XIV. Był odpowiednio antypatyczny. Jestem rozwalony Tcheky Karyo też wspaniały jako Molier.
Zachwycił mnie Emil Tarding jako młody Ludwik XIV.
Scena jego tańca tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=PdeqbpfXaK8
była równie magnetyzująca jak taniec Richarda Chamberlaina Love w Człowieku w żelaznej masce:
https://www.youtube.com/watch?v=plV6J0Z1BhE
Również przy akompaniamencie muzyki Lully'ego.
Jeśli mam patrzeć na tańczącego i ozłoconego Ludwika XIV, którego, jak wiecie, nie lubię jako postaci historycznej, to tylko w wydaniu Emila Tardinga i Richarda Chamberlaina. Z przymrużeniem oka

Film został zrealizowany z rozmachem, scenografia, stroje i gra aktorska robiły wrażenie. Parę scen było znakomitych, przykuwających uwagę, a nawet wstrząsających, nie będę o nich pisać, żeby nie spoilerować. Dobrze pokazano bezwzględność Lully'ego w dążeniu do celu, jego bezgraniczne oddanie sztuce nawet za cenę innych ludzi.
Zdaję sobie sprawę, że to film o wielkim kompozytorze, a nie o Ludwiku, jednak brakowało mi mocniejszego nakreślenia polityki króla w tle. Film skupił się wyłącznie na warstwie hm... artystycznej jego dworu.
Z jednej strony to dobrze, że pokazano ogromną rolę tańca i muzyki na ówczesnym dworze królewskim, bo z kolei inne filmy o panowaniu tego króla niemal pomijają całą tę muzyczno-teatralną otoczkę jego dworu, ale w tym obrazie z kolei obserwuję przesadę w drugą stronę, brak innych wątków.
Muzyka Lully'ego piękna, chociaż przyznaję, że sam taniec króla to idea dla mnie zupełnie obca. Strój Ludwika i jego przekonaniu o byciu Słońcem zwłaszcza w tańcu jest dla mnie objawem jego megalomanii. Jestem rozwalony

Irytował mnie w filmie książę de Conti. Zrobili tu z niego drugiego Varysa wizualnie i charakterologicznie. Masakra. W tej charakteryzacji aktor wyglądał paskudnie! I był za stary. W 1661 roku Armand de Conti był jeszcze młody, miał 32 lata! I na pewno nie wyglądał jak Varys, bliżej mu było do aktora grającego Lully'ego. Język Co więcej, wtedy nie odgrywał większej roli u dworu. W 1660 został mianowany gubernatorem Langwedocji.

Miło było mi słuchać języka francuskiego, to miła odmiana po tych wszystkich anglojęzycznych produkcjach, dodawał realizmu.

Szkoda, że tak eksploatuje się tego Ludwika XIV, a było tylu innych, ciekawych królów Francji.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5997
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 12-04-2021 22:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
A znasz książkę czy nie?

Nie. Nie znam.

Cytat:
Ponoć 1 sezon jest świetny, potem zmiana showrunnerów i spadek formy. Nie wiem też na ile jest spójny z oryginałem, ale jeśli ich drogi się rozchodzą to tym lepiej, bo książka czeka na półce na odpowiedni moment.

Co do spójności nie mogę się wypowiedzieć. Ale zasadniczo nie przypadł mi do gustu jako film, czy raczej jako serial. I jego atmosfera i stylistyka, to zwyczajnie nie moja bajka.

Cytat:
samo przybycie Wikingów do Ameryki.

To było na swój sposób nawet zabawne.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 25, 26, 27

Temat: Seriale i filmy historyczne warte obejrzenia lub nakręcenia (Strona 27 z 27)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.