Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


Temat: "Pisarze nawróceni" Pearce'a (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 23-12-2007 22:26    Temat wpisu: "Pisarze nawróceni" Pearce'a Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lómendil dowiedział się o tej książce od swoich kruków i nabył ją w tempie błyskawicznym. Książka jest gruba (ponad 600 stron), na okładce zdjęcia Oskara Wilde'a, GK Chestertona, CS Lewisa i JRR Tolkiena. Lómendil zaczął czytać, ale chyba tej książki nie skończy. Doczytał do rozdziału ósmego, którego tytuł "Religia a polityka" nie zapowiadał nic dobrego, więc go przeskoczył. Popatrzył na dalsze, i zainteresował się 12., o poetyckich rozruchach, tudzież 14., o Evelynie Waugh. Co do rozdziałów przed 8., które Lómendil sumiennie przeczytał, to... Owszem, zawierają wiele ciekawych informacji, ale jednak czyta się je dosyć ciężko. Czy to styl autora, czy wina tłumacza, Lómendil nie wie. O Tolkienie ani słowa... W rozdziale 12. na chwilę się pojawił CS Lewis tylko. Książka działa na Lómendila dosyć zniechęcająco, co ze smutkiem wyznaje Smutek
_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-12-2007 00:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. wierzy Lómendilowi. Tym bardzioej, że nigdy nie miał przekonania, ze Pearce, to badacz najwyższej proby. Zdziwiło go umieszczenie wśród nawróconych J.R.R. Tolkiena, bo trudno Go uznać za nawróconego, no chyba, ze Pearce wykazał iż Tolkien odszedł od wiary,a potem do niej wrócił. M.L. pewnie zakupi tą ksiązke, gdyż wyznaje głupią zasade, ze w każdej jest cos interesującego lub wartościowego, ale nie spodziewa sie to tej ksiązce zbyt wiele. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 24-12-2007 14:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wspaniała książka... Właśnie kończę lekturę. Pearce jak zwykle mnie nie zawiódł. A Tolkien? Pojawia się tylko epizodycznie nie jako "nawrócony", ale jako "nawracający". Książka pokazuje przede wszystkim wielki wpływ Chestertona i Belloca na nawrócenia angielskich literatów na katolicyzm. Dowiedziałem się wiele o tzw. dystrybucjonizmie i poznałem wielu nieznanych mi wcześniej pisarzy angielskich. Dlatego uważam, że mnie osobiście książka dała wiele.

Polecam ale tylko tym najbardziej zainteresowanym dziejami katolicyzmu w Anglii w XX w.

Swoją drogą ogłoszono niedawno, że UK stała się krajem z dominującym wyznaniem katolickim. To m.in. dzięki naszym rodakom na emigracji...

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 25-12-2007 12:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
gdyż wyznaje głupią zasade, ze w każdej jest cos interesującego lub wartościowego


Coś w tej książce z pewnością jest, chociażby trochę informacji o mało znanych postaciach typu Knoxa (syn anglikańskiego biskupa, który przeszedł na katolicyzm) czy o "opozycji" Lewisa wobec Eliota i kręgów modernistów w poezji. Ciekawie pokazana jest atmosfera tamtego okresu w Anglii - dla mnie np., z racji znajomych Anglików, ciekawe jest spojrzenie na drogę od anglikanizmu do katolicyzmu, coś, czego przedtem zbyt dobrze nie rozumiałem u moich przyjaciół. To po części może pomóc zrozumieć samego Tolkiena i realia, w jakich musiał żyć jako katolik.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 6017
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-12-2007 15:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Coś w tej książce z pewnością jest,


I dlatego pewnie kupie. Chcę zobaczyć, czy Pearce przedsatwia szersze tło epoki edwardiańskiej, ktora ukształtowała Tolkiena, a która była jednocześnie okresem wielkiego fermentu w społeczeństwie brytyjskim.
Okresem narodzin wielu pomysłów utopinych odwołujących się do pseudo-historii, i co ciekawe utopii wywodzących się często z kręgów konserwatywnych.
Okres 1902-1914 to jeden z najciekawszych okresów w dziejach Wielkiej Brytanii, a u nas niemal kompletnie nieznany. Kewstionowano wówczas niemal wszystkie dotychczasowe osiągnięcia brytyjskiego ustroju. Śmiech

Cytat:
chociażby trochę informacji o mało znanych postaciach typu Knoxa (syn anglikańskiego biskupa, który przeszedł na katolicyzm) czy o "opozycji" Lewisa wobec Eliota i kręgów modernistów w poezji.

To może byc ciekawe. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Ciekawie pokazana jest atmosfera tamtego okresu w Anglii


I chyba dlatego wlaśnie kupię. Porownać co pisze Pearce i jak to sie ma do tego co pisza inni zajmujący się tym okresem.

Cytat:
dla mnie np., z racji znajomych Anglików, ciekawe jest spojrzenie na drogę od anglikanizmu do katolicyzmu, coś, czego przedtem zbyt dobrze nie rozumiałem u moich przyjaciół. To po części może pomóc zrozumieć samego Tolkiena i realia, w jakich musiał żyć jako katolik.


Ale to przeciez juz widac na przykładzie Newmana, a wcześniej Ruchu Oxfordzkiego. W Wielkiej Brytanii, a zwłaszcza Anglii, trudno mówić o anty-katolicyzmie. Bo to nie była niechęć do intelektualnego czy teologicznego dorobku katolicyzmu. Wielu anglikanów odwoływało się do tradycji kościoła przed-trydenckiego, stąd studia nie tylko nad św. Augustynem, ale także nad św. Tomaszem z Akwinu. Tzw. High Church, zawsze miał skłonnośc ku katolicyzmowi. Co ciekawe szukał kontaktow z tzw. kościolami starokatolickimi, ale także z prawosławiem i kościolami wschodnimi.
Anglikanizm był przede wszystkim anty-papistowski. Z wrogości wobec papieskiej dominacji uczyniono w Anglii swoiste credo. Stąd o ile studia Newmana i kolegów nad teologią i filozofia katolicką nie tylko nie budzily niechęci, ale nawet życzliwe zainteresowanie, to formalne uznanie władzy papieża, było czymś towarzysko i społecznie, nie do przyjęcia. Tym bardziej, że w XIX wieku waldze papieży uznawano w Anglii za anachronizm, stąd uznanie jej za sprzeciw rozsądkowi, rozumowi i nowoczesności.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 896
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 27-12-2007 10:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skończyłem już lekturę tej książki i mam świadomość, że nie raz będzie mi trzeba wrócić do niektórych jej fragmentów. O tym, co mi się podobało pisałem wyżej. Jeśli chodzi o słabości tej edycji, to wymieniłbym wrażenie braku jakiegoś planu (poza chronologicznym), niekomunikatywność tytułów rozdziałów, brak bibliografii i indeksu (tego szczególnie mi brak), brak fotografii, użycie na okładce i w przedmowie nazwiska Tolkiena bez rozwinięcia tego ciekawego dla nas tematu. Do tego miękka okładka, która łatwo się niszczy na grzbiecie, bo książka jest gruba, a w związku z tym grzbiet się łamie.

Ale dla mnie plusy przeważają nad minusami.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 27-12-2007 22:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A więc jest tak, jak sądziłem- książka ma niewielką wartość stricte tolkienowską. O innych wartościach, nie przeczytawszy wypowiadał się nie będę, póki nie przeczytam, rzecz jasna. A kiedyś ją kupię pewno, bo choć 'Księga Pamiątkowa' pod redakcją Pearce'a nie jest lekturą, która wnosi wiele do naszego pojmowania tolkienowskiego uniwersum, to wspominam ją dobrze, acz nie rewelacyjnie.
_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
Antares
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 21 Mar 2010
Wpisy: 304
Skąd: Krosno


Wysłany: 03-04-2012 21:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Już od jakiegoś czasu chciałem kupić tą pozycję ale cena książki mnie przerażała Język W końcu dzisiaj w antykwariacie nabyłem ją okazjonalnie Uśmiech prawie 600 stron, więc jest co czytać. Wartość tekstu? Jestem dobrej myśli Uśmiech

Zdjęcie Tolkiena na okładce to chyba chwyt marketingowy wydawnictwa.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Temat: "Pisarze nawróceni" Pearce'a (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.