Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Niebezpiecznie wychodzić za własny próg, mój Frodo - powiadał nieraz. - Trafisz na gościniec i jeśli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniosą. Czy zdajesz sobie sprawę, że to jest ta sama ścieżka, która biegnie przez Mroczną Puszczę, i że jeśli jej pozwolisz, może cię zaprowadzić aż pod Samotną Górę albo nawet dalej i w gorsze jeszcze miejsce?" , Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Sensy i bezsensy postawy Tolkien Estate 
Autor Wiadomość
Galadhorn
Strażnik Północy


WpisWysłany: 31-10-2005 01:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Publikacja tekstu H. F. ujawniała nieznany szerzej tekst J.R.R. Tolkiena przed jego oficjalną publikacją (która prędzej czy później miałaby miejsce - została ona wymyszona na redakcji VT wcześniej przez publikację w TyTy). H. F. nie miał do tego prawa i zachował się bardzo NIEFACHOWO. Przy okazji H. F. naraził na b. poważne kłopoty Y (który przekazując tekst dalej prosił o dyskrecję), a na jeszcze większe X (który przy okazji stracił zaufanie Ch. T.). Jego działanie wprowadziło też bardzo wiele nieufności w grono lingwistów tolkienowskich, którzy teraz podzieleni są już nie na dwa, ale na trzy lub cztery obozy (zwolenników polityki TE - to np. ja Uśmiech, zwolenników odwiecznych przeciwników TE, czyli grona skupionego wokół TyTy, zwolenników i obrońców H.F. i osób związanych mocno z Y...).

Tolkien Estate zgadza się na publikację lingwistycznych tekstów Tolkiena, o ile są one opracowane fachowo. Taką fachowość może zapewnić tylko i wyłącznie grono osób, związanych wieloletnią współpracą z Ch. T., który jest w posiadaniu tych tekstów lingwistycznych, których nie ma w Marquette i Bodleian, ma doświadczenie w publikacji materiałów ojca (HoMe, umiejętność pracy z rękopisami Tolkiena) itd. Takie grono osób to ludzie związani z pismami Vinyar Tengwar i Parma Eldalamberon. Możesz mieć o taki wybór pretensje tylko i wyłącznie do Ch. T. (bo nawet nie do TE, które akurat w tej sprawie polega na opinii Ch. T.), ale ten starszy człowiek nie chce innych współpracowników i ufa redaktorom VT i PE.

Nie zdarzyło się jeszcze nigdy, żeby TE zabraniało publikacji artykułów lub prac badawczych na temat opublikowanych już materiałów lingwistycznych Tolkiena. Mówię to jako autor słownika sindarinu i kilku lepszych lub gorszych tekstów o językach Tolkiena. TE chce tylko, żeby:

1) nieznane teksty Tolkiena nie były drukowane przez osoby inne niż wypróbowane grono współpracowników Ch. T.

2) w ewentualnych opracowaniach materiały Tolkiena nie stanowiły ich głównej treści, np. TE nie zgodziłoby się zapewne na wydrukowanie bez ich zgody Etymologii poprawionych zgodnie z erratą w dwóch niedawnych numerach VT. Stąd drukując słownik języka wymyślonego przez Tolkiena lepiej mieć zgodę TE, którą to zgodę łatwo uzyskać pisząc do nich tak, jak zrobił to K. Chaij.
___________________________________

Tutaj jest wspomniana przeze mnie wcześniej dyskusja na temat TE i copyrights. Dyskutowaliśmy z Neratinem na Cyberdusku: http://tolkien.cyberdusk.pl/index.php?function=show_all&no=46


Ostatnio zmieniony przez Galadhorn dnia 31-10-2005 10:59, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.