Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła." Gildor, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Tlumaczenie "Lay of Leithian" 
Autor Wiadomość
Sarnond
Weteran Bitwy Pięciu Armii


WpisWysłany: 03-03-2005 23:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Sarnond, to jest naprawdę świetny przekład Uśmiech Jestem za Gratuluję Uśmiech Saurona ;D chwała wam, chylę czoła, dzięki


Cięęki. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Spróbuj jeszcze 8 zgłoskowca następnym razem wieeeeeeeeeelgachny uśmiech, cio? Język


Ty to zawse! Śmiech No i przez Ciebie popełniłem. Ale zobacz sama - wyszło jeszcze gorzej. Osiem zgłosek to chyba za mocna i za krótka smycz. Skrzywienie. Popełniłem dla spróbowania się kawałek ustępu o Lucii Kąskafce Język, więc za hobbicką namową wrzucam go tutaj. Znowu chodziło mi przede wszystkim o wierność oryginałowi, no i wyszło jak wyszło.. Nie krępujcie się! wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Orydżinal:

Cytat:
OF LUTHIEN THE BELOVED.

Such lissom limbs no more shall run
on the green earth beneath the sun;
so fair a maid no more shall be
from dawn to dusk, from sun to sea.
Her robe was blue as summer skies,
but grey as evening were her eyes;
her mantle sewn with lilies fair,
but dark as shadow was her hair.
Her feet were swift as bird on wing,
her laughter merry as the spring;
the slender willow, the bowing reed,
the fragrance of a flowering mead,
the light upon the leaves of trees,
the voice of water, more then these
her beauty was and blissfulness,
her glory and her loveliness.


Sarna's Profanatum:

Cytat:
O Luthien Ukochanej.

Nie będą więcej smukłe tak
stopy zieleni deptać traw,
ni cud tak wielki czarem swej
piękności zdobił ziemi tej -
- ni w zmierzchu czas, ni w świetle dnia,
od mórz po gór ostatnią grań.
Bezchmurne niebo błękit swój
wplata w jej szaty piękny krój,
lecz oczy niczym zmierzchu cień
szare jak wieczór w piękny dzień.
Na płaszczu jasnych lilii siew,
We włosach jej jak w gąszczu drzew
głębokich cieni wieczna gra.
Stopy jej chyże niczym ptak
co w skrzydłach wiatru czuje ster,
śmiech jak źródła wesoły szmer.
Wysmukłej wierzby roczny pęd,
gibka jak trzcina, zapach ten
kwietnej łąki przywodzi woń.
W twarzy światła poranku toń,
jak strumyk zaś łagodny głos.
Lecz próżny ów opisu trzos,
by oddać tego wdzięku czar,
krasy anielskiej skłodki skarb.


Melinir napisał(a):
A co do tekstu Sarnonda: moze wziałbys sie za przetłumaczenie całosci? Lay of Leithian tego warta...


Dziękuję Mel. Uśmiech Lay... na pewno warta, ale tłumacz też musi być wart. Z przymrużeniem oka
_________________
"... gdybyś wtedy tutaj był i Wojny ujrzał twarz, z bólu wraz z Maglorem wył, z Cirdanem pełnił straż...
... gdybyś wtedy tutaj był w ciemności wielkiej stał, gdy wściekłości wąż się wił, i łkał głos przelanej krwi..."
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.