Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"(...)ale nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze(...)" Faramir, Władca Pierścieni


pokaż tylko ten wpis  Temat: Magdalena Słaba, Tolkien artysta i ilustrator (artykuł) 
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Powiernik Pierścienia


WpisWysłany: 16-12-2020 23:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo ciekawy artykuł! Uśmiech

Tolkien miał wyczucie, jeśli chodzi o dekoracyjne formy oraz operowanie akwarelą. Szkoda, że Tolkien nie kładł większego nacisku na swój rysowniczy talent. Gdyby poświęcał więcej czasu na rysowanie/malowanie, mógłby udoskonalić swój warsztat. Niektóre jego prace są naprawdę urokliwe np. Widok Hobbitonu, Rozmowa ze Smaugiem czy Ogrody Merking's Palace. Pejzaże w klimacie "secesyjnym" mu dobrze wychodziły! Podobają mi się bardzo jego projekty numenorejskich dywanów i kafli, widać inspiracje wschodnimi draperiami oraz ceramiką Bliskiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego, a także Dalekim Wschodem.

Aczkolwiek z pewnych względów (subiektywne odczucia + zboczenie zawodowe i hobbystyczne) trudno mi się zgodzić z tezą Tolkiena na temat wyższości słowa pisanego nad obrazem (wg mnie jakimkolwiek, nie tylko baśniowym, na którym skupił się Tolkien w zacytowanym przez Autorkę fragmencie). Oba środki przekazu mają swoje mocne i słabe strony. Zresztą powiedziałabym nawet, że w społeczeństwach "historycznych" obraz odgrywał znacznie większą rolę niż słowo. Określenie "Biblii dla ubogich" (nie mylić proszę z Biblia pauperum) stosowanych wobec polichromii, witraży czy obrazów w dawnych kościołach nie wzięło się znikąd.
Owszem, literatura pozwala na szeroką gamę mentalnych wyobrażeń dotyczących danej sceny czy postaci w zależności od indywidualnych odczuć i potęgi wyobraźni każdego z nas. Jednak sztuka pozwala na przeniesienie tych wizji na papier, glinę czy ekran komputera i ich materializację. Obrazy tworzone w wyobraźni często bywają ulotne, a ich zapis materialny pozwala na ich uchwycenie. Wizerunek ma zwykle również większą siłę przekazu niż literatura, silniej oddziałuje na emocje widza. Nie na darmo Tatarkiewicz pisał o tym, że jedną z ról sztuki jest wstrząsanie.
Obraz również wg mnie pełniej pokazuje osobowość jego twórcy niż tekst. Każdy artysta, malarz, rzeźbiarz, reżyser itp., chcąc, nie chcąc, wytwarza własny styl. Może kopiować prace innych czy inspirować się nimi w wysokim stopniu, jednak kreska czy pociągnięcia pędzla albo sposób rysowania twarzy zdradzają jego rękę. Tekst daje się chyba łatwiej ujarzmić.
Książka pięknie ilustrowana ma dla mnie większą wartość niż "czysty tekst", mimo iż w tym wypadku obraz nie jest tworem samoistnym, tylko pełni rolę służebną wobec tekstu.
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.