Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Na jaki stosunek zasluguje Feanor? (Strona 6 z 8)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Na jaki stosunek zasluguje Feanor?
Nienawisc
18%
 18%  [ 19 ]
Wspolczucie
51%
 51%  [ 52 ]
Tolerancje
8%
 8%  [ 9 ]
Obojetnosc
5%
 5%  [ 6 ]
Inne (uzasadnic)
14%
 14%  [ 15 ]
Oddano głosów : 101

Autor Wiadomość
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 20-12-2011 17:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

wydzielone z "10 powodów dla których warto czytać Tolkiena "
przez elfy
-------------

Turingwetil napisał(a) (zobacz wpis):

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):
5. Za synów Feanora Jestem rozwalony <znika, zanim ją dopadną thingolistki>

I za Feanora. Tak, to tak wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Jestem za . Bez Feanora i jego synów dzieła Tolkiena nie byłyby nawet w połowie tak ciekawe Z przymrużeniem oka .

Bardzo nędzny argument, jak dla mnie. Jak czytałam o Feanorze i większości jego synów, to nerwica mnie brała i o mało zdrowia przez to nie postradałam, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Jestem rozwalony
Za każdym razem, gdy widziałam na stronicy słówko: Feanor, zaczynałam się dusić i swobodne oddychanie stawało się problemem. Pserwa Nawet liczenie do dziesięciu nie pomagało. Z przymrużeniem oka
Ja po prostu nie rozumiem osób, które zachwycają się mordercą Feanorem. I jeszcze nie potrafią podać żadnych sensownych argumentów (w sumie, to się temu nie dziwię) na poparcie swojego stanowiska uwielbienia dla kogoś tak perfidnie okrutnego i przesiąkniętego nienawiścią. wściekły

No ale, jak widać, są osoby, którym masowe morderstwa dla błyskotek oraz gotowość do zamordowania każdego, kto sprzeciwiłby się szaleńcowi Feanorowi w jego wyrafinowanych i w pełni świadomych okrucieństwach, nie przeszkadzają, a nawet imponują. Zdziwienie
Powrót do góry
 
 
Lassemista
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Lut 2010
Wpisy: 201
Skąd: Konstancin among the trees.


Wysłany: 20-12-2011 18:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia, sadzę, że chodzi raczej o ,,fascynują" niż ,,imponują". I fakt faktem, miłość Feanora do błyskotek spowodowała większość ciekawego zamieszania (pierwszoerowego na pewno).
_________________
Czyżby słowa utracić trzeba,
By jak duszę odzyskać słowa?
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 20-12-2011 19:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A czy ja ci każę go lubić Ratujcie bo go pobiję ? Dla mnie jest to wspaniały, chociaż konrowersyjny bohater, rozumiem to, że masz inne zdanie.
Nadia napisał(a) (zobacz wpis):

Ja po prostu nie rozumiem osób, które zachwycają się mordercą Feanorem. I jeszcze nie potrafią podać żadnych sensownych argumentów (w sumie, to się temu nie dziwię) na poparcie swojego stanowiska uwielbienia dla kogoś tak perfidnie okrutnego i przesiąkniętego nienawiścią. wściekły

Widziały gały co brały Gdzie ja napisałam, że go podziwiam, uwielbiam i mi imponuje Zdziwienie ?? Jakoś nie mogę się tego doszukać w moim poście... hmmmm...
Uważam go po prostu za ciekawą postać, fascynuje mnie, no owszem lubię go i co. Nie popieram wszystkiego, co zrobił, to byłoby dziwne.
Poza tym zauważ, że stracił nie tylko błyskotki, ale i ojca, powinnaś mu współczuć, a nie na niego naskakiwać.

Gdyby nie było Feanora to nie byłoby Sillmarillionu, a przynajmniej zniknęłoby z niego z połowę rozdziałów, wtedy czytanie tej książki byłoby dla mnie po prostu nudne Nic nowego . Morgoth kontra elfy które siedzą w Valinorze, bo nie chcą wkurzać Valarów Elfik , niee ja właśnie za to też lubię elfy że takie obłędnie dobre to nie były Jestem rozwalony . Nie tylko Feanora, ale też Galadrielę na przykład.
No wybacz, ale nie widzę wiele sensu w twoim poście Język .
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 20-12-2011 19:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
Bardzo nędzny argument, jak dla mnie. Jak czytałam o Feanorze i większości jego synów, to nerwica mnie brała i o mało zdrowia przez to nie postradałam, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Jestem rozwalony

Bardzo nędzny, w końcu bez niego nie byłoby jedynie Silmarili, a więc i Quenta Silmarillion, a zatem mielibyśmy Hobbita, WP, Ainulindale, Valaquentę i takie tam. Żadnych klejnotów zamykających w sobie światło Drzew i przeznaczenie Ardy, żadnych buntów, bratobójstw, Wojny o Klejnoty, Pierścieni Władzy itp. A zapomniałam - Pierścienie Władzy, no to nie, WP też by nie było, zatem Hobbit i luźne eseje o kreacji Ardy oraz teksty lingwistyczne. Super Jestem przeciw Nic nowego

Ainulindale i Valaquenta, jak i Akallabêth nie są właściwymi częściami Silmarillionu, choć Christopher je wpakował do publikacji o tej nazwie. Silmarillion właściwy to tylko Quenta Silmarillion - Tale of the Silmarils. Bez względu na to, jakby na to nie patrzeć, bez Opowieści o Silmarilach nie ma późnijeszych opowieści Ardy, to historia kluczowa, która nie ma racji bytu bez Feanora i jego szaleństwa. Stworzenie Ardy i wędrówka Quendich na Zachód, wszelkie tło Opowieści o Silmarilach to tylko wątki, które do owego kluczowego prowadzą. Bez Feanora, cóż, nie sądzę by sam Hobbit zebrał nas na tym forum Spox

Zaś co do interpretacji Feanora i jego synów polecam poświęcone im tematy, tam możemy dyskutować, o ile jeszcze jest o czym, skloro prawie wszystko zostało już po wielokroć napisane Uśmiech Saurona ;D

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 20-12-2011 20:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja myślę, że Feanor nie może być powodem, dla którego warto czytać Tolkiena z tego prostego względu, iż nie mówimy teraz o samej ciekawości książki (to pewne, że Feanor dodał swoje trzy grosze do historii Noldorów), ale, Eru, co on wnosi do ogólnych korzyści z czytania Tolkiena? Ratujcie bo go pobiję

Korzyści to coś zewnętrznego od świata przedstawionego, coś, co zostaje po przeczytaniu i odstawieniu książki na półkę. Język

A czytanie historii mordercy może wydawać się interesujące, ale powiedz mi, co to wnosi do życia, jakie konkretne profity nam potem przynosi? Jestem rozwalony

I dlaczego niby mam współczuć Feanorowi? Zdziwienie
Wszystko, co się w jego życiu wydarzyło, stało się za jego całkowitą zgodą, no powiedz: czy ktoś mu kazał mordować tych, którzy się mu sprzeciwili, przeklinać całą Ardę i nienawidzić wszystkich, którzy stanęliby mu na drodze do odzyskania błyskotek, włącznie z całą praktycznie, oprócz jednego Finwego swoją rodziną (z bratem, który przez cały czas chciał tylko mu pomóc i wspaniałą dostał za to zapłatę na czele).

No przykro mi, ale takie argumenty do mnie nie przemawiają. Język
Poszukaj lepszych. Uśmiech Saurona ;D
Powrót do góry
 
 
Finduliah
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Gru 2006
Wpisy: 55
Skąd: Mazury cud natury


Wysłany: 20-12-2011 20:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

IMHO Feanor jest postacią która nadaje I erze smaczku to takie wspaniale że nie moge powstrzymac ślinienia na klawiaturę . Jest niebanalny. Nie tak święty Co złego to nie ja ;D jak jego krewniacy. Bez niego byłoby po prostu nudno. A że był "trochę" zbyt zachłanny...no cóż, taka jego uroda Uśmiech
_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - S. Lem
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 20-12-2011 20:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia, osobiście również nie przepadam za Feanorem (chociaż jego postać wywołuje niekiedy moje zainteresowanie, choć nie tak wielkie jak w przypadku niektórych innych postaci), ale uważam, że umniejszasz jego rolę.
Co do samych *jego* przymiotów, to na pewno trzeba zaznaczyć wielką miłość do ojca. Napisane było w Silmie, że żaden syn nie kochał tak bardzo swojego ojca jak Feanor. Z jego osobistych zasług to tyle (bo to że był wielkim rzemieślnikiem i tak dalej to, jak pisałaś, nie daje nam żadnych zysków duchowych po przeczytaniu książki).
Ale dalej - gdyby nie postać Feanora nie mielibyśmy chociażby aktu przebaczenia w wykonaniu Niofa. W sensie - gdyby nie Feanor ktoś kto pomyślał sobie "o, takie przebaczanie to jednak dobra rzecz" nie pomyślałby tego.
Dalej - czytelnik może wynieść z postaci Feanora wiedzę, że zemsta to nie jest dobra rzecz i nie ma sensu w nią brnąć. (widzisz, teraz jak będziesz chciała się na kimś mścić Jestem rozwalony to pomyśl sobie: "Feanor by tak zrobił!")

Generalnie negatywne postacie również są potrzebne, ponieważ z nich również można wyciągać w nioski. U Tolkiena są one o tyle istotniejsze, gdyż postaci głównych antagonistów: Morgotha czy Saurona, nie opisuje on w ogóle.
Poza tym, jak napisała Sirielle - bez Feanora w ogóle nie byłoby Legendarium i wypływających z niego korzyści (duchowych głownie).
A jak tam ktoś lubi mroczne charaktery, to to już jego sprawa. Ja wolę raczej te dobre postacie, ale gusta są różne.
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 21-12-2011 15:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

wpisy przeniesione do tematu przez
elfy
-----------

To chyba dobry temat hmmmm... , dyskusja została zaczęta w "10 powodów dla których warto czytać Tolkiena", a ten wątek wydawał mi się najlepszy, jakby co to proszę adminów o przeniesienie do odpowiedniejszego Z przymrużeniem oka .
Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
I dlaczego niby mam współczuć Feanorowi? Zdziwienie

Chyba nie czytasz tego, co piszę.
Turingwetil napisał(a) (zobacz wpis):
Poza tym zauważ, że stracił nie tylko błyskotki, ale i ojca, powinnaś mu współczuć, a nie na niego naskakiwać.

Nikt nie kochał ojca tak jak on, była więc to dla niego wielka strata, na dodatek jeszcze ktoś zwinął mu Silmarile, miał prawo się zdenerwować Złośliwy uśmiech . Nie, nie mówię, że postąpił dobrze. Ale w końcu... co byś zrobiła na jego miejscu? Dla mnie to zrozumiałe, że nie chciał oddać dzieł swoich rąk, w które włożył całe swoje serce i które były najpiękniejszymi "błyskotkami" na Ardzie. Feanor gnał za klejnotami (ale nie tylko, głównym albo co najmniej tak samo ważnym powodem była chęć pomszczenia śmierci Finwego), nie on jeden, nie ostatni Język , a niby jak zginął Thingol? Z tego samego powodu, z chęci posiadania klejnotów.
I nie mogę się z godzić, że nie wnosi on żadnych korzyści. Jest to wzór miłości syna do ojca, symbol walki do końca, zrealizowania swoich postanowień.
Zauważ też, że nie był on do końca zły, tak jak Morgoth lub Sauron, był zaślepiony szaleństwem, myślę, że gdyby pożył jakiś czas w Śródziemiu odzyskałby równowagę psychiczną Pserwa , co nie znaczy oczywiście, że zaprzestałby zemsty na Morgocie.
Ale dobrze, załóżmy, że Feanor siedzi w Amanie. Czy wtedy doszłoby do oblężenia Angbandu? Morgoth nie stopowany przez Feanora i jego synów dokonałby wielu więcej zniszczeń.
Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
I dlaczego niby mam współczuć Feanorowi? Zdziwienie
Wszystko, co się w jego życiu wydarzyło, stało się za jego całkowitą zgodą, no powiedz: czy ktoś mu kazał mordować tych, którzy się mu sprzeciwili, przeklinać całą Ardę i nienawidzić wszystkich, którzy stanęliby mu na drodze do odzyskania błyskotek

Khem, czy ktoś kazał Valarom wypuścić Morgotha, wygnać Feanora,a później go wzywać dokładnie w takim momencie (strzał w dziesiątkę! Legsie Śmiech ) w którym Morgoth szedł aby ukraść mu Silmarile? (Swoją drogą ciekawe, co by się stało, gdyby Feanor tam był, w końcu walczył z całą armią balrogów, nawet z Gothmogiem i ostatecznie wygrał, więc mogłoby być ciekawie Śmiech ).
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Temat: Na jaki stosunek zasluguje Feanor? (Strona 6 z 8)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.