Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Ktoś musi ciągnąć dalej zaczęty wątek." Bilbo, Władca Pierścieni


Temat: Czy Elfowie mieli spiczaste uszy? (Strona 6 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marinwe
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Lip 2014
Wpisy: 13



Wysłany: 06-08-2014 23:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

beriolon napisał(a) (zobacz wpis):

Nie wydaje mi się, żeby koronnym argumentem w sprawie kształtu uszu we Władcy Pierścieni mógłby być list, który powstał zanim Tolkien w ogóle pomyślał o napisaniu tej książki.

Sprawa rozchodzi się o całe uniwersum, a nie WP, dlatego temat znajduje się w dziale silmarillion.
Tolkien mówił o spiczastości uszu JUŻ PO napisaniu HOBBITA, w którym to elfy JUŻ występowały:
Cytat:

The first text is taken from Letter No. 27, which Tolkien wrote in March or April 1938 in response to the Houghton Mifflin Company, who had asked for drawings to be used in the American edition of The Hobbit.


Cytat:

Natomiast dobrym argumentem jest zdanie z tekstu napisanego, według Ch. Tolkiena, już po powstaniu WP, a mianowicie O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu. Cytował je Galadhron, ale jakoś zostało zapomniane... Nic nowego W moim wydaniu str. 53: "Ale ty wyjawiłeś tajemnicę Drogi śmiertelnemu człowiekowi, po oczach jego poznaję, z jakiego wywodzi się plemienia"

Tu jest podstawowy błąd w rozumowaniu, gdyż wydaje mi się, iż Tuor był potomkiem ludzi, a więc brak cech elfiej anatomii nie jest niczym dziwnym, za to oczy... zwierciadło duszy... Najważniejszy element wyróżniający elfy, ale o tym za chwile.
Cytat:

Gdyby elfowie mieli spiczaste uszy, a ludzie nie, byłoby oczywiste z jakiego plemienia kto pochodzi i nie trzeba by tego oceniać po oczach, co wydaje się trudniejsze.

Po pierwsze wydaję mi się, iż elfowie różnili się względem anatomicznym od ludzi pod wieloma względami, były piękniejsze, bardziej smukłe, szczupłe, wyniosłe. Czy ktoś zwraca na te czynniki uwagę? Nie. Ponieważ to oczy są źródłem blasku elfa, a nie jakieś tam cechy anatomiczne. Tak samo zamiłowanie hobbitów do spokoju było ważniejszą cechą niż ich włochate stopy, czy pominięte lekko spiczaste uszy.
Po drugie nie tylko elfy mogły mieć spiczaste uszy, ale również orkowie jako pokrewny gatunek, czy wtedy spiczaste uszy byłyby elementem wyróżniającym elfy? Nie! Wtedy najważniejszy byłby blask oczu, który orkowie zatracili, a który ludziom nie był dany.

Cytat:

Druga sprawa. Spiczaste uszy to naprawdę ważny element wyglądu dowolnej postaci. Czemu lubiący opisy Tolkien nie wspomniał o nich w WP? Według mnie odpowiedź jest tylko jedna. Bo elfowie ich nie mieli.


Skoro więc Tolkien był taki dobry w opisach, dlaczego więc wydawca zażądał ilustracji? Skoro Tolkien tak szczegółowo opisałby Hobbitów, którym poświęcona jest cała książka! Po cóż więc Tolkien miałby pisać dodatkowe wyjaśnienia w liście do wydawcy opisując szczegółowy wygląd hobbitów? Tutaj całe wasze teorie się rozpadają. Jeżeli ani W hobbicie ani w WP, nie ma ani słowa o spiczastości uszu niziołków, dlaczego więc miałoby być o uszach elfów? Pomimo to na 100% hobbici MIELI spiczaste uszy. Temu chyba nikt nie zaprzeczy. Nie rozumiem więc po co na siłę to kwestionować.

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Ja nadal uważam, ze hobbici mieli uszy "spiczaste jak elfy" - szekspirowskie czy z ludowych bajek, nie jak Quendi. Ale naprawdę nie musimy siebie przekonać, każdy ma prawo zinterpretować dane po swojemu.


Hmm kolejny problem w logice.

Tolkien pisze list do wydawcy na temat swojej powieści, w którym cały czas posługuje się słownictwem odnoszącym się bezpośrednio do "Hobbita". Jestem pewien, że Tolkien jako inteligentny profesor, nadmieniłby, iż nie chodzi o elfy z jego powieści, lecz o elfy ludowe z Szekspira, gdyż jego elfy spiczastych uszów nie mają.

Jeżeli jednak tego nie nadmienił, logika języka nakazuje uważać, ze Tolkien cały czas trzymał się tematu książki i odnosił się do elfów występujących w powieści.

Rozumiem, że sprawa jest niejasna w 100%, jednak wszelkie poszlaki i dowody wskazują na spiczastość uszu, natomiast zupełnie nic nie wskazuje jakoby elfy Tolkiena różniły się pod tym względem od elfów mitologicznych.
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 07-08-2014 00:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ale w cytowanym przez was fragmencie "O Tuorze..", z jakiego plemienia oznacza raczej z ktorego z ludzkich rodow - ze jest spokrewniony z Hurinem i Huorem, znanymi przeciez w Gondolinie. Zeby odroznic czlowieka po dlugiej podrozy od elfa nie trzeba bylo przygladac sie ani uszom ani oczom - czlowiek mial... brode.
_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Marinwe
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Lip 2014
Wpisy: 13



Wysłany: 07-08-2014 00:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Ale w cytowanym przez was fragmencie "O Tuorze..", z jakiego plemienia oznacza raczej z ktorego z ludzkich rodow - ze jest spokrewniony z Hurinem i Huorem, znanymi przeciez w Gondolinie. Zeby odroznic czlowieka po dlugiej podrozy od elfa nie trzeba bylo przygladac sie ani uszom ani oczom - czlowiek mial... brode.


Nie chcę zrobić offtopa z tego tematu, ale muszę to wyjaśnić:

Jeden z najstarszych elfów Cirdan posiadał długa brodę, co nie było niczym dziwnym. Zresztą w artykule, o który się rozchodzi dopatrzono się brody u dość "młodego" Sindarina na rysunku namalowanym przez samego mistrza! Jak widać uszy były zwykle niewidoczne z powodu długich włosów, dlatego mogły nie być czynnikiem wyróżniającym w przeciwieństwie do oczu.

Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 519
Skąd: Hamburg


Wysłany: 07-08-2014 01:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Marinwe napisał(a) (zobacz wpis):

Nie chcę zrobić offtopa z tego tematu, ale muszę to wyjaśnić:
Jak znam Kaile to jej akurat tego wyjaśniać nie trzeba Z przymrużeniem oka

Darujcie kontynowania offtopu. Przeciw czyszczeniu tematu nic nie mam Z przymrużeniem oka
Zdjęcie które dodałeś się nie wyświetla, proponuję, żebyś dodał ponownie np. tym razem załadował na serwer forum jak by wypadało, jednakowoż jeśli chodzi o tę ilustrację Tolkiena i na jej podstawie wyciągasz swe wnioski, to wybacz, ale poziom realizum tego, jak i większości dzieł Tolkiena pozostawia wiele do życzenia. Ostatnie na czym bym się opierał jeśli chodzi o szczegóły tak drobne jak brodę, to tego typu ilustrację. Może zacznijmy z innej ilustracji rekonstruować Glaurunga?

Marinwe napisał(a) (zobacz wpis):
Jeden z najstarszych elfów Cirdan posiadał długa brodę, co nie było niczym dziwnym.
Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! Nic dziwnego? Zaiste, u elfa w trzecim etapie życia pewnie i nic dziwnego. Nawet, jak czytamy w Shibboleth of Fëanor Mahtan był wyjątkiem, będąc brodatym w drugim etapie życia. Więc jak naprawdę uważasz, iż w dziczy (na przykłądzie spotkanego przez elfich posłańców Tuora) zarost nie był wystarczający do rozpoznania to nie ma o czym rozmawiać. U elfów zarost był czymś wyjątkowym. Czemu poznali Tuora po oczach? Może się chłopak golił Język a na serio, porównanie do oczu jednak brzmi bardziej poetycko niż "Ej, stary, to człowiek, bo widzę wąsa u niego" Jestem rozwalony

A co do spiczastości: Elfowie w Hobbicie mogły mieć ostre uszy jak najbardziej, nie kupie ich jednak u Eldarów z WP czy Silma, to jeden świat, jednak z dwóch etapów twórczości. Tolkien próbował później świat Hobbita dostosować do WP, jednak nadal nie jest to świat jednorodny w 100%. Chyba, ze uznajemy, ze kompani Elronda naprawdę śpiewała koń zgubił podkowę, Rzeka rwie parowem! Tra-la-li tra-lo-le
...
Język

PS. I błagam, Sindara, nie Sindarina. Sindarin jest językiem Sindarów.

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!


Ostatnio zmieniony przez Ominous dnia 07-08-2014 02:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Marinwe
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Lip 2014
Wpisy: 13



Wysłany: 07-08-2014 01:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ominous napisał(a) (zobacz wpis):
Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! Nic dziwnego? Zaiste, u elfa w trzecim etapie życia pewnie i nic dziwnego. Nawet, jak czytamy w Shibboleth of Fëanor Mahtan był wyjątkiem, będąc brodatym w drugim etapie życia. Więc jak naprawdę uważasz, iż w dziczy (na przykłądzie spotkanego przez elfich posłańców Tuora) zarost nie był wystarczający do rozpoznania to nie ma o czym rozmawiać.


To daleko wysunięte insynuację. Proszę skupmy się na faktach, nie na poziomie czyjejś wiedzy i utarczkach. Nie twierdzę, że jestem omnibusem uniwersum Tolkiena, wręcz przeciwnie... Chcę jedynie dociec prawdy, chętnie poznam kolejne argumenty. Nie twierdzę, że broda była normą, nic takiego nie napisałem. Jakkolwiek nikt dziwił się widząc Cirdana - elfa z brodą.

Przydałby się jakiś bezpośredni cytat z WP na temat zarostu elfów.
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 598



Wysłany: 07-08-2014 08:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

beriolon napisał(a) (zobacz wpis):

Natomiast dobrym argumentem jest zdanie z tekstu napisanego, według Ch. Tolkiena, już po powstaniu WP, a mianowicie O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu. Cytował je Galadhron, ale jakoś zostało zapomniane... Nic nowego W moim wydaniu str. 53:
Cytat:
Ale ty wyjawiłeś tajemnicę Drogi śmiertelnemu człowiekowi, po oczach jego poznaję, z jakiego wywodzi się plemienia
Gdyby elfowie mieli spiczaste uszy, a ludzie nie, byłoby oczywiste z jakiego plemienia kto pochodzi i nie trzeba by tego oceniać po oczach, co wydaje się trudniejsze.

Moim zdaniem z tego nie można wysnuwać takiego wniosku, cytat ( pełniejszy to-
Cytat:
"- Nie oczekiwałem tego po tobie, Voronwe. - rzekł. -
Długo byliśmy przyjaciółmi. Czemu zatem tak okrutnie każesz
mi wybierać pomiędzy prawem a przyjaźnią? Gdybyś choć
przywiódł ze sobą kogoś z innego rodu Noldorów i to byłoby
źle. Ale ty odkryłeś Drogę przed jednym ze Śmiertelnych -
bowiem po oczach poznaję, z jakiego wywodzi się plemienia. "
) z cytatu wynika jedynie, że po oczach Elemmakil poznał tylko plemię z jakiego pochodził Tuor a to, że jest śmiertelnikiem wynikało z całej postaci, a nie z uszu, czy oczu.
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 07-08-2014 10:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Arda z lat 20-30 i 50 to dwa rozne swiaty i akurat szpiczastosc elfich uszu jest najmniej istotnym problemem w ustalaniu "kanonu" i w zaden sposob nie przewraca historii do gory nogami jak np. pozny tekst o Galadrieli i Celebornie, czy wczesny o upadku Gondolinu i wystepujace tam setki balrogow. Poza tym, nie wiemy nawet do jakich elfow odnosi sie porownanie z cytowanego listu - do quendich czy tych z ludowych wierzen. Pamietajmy, ze Tolkien unikal nazywania quendich elfami, wlasnie dlatego, zeby nie kojarzyly sie z bajkowymi stworkami. Gorzej natomiast ze szpiczastosc uszu weszla do "kanonu" wyobrazenia tolkienowskich elfow w popkulturze i dla wielu artystow jest wyznacznikiem (zwykle niestety jedynym) elfowatosci. Kwestia szpiczastosci uszu jest istotna tak samo co odwieczny problem "czy balrogi mialy skrzydla" i "czy orki nosily majtki".

Ja osobiscie uwazam ze porownanie uszu hobbita do elfich odnosilo sie do elfow bajkowych a nie quendich - jaki sens mialoby opisywanie wygladu zmyslonej rasy poprzez porownanie do wygladu innej zmyslonej rasy, ktorej opisu (uszu) prozno szukac? Co takie porownanie by odbiorcy listu wyjasnialo? Nic - bo nie wie jak wygladaly uszy quendich. Porownujemy zwykle do czegos, co odbiorca tekstu zna. To tak jakbys komus, kto nie ma pojecia o egzotycznej faunie na pytanie "jak wyglada tygrys" odpowiedzial "jest podobny do lwa" zamiast "to taki duzy kot".

Co do elfow z broda - bylo to tak wyjatkowe zjawisko, ze taki elf napewno bylby wymieniony z imienia, a broda bylaby czescia opisu. Doszukiwanie sie na tym rysunku Belega brody jest naduzyciem, kreska pod jego broda ma taka grubosc jak inne kontury postaci, a pamietajmy ze Tolkien byl mistrzem piora a nie rysunku.

Marinwe: skad przekonanie o "mlodym wieku" Belega? hmmmm...

_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 07-08-2014 11:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Głupawe elfy z Hobbita nie są dla mnie żadną wyrocznią Złośliwy uśmiech O etapach twórczości, odrzuconych pomysłach, wątpliwościach nad użyciem słowa "elf" w ogóle było już powiedziane, powtarzamy się w kółko. Ale OK, jeszcze raz cytaty z JRRT, które już się tu pojawiły, choć może nie bezpośrednio, tylko w podlinkowanych tematach oraz cytat na temat Legolasa, którego tu chyba nie było, a pojawia się w nim informacja, że Quendi ostatecznie nie byli fairylike, stracili bajkowe atrybuty na drodze od Hobbita do WP:
Ch. Tolkien w HoME II, str. 327 napisał(a):
Ultimately, of course, the Elves shed all associations and qualities that would be now commonly considered 'fairylike', and those who remained in the Great Lands in Ages of the world at this time unconceived were to grow greatly in stature and in power: there was nothing filmy or transparent about the heroic or majestic Eldar of the Third Age of Middle-earth. Long afterwards my father would write, in a wrathful comment on a 'pretty' or 'ladylike' pictorial rendering of Legolas:
    He was tall as a young tree, lithe, immensely strong, able swiftly to draw a great war-bow and shoot down a Nazgul, endowed with the tremendous vitality [/b]of Elvish bodies, so [b]hard and resistant to hurt that he went only in light shoes over rock or through snow, the most tireless of all the Fellowship.


Dla mnie fairylike -> Elfik fairy = spiczaste uszy.

I wpis, który tylko podlinkowałam wcześniej, dla mnie najważniejszy w tamtej dyskusji, a przez zmianę formatowania nieczytelny na oryginalnym forum (pogrubienie to wynik formatowania, kolory i podkreślenia - moje):

FriendofGwaihir » Sun Nov 17, 2002 na foums.theonering.com napisał(a):
Hello Maiden Maren,

(Here are my view on the “ears” issue )

My belief that Elves do not have pointed ears (This particular notion is based on my interpretation of evident statements by JRR Tolkien. It is also with humble respect to the fact that Elves were never mentioned to have pointed ears in the published books. However, there is still no consensus as to whether Elves do have pointed ears or normal human ones. But I firmly believe that they don’t. ):

Here are two extracts favourable to the notion that Elves do not have pointed ears :

1.“ 'Elves' is a translation, not perhaps now very suitable, but originally good enough, of Quendi. They are represented as a race similar in appearance (and more so the further back) to Men, and in former days of the same stature. I will not here go into their differences from Men ! But I suppose that the Quendi are in fact in these histories very little akin to the Elves and Fairies of Europe; and if I were pressed to rationalize, I should say that they represent really Men with greatly enhanced aesthetic and creative faculties, greater beauty and longer life, and nobility – the Elder Children, doomed to fade before the Followers (Men), and to live ultimately only by the thin line of their blood that was mingled with that of Men, among whom it was the only real claim to 'nobility'.

JRRT – Letters #144, April 25, 1954

2. "Also I now deeply regret having used Elves, though this is a word in ancestry and original meaning suitable enough. But the disastrous debasement of this word, in which Shakespeare played an unforgivable part, has really overloaded it with regrettable tones, which are too much to overcome."

JRRT - Letters #151, September 1954
(I applaud this quote)

My comcluding opinions in support of the above extracts :

Therefore, the Quendi are not the elves of European folklore neither are they literally “elves” per say. The Quendi is just a translation of the word “elves”. They are in fact a wholly different race apart from the elves of European folklore.


Extracts (supposedly) favourable to the notion of pointed ears :

1. Tolkien described Bilbo thusly for purposes of
illustration in a letter to Houghton Mifflin (c. 1938):

” I picture a fairly human figure, not a kind of 'fairy' rabbit as
some of my British reviewers seem to fancy: fattish in the stomach,
shortish in the leg. A round, jovial face; ears only slightly
pointed and 'elvish'; hair short and curling (brown). The feet
from the ankles down, covered with brown hairy fur. Clothing: green
velvet breeches; red or yellow waistcoat; brown or green jacket;
gold (or brass) buttons; a dark green hood and cloak (belonging to
a dwarf).
Letters of JRRT, 35 (#27)


My response:

It is true that Hobbits have ears that are slightly pointed. However, the "elves" referred to in that letter are not the ones of Middle-Earth. In nowhere in "The Hobbit", which was published in 1937, was any mention made about the shape of ears of Elves. Therefore, the only possible refference "Hougton and Mufflin" of the features of "elves" had were those of European Folklore.


2. “The Quendian ears were more pointed and leaf-shaped than [?human]."

Taken from “The Entymologies” in “The Lost Road and Other writings”.


My response :

However, the published form was actually, "Some think this is related to the next and *lasse 'ear'. The Quendian ears were more pointed and leaf-shaped than [?human]."

That bracket entry does not belong to JRR Tolkien but to Christopher Tolkien. In the introduction to Etymologies located within “ The Lost Road and Other Writings”, Christopher Tolkien writes : "My own contributions are always enclosed within square brackets. A question mark standing within such brackets indicates doubt as to the correctness of my reading, but in other cases is original.”. It is clear then that the "human" entry accompanied by a question mark and both enclosed within a pair of brackets was made by Christopher Tolkien and not his father.

Also, in the foreword pages of “The Lost Road and Other Writings”, it was clearly mentioned that Tolkien abandoned “The Entymologies” before the Lord of the Rings was first published.


***********************************


My concluding overall view on the issue of whether or not Elves have pointed or leaf shaped ears :


The concept of “elvish” or leaf shaped ears existed and remained within the framework of an uncompleted text entitled “The Book of lost Tales” by JRR Tolkien. It was, as indicated by Christopher Tolkien in the foreword pages of the “Book of lost Tales 1” and “The Lost Road and Other Writings”, a text that was clearly “abandoned by my father” and which proposed to present the first mythology for England.

. “…Not Nordic, please! A word I personally dislike; it is associated, though of French origin, with racialist theories. Geographically Northern is usually better. But examination will show that even this is inapplicable (geographically or spiritually) to 'Middle-earth'. This is an old word, not invented by me, as reference to a dictionary such as the Shorter Oxford will show. It meant the habitable lands of our world, set amid the surrounding Ocean. The action of the story takes place in the North-west of 'Middle-earth', equivalent in latitude to the coastlands of Europe and the north shores of the Mediterranean. But this is not a purely 'Nordic' area in any sense. If Hobbiton and Rivendell are taken (as intended) to be at about the latitude of Oxford, then Minas Tirith, 600 miles south, is at about the latitude of Florence. The Mouths of Anduin and the ancient city of Pelargir are at about the latitude of ancient Troy.
Auden has asserted that for me 'the North is a sacred direction'. That is not true. The North-west of Europe, where I (and most of my ancestors) have lived, has my affection, as a man's home should. I love its atmosphere, and know more of its histories and languages than I do of other pans; but it is not 'sacred', nor does it exhaust my affections. I have, for instance, a particular love for the Latin language, and among its descendants for Spanish. That it is untrue for my story, a mere reading of the synopses should show. The North was the seat of the fortresses of the Devil. The progress of the tale ends in what is far more like the re-establishment of an effective Holy Roman Empire with its seat in Rome than anything that would be devised by a 'Nordic'.”

letter # 294 from “ The letters of JRR Tolkien” .



Instead, “…lost tales continued on, so to speak, to be used as a working platform for new conceptual ideas that erased all previously held notions (contained within the incomplete “...Lost tales” text.) of what JRR Tolkien had initially wanted for a mythology . For instance, in his undertakings to liberate “Middle-Earth” from the English “…lost Tales.”, he established that Tol-Eressea no longer represent England. Futhermore, the concept of Aeriol was also “abandoned” and prevented from partaking in any history in the world of Arda.

Eventually, the continuous conceptual developments on this “working platform” mentioned above, came to an end and gave-birth to a final conception of Arda or the world of Middle-earth. A “final conception” containing the histories of Middle-Earth from the first to the fourth age. The third age being the period in which the events of “The Lord of the Rings” took place.

Therefore, it should now be clear that all possible association with European conceptions of folklore, regarding Elves in particular, were avoided by JRR Tolkien This is because, as I had mentioned earlier, “Therefore, the Quendi are not the elves of European folklore neither are they literally “elves” per say. The Quendi is just a translation of the word “elves”. They are in fact a wholly different race apart from the elves of European folklore”.)







http://forums.theonering.com/viewtopic.php?p=1557286#p1557286


Cytat z O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu to mój główny, ulubiony przykład, że to oczy, a nie uszy stanowią różnicę. Można go łatwo obalić, że mieli zakryte głowy, więc tylko po oczach można poznać. Tak czy inaczej uszy nie mają znaczenia, Pierworodnych i Atanich różniły oczy, tak, jak Calaquendich i Moriquendich różnił blask światła Drzew w oczach. Co do plemienia - IMO chodzi o plemię Atanich, nie Pierworodnych - w tym rzecz, nie dosłownie w ludzkich plemionach. Ciekawe, jakiego słowa Elemmakil użył w oryginale?
Broda? Tuor przygarnięty przez elfów mógł golić brodę "ich zwyczajem" - czytaj by upodobnić się do nich, nie wiem. Poza tym Elemmakil pewnie słyszał o Mahtanie, który już w Amanie - zdaje się - miał brodę. A może idea elfów zwykle bez bród się jeszcze w wizji JRRT nie narodziła, nie analizowałam tego. Tak czy inaczej to oczy były zwróciły jego uwagę, nie cokolwiek innego.

Podsumowując wracamy do tego samego - nie ma jednej, jednoznacznej odpowiedzi, to kwestia interpretacji dostępnych informacji. Samo zacytowanie wyrwanych z kontekstu cytatów o słowie liść i "elfich" uszach hobbitów to za mało, by jednoznacznie stwierdzić ostrouchość lub jej brak Z przymrużeniem oka Ale co kto woli, nie ma przymusu podążania za jedną interpretacją. Dla mnie dowody przemawiają przeciwko animalistycznym uszom, szczególnie wzmianki samego JRRT o wątpliwości użycia słowa "elf" i niebajkowości Quendich, a w gruncie rzeczy będących ludźmi z innym przeznaczeniem. Moi Quendi mają ostre uszy tylko w komiksach i podejściu humorystycznym, a na poważnie - nie.

Edit.

O, nie widziałam wpisu Kaile, jak najbardziej się z nim zgadzam.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe


Ostatnio zmieniony przez Sirielle dnia 07-08-2014 11:37, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Czy Elfowie mieli spiczaste uszy? (Strona 6 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.