Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Przyjazny Dom na wschód od Morza był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku." J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni


Temat: Czy fascynacja złem w świecie Tolkiena jest dopuszczalna? (Strona 3 z 8)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy fascynacja złem w świecie tolkiena jest dopuszczalna?
Nie
29%
 29%  [ 25 ]
Nie mam zdania
15%
 15%  [ 13 ]
Tak - tu prosze o uzasadnienie (sensowne)
54%
 54%  [ 46 ]
Oddano głosów : 84

Autor Wiadomość
Avalonne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Wrz 2004
Wpisy: 153
Skąd: Port Eldarów na wschodnim wybrzeżu Tol Eressea
Nieobecny(a): Niech łaska Valarów cię prowadzi!

Wysłany: 20-04-2007 00:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja może odwrócę nieco bieg dyskusji.... Elfik Uważam bowiem, że u Tolkiena tak naprawdę nie ma fascynacji złem, ale jest fascynacja dobrem Język Elfik Dlaczego? Otóż, zło nie pojawia się w jego dziełach samo dla siebie, nie jest sztuką dla szutki, celem samym w sobie.... Zło nie jest ostateczne i nie budzi entuzjazmu... ZŁo istnieje jedynie jako przeciwwaga dobra, jako naturalna ochrona tych wartości, które są najcenniejsze dla ludzi Śródziemia. Jestem za Pomyślcie, gdyby nie było zła u Tolkiena.... co wówczas stałoby się z dobrem? Jestem rozwalony Jestem pewna, że skarlałoby z biegiem czasu, rujnując tym samym cywilizację i przyczyniając się do upadku kolejnych plemion... hmmmm... Dobro pozostanie dobrem tylko wówczas, gdy będzie musiało walczyć o przetrwanie, gdy będzie się musiało zmagać ze złem.... Dobro i zło, prawda i kłamstwo to wartości ze wszech miar względne... Uśmiech Saurona ;D O tym, co jest dobre, co złe, decyduje prawo i sumienie. Prawo stanowią ludzie. Sumienie można zagłuszyć, stopniowo przekłamując samego siebie. Dobro bez zła istniało jedynie w raju, gdzie nie było grzechu, więc nawet możliwości zbłądzenia. I tylko tam mogło przetrwać, mogło, ale nie przetrwało, bo pojawił się szatan, pojawiła się personifikacja zła. wściekły
U Tolkiena dobro jest ostateczne, jest pożądane... to wartość o którą się walczy, dla której liczni bohaterowie są zdolni do wielkich poświęceń... Popatrzmy na WP: Frodo niesie Pierścień do Mordoru, choć nie zna drogi i boi się... ale robi to, bo wierzy w dobro... Gandalf całe swoje życie w Śródziemiu podporządkował temu, by jak najbardziej przysłużyć się dobru, wolności, pokonaniu zła... Aragorn, Faramir, to rycerze honorowi walczący w służbie dobra, hobbici - dobroduszny naród brzydzący się złem, Eowina mężna panna ceniąca honor, prawdę i dobro podad wszystko... W dobro wierzy również Theoden i... Denethor - on przecież przez całe życie dąży do dobra, cóż z tego, że jest tylko człowiekiem i zostaje podstępnie omamiony przez Cień.... Uśmiech Saurona ;D Złem fascynuje się tak naprawdę tylko Sauron, bo zło to jego domena... wściekły Sarumana określiłabym raczej jako zarażonego złem, chorego na zło, omamionego, wierzącego w jakieś "pseudodobro" Ratujcie bo go pobiję Podobnie jest z postaciami z S, NO... Uśmiech Saurona ;D
Uważam, że w świecie Tolkiena częściej mamy do czynienia ze słabością i ułomnością jednostek i calych plemion, niż ze świadomym dążeniem do zła. Zło jako takie jest po to, by zachować równowagę. Człowiek nie doceni dobra, jeżeli nie musi o nie walczyć, nie utrzyma go, jeżeli nie poczuje jego braku. Pomyślcie, przecież wartości prezentowane przez dzieła Mistrza w oczach wspóczesnego świata często są niemodne... Uśmiech Saurona ;D Taki Sam Gamgee - poszedł z Frodem do Mordoru.. po co? zapłacono mu? omamiono bogactwem, karierą? miał w tym jakiś cel? przecież mógł zginąć, nigdy nie wrócić... jego dobre intencje mogły być zrozumiane bardzo opacznie... Uśmiech Saurona ;D Dzisiaj bezinteresowna przyjaźń, braterska miłość jest niemodna. Jak się komuś kojarzy, to zazwyczaj z niezdrowymi skłonnościami płciowymi... Jestem rozwalony Dzisiejszy świat lansuje przebojowość, czerpanie zysku, walkę o własny interes... Dobro ukazane u Tolkiena jest bezinteresowne i zarazem niemodne... a zło? zło będzie modne zawsze, w mediach wciąż się trąbi o złu pod wieloma postaciami: o zabójstwach, gwałtach, zamachach, prywacie, itp... wściekły [/b]W prozie Mistrza jest odwrotnie - punktem odniesienia jest miłość i prawda, czyli to, co stanowi kwintesencję dobra. Dlatego uważam, że w świecie Tolkiena jest raczej fascynacja dobrem, a nie złem Elfik

_________________
... nie, nikt nie woła. To tylko smętny
świst strzał, cięciwy łkanie... Już śpij Boromirze.
Echo powtarza rogu muzykę... Pęknięty
cierpi wraz z Tobą, lecz jego granie
Płynące ponad czasem i światów granicą
Powtórzą fale o brzeg bijące... płakaniem...
Powrót do góry
 
 
Heliniel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lut 2007
Wpisy: 163
Skąd: domek nad wodospadem w Rivendell


Wysłany: 05-05-2007 15:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

tak, tak, zgadzam się Cieszę się, że Avalonne odświeżyła ten temat, bo jest naprawdę ciekawy, a dyskusja, która parę lat temu się tu wywiązała była konstruktywna Jestem za

Gdy po raz pierwszy spojrzałam na tytuł tej ankiety pomyślałam sobie, że najpierw napiszę z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Fascynacja złem... Złośliwy uśmiech Jakoś tak zwykle jest ze mną (już od czasów Gargamela i Szpiega z Krainy Deszczowców), że moje ulubione postacie to czarne charaktery nio nie wiem Ich pojawianie się wywoływało dreszczyk emocji, wprowadzało element niewiadomej, zapowiadało przygody i ciekawą akcję. Zawsze jakoś tłumaczyłam ich postępowanie, szukałam argumentów przemawiających za tym, że nie są źli tak do końca. Diabelski uśmiech
Oglądałam "Gladiatora" w kinie (uwaga, zdradzam zakończenie). Gdy Maximus zabił Commodusa na sali rozległy się oklaski, a ja byłam zawiedziona Powstrzymywany płacz Płacz Po pierwsze bardzo polubiłam postać niekochanego cezara i współczułam mu starając się tłumaczyć jego pobudki (wielka w tym zasługa genialnego Joaquina Phoenixa w tej roli). Po drugie taki finał wydał mi się melodramatyczny i przewidywalny.
Są oczywiście wyjątki - nie znoszę Zielonego Goblina ze "Spidermana" Ork

Ale wracając do świata tolkienowskiego i mówiąc trochę poważniej.
Mam nadzieję, że nie zostanę wyklęta jeśli powiem, że owszem, fascynuje mnie Zło u Tolkiena lepiej się schowam, mnie tu wcale nie ma
Po pierwsze, jak to zostało tu już nie raz powiedziane - bez Zła nie byłoby historii, bo wszystko toczy się wokół walki Dobra ze Złem. Każde przesłanie - Miłość, Poświęcenie, Przyjaźń, Waleczność, itd. ma sens wtedy, gdy hołdowanie im jest pewnym wyrzeczeniem, jest alternatywną, często trudniejszą drogą, bo istnieją złe przeciwieństwa - Nienawiść, Prywata, Tchórzostwo... za którymi też można podążyć. Bez istnienia Zła wartości nie byłyby tak godne pochwały, gdyż po prostu nie istniałoby inne wyjście. Ale to jeszcze nie dotyczy fascynacji...

Nie powiem, że moje ulubione postaci to Morgoth czy Sauron, ale już na przykład za Nazgulami przepadam Z przymrużeniem oka Love Wszystkie złe postaci są dużo ciekawsze od postaci dobrych, szczególnie wizualnie jestem wściekły jak ork
Zło Tolkiena jest majestatyczne, potężne, niesamowite. Dzięki temu zwyciężenie go jest niemal niemożliwe, a jednak się udaje! I tutaj wcale taki finał nie wydaje mi się melodramatyczny.
Bez czającego się w mroku Balroga Balrog Moria nie miałaby tak wspaniałego klimatu, byłaby zwykłą ciemną siedzibą krasnoludów, bez Saurona w Mordorze kwitłyby kwiatuszki Kwiatek Kwiatek i nie byłoby w nim niczego ciekawego. Nie byłoby wyprawy Bilba, bo nie byłoby Smauga Smoczek , nie byłoby bitew i zwycięstw, Glorfindel nie musiałby walczyć z Balrogiem, itd.
Dreszczyk emocji, mroczność, nastrój - to u Tolkiena kochamy, a to jest stworzone przez obecność Zła.
Więc tak, fascynuje mnie Zło u Tolkiena. szpiegować, chować się

_________________
http://zielonowglowie.blogspot.com/
Powrót do góry
 
 
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Mar 2006
Wpisy: 334
Skąd: Isengard
Nieobecny(a): TAK

Wysłany: 05-05-2007 21:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TAK, fascynacja złem u Tolkiena (i nie tylko) jest jak najbardziej dopuszczalna i naturalna. Już spieszę z uzasadnieniem. Posłużę się takim oto przykładem:
Co fascynuje Was bardziej - normalny, zdrowy człowiek, czy człowiek z dwoma głowami, sześcioma oczami i jedną ręką (brrrr... jeśli taki istnieje!). To bardzo łatwo zauważyć. Ludzie podziwiają to, co DOBRE, POPRAWNE, ZDROWE, PIĘKNE, ale fascynuje ich i przeraża ODSTĘPSTWO OD WZORCA, WYPACZENIE, DEFORMACJA, WYBRYK NATURY. W żadnej gazecie nie napiszą o zdrowej śwince, tylko o śwince z czterema uszami. Istnienie DOBRA jest powszechnie uznawane za naturalne, zaś ZŁO pociąga właśnie przez swą inność.

_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 428
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 06-05-2007 11:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mauhur - chłopcze, może byś sprawdził w słowniku znaczenie słowa fascynacja jeśli nie chcesz pomidorem go!
Chociaż może, może masz rację hmmmm... hmmmm... hmmmm...
Być może orka albo trola fascynuje trzygłowe cielę hmmmm... cóż mogę o tym wiedzieć Złośliwy uśmiech
Elfa i człowieka zazwyczaj co innego fascynuje Jestem rozwalony np Eowinę zafascynował Aragorn, Faramira Eowina a Gimlego Galadriela tak, że stwierdził iż nic już nie nazwie pięknym Uśmiech
Ech młodzieży, młodzieży...kiedyś żałowałam, że nie zaliczam się do tego gatunku, lecz po przeczytaniu powyższego z zadowoleniem stwierdzam, że to dobrze Złośliwy uśmiech mam nadzieję, że nie wszystkich cechuje totalne pomieszanie pojęć wszystko mi się pomieszało
Pozostaje jedynie Proooszę prooooooszę Proooszę prooooooszę aby każdy spotkał w życiu to co go naprawdę fascynuje Ble Ble ;D
No tak, jeśli Tolkiena zna się tylko z filmu i komiksów to może starałabym się to rozumieć, ale cóż fascynującego w Nazgulu hmmmm... ani krztyny własnej osobowości - totalny niewolnik - nawet przez sekundę nie zastanawiałby się czy zatrzymać Pierścień, bez mrugnięcia okiem oddałby swemu Władcy nie czekając na nagrodę - więc fascynacja grozą, okrucieństwem i bezmyślnością hmmmm...
Teraz rozumiem dlaczego Profesor chociaż rozpoczął kontynuację Władcy Pierścieni pod nazwą Nowy Cień, zrezygnował z dalszego pisania. Musiałby pisać o naszych czasach a to nic ciekawego Ratujcie bo go pobiję
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 841
Skąd: z Czwartej Ery


Wysłany: 06-05-2007 12:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja się zastanawiam nad zasadnością całej tej dyskusji. Równie dobrze mogłabym się spytać - cóż fascynującego np. w Thingolu? Zostawił swoje plemię, zakochując się w Mielianie, nie mówiąc o tym, że trzeba było dopiero pełnej cierpienia wyprawy Berena po Silmaril, aby zmienił swój, pełen dumnej pogardy, stosunek do Śmiertelników.

Pytając o jakąkolwiek fascynację kimkolwiek zahaczamy o pole, na którym odbiera się Śródziemie na poziomie emocji raczej, niż zimnego rozsądku, logiki i wyrachowania. I uważam, że do nikogo z nas nie należy ocena moralna zasadności istnienia określonej fascynacji.

Widzisz, Annael, Ty nie wiesz np. co leży u podstaw i co jest faktyczną przyczyną mojej "fascynacji". Nie jest to w żadnym wypadku zło czy okrucieństwo -ale próba zrozumienia i wybaczenia. Ponieważ też jestem tylko człowiekiem, ponieważ też popełniam błędy i za nie płacę. I jestem również pewna, że uległabym potędze silniejszej ode mnie, szczególnie, jeśli widziałabym w tym swoje korzyści - znacznie dłuższe życie, łatwość w osiągnięciu wymarzonych celów - ponieważ życie i to, co w nim robię, jest moją pasją.

Nie zamierzam się tłumaczyć czy jakoś bronić, bo nie w tym rzecz, zresztą nie odczuwam takiej potrzeby, bo wierzę, że konsekwentne postępowanie i trwanie w zgodzie z własnymi myślami obronią się same. Ale chciałabym tylko zaznaczyć w tej dyskusji, że ocena czegokolwiek zrodzonego z emocji i serca, dokonana z jednego, własnego punktu widzenia jest najczęściej krzywdząca, a wierzę głęboko, że na tym Forum nie ma miejsca na krzywdę wobec innych.

_________________
"A warrior does not give up what he loves,
he finds the love in what he does".
Dan Millman
Powrót do góry
 
 
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Mar 2006
Wpisy: 334
Skąd: Isengard
Nieobecny(a): TAK

Wysłany: 06-05-2007 12:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a):
Mauhur - chłopcze, może byś sprawdził w słowniku znaczenie słowa fascynacja jeśli nie chcesz <itd, itd...>

Totalne nieporozumienie! Tutaj użyłem tego słowa w znaczeniu: fascynować się - uważać coś za ciekawe, interesujące, godne uwagi, niezwykłe. Źródłem tego nieporozumienia jest pewnie niezbyt trafiony przykład. A zatem: co fascynuje <może lepiej: ciekawi, interesuje> bardziej: standardowa koniczynka, czy koniczynka czterolistna? <Tak, tak lepiej - jeszcze mnie o turpizm tu posądzą! Złośliwy uśmiech >

Annael napisał(a):
mam nadzieję, że nie wszystkich cechuje totalne pomieszanie pojęć

N-n-n-o t-t-to n-najpierw p-proszę wy-wyjaśnić l-l-lepiej! Obrażam się

_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Powrót do góry
 
 
Lórin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 31 Maj 2006
Wpisy: 61
Skąd: Warszawa


Wysłany: 06-05-2007 12:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Mauhur - chłopcze, może byś sprawdził w słowniku znaczenie słowa fascynacja
PWN.pl napisał(a):
fascynacja «silne zainteresowanie się czymś lub kimś»
Z tego, co ja zrozumiałem, Mauhur pisał o silnym zainteresowaniu rzeczami niepowszechnymi, więc nie wiem, czemu się oburzasz. Język
_________________
Słyszałam, jak wśród deszczu i wiatru wiele drzew śpiewało na chwałę Ilúvatara. Yavanna Kementári
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5879
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-05-2007 12:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chciałem zadać pytanie do pytania. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Czy fascynacja złem w świecie tolkiena jest dopuszczalna? Co to znaczy dopuszczalna? Czy jeżeli ktoś się fascynuje złem, lub jego przejawami w dzielach Tolkiena, to znaczy, ze coś z nim nie tak?? Nie rozumiem intencji tewgo pytania. Kiedy ktoś mnie zapyta: Czy fascynuje mnie zło w dziełach Tolkiena? Odpowiem, że nie. Kiedy ktoś zapyta: Czy rozumiem fascynację złen w dziełach Tolkiena? Odpowiem - tak, rozumiem. Bo wiele złych postaci stworzonych przez Tolkiena, jest fascynujących. Już nie mówiąc o tym, ze mamy szereg postaci z pogranicza (Eol, Feanor, Mim), gdzie stwierdzenie, czy dana postać jest zła, czy nie wynika z naszej subiektywnej oceny.
Kiedy ktoś zapyta: Czy fascynacja zlem jest dopuszczalna? Także odpowiem, że tak. Nie podzielam tej fascynacji, ale zaraz zadaję sobie pytanie, kto ma decydować o tym co jest dopuszczalne co nie i pod jaką sankcją??
Ludzie fascynują się wieloma dziwnymi rzeczami, z wielu róznorodnych powodow i dopóki nie krzywdzą innych, nie przekraczają granic prawa stanowionego, czy powszechnie uznanych norm moralnych, nic nam do tego.
Możemy potępiać fascynaję złem w dziełach Tolkiena, możemy się jej dziwić, tylko że nasze potepienie czy zdziwienie, nie czyni tej fascynacji niedopuszczalną.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Temat: Czy fascynacja złem w świecie Tolkiena jest dopuszczalna? (Strona 3 z 8)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.