Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Czemu Sauron zwiał po odcięciu palucha (Strona 3 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziki człowiek z lasu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2004
Wpisy: 81
Skąd: głównie Łódź


Wysłany: 11-03-2005 12:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A mi sie zawsze wydawało, że Isildur zdjął Pierścien z palca trupa Uśmiech Saurona ;D
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 23-03-2005 10:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziki człowiek z lasu napisał(a) (zobacz wpis):
A mi sie zawsze wydawało, że Isildur zdjął Pierścien z palca trupa Uśmiech Saurona ;D


I dobrze Ci się wydaje Uśmiech Jestem za
Przecież mamy relację bezpośredniego uczestnika zdarzeń: Uśmiech Saurona ;D

J.R.R Tolkien, DP napisał(a):

(Elrond)
Byłem heroldem Gil-galada i maszerowałem z jego wojskiem. Walczyłem w bitwie pod Dagorlad u Czarnych Wrót Mordoru, gdzie przypadło nam zwyciestwo, bo nikt nie mógł się oprzeć włóczni Gil-galada, zwanej Aiglos, ani mieczowi Elendila, zwanemu Narsil. Widziałem ostatnią walkę na stokach Orodruiny, gdzie zginął Gil-galad, a Elendil padł na swój złamany miecz. Ale Sauron został pokonany, Isildur zaś ułamkiem ojcowskiego miecza odciął Pierścień z jego ręki i zatrzymał ten klejnot przy sobie.


Pierścień został odcięty już po pokonaniu Saurona przez Gil-Galada i Elendila, Isildur ograniczył się jedynie do odcięcia błyskotki z palca trupa. PJ trochę zafałszował historię jak to zwykle żeby było efektowniej wszystko mi się pomieszało
Ale u nas na forumie Elfik Z przymrużeniem oka Jestem rozwalony Gil-Galad i Elendil dostępują pełni chwały za swój czyn chwała wam, chylę czoła, dzięki Kwiatek Róża Rycerz Rycerz bukiet dla ciebie, dziękuję kwiatek dla ciebie, dziękuję uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 23-03-2005 11:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No, możnaby się spierać, czy akurat trupa. Jak wiadomo, po przegranej "błąkał się bezcieleśnie" Pserwa aż "postać" po wiekach odzyskał - wniosek z tego, że w jakiejś "nieumarłej" formie istniał. Trup "sam z siebie" takiej możliwości raczej nie ma, zazwyczaj jakiś dr Frankenstein (albo inny "ożywiacz" obdarzony odpowiednimi umiejętnościami) musi mu w tym dopomóc. Np. Król Nazguli (było nie było, to on ożywił Upiora Kurhanu) -ale wątpliwe jest, żeby sługa musiał "ożywiać" swojego władcę.
Pozostańmy więc przy stwierdzeniu, że Isildur odciął z łapki pokonanego/powalonego Saurona. Wtedy logika nie będzie nam się kompletny szok! zemdlałem z wrażenia przewracać Uśmiech Saurona ;D

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Dziki człowiek z lasu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2004
Wpisy: 81
Skąd: głównie Łódź


Wysłany: 23-03-2005 13:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No to sie błąkał jako duch, lecz ciało, czyli trupa, przecież zostawił na polu bitwy, nie wziąl go ze sobą. Język
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 23-03-2005 13:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
No, możnaby się spierać, czy akurat trupa. Jak wiadomo, po przegranej "błąkał się bezcieleśnie" Pserwa aż "postać" po wiekach odzyskał - wnosek z tego, że w jakiejś "nieumarłej" formie istniał. Trup "sam z siebie" takiej możliwości raczej nie ma, zazwyczaj jakiś dr Frankenstein (albo inny "ożywiacz" obdarzony odpowiednimi umiejętnościami) musi mu w tym dopomóc.


Nie urabiaj tu teorii Adi i nie myl trupa z duchem Elfik Język
Sauron był trupem, kiedy Isildur zabierał mu Pierśconek Uśmiech Saurona ;D . I nie ma co do tego wątpliwości Uśmiech ponieważ został pokonany i zabity przez Gil Galada i Elendila, co potwierdza Elrond - to raz. Żeby stać się trupem, trzeba najpierw rozstać się ze swoją duszą Elfik Język to dwa. Gdyby Sauron nie rozstał się z duszą- nie oddałby Piersconka Isildurowi Ble Ble ;D - to trzy Pserwa . Ponieważ mu oddał bez żadnych ceregielii, mniemać nalezy, że był już trupem Ble Ble ;D a jego dusza zwiała, żeby się znów, za jakiś czas przetransmutować w ciało Z przymrużeniem oka (w inne ciało ADI Złośliwy uśmiech ) to cztery.

Cytat:
Np. Król Nazguli (było nie było, to on ożywił Upiora Kurhanu) -ale wątpliwe jest, żeby sługa musiał "ożywiać" swojego władcę.


No ale Sauron nie był upiorem, posiadał ciało, które unieszkodliwili Gil-Galad i Elendil Uśmiech Saurona ;D A poza tym nikt nie ożywił Saurona, on ożywił się sam, za sprawą istniejącego wciaż Pierścienia.

Cytat:
Pozostańmy więc przy stwierdzeniu, że Isildur odciął z łapki pokonanego/powalonego Saurona. Wtedy logika nie będzie nam się kompletny szok! zemdlałem z wrażenia przewracać Uśmiech Saurona ;D


Mnie logika nie przeszkadza w stwierdzeniu, ze Sauron był trupem. Cóż z tego, że się odrodził później Elfik Odrodził się z duszy a nie z ciała Język w postaci oka i to bynajmniej nie tego, które miał poprzedno Pserwa Jestem rozwalony
Adi nie zaczynaj nowych majtek Nazguli nie, nie, nie, nieładnie, a-a wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Ossesik
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Maj 2008
Wpisy: 25



Wysłany: 09-11-2008 17:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

We Władcy bodajze w Dodatkach mówione jest że Elendil POWALIŁ Saurona, bardzo często stosuje się to jako uśmiercił i to w wielu książkach, jednak pomyslmy...co mógl zrobic Elendil Sauronowi?Wbic miecz w brzuch?W gardo?Twarz?Co by to dało?Sauron najprawdopodobniej korzystajac ze swej woli i pierscienia utrzymał by ciało dostatecznie długo by powalic Gil-Galada, Elendila oraz Isildura a nastepnie udac sie do swojej skormnej wiezyczki w celu medytacji i odnowienia ciała.Chociaż według mnie do wieży nie udał by się po to by "uratowac" ciało przed rozsypką lecz po to by nie musiał skupiac tak wielkiej siły na utrzymaniu ciała w jedności.Idąc tym tropem Elendil powalił Saurona w znaczeniu potocznym czyli "umierając w ostatnim kacie oporu powalił przeciwnika na ziemie...blablabla" a Isildur błyskawicznie reagując odciął pierscien z palucha Saurona...jedynym problem jest jednak to jak by wyglądal lezacy na Ziemi Sauron...chyba ze nie bylby taki wysoki jak to przedstawiono w Prologu...drugie pytanie to jak Elendil powalilby Saurona...rzucił sie na niegO?Na najprawdopodobniej kilkusetkilogramowego kolosa?


1.Jak "wyglądał leżacy Sauron[chociaż to pytanie raczej zadaję z powodu mych odczuc i niemoznosci wyobrazenia sobie lezacego Saurasia]

2.W jaki sposob Elendil powalilby Saurona
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 25-11-2008 17:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):
(...) co mógl zrobic Elendil Sauronowi?Wbic miecz w brzuch?W gardo?Twarz?

Marzy mi się taki fanfik Uśmiech poważnie, nie wygłupiam się. Najlepiej pełen uderzeń, zbić, prób zastosowania technik i kontr Jestem rozwalony .
I poważniej jeszcze, sądzę, że owszem, mógł zrobić wszystko, co wymieniłeś i sądzę, że wystarczyło jedno (bo nie był okrutny i nie masakrowałby pewnie ciała jak orkowie).
Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):

Co by to dało?

Zabiłby ciało Saurona?...

Naprawdę nie widzę problemu.. po pierwsze wspomnijmy Morgotha, który ma pamiątki w postaci blizn na twarzy. Można by spytać "ale dlaczego - toż to były Valar - no tak, owszem, roztrwonił trochę swojej mocy ale żeby blizny sobie nie zagoił?". No nie zagoił sobie. Widać nie dał rady.

Teraz wspomnijmy Melianę - związaną na stałe i absolutnie ze swoim ciałem, ponieważ urodziła dziecko. Od tej chwili nie mogła, o ile pamiętam, powłoką cielesną dysponować już tak, jak inni Majarowie lub Valarowie, traktując ją jak "szatę".

Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):

Sauron najprawdopodobniej korzystajac ze swej woli i pierscienia utrzymał by ciało dostatecznie długo by powalic Gil-Galada, Elendila oraz Isildura a nastepnie udac sie do swojej skormnej wiezyczki w celu medytacji i odnowienia ciała.


A teraz mamy Saurona, który, jak wiemy, wiele ze swojej mocy przelał w Pierścień. Skoro ciała byłego Valara albo Meliany zachowywały się niemal "po ludzku" w Śródziemiu (może i z racji jego skażenia - a tu można by rzec Morgothowi "masz za swoje", a może tylko z powodów już wymienionych), to dlaczego ciało (już nie "ciało" w sensie szaty) Saurona miałoby być silniejsze i lepiej kontrolowane? Skoro Morgoth nie wygładził swego lica skąd Sauron miałby dać radę odstawiać przez dowolny czas swoiste zombie?

Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):

Chociaż według mnie do wieży nie udał by się po to by "uratowac" ciało przed rozsypką lecz po to by nie musiał skupiac tak wielkiej siły na utrzymaniu ciała w jedności.

Mnie się wydaje, że porzucił martwe ciało niezbyt się o nie troszcząc, szczególnie, jeśli miał świadomość (ciężko mi pisać, że "jeśli widział" bo mi jeszcze ktoś zarzuci, że nawet jednego oka jeszcze nie miał), że materialny Pierścień właśnie ląduje w dłoni wroga, kiedy dotychczasowy właściciel nie ma władzy nad byłymi materialnymi dłońmi, żeby się przed tym wszystkim bronić.
Jak mógłby tę władzę mieć, skoro owe dłonie są martwe... a on nie mając części mocy, która została w Pierścieniu, nie jest w stanie zrobić nic?
A nawet gdyby tej mocy miał więcej, to i tak wątpliwe jest ożywienie ciała z powrotem, skoro taki Morgoth nie był nieczuły na orle szpony... można by pytać - czemu w ogóle robiły mu się rany? Przecież był potężny?

Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):
(...)Isildur błyskawicznie reagując odciął pierscien z palucha Saurona...jedynym problem jest jednak to jak by wyglądal lezacy na Ziemi Sauron...chyba ze nie bylby taki wysoki jak to przedstawiono w Prologu...drugie pytanie to jak Elendil powalilby Saurona...rzucił sie na niegO?Na najprawdopodobniej kilkusetkilogramowego kolosa?

Ciekawe pytanie.. jak mógł wyglądać...
Sądzę, że być ciut wyższy niż elfy - nie więcej i może zbudowany masywniej niż to bywało wśród ludzi - jakoś musiał demonstrować swoje poczucie wyższości i siły oraz czymś przerażać orków. Po co miałby tracić moc na "prologowe" ciało, to nie wiem... - do ataku (nie sądzę by przewidywał obronę jak w pojedynku) mnożył armie orków i inne stworzenia.


Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):

1.Jak "wyglądał leżacy Sauron[chociaż to pytanie raczej zadaję z powodu mych odczuc i niemoznosci wyobrazenia sobie lezacego Saurasia]

Ja mogę bezproblemowo i odpowiada mi taki widok. A poważniej, to po prostu
"widzę" spore męskie, bardzo brzydkie (bo jak wiadomo nie udało mu się postaci Annatara odzyskać) i uzbrojone cielsko leżące na ziemi...
Ossesik napisał(a) (zobacz wpis):

2.W jaki sposob Elendil powalilby Saurona

Jak pisałam - temat na fanfik Uśmiech Mam nadzieję, że się ktoś podejmie, bo mi dar pisania nie został użyczon Pserwa

Podsumowując, sądzę, że sauroni duch zwiał, bo nic innego mu póki co nie zostało, a reszta została, bo nie miał mocy większej, niż ustanowione przez Eru "zasady" na Ardzie - że ciało zabite jest martwe...
Powrót do góry
 
 
Tavarunya
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Paź 2004
Wpisy: 305
Skąd: The Universe
Nieobecny(a): W lesie

Wysłany: 25-11-2008 17:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ogóle Morgoth był mocno naznaczony - ręce poparzone przez Silmarile, twarz pociachana przez orły, stopa przez bodajże Fingolfina, ponadto było napisane, że ciężar korony z Silmarilami go potwornie męczył. A przecież to był Vala.
Więc tym bardziej Maia Sauron nie mógł wyczyniać cudów ze swoim na stałe wcielonym ciałem po rozdaniu mocy.
Gdyby ktoś miał więcej szczęścia w walce niż Elendil mógłby go zabić. Widać jemu nie było to przeznaczone Język
Nic dziwnego, że Sauron zwiał. Być może uważał, że gdy odzyska pierścień ciało nie będzie mu portrzebne albo może (uwaga wkraczamy na ścieżkę niczym nie popartych rozważań) że będzie w stanie je ożywić/stworzyć sobie nowe. W koncu wiadomo o jego nekromanckich eksperymentach.
Od razu przypomina mi się Voldemort xD
Z drugiej strony takie ciało to trochę niska i bardzo podła kategoria jak na byłego Mairona Elfik .

_________________
Elfka pokręciła niepewnie głową. Maia uśmiechnęła się z czułością, jakiej Nimrodel jeszcze u niej nie widziała.
– Masz coś, czego nie ma Cień. Masz mnie – szepnęła. – Kocham cię.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Czemu Sauron zwiał po odcięciu palucha (Strona 3 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.