Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Sztuka wojenna wśród Elfów (Strona 5 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Airafinde
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 13 Lip 2009
Wpisy: 31
Skąd: Kraków


Wysłany: 29-07-2009 20:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ale trzeba wziąć pod uwagę że pieśn o Gil Galadzie jest o parę tysięcy lat późniejsza niż opisy bitew z I ery, dlatego tez nie swiadczy to w żaden sposób o broni uzywanej przez np. Noldorów z Gondolinu. Co do tego że lanca była znana Elfom... w późniejszych czasach całkiem możliwe ale sam fakt że znali taką broń nie świadczy o tym że była przez Elfy używana (być może była uważana za nieporęczną). Sądząc po opisach na pewno nie była popularną bronią, gdyż jak klemenko zauwarzył poza pieśnią Aragorna nie jest wspomniana żadna lanca, czy tez oddział lanc używający. Trzeba też wziać poprawkę na licentia poetica autora pieśni. Tak więc biorac to pod uwagę myslę że Elfy nie używały ciężkiej kawalerii w naszym rozumieniu tego pojęcia, być może elfia kawaleria walczyła przy użyciu miecza, czy tez włóczni?
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 30-07-2009 10:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Słownik mówi, że lance to lanca, kopia. Przydałby się jakiś słownik fachowy (nie wiem czy istnieje taki ze słownictwem obejmującym dawną broń), ewentualnie dobra strona po angielsku z opisami i rysunkami broni średniowiecznej.
_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 30-07-2009 11:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z tego co wiem, znaczenie słowa lance zmienialo się znacznie, i nie powinniśmy od razu wnioskować, że Gil-galad był kawalerzystą. Pierwotnie lance oznaczało coś w rodzaju włóczni (do rzucania), później pikę - broń piechoty - stąd fałszywa etymologia słowa lancknecht. Jak dowodzil Barańczak, w tym znaczeniu Szekspir użył słowa lance w Hamlecie ('Czym przebić ducha - berdyszem czy lancą?'). Lance jako nasza lanca, długa broń kawalerii to znaczenie stosunkowo późne. Biorąc pod uwagę upodobania językowe Tolkiena, obstawiałabym, że Gil-galad miał jednak broń stosunkowo krótką, i mógł walczyć pieszo.
Powrót do góry
 
 
Airafinde
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 13 Lip 2009
Wpisy: 31
Skąd: Kraków


Wysłany: 30-07-2009 13:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

teraz do mnie dotarło Elfik lance może być tłumaczone jako własnie krótka włócznia, nie pamiętam w tej chwili jej poskiej nazwy bo dawno to było kiedy takiej broni w bractwie używaliśmy, ale na pewno istnieje taka możliwość przetłumaczenia tego słowa Język
Powrót do góry
 
 
toledo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 14 Lip 2008
Wpisy: 21



Wysłany: 30-07-2009 21:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ogóle włócznia to pojęcie nieprecyzyjne i może oznaczać chyba każdą prostą broń drzewcową. Wg wiki na przykład, zarówno lanca jak i kopia są typami włóczni kawaleryjskiej.

Ponadto podaję za wikipedią:
"Jej lekkość i wyważenie umożliwiały zręcznemu i wyszkolonemu kawalerzyście na niezwykle szybkie operowanie bronią (możliwe było operowanie dwoma palcami). Lanca miała uniwersalne zastosowanie, zarówno podczas przełamującej szarży jak i w indywidualnych pojedynkach w bitewnym ścisku, we wszystkich kierunkach, praktycznie w każdych warunkach terenowych, przeciw każdemu przeciwnikowi"

Jak dla mnie broń idealnie pasująca do elfiego charakteru i wbrew poprzednim twierdzeniom bardzo poręczna.
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 320



Wysłany: 20-09-2009 17:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Takie coś mi się przypomniało.

Czy w Upadku Gondolinu z KZO nie ma wzmianki o jakimś dowódcy walczącym jednosiecznym mieczem?
Powrót do góry
 
 
Maglor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 01 Lis 2005
Wpisy: 22



Wysłany: 20-09-2009 22:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zapewne chodzi o Egalmotha.

The Fall of Gondolin napisał(a):
Egalmoth was their leader (...) and his sword was bent - now none else of Noldoli bore curved swords


Ciekawi mnie to "now" w tym cytacie. Powiedziałbym, iż stanowi mocną sugestię, że wcześniej niektórzy z elfów mogli używać mieczy z wygiętym ostrzem. Skrzywienie

_________________
Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n aure! The day has come! Behold, people of the Eldar and Fathers of Men, the day has come!
Powrót do góry
 
 
Tavarunya
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Paź 2004
Wpisy: 305
Skąd: The Universe
Nieobecny(a): W lesie

Wysłany: 21-09-2009 06:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ha tak myślałam Uśmiech Kolejna z koncepcji, która potem zaginęła w akcji. Może Tolkien potem uznał, że skoro daje szable orkom to żadne inne plemię nie powinno używać broni jednosiecznej, co jest dziwaczne.
A tak btw katany są naprawdę szlachetną bronią i pasują do elfów.

EDIT
Może zresztą było tak, że najpierw używali powszechnie jednosiecznych, a potem przestali bo na gruboskórnych orków były lepsze dwusieczne? Gdyby jednak tak było i dążyliby do największej skuteczności to powinni używać naginat, które ponoć rozłupywały głowę zbrojnego razem z hełmem. A w zwarciu byłby lepszy krótki miecz albo nawet dłuższy sztylet połączony z technikami ręcznymi^^. A tak w ogóle niech mnie ktoś skoryguje, bo nie jestem pewna, ale ponoć bronią skuteczniejszą od miecza jest włócznia czy lanca + tarcza. Kiedy się nią sprawnie posługuje, rząd włóczników czy pojedynczy wojownik z taką bronią jest prawie nie do przejścia.
Jednak myślę, że elfowie się posługiwali sprawniej od ludzi każdą bronią, która istniała zarówno ze względu na swoją oburęczność, jak i większą siłę oraz lepszą percepcję i równowagę. CO oczywiście przy przeważającej liczbie orczego tatłajstwa i tak nie miało znaczenia, gdyż "I Herkules .... kiedy wrogów kupa" albo jakoś tak ^^.

_________________
Elfka pokręciła niepewnie głową. Maia uśmiechnęła się z czułością, jakiej Nimrodel jeszcze u niej nie widziała.
– Masz coś, czego nie ma Cień. Masz mnie – szepnęła. – Kocham cię.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Temat: Sztuka wojenna wśród Elfów (Strona 5 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.