Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Rola Poezji w Sródziemiu i dziełach Tolkiena (Strona 1 z 5)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 20-08-2002 20:44    Temat wpisu: Rola Poezji w Sródziemiu i dziełach Tolkiena Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zaczne od cytatu, zanim wyjasnie, o co mi chodzi.
Cytat:

Stał urzeczony tak, jak nieraz, gdy słuchał czarodziejskiego głosu elfów; lecz urok, który nim teraz zawładnął, był inny: napełniał rozkoszą mniej ostrą i mniej wzniosłą, lecz głębszą i bliższą śmiertelnemu sercu; był cudowny, ale nie obcy.
- Piękna pani! - powtórzył Frodo. - Teraz wreszcie lepiej rozumiemy radość, ukrytą w pieśni, którą zasłyszeliśmy w drodze.

Niż witka wierzby śmiglejsza, czystsza niż woda,
Trzcino nad stawem, o Rzeki córeczko młoda!
O wiosno, o poro lata i znów wiosno,
Wietrze nad wodą, listki śmiejące się głośno!

Urwał nagle, zająknął się ze zdumienia, że niespodzianie dla samego siebie przemawia takim językiem. Ale Złota Jagoda roześmiała się wesoło.
- Witajcie! -rzekła. - Nie wiedziałam, że mieszkańcy Shire'u znają tak słodką mowę. Ale ty jesteś, jak widzę, przyjacielem elfów: zdradza cię blask oczu i dźwięk głosu.

Tym, co swiadczy o wielkosci i atrakcyjnosci dziel Tolkiena (a w szczegolnosci WP) jest Poezja, ktora spotykamy na prawie kazdej stronie. Ot, chociazby zacytowane powyzej banalne -wydawaloby sie -spotkanie. "Piekna Pani- powiedzialby bohater pierwszego lepszego pisarza spotykajac osobe takiego formatu -twoja postac oniesmiela mnie i slow na jezyk wlasciwych nie pozwala przywolac..." itd itp. A skromny hobbit z malego, barbarzynskiego kraiku zmienia sie w poete.
Jakos tak sie ostatnio podzialo (mysle o dyskusjach na forum), ze za daleko odeszlismy od Ducha Sródziemia, zbyt kurczowo trzymajac sie litery. Dla przywrocenia rownowagi pozwolilem sobie otworzyc ten temat -na pewno znajda sie osoby, ktore (jak ja) mowiac: 'poezja' maja na mysli pieknie zbudowana konstrukcje piesni o Elbereth spiewanej przez Elfy, a nie "ilosc zwrotek na glowe statystycznego mieszkanca Rivendell" (zwolennikow tej drugiej opcji zapraszam raczej do RTFSG ). Dla mnie John Ronald byl przede wszystkim poeta, nie statystykiem czy strategiem. W koncu, gdyby byl tym ostatnim, wzialby przyklad z innego arcydziela starozytnej literatury (tego zaczynajacego sie od slow "Gallia est omnis divida in partes tres...", a nie z pisanego wierszem Beowulfa, w ktorym "roi sie" od smokow i innych tego typu rzeczy) i w usta Eomera czujacego nadchodzaca kleske na polach Pelennoru wlozylby cos w rodzaju: "No tak. Zamiast Aragorna mam tu prusaków Blüchera... bylo sie nie pchac pod to Waterloo. Ech, gdybym tak w odwodzie mial ze dwa eoredy..." Uśmiech Saurona ;D
Tymczasem Eomer wyglasza wiersz:
Cytat:
Teraz Eomer spojrzał na Rzekę i nadzieja zgasła w jego sercu; przeklinał wiatr, dotychczas błogosławiony. Natomiast w żołdaków Mordoru nowy duch wstąpił i z furią, z tryumfalnym wrzaskiem natarli na jeźdźców. Eomer ochłonął już z oszołomienia, myślał trzeźwo i jasno. Kazał zadąć w rogi i zwołać ludzi, by każdy, kto tylko zdoła, stanął przy sztandarze królewskim. Postanowił bowiem tutaj wznieść z tarcz ostatni mur obronny i bić się, póki tchu w piersi, stoczyć walkę godną legendy i pieśni, chociażby nikt nie miał pozostać na tych ziemiach, kto by zachował pamięć o ostatnim królu Marchii. Wjechał na zielony pagórek, tu zatknął trzepoczący na wietrze sztandar z godłem Białego Konia.

Po zwątpieniach i mroku przedświtu
Pieśnią i nagim mieczem powitałem słońce.
Walczyłem do kresu nadziei, w żałobie serca,
Noc zajdzie w krwawej łunie nad ostatnią klęską.

Podyskutujecie ze mna o Poezji Tolkiena?
Serdecznie zapraszam

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 21-08-2002 09:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wbrew potworom i krytykom również uważam, że Tolkien świetnym poetą był. Uśmiech Dbającym o metrum i o czytelność wiersza. Jego poezja ma starożytny, prosty i głęboki urok.

Wybrałam wiersze w wersji angielskiej....bo przekłady jednak czasem nie oddają całego uroku i piękna języka.

Mój ulubiony to:

Where now the horse and the rider? Where is the horn that was blowing?
Where is the helm and the hauberk, and the bright hair flowing?
Where is the hand on the harpstring, and the red fire glowing?
Where is the spring and dhe harvest, and the tall corn growing?
They have passed like rain on the mountain, like a wind in the meadow;
The days have gone down in the West behind the hills into shadow.
Who shall gather the smoke of the dead wood burning,
Or behold the flowing years from the sea returning?


Zawsze, kiedy go czytam przechodzi mnie dreszcz...tęsknoty, smutku... a może jeszcze czegoś? Niebieski ze smutku A ostatnie wersy są takie wzruszające... Love Spazmy

Ale nie rozklejajmy się tutaj oops, zawstydzenie Język

Mój ulubiony przekład Włodzimerza Lewika:

Gdzież teraz jeździec i koń? Gdzież róg, co graniem wiódł w pole?
Gdzież jest kolczuga i hełm i włos rozwiany na czole?
O, gdzie jest harfa i dłoń, gdzie ogień złotoczerwony,
Gdzie jest czas wiosny i żniw, gdzie zboża dojrzałe i plony?
Wszystko minęło jak deszcz, jak w polu wiatr porywisty,
Na zachód odeszły dni za góry mroczne i mgliste...
Któż będzie zbierał dym martwego lasu, co zgorzał,
Lub patrzał na przepływ lat, co przybywają od morza?


A to jeszcze piękne perełki :

In Dwimordene, in Lórien
Seldom have walked the feet of Men,
Few mortal eyes have seen the light
That lies there ever, long and bright,
Galadriel! Galadriel!
Clear is the water of your well;
White is the star in your white hand;
Unmarred, unstained is leaf and land
In Dwimordene, in Lórien
More fair than thoughts of Mortal Men.


A jakże...nie mogło zabraknąć Pieśni Elfów Love (Choć w skróconej formie)


A! Elbareth Gilthoniel!
siliveren pana míriel
o menel aglar elenath,
Gilthoniel, A! Elbereth!
We still remember, we who dwell
In this far land beneath the trees
The starlight on the Western Seas.


A pamiętacie przepiękną pieśń Galadrieli? ( przekł.Maria Skibniewska Lubimy się )

Hej, jak złoto lecą z wiatrem liście!
Nie zliczysz lat, jak na drzewie ptasich skrzydeł.
I jak słodki nektar białego miodu w pałacach na zachodzie,
pod niebieskim stropem Vardy,
gdzie gwiazdy drżą na głos jej śpiewu, przeczysty i królewski - tak płyną lata.
Któż dziś napełni mój puchar na nowo?
Bo dzisiaj Varda, Królowa Gwiazd, która zapala nocą światła,
podniosła z Wiecznie Białej góry swe ręce na kształt chmur i wszystkie ścieżki utonęły w cieniu,
z szarej ziemi wypełzły ciemności i przesłoniły obszar mórz, który nas dzieli,
a mgła na zawsze już oprzędła klejnoty Calacirii.
Stracony, stracony Valimar dla tych, co zostali na wschodzie.
Żegnaj! Może ty znajdziesz Valimar. Może ty go właśnie znajdziesz. Żegnaj!


I piosenka hobbitów, którą lubię czasem nucić Uśmiech :

The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can,
Pursuing it with eager feet,
Until it joins some larger way
Where many paths and errands meet
And wither then? I cannot say.



Przekład akurat odpowiada mi bardzie w Łozińskim, niestety nie mam pod ręką. Ale idzie to mniej więcej tak: (Z pamięci - z góry przepraszam za błędy)

Droga wybiega zawsze wprzód
Spod progu, gdzie początkek ma...
Odeszła już daleko tak
Podążać za nią szybko w ślad
Muszą zmęczone stopy me

....................................... - może ktoś mi pomoże? Język
A dalej dokąd? Nie wiem...nie...

Jutro to sprawdzę Z przymrużeniem oka

Tolkien jest dla mnie tak samo dobrym poetą jak i pisarzem. Nie jestem krytykiem i nie mam takich ambicji, zresztą krytyk to taka osoba, która doskonale (?) wie jak, ale sama nie może Język Więc strzępi sobie jęzor Ble Ble ;D
A poezja broni się sama.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 21-08-2002 14:46    Temat wpisu: Re: Rola Poezji w Sródziemiu i dzielach JRRT Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a):
Zaczne od cytatu, zanim wyjasnie, o co mi chodzi.
Cytat:

hobbit z malego, barbarzynskiego kraiku zmienia sie w poete.
[...]
"Gallia est omnis divida in partes tres...",



no wiesz, barbarzyńskiego ? Ratujcie bo go pobiję ale może w oczach paru większych nacji tak mógł wyglądać ? Swoją droga, oto i nowy temat :
"Kto komu w Śródziemiu zdawał się barbarzyńca ?"
"Galia omnia divisa est et partes tres".
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 22-08-2002 08:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzieki, Tallis, za poprawienie mojego niezbyt dokladnego (ech, ta pamiec...) cytatu z Gajusza Juliusza (niech spoczywa w pokoju Uśmiech Saurona ;D ). A "barbarzynski kraik" to mialo byc dowcipne nawiazanie do rozmowy Radagasta z Gandalfem Z przymrużeniem oka .
A wracajac do tematu, czyli obecnosci Poezji w dziele Tolkiena, to uwazam, ze jest jej wiecej niz czegokolwiek innego. Czy znajda sie jacys Brutusowie, aby byc przeciwko mnie? Jestem rozwalony

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 22-08-2002 14:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a):
Dzieki, Tallis, za poprawienie mojego niezbyt dokladnego (ech, ta pamiec...) cytatu z Gajusza Juliusza (niech spoczywa w pokoju Uśmiech Saurona ;D ).
A wracajac do tematu, czyli obecnosci Poezji w dziele Tolkiena, to uwazam, ze jest jej wiecej niz czegokolwiek innego. Czy znajda sie jacys Brutusowie, aby byc przeciwko mnie? Jestem rozwalony


dla mnie to prawie proza poetycka. Język tak melodyjny, że czasem, w niektórych miejscach możesz się zagapić w tekst i trzy razy przeczytać jednen akapit. Genialne i jako oryginał i jako tłumaczenie. swoja autostradą to Skibniewskią uważam za lepszą poetkę od Łozińskiego.
A tekst Julka pamiętam z lektur obowiązkowych dla archeologów.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 22-08-2002 14:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a):
[swoja autostradą to Skibniewskią uważam za lepszą poetkę od Łozińskiego.


Ja też Elfik
Wczoraj szukałam w Łozińskim tego tłumaczenia, o które mi chodzi i okazało się, ze tam jest jeszcze inne. I gorsze IMHO od wersji Skibniewskiej.
Nie wiem oops, zawstydzenie kto jest tłumaczem wiersza, który starałam się przypomnieć powyżej Smutek Może ktoś wie?

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 23-08-2002 11:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
TallisKeeton napisał(a):
[swoja autostradą to Skibniewskią uważam za lepszą poetkę od Łozińskiego.

Ja też Elfik
?


Nif - dla ścisłości - chodziło mi, o _poetyckie_ tłumaczenie _prozy_ w czym Skibniewska była lepsza imho od Łoziny, a nie o to, że Skibniewska lepiej tłumaczyła _poezję_, bo pamiętam, że S. mało tłumaczyła wierszy
z Tolkiena. A poezję najpierw tłumaczył Lewik a potem chyba Olszański ale ja się tym nigdy nie inteesowałam więc dokładnie nie wiem jak to było z tłumaczeniem poezji.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 23-08-2002 11:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a):
Nif - dla ścisłości - chodziło mi, o _poetyckie_ tłumaczenie _prozy_ w czym Skibniewska była lepsza imho od Łoziny, a nie o to, że Skibniewska lepiej tłumaczyła _poezję_, bo pamiętam, że S. mało tłumaczyła wierszy
z Tolkiena. A poezję najpierw tłumaczył Lewik a potem chyba Olszański ale ja się tym nigdy nie inteesowałam więc dokładnie nie wiem jak to było z tłumaczeniem poezji.
poz
tal


Nio, mi też Elfik ...sorki, że wyraziłam się niejasno, Tal. Skibniewska RULEZ i basta Spox

Drobne teksty poetyckie (takie jak T. Bombadila) tłumaczyła osobiście i to lepiej niż robił to Łoziński. Cały czas się głowię, gdzie ja dorwałam to tłumaczenie wiersza Zdziwienie Ratujcie bo go pobiję Dzisiaj sprawdzę jeszcze u Cezarego Frąca...A moze to był TAO? Zdziwienie

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Rola Poezji w Sródziemiu i dziełach Tolkiena (Strona 1 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.