Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Kobiety w Śródziemiu (Strona 5 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 27-08-2002 10:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Nio i proszę- wyrasta nam tutaj specjalista od decydowania, co jest najlepsze dla innych Złośliwy uśmiech
Gdzie Tolkien napisał, że to jest lepsze zajęcie dla Eowin niż wojaczka? Złośliwy uśmiech

Tolkien nie napisał tego, ale sądzę, że tak uważał, można to wywnioskować, ponieważ w końcu Eowin wylądowała u boku Faramira, a nie jako superwoman patrosząca resztki orków, a przy ich braku rozbójników rabujących goścince. Elfik
(Nie zamierzam decydować co jest dla kogo najlepsze. Jak ktoś woli szukanie guza, prosze bardzo. )
I jeszcze jedno myślę że Tolkien doceniał rolę kobiet w czasie wojny. Chodzi o to, że w czasie wojny (I czy IIświatowej) kobiety przejęły wiele zadań, normalnie wykonywanych przez mężczyzn, którzy walczyli na froncie. Jednakże w czasie pokoju wolał, aby wróciły do swoich zwyczajowo przypisanych zajęć - czyli dyrygowania facetami, ale za stolnicy.
Wałek do ciasta to podstawa. Młotkiem go! Jestem rozwalony

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 27-08-2002 10:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[quote="Nifrodel"]
>IMHO- ten świat byłby o niebo lepszy, gdyby smażenie placków i >przewijanie bobasów cieszyło się większym prestiżem, niż wymyślanie >nowych sposobów na masową zagładę Jestem przeciw

Piękny tekst. Uśmiech W pewnych, elementarnych kwestiach kobiety powiny
sie ze sobą zgadzać i ja się tutaj z tobą zgodzę. Co do problemu
placków i narzędzi zagłady UśmiechUśmiech

>Wiesz, nic o tym nie wiemy.

bo nic o tym nie ma, stąd mój subiektywny dośc wniosek, że dziewczyna była narwana i raczej nieodpowiedzialna Uśmiech I to mialam zamiar zaznaczyć, nic nie mówie o wlasciwych/niewlasciwych miejscach dla kobiet/mezczyzn, w czasie wojny/pokoju, a tylko o tym, że postać Eowyn jest bardziej skomplikowana i nie nalezy jej jedynie wychwalać.

>To samo można zarzucić hobbitom (wszak mieli przygotować swoich >ziomków do obrony), Legolasowi (który przydałby się bardzo w Mirkwood)
>Gimlemu (który bardzo byłby potrzebny na Żelaznych Wzgórzach, >podczas bronienia Bramy Ereboru), Boromirowi- (ten to zupełnie nie >powinien włóczyć się za rozwiązaniem zagadek, tylko bronić Gondoru, >gdy zbliża się nieprzyjaciel). Jednym słowem- nikt specjalnie nie >przeżywał dylematu- chcę bardzo iść- ale wiem, ze nie powinienem.

ależ Drużyna wcale nie musiała przeżywać tego dylematu ( poza M i P )
gdyż, przybyli na Radę, po radę na lokalne problemy właśnie.
Zgodnie z wola ich władców. A nie wybyli z krajów jako maniacy
przygód, ni z tego ni z owego. Porzucając obowiązki zastępcy króla
jak Eowina. Mieli ważną misję - dotrzeć do Rivendell. Po czym dostali misję jeszcze 10 razy ważniejszą, niż ich obecność na murach własnych miast.

>Dlaczego jedne motywy mają być gorsze od drugich?

bo są motywy mniej i bardziej szczytne i rozsądne. A czytelnik sam osądza, której postaci motywacja bardziejmu albo mniej odpowiada.

>Osobiście uważam, że Eowina miała po prostu mniej swobody w >decydowaniu o sobie niż np. Aragorn, Galadriela, Eomer czy Faramir. A >za wywalczenie sobie własnej wolności była gotowa zginąć.

z pewnością miała mniej swobody, ale nawet ona jako Rohanka pewnie uczyla sie jezdzic konno i wladac bronia.
eh, kurcze, mam nadzieje ze cytaty robione w ten mailowy sposob
sa rownie widoczne, bo te wlasciwe jeszcze nigdy mi nie wyszly Smutek
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 17-10-2002 12:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):
Swoją drogę interesujące, że u Tolkiena nie ma złych kobiet. Mam na myśli kobiety czarne charaktery. Nie ma czarownic (jak np. u Lewisa), nie ma złych majarek itp. Żadna z majarek nie przeszła na stronę Morgotha, a przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Czy wg. Tolkiena wszystkie kobiety są dobre, czy tylko (prawdopodobnie) w przeciwieństwie do Lewisa, miał tyle szczęścia, że na takie się nie natknął?


Właśnie! U Tolkiena uderza właściwie nie to, że kobiety z wyjątkami pełnią tradycyne role, bo np. te niby tradycyjne (np. Galadriela) nie są wcale takie tradycyjne. Też walczą tyle, ze przy pomocy magii. Faktycznie nie ma kobiet zlych. Sa zle majarki ale nie są człekoksztłtne - są to pajęczyce i nietoperzyce, więc trudno nazywać je kobetami Uśmiech.
Co do orek-kobiet to musiały być, skoro orki się mnożyły. Nie ma natomiast nawet najbardziej zdawkowych opisów pań orek.
Nie ma kobiet złych. Nie ma nawet kobiet brzydkich, a przynajmniej nie są opisywane lub opisywane bardzo ogólnikowo (kobiety krasnoludów). Nawet hobbitki są ladne. Jedyny wyjątek stanowić może Lobelia, która jako osoba wiekowa pewnie zbyt urodziwa nie była, nie była też zbyt dobra, choć w końcu okazała się postacią raczej pozytywną (też można zaliczyć ją do "walczących", choć przy pomocy skromnego narzędzia - parasolki).
Elfy są oczywiście ładne z natury, ale czy zauważyliście, że kobiety elfów z wyglądu są młodsze od mężczyżn-elfów. Taki Celeborn ma siwe włosy, więc na wygląd musi mieć przynajmniej 40-kilku lat (mówię oczywiście o wieku "pozornym", bo elfy nie starzały się). Galadriela była mniej więcej w jego prawdziwym wieku lub nawet starsza, a z opisu sądząc miała wygląd najwyżej 30 lat.
Co do doświadczeń Tolkiena z kobietami to wiadomo, że bardzo kochał matkę i żonę. Miał też córkę jak ktoś już pisał. Urodziny córki były długo wyczekiwane. Czym się później córka zajmowała to nie wiem. Miał też Tolkien doktorantki - jedna była z Belgii, ale bardziej interesowały ją studia lingwistyczne niż fantastyka. Chyba większość kobiet w twórczości Tolkiena była wzorowana na jego żonie (może tez matce?).
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 17-10-2002 14:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dis napisał(a):
Co do doświadczeń Tolkiena z kobietami to wiadomo, że bardzo kochał matkę i żonę. Miał też córkę jak ktoś już pisał. Urodziny córki były długo wyczekiwane. Czym się później córka zajmowała to nie wiem. Miał też Tolkien doktorantki - jedna była z Belgii, ale bardziej interesowały ją studia lingwistyczne niż fantastyka. Chyba większość kobiet w twórczości Tolkiena była wzorowana na jego żonie (może tez matce?).

Niewątpliwie kobiety Tolkiena Uśmiech wywarły duży wpływ na stworzone przez niego postacie naszych bohaterek z Władcy i Silmarillionu. Chciałem zwrócić uwagę na to, że Tolkien jak na to nie patrzeć, był szczęśliwcem jeśli chodzi o relację z kobietami. Nie cierpiał z ich powodu, nie przeżył nieszcześliwej miłości itp. To musiało mieć wpływ na takie a nie inne ukazanie kobiet. Lewis w przeciwieństwie doTolkiena, o ile dobrze się orientuję, nie miał tyle szcześcia do kobiet co Tolkien.
(Przynajmniej do czasu napisania Opowieści z Narni).

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 28-05-2005 15:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Żeby uzupełnić listę kobiałek ze Śródziemia, sięgnijmy do Niedokończonych Opowieści:
Cytat:
VII Tar-Ankalime
Była jedynym dzieckiem Tar-Aldariona i pierwszą panującą (nie tytularną) Królową Numenoru. Urodziła się w roku 873, rządziła 205 lat, dłużej niż ktokolwiek po Elrosie, abdykowała w roku 1280, zmarła pięć lat później. Długo obywała się bez męża, kiedy jednak Soronto zaczął wywierać presję, by zrezygnowała z godności, wówczas jemu na złość wyszła w roku 1000 za mąż za Hallacara, syna Hallatana, potomka Vardamira . Po urodzeniu syna Anariona doszło do otwartego konfliktu miedzy małżonkami, a to za sprawą dumy i przekornego uporu Królowej. Po śmierci Aldariona zmieniła politykę Numenoru, odmawiając dalszego wsparcia Gilgaladowi.
(...)
X Tar-Telperien
Wstąpiła na tron jako druga Królowa Numenoru. Żyła długo (jako że numenoryjskie kobiety były bardziej długowieczne niż mężczyźni, czy też raczej, trudniej przychodziło im rozstać się z życiem) i nie wyszła za mąż. Tak zatem po jej śmierci Berło przeszło na Minastira, syna Isilmo, drugie dziecko Tar-Suriona . Tar-Telperien urodziła się w roku 1320, rządziła lat 175, do roku 1731, kiedy też zmarła.
(...)
XVI Tar-Vinimelde
Była trzecią panującą Królową. Urodziła się w roku 2277 i rządziła 111 lat, do śmierci w roku 2637. Mało uwagi poświęcała obowiązkom monarszym, wyżej ceniąc sobie muzykę i tańce, władaniem zajmował się raczej jej mąż, Herukalmo, młodszy wprawdzie od niej, ale na równi spokrewniony z Tar-Atanamirem. Herukalmo przejął Berło po śmierci żony i obwołał się Tar-Andukalem, nie dopuszczając do tronu swego syna Alkarina. Wszelako niektórzy nie uznają go za siedemnastego Króla Numenoru, przyznając ten tytuł Alkarinowi. Tar-Andukal urodził się w roku 2286, zmarł w 2567.
(...)
Tar-Miriel (Ar-Zimrafel)
Urodziła się w roku 3117, śmierć poniosła w Upadku.
Jeszcze są dwie wymienione z imienia: Lindorie i jej córka Inzilbeth (która kłóciła się ze ślubnym Jestem rozwalony)
Wszystkie dane to tom II, rozdz III -"Dynastia Elrosa: Królowie Numenoru". Jak widać z powyższego, JRRT nie przeznaczył im jakiejś szczególnie pochlebnej roli w Historii (a wręcz przeciwnie Pserwa )
Nifrodel napisał(a):
Nie wiem, co widzisz uwłaczającego w przewijaniu bobasów i smażeniu placków? Zdziwienie Zajęcie jak każde inne- i na dodatek przyjemne.
Pod warunkiem, że bobasy są zdrowe. Jak dostają ciężkiej sraczki (a zdarza się to; układ pokarmowy maluchów ma skłonności do rozregulowywania się), to bywa wesoło Jestem rozwalony
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Elsilwen
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Lis 2003
Wpisy: 15
Skąd: Szepczący Las


Wysłany: 03-06-2005 12:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a):
Pod warunkiem, że bobasy są zdrowe. Jak dostają ciężkiej sraczki (a zdarza się to; układ pokarmowy maluchów ma skłonności do rozregulowywania się), to bywa wesoło

Z całym szacunkiem, kobieta podejmuje sie trudu wychowania dziecka. Taki osrany bobas potem staje sie Rycerzem Gondoru czy innym Krolem na wygnaniu. Super śmiech I nikt jakos nie widzi co dla niego uczynila jego matka czy starsza siostra przewijajac i myjac osrane dupsko Język
Rola kobiet w Środziemiu bliska byla sredniowiecznej wizji. Jedyna Eowina chyba stala sie feministka z wyboru. Bo Haletha to juz raczej w musu Złośliwy uśmiech
Tolkien nie wspomina o kobietach kobiecych-czyli wypelniajacych swoje obowiazki i zyjących zgodnie z oczekiwaniami epoki. Wspomina te, ktore jakos sie wybiły z ogólnego "porzadku".
Podejrzewam (albo łagodniej mówiąc - myślę sobie Z przymrużeniem oka ) że Tolkien jako katolik mial jasno sprecyzowane zdanie co do miejsca kobiety w spoleczeństwie . Nadrzędnym celem kobiety (jak twierdzi kosciól) jest rodzenie i wychowywanie dzieci.I taki jest ogolnie przyjety porzadek Uśmiech Jednak meżczyzna nie byłby soba, gdyby nie "kręciło" by go cos innego, tajemniczego i nieuchwytnego. Stąd jak mysli mi sie, kobiety niepokorne w dzielach Tolkiena.

_________________
"Są takie piosenki, których nigdy nie śpiewa się na trzeźwo."
Terry Pratchett
Powrót do góry
 
 
Natolin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 03 Wrz 2007
Wpisy: 382



Wysłany: 06-11-2008 17:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Postaram się odświeżyć dyskusję (raczej mi się nie uda). Podam przykład entów i entian (żeby nie używać określenia "entowe żony" Uśmiech ). Sądzę, że można go przełożyć na inne rasy. Entowie obu płci: zarówno faceci i kobiety mieli różne zainteresowania, ale nigdzie nie piszę, że któraś płeć była gorsza/lepsza. Entowie interesowali się lasem, olbrzymimi przestrzeniami, natomiast entiany lubiły ogródek. Tak samo jest u elfów i ludzi: to raczej panowie interesują się wojaczką, a panie raczej nie. Ale są to różnice naturalne, tak samo jak u entów: nikt nie nakazał entianą zajmować się ogródkiem, a jednak się nim zajmowały. Coś czuje, że jakby w Gondorze udzielono kobietom pozwolenia na udział w wojnie, niewiele by się pań na nią pokwapiło chyba, że w ostateczności. W Śródziemiu panowało równouprawnienie! No może „prawie”, ale przecież „prawie czyni wielką różnicę”. Wracając do entów: kiedy ich kobiety „znikły” – jak wspomina Drzewiec – męska część rasy bardzo długo ich szukała. Nie zapomnieli o paniach nawet po upływie kilku tysięcy lat. To oczymś świadczy.

Po za tym podział „wojna – mężczyźni, dzieci i gary - kobiety” wychodził chyba kobietą na dobre. Normalnie panów jest trochę więcej niż pań. Ale w społeczeństwach dotkniętych wojną (potrzeciowojenna Europa) nienaturalnie kobiet jest więcej.

Elsilwen napisał(a) (zobacz wpis):
Nadrzędnym celem kobiety (jak twierdzi kosciól) jest rodzenie i wychowywanie dzieci.

Chyba twierdził. W średniowieczu. Język

A teraz mały cytat wygrzebany w internecie chyba dużo mówiący:
Cytat:
We wszystkich sprawach niepowiązanych z rodzeniem dzieci, neri i nissi (to znaczy mężczyźni i kobiety) Eldarów są równi – chyba że chodzi o to, że (jak sami mówią) dla nissi tworzenie nowych rzeczy realizuje się głównie w kształtowaniu swych własnych dzieci, a postęp i inne zmiany wprowadzane są głównie przez nerich. Nie istnieją jednakże u Eldarów takie sprawy, które może obmyślać czy wykonywać jedynie nér, czy też takie, którymi zajmuje się jedynie nís. Są wprawdzie pewne różnice pomiędzy naturalnymi skłonnościami nerich i nissi, a także inne różnice ustanowione zwyczajowo (różne w różnych miejscach i czasach, i pośród różnych ras Eldarów). (...) Wszystkie (...) umiejętności i dziedziny pracy czy rozrywki, czy też głębszej wiedzy o istnieniu i życiu na Świecie, w różnym czasie mogą zajmować dowolnego z Noldorów, néra czy też nís.
Powrót do góry
 
 
jurecq
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Lis 2008
Wpisy: 69
Skąd: Miasto Królów (Kraków)


Wysłany: 06-11-2008 18:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nie chodzi o to czy ktoras płec jest gorsza/lepsza, ale tez o brak 'bezimiennych' kobiet - takich do ktorych liczni wojacy by wracali, ktore gdzies w domach czekaja - nie pamietam zebybylo to wspomniane... pojawiaja sie tylko w slowach 'kobiety, dzieci i starcy' jezeli chodzi o ewakuacje/ucieczki. czytajac WP odczuwa sie pewna skrajnosc, pustke jezeli chodzi o kobiety - kilka glownych drugoplanowych bohaterek, a potem dlugo dlugo nic. pokazuje wyjatki w nietypowych rolach (Eowyn), ale co z innymi? nie mowiac nic wpycha je w stereotyp, albo daje do popisu pole czytelnikowi Uśmiech
_________________
"all we have to decide is what to do with the time that is given to us"
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Kobiety w Śródziemiu (Strona 5 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.