Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Kogo z WP, Silmariliona itd. lubicie najmniej? (Strona 7 z 9)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 20-04-2007 19:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Najbardziej nie lubię Saerosa, bo według mnie nie reprezentował sobą nic dobrego. Nie zachowywał się godnie, jak na elfa przystało. Był złośliwy, bardzo przypominał Grimę. Nienawidzę Mima, ohydnego sprzedawczyka mającego na swoich rękach krew dzielnych ludzi. Nie przepadam za Theodenem. Po obejrzeniu filmu przestałam lubić Aragorna. Filmowy syn Arathorna był zbyt młody i luzakowaty. PJ skalał moje wyobrażenie Elessara i nie potafię już szanować tej postaci. Nic nowego ech...
_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 21-04-2007 19:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Długo myślałam nad tym tematem, bo namierzyłam go już dawno temu Jestem rozwalony Mogłabym powiedzieć że nie lubię Eowiny i to niekoniecznie z powodów, o które większość co lepiej znających mnie Forumowiczów mnie za chwilę posądzi Złośliwy uśmiech - po prostu nie potrafię uznać faktycznego powodu, dla którego wyruszyła na wojnę. Można wyruszyć na wojnę i beznadziejną wyprawę, jeśli zmniejszy się przez to odległość pomiędzy przyjaciółmi i wzrośnie choć trochę nadzieja na wzajemne spotkanie. Ale nieodwzajemniona miłość czy zauroczenie? Po prostu nie trafia to do mnie i już. Jestem rozwalony

Po jakimś czasie moich włóczęg po Śródziemiu, (choć zdaniem co niektórych będących błądzeniem), doszłam do wniosku, że tak naprawdę nielubienie, czy wręcz nienawiść, o której mówią przedmówcy, są mi kompletnie obce. Może z wyjątkiem Ungolianty i Szeloby - uważam przewrotnie, że każdy z bohaterów zasługuje na choćby mały procent pozytywnego uczucia, chociaż "uczucie" to może za dużo powiedziane. Ale współczucie, zrozumienie czy żal - tak ludzkie i tak obce nienawiści, nie wymaga wbrew pozorom wiele wysiłku.

I tak ogólnie, to najbardziej negatywnym uczuciem w moim przypadku jest chyba niechęć w stosunku do niektórych postaci, chociaż jest ich bardzo niewiele. Czuję niechęć wobec synów Ulfanga Czarnego za zdradę, do Eola za zaborczość, do Mima również za zdradę i przekupność, jak również do Thingola za jego pogardliwy początkowo stosunek wobec ludzi.

Od jakiegoś czasu w pewnym stopniu nabrałam niechęci również w stosunku do Gandalfa, szczególnie po "wybieleniu" w Lorien Jestem rozwalony Ze sposobu, w jaki odnosił się do Merrego, Pippina oraz tonu w rozmowie z Denethorem odnoszę wrażenie, że z wyjątkiem może Aragorna, Gandalf z wyższością traktuje śmiertelników Jestem przeciw, szczególnie tych "pośledniejszej krwi". I jakoś ta niechęć nie chce mi przejść Złośliwy uśmiech

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 21-04-2007 19:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo to dyplomatyczne określenie: "lubicie najmniej" Pserwa - zawsze to potem mogę powiedzieć, ze przecież lubię, tylko po prostu najmniej Język
Tym oto sposobem przyznaję, że dużo, dużo mniej od innych lubię Gandalfa. Ciężko mi poradzić na to, ale urosła mi awersja po filmie. Po ostatniej całościowej lekturze znacząco zmalała ale nie zniknęła całkowicie... irytuje mnie kontrast jaki prezentuje - z jednej strony tak wiele naprawdę mądrych słów, z drugiej niebywała pochopność w działaniu! Zdawałoby się, że od chwili, gdy zawiązuje się przyjaźń między nim a Arim, to Ari jest równocześnie jakby uczniem Gandalfa, a jednak... przyszły król wykazuje dużo większą cierpliwość i konsekwencję w działaniu niż dużo bardziej wiekowy Istari. Druga sprawa to nieco przedmiotowe traktowanie ludzi przez Gandalfa głównie już Białego - czasem tak po prostu odbierałam jego działania. Zgadza się, że jego cel w Śródziemiu był taki a nie inny, zgadza się, że wojna ma to do siebie, że na niej giną ludzie, ale... no cóż. Mimo usprawiedliwiania i tak mnie irytuje.
Z pań stanowczo najmniej lubię Eowinę. Pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałam wydała mi się w pewien sposób bliska - dobrze rozumiałam uczucie zamknięcia i strach, że życie na tym się skończy, jeśli się w jakiś sposób nie wyrwę - że w końcu się pogodzę z moim losem bo nie mam nań większego wpływu. Potem się okazało, że Eowina nie dość, że miała gdzieś swoje obowiązki to jeszcze nie wyrwała się tak naprawdę choćby dla chwały i z po swojemu rozumianych ambicji, ale dlatego że... facet nie kochał. Nio cóż. Może ja już za stara Jestem rozwalony i ani odrobiny romantyzmu we mnie, ale sorry - to dla mnie żaden powód aby stanąć do walki. Wręcz objaw braku szacunku dla siebie, przeciwnika Język i dla sprawy za(?) którą się walczy. No dobra - usprawiedliwia ją chęć ochrony króla i równocześnie bardzo bliskiej osoby, ale odnoszę wrażenie, że to nie był główny powód decyzji wyruszenia. Pisząc krótko Eowina jako postać mnie jakby hmm.. mocno zawiodła (udowadniając mi, że się nie mylę późniejszym wyborem Jestem rozwalony Ble Ble ;D - tzn do Faramira nic nie mam i bardzo go lubię. Nawet mu współczuję Jestem rozwalony ).
Może to absurdalne ale czasem irytował mnie Sam. Przeszło. Zresztą do nieświadomego niczego Froda mówi coś, co stało się dla mnie w pewien sposób jedną z definicji prawdziwej przyjaźni...
Z pań w Silmie chyba najmniej Pserwa lubię Język Erendis. Jej wspomnienie ogólnie sprawia, że przewracam oczami i przypomina mi się trochę "Czapla i żuraw" Język
Ogólnie do szału mnie doprowadzają wszelcy zdrajcy i lawiranci jak synowie Ulfanga Czarnego, kipiący nienawiścią i nie panujący do końca nad sobą jak Eol, a irytują "nieco" hmmm.. egoistyczni jak Feanor.
Pewnie połowy lubianych mniej nie wypisałam, bo S, NO i WP to gąszcz imion Z przymrużeniem oka zresztą bywają czasem (choć nie w każdym przypadku Złośliwy uśmiech ) momenty kiedy ci, co irytują dają się lubić i na odwrót.

_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Powrót do góry
 
 
Enid
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 09 Mar 2004
Wpisy: 7
Skąd: Warszawa


Wysłany: 23-04-2007 15:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sarumana, Grimy, oraz Lobelii. Kiedyś nie lubiłam Toma Bombadila -
jest trochę z innej bajki... Ale w filmie mi go nagle zabrakło...
I jego 'luzu' do wszystkiego Z przymrużeniem oka

_________________
Tolkien forever !
Powrót do góry
 
 
Meldagor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Cze 2007
Wpisy: 447
Skąd: Warszawa Ursynów


Wysłany: 04-07-2007 21:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kogo NAJBARDZIEJ nie lubię to musiałbym się zastanowić, ale z miejsca moge powiedzieć, że nie lubię Fëanora.

Za co? Za spalenie okrętów Telerich!

Kiedy Valarowie spytali sie go, czy poświęci silmarille, aby wskrzesić Dwa Drzewa, odparł, że w te kamienie włożył całe swoje serce i, że nie umiałby stworzyć czegoś równie pieknego drugi raz, więc nie. Doskonale wiedział, że tak samo Teleri odnoszą się do swoich okrętów, a mimo to je spalił. Zachował się w tym momencie, według mnie, jak jakis mały, głupi przedszkolak, który działa na zasadzie "za karę, że Morgoth zabrał mi silmarille, ja spale wasze okręty!"

Po prostu, kiedy to czytałem to aż mnie Gniew i wściekły !
Powrót do góry
 
 
Greenleaf
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Maj 2007
Wpisy: 66



Wysłany: 05-07-2007 12:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Asheri napisał(a) (zobacz wpis):
Ja nie znoszę Ar-Pharazona, po prostu za głupotę i za to, że dał się tak łatwo omamić Sauronowi i własnej zarozumiałości.

Ja również z tolkienowskich postaci nie znoszę Ar-Pharazona.W odróżnieniu od wszystkich niejednoznacznych bohaterów Mistrza(Turin, Feanor i jego synowie, Thingol) w jego przypadku nie ma żadnych okoliczności łagodzących. Pycha, duma,żądza władzy i okrucieństwo towarzyszyły mu całe zycie. Z pomocą Saurona doprowadził do ostatecznego upadku tak ukochanego przeze mnie Numenoru.. Wyrok może być tylko jeden.. Jestem przeciw

_________________
"-Ale przecież jesteśmy uniwersytetem!Musimy mieć bibliotekę!-odparł Ridcully.-To w dobrym tonie. Jakimi ludźmi byśmy byli, gdybyśmy nie chodzili do biblioteki?
-Studentami-odparł smętnie pierwszy prymus."
Powrót do góry
 
 
susan1989
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 26 Kwi 2007
Wpisy: 12
Skąd: Z Poznania


Wysłany: 06-07-2007 13:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Najmniej zawsze lubiłam Sarumana i Grimę.. nie umiem powiedzieć dlaczego.. po prostu nie przypadli mi do gustu.. denerwuje mi ich postępowanie.. Nie wiem jak tak potężny czarodziej jak Saruman mógł połączyc siły z Sauronem.. a Grima to dla mnie po prostu glupiec w tym momencie, że dał się tak omamić..

A z czarnych charakterów najbardziej przypadli mi do gustu Czarni Jeźdźcy.. uważam, że są świetni.. tajemniczy.. groźni i straszni Śmiech

_________________
Cień jeszcze nami nie zawładnął.. ani Tobą.. ani mną..
Powrót do góry
 
 
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 10-01-2008 19:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Posłużę się osobą z Hobbita.
Thorin Dębowa Tarcza!!! Od samego początku wydawał mi się zarozumiałym, grubym krasnoludem wściekły Nie podoba mi się jego rządzenie...i...i... ogólnie sposób bycia.

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Temat: Kogo z WP, Silmariliona itd. lubicie najmniej? (Strona 7 z 9)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.