Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wreszcie łamiąc się z sobą przemówił i ze zdumieniem usłyszał z własnych ust słowa, jakby jego słabiutkim głosem ktoś inny wyrażał swoją wolę: - Ja pójdę z Pierścieniem, chociaż nie znam drogi." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Światło i radość, światło i nadzieja (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 31-07-2006 07:54    Temat wpisu: Światło i radość, światło i nadzieja Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Często uderza mnie rola, jaką u Tolkiena odgrywa światło - a właściwie Światło, może tak trzeba by napisać. Dążenie do światła, radość związana ze światłem, Valinor jako kraj światła... Pewnie to dosyć archetypiczne podejście, aczkolwiek w naszych zelektryzowanych czasach, które zupełnie zagubiły podział doby, pewnie nie jest to już takie oczywiste. Czy współczesny człowiek jeszcze boi się nocy i ciemności? Czy dąży do światła, widząc w nim bezpieczeństwo, radość, szczęście? [Pomijam tu nienormalne światło słońca, jakie nam ostatnio jest serwowane, bo taka temperatura w świetle raczej szczęścia nie daje...] O Vardzie jest powiedziane, że "in light is her power and her joy". Nawet Ungolianta pragnie światła, chociaż jednocześnie go nienawidzi. Nadejście poranka - pianie koguta - przy oblężeniu Minas Tirith - znowu pewne archetypy, znane doskonale chociażby ze średniowiecznej poezji liturgicznej i nie tylko - przynoszą nadzieję, Upiory Kurhanów znikają w słońcu na rozkaz Bombadila... itd., itp. Po upadku saurona Gandalf mówi: Wielki Cień minął - czyli znowu zatriumfowało światło.
Swoją drogą, zastanawiam się jednak, czy światło zawsze i dla każdego jest związane z czymś dobrym, z nadzieją...

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 06-08-2006 21:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):

Często uderza mnie rola, jaką u Tolkiena odgrywa światło - a właściwie Światło, może tak trzeba by napisać. Dążenie do światła, radość związana ze światłem, Valinor jako kraj światła...


I nie tylko Uśmiech Wydaje się, że wystarczy otworzyć pierwszą z brzegu książkę Tolkiena by natknąć się na tę szczególną zależność światła i cienia. Opowieść o Śródziemiu zaczyna się od Nieśmiertelnego Płomienia, by przez światło lamp Valinoru, Dwóch Drzew i Silmarilów rozproszyć się w blasku Tiliona i Anara i przetrwać w formie okruchów w postaci gwiazd. Zawsze poruszał mnie fragment, w którym Tolkien opisuje, że ilekroć jakiś Elf zaśpiewa, na niebie rozbłyskują gwiazdy... A pieśni do gwiazd Elfy intonuja w imieniu Elbereth, w której obliczu wciąż jaśnieje światło Ilúvatara - rozpraszające największe cienie Śródziemia.

Gwiazdy jako nadzieja, światło jako otucha to coś przepieknego.

Bardzo podobało mi się w Twoim artykule Cynewulf - O, Wschodzie, z aniołów najjaśniejszy... przybliżenie etymologii słowa Earendel, gwiazdy nadziei dla Elfów i Ludzi Uśmiech

Lomendil napisał(a):
Jedno ze znaczeń staroangielskiego słowa ‘earendel’ to ‘świt, brzask, wschód’ ***, a wersy Cynewulfa nawiązują do antyfony używanej obecnie w nieszporach 21 grudnia: O Oriens, splendor lucis aeternae et sol iustitiae: veni et illumina sedentem in tenebris et umbra mortis! (O Wschodzie, blasku światła wiecznego i słońce sprawiedliwości: przyjdź i oświeć siedzącego w ciemnościach i cieniu śmierci).

***Chociaż etymologia nie jest tu jasna; staroangielskie ‘earendel’ jest powiązane ze znanym z mitologii nordyckiej Aurvandilem, z którego zamarzniętego palca bóg Thor zrobił gwiazdę. Można więc przypuszczać, że, niezależnie od etymologii, słowo to związane jest z jakimiś zjawiskami niebieskimi.


Światło gwiazd jako nadzieja i otucha jest mi bliskie. Porusza wspomnienia Tiaaaa. Wciąż pamiętam nocne przechadzki po ścieżkach i lasach u mojej babci na wsi, gdzie światło gwiazd i światło osad dostrzegane pośród ciemnych drzewa dodawało otuchy u kresu samotnych przechadzek pośród tajemniczych odgłosów nocy. Uśmiech

Lomendil napisał(a):
Pewnie to dosyć archetypiczne podejście, aczkolwiek w naszych zelektryzowanych czasach, które zupełnie zagubiły podział doby, pewnie nie jest to już takie oczywiste.


Z pewnością. Mieszkającym w miastach trudno znaleźć miejsca tak ciemne, by można było dostrzec bogactwo firmamentu. Piękne sa takie miejsca, gdzie można podziwiać niebo w pełnej krasie Love
Nie sposób przecenić roli światła w tolkienowskim legendarium. Jest ono niewątpliwie boskim przymiotem i jest utożsamiane z dobrem i z kreacją. Gdy zajaśniały gwiazdy, przebudziły się Elfy, gdy wzeszło słońce- Ludzie. Dlatego światło posiada dla Elfów i Ludzi nie tylko wymiar materialny, użytkowy - ale też symboliczny Uśmiech Światło daje nadzieję i odwagę w ciemnościach - im większa jest ciemność, tym światło mocniej jaśnieje Idea

Lomendil napisał(a):
Czy współczesny człowiek jeszcze boi się nocy i ciemności? Czy dąży do światła, widząc w nim bezpieczeństwo, radość, szczęście?


Myslę, że każdy mieszczuch gdyby się znalazł w nocy na nieznanych ścieżkach w lesie przestraszyłby się nieznanych mu trzasków i odgłosów, choćby nie wiem jak sobie tłumaczył ich naturalność Z przymrużeniem oka Ciemność, której nie znamy i nie potrafimy ogarnąć zmysłami wywołuje instynktowny lęk. Światło jest wtedy wybawieniem bo pozwala poznać nieznane, a więc w jakiś sposób oswoić tajemniczą i nieprzyjazną (bo niezgłębioną) przestrzeń, wywołuje radość bo jest ocaleniem w biedzie Z przymrużeniem oka Czy daje szczęście? Sądzę, że tak, gdyż w ciemności jest jakby prezentem, czymś dodanym (choć rzadko zdajemy sobie z tego sprawę) umożliwiającym działanie zmysłowi wzroku, któremu przecież najbardziej przywykliśmy ufać Uśmiech Saurona ;D

Cytat:
Swoją drogą, zastanawiam się jednak, czy światło zawsze i dla każdego jest związane z czymś dobrym, z nadzieją...


Nie wiem, pewnie nie zawsze Nie Nie. To chyba zależy od stopnia tolerancji jasności Uśmiech Vanyarowie chcieli kąpać się w świetle więc wywedrowali aż do podnóży Taniquetilu. Zbyt intensywne światło Dwóch Drzew było powodem, dla którego Falathrimowie zamieszkali na wybrzeżu Valinoru Uśmiech Saurona ;D gdzie mogli podziwiac delikatny blask gwiazd. Ale zawsze jest to dążenie/ miłość do światła. W tolkienowskim legendarium światło jest - jak mi się wydaje- zawsze utożsamiane z dobrem i z nadzieją.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 07-08-2006 05:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):

Bardzo podobało mi się w Twoim artykule Cynewulf - O, Wschodzie, z aniołów najjaśniejszy... przybliżenie etymologii słowa Earendel, gwiazdy nadziei dla Elfów i Ludzi Uśmiech


Na Valarów, ten tekst jeszcze istnieje i gdzieś krąży? Już dawno spisałem go na straty, bo nikt nie był nim zainteresowany Płacz


Cytat:
Piękne sa takie miejsca, gdzie można podziwiać niebo w pełnej krasie Love


O tak, gwiazdy kilka razy większe niż w mieście, Mleczna Droga naprawdę mleczna... to jest widok, który bardzo ułatwia zrozumienie Tolkiena Uśmiech

Cytat:
Dlatego światło posiada dla Elfów i Ludzi nie tylko wymiar materialny, użytkowy - ale też symboliczny Uśmiech


Ale myślę, że u Tolkiena istotne jest to powiązanie materii i symbolu: światło daje nadzieję, ratuje w ciemnościach, ale jest jednocześnie konkretne, jak rosa z telperiona, jak flakon Galadrieli... i to mnie fascynuje, ta idea światła wręcz dotykalnego.

Cytat:
Myslę, że każdy mieszczuch gdyby się znalazł w nocy na nieznanych ścieżkach w lesie przestraszyłby się nieznanych mu trzasków i odgłosów, choćby nie wiem jak sobie tłumaczył ich naturalność Z przymrużeniem oka Ciemność, której nie znamy i nie potrafimy ogarnąć zmysłami wywołuje instynktowny lęk. Światło jest wtedy wybawieniem bo pozwala poznać nieznane


Takie doświadczenie ciemności powinno być obowiązkowe dla każdego... Ileż tekstow pozwala wtedy zrozumieć! Swoją drogą, ciekawy jestem, na ile Tolkien mógł się sugerować np. średniowiecznymi hymnami, gdzie wyraźnie się stwierdza, że noc i ciemność to pora zła, złych sił, a jasność dnia przynosi od nich wyzwolenie.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 07-08-2006 08:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):

Bardzo podobało mi się w Twoim artykule Cynewulf - O, Wschodzie, z aniołów najjaśniejszy... przybliżenie etymologii słowa Earendel, gwiazdy nadziei dla Elfów i Ludzi Uśmiech


Na Valarów, ten tekst jeszcze istnieje i gdzieś krąży? Już dawno spisałem go na straty, bo nikt nie był nim zainteresowany Płacz
Na pewno tacy się znajdą Język - jest szansa umieszczenia go tutaj jako załącznika? Albo sznurek do miejsca w sieci Szeloby...
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 07-08-2006 10:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adi, artykuł jest w sieci Elfik
Ponieważ autor, jako człowiek skromny może mieć opory przed "chwaleniem się" Z przymrużeniem oka zaś sieć jest kapryśna - linki często lubią ginąć lub się plątać Ratujcie bo go pobiję wklejam go tutaj dla wszystkich zainteresowanych Uśmiech .

Ze strony: http://www.mediewistyka.net/content/view/86/40/ Lomendil napisał(a):


Cynewulf - O, Wschodzie, z aniołów najjaśniejszy...

przekład i wstęp Marcin Morawski




(pierwsza publikacja - przedruk za zgodą Autora)



Liturgia i Śródziemie. W ostatnich dniach Adwentu, na tydzień przed Narodzeniem Chrystusa, w nieszporach pojawiają się tzw. ‘Wielkie Antyfony’, będące poetyckimi, opartymi na tekstach Starego Testamentu, wezwaniami do przychodzącego Mesjasza. W obecnej liturgii zachowało się ich siedem, aczkolwiek w średniowiecznych tekstach liczba ich jest różna, i czasami dochodzi do dwunastu. W VIII wieku angielski poeta Cynewulf stworzył poemat, będący medytacją nad tymi adwentowymi antyfonami, często nazywany przez badaczy The Advent Lyrics. Tekst Cynewulfa był lekturą J. R. R. Tolkiena w czasie jego oksfordzkich studiów. Fragment poematu, w którym pojawia się wezwanie ‘Eala earendel, engla beorhtast’, w szczególny sposób podziałał na Tolkiena; wiele lat później tak wspominał ten moment: „Poczułem osobliwy dreszcz, jakby coś we mnie drgnęło, na wpół obudzone ze snu. Za tymi słowami, gdybym tylko potrafił to uchwycić, kryło się coś bardzo odległego, dziwnego i pięknego, co leżało daleko poza granicami języka staroangielskiego”.[1] ‘Earendel’ stał się początkiem tolkienowskiej mitologii, ostatecznie przekształcając się w Earendila, którego Valarowie przenieśli na niebo jako gwiazdę.

Jedno ze znaczeń staroangielskiego słowa ‘earendel’ to ‘świt, brzask, wschód’[2], a wersy Cynewulfa nawiązują do antyfony używanej obecnie w nieszporach 21 grudnia: O Oriens, splendor lucis aeternae et sol iustitiae: veni et illumina sedentem in tenebris et umbra mortis! (O Wschodzie, blasku światła wiecznego i słońce sprawiedliwości: przyjdź i oświeć siedzącego w ciemnościach i cieniu śmierci). Cynewulf nawiązuje zarówno do tradycji biblijnej, jak i rodzimej, związanej z Północą Europy. Np. nazywając Chrystusa ‘engla beorhtast’, najjaśniejszym z aniołów – czyli, zgodnie z etymologią greckiego angelos, najjaśniejszym zwiastunem, kieruje nas do tekstu proroka Izajasza (9,6) używanego w liturgii jako antyfona na wejście trzeciej mszy bożonarodzeniowej: Puer natus est nobis... et vocabitur nomen eius magni consilii angelus (Dziecię się nam narodziło... i będzie nazwany wielkiej rady zwiastunem). Jednocześnie jest On zesłany ‘ofer middangeard’, czyli do śródziemia, bo tak możemy przetłumaczyć to stare słowo, pojawiające się w germańskich językach i mitologii, a oznaczające świat zamieszkały przez ludzi – słowo, które też stało się inspiracją dla Tolkiena, jak sam wyznaje w jednym z listów.

Poniżej podaję własne tłumaczenie utworu Cynewulfa, ze staroangielskiego oryginału (tekst wg wydania krytycznego B. Muira The Exeter Anthology of Old English Poetry, 2nd ed., Exeter 2000). Poezja staroangielska opiera się na aliteracji, oddanie której nie było możliwe w języku polskim; dlatego zdecydowałem się zachować tylko podział na pół-wersy, również typowy dla poezji starogermańskiej.

O, Wschodzie, z aniołów najjaśniejszy,
do śródziemia ludziom zesłany,
wszelkiej wiary godzien słońca promieniu,
światło ponad gwiazdy, Ty każdy czas
sam z siebie zawsze oświecasz.
Jako Ty, Bóg z Boga zrodzony przed wiekami,
Ojca Syn prawdziwego, w chwale niebios
bez początku zawsze istniałeś,
tak teraz Ciebie w potrzebie Twe własne stworzenie
błaga z ufnością, byś Ty nam jasne
słońce zesłał i sam przyszedł,
byś Ty oświecił tych, co od dawna
mgłą okryci w ciemnościach tutaj
siedzieli w wiecznej nocy; przez grzechy upadli
w mrocznym cieniu śmierci żyć musieli.
Teraz my, pełni nadziei, wierzymy w zbawienie
przez Słowo Boga ludom przyniesione,
które na początku było z Ojcem Wszechmocnym
Bogiem odwiecznym, a teraz stało się
ciałem, wolne od grzechów, które Dziewica zrodziła
smutnym ku ratunkowi. Bóg był wśród nas
widziany bez grzechu; wspólnie zamieszkał,
możny Syn Boga i Syn Człowieczy
łagodny, z ludźmi. Dlatego możemy dzięki
składać zwycięskiemu Panu na wieki, słusznie,
ponieważ sam siebie nam zechciał dać.


[1]
H. Carpenter, J.R.R. Tolkien. Wizjoner i marzyciel. Tłum. A. Sylwanowicz, Warszawa 1997, str. 66.

[2] Chociaż etymologia nie jest tu jasna; staroangielskie ‘earendel’ jest powiązane ze znanym z mitologii nordyckiej Aurvandilem, z którego zamarzniętego palca bóg Thor zrobił gwiazdę. Można więc przypuszczać, że, niezależnie od etymologii, słowo to związane jest z jakimiś zjawiskami niebieskimi.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 17-06-2007 10:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydzielone z tematu: Dlaczego Finrod nie przybył do Śródziemia...?. Nifrodel

Uśmiech Pięknie, więc mamy piękny obraz - Finrod odnajdujący swoją ukochaną Amarië Pocałunek Lubimy się wieeeeeeeeeelgachny uśmiech poza tym
Cytat:
Finrod ze swym ojcem Finarfinem spaceruje pod drzewami w Valinorze
z otwartymi ramionami, i`m all your`s
czy przypadkiem nie opowiada ojcu o swoich rozmowach z ludźmi hmmmm... Tom Bombadil może zbiera wszystkie wspomnienia Elfów Godnych oraz Valarów na temat ich pamięci o Wielkiej Muzyce hmmmm...
Wszak jest prorokiem Wielkiej Nadziei, a ta Nadzieja dotyczy elfów i Valarów hmmmm... tak mi się coś zdaje, że rolę którą odegrał Finrod w pierwszej erze
( i to znakomicie, że powtórka jest niepotrzebna) tę rolę w trzeciej wyznaczono już Elrondowi.
Jeśli chodzi o Glorfindela wprawdzie Profesor nie napisał nigdzie tego wyraźnie - może miał jakiś zamiar ale zrezygnował - ale słowa Gandalfa do Froda
Cytat:
- Zdawało mi się, że widziałem białą postać, która jaśniała i nie ginęła we mgle jak inne. Czy to był Glorfindel?
- Tak. Przez chwilę widziałeś go takim, jakim jest na drugim brzegu: jednym z potężnych Pierworodnych.


nasuwają mi myśl, że jego zadaniem jest przypominanie czy ukazywanie tego światła, które świeci w Valinorze Love coś jak prapraewangelia Uśmiech

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 17-06-2007 11:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):

Jeśli chodzi o Glorfindela wprawdzie Profesor nie napisał nigdzie tego wyraźnie - może miał jakiś zamiar ale zrezygnował - ale słowa Gandalfa do Froda
Cytat:
- Zdawało mi się, że widziałem białą postać, która jaśniała i nie ginęła we mgle jak inne. Czy to był Glorfindel?
- Tak. Przez chwilę widziałeś go takim, jakim jest na drugim brzegu: jednym z potężnych Pierworodnych.


nasuwają mi myśl, że jego zadaniem jest przypominanie czy ukazywanie tego światła, które świeci w Valinorze Love coś jak prapraewangelia Uśmiech


Jeśli przypominanie lub ukazywanie światła, to raczej tylko Elfom, które są wyczulone na sferę duchową - dla ludzi prawie niewidoczną Nie Nie Dusza, która jest niewidzialna dla oczu śmiertelników jaśniała dla Elfów i to światło Eldarowie określali jako „światło domu” albo cöacalina. W tym sensie masz rację Annael, Glorfindel może być przypomnieniem dla wszystkich Quendich o świetle Amanu, jego niezkażeniu i możliwości "odrodzenia" tak, tak, zgadzam się .
Ci Elfowie, u których dusza była silna i nieskażona, zdawali się być jaśniejący (czasem określani jako „przeźroczyści”, „niewyraźni”) nawet dla oczu ludzkich, którzy o takich Elfach mówili że w ich ciałach jakby jaśniała lampa mam pomysł!!! . Myślę, że to dobre wytłumaczenie "świetlistości" Elfów, które spotykają Frodo, Sam i Pippin na swej drodze:

J.R.R Tolkien, Władca Pierścieni napisał(a):

Hobbici siedli w cieniu przy gościńcu. Wkrótce nadciągnęły elfy kierując się ku dolinie. Szły wolno, a hobbici zobaczyli odblask gwiazd na ich włosach i oczach. Nie niosły pochodni, lecz światło podobne do świetlistej obwódki, która skrzy się nad górami przed wschodem księżyca, słało im się u stóp.


Frodo, upadając z Asfalotha nad Bruinen dostrzega mocne, jasne światło Glorfindela głównie dlatego, że znajduje się na krawędzi świata materialnego i duchowego, jest zraniony sztyletem Morgulu i Nazgule chcą z niego uczynić widmo. Jego percepcja "duchowa" jest wyostrzona, a percepcja "fizyczna" Z przymrużeniem oka zaburzona stanem wyczerpania i utraty przytomności. Ale to specjalny przypadek. Wydaje się, że śmiertelnicy są w stanie dostrzec tylko delikatną poświatę wokół Elfów podróżujących bez pochodni pod gwiazdami Tiaaaa

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3814
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 17-06-2007 12:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ciekawa informacja o "lampach", już po raz któryś na nią trafiam. Jak to się ma do tego tekstu:
HoME II, The History of Eriol or Ælfwine, str.327 napisał(a):
Ultimately, of course, the Elves shed all associations and qualities that would be now commonly considered 'fairylike', and those who remained in the Great Lands in Ages of the world at this time unconceived were to grow greatly in stature and in power: there was nothing filmy or transparent about the heroic or majestic Eldar of the Third Age of Middle-earth.

Ani zanikający, ani przeźroczyści. Mi się zawsze wydawało, że owa poświata to znak fea pochłaniającej hroa, poza Glorfindelem, który miał nieco inne ciało po ponownym wcieleniu - gdzieś tu była dyskusja, że mógł się stać niewidzialny gdyby chciał hmmmm...

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Światło i radość, światło i nadzieja (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.