Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Bol, cierpienie w Środziemiu (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 22-06-2002 21:45    Temat wpisu: Bol, cierpienie w Środziemiu Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy Elfy waszym zdaniem odczuwaly bol fizyczny w mniej intensywny sposob niz ludzie?
Ja osobiscie uwazam ze ludzie byli bardziej wrazliwi na bol fizyczny od elfow i ze te drugie do konca nie mogly zrozumiec cierpienia czlowieka.
Wkrótce cytaty na poparcie mojej tezy.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
nameless
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 24 Lis 2001
Wpisy: 256



Wysłany: 23-06-2002 14:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elfy w ogóle miały mocniejsze ciała (i to o ile...) i mieli lepsze zdolności regeneracji, to pewnie ból też był mniej intensywny, ale w końcu intensywność odczuwania bólu wśród ludzi tez u każdego jest inna - teoretycznie kobiety słabiej go odczuwaja, ale to nie jest regula jesli chodzi o wszystkie - zdarzaja sie tez mezczyzni bardziej wytrzymali na bol od kobiet - pozatem takie elfy żyły dłużej, i po takim udziale w kilku bitwach trochę do bólu przywykły...

no jestes taki pewny a sie pytasz - heh, i już na wstepie ostrzegasz, ze bedzie ostro jakby ktos mial inne zdanie Jestem rozwalony

_________________
Nie zawsze ma rację ten, co ma rację
Powrót do góry
 
 
Preciousss
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Mar 2002
Wpisy: 128
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 23-06-2002 15:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Fakt, że miały mocniejsze, bardziej odporne ciała nie świadczy o tym, że odczuwały ból w jakiś inny sposób, czy w innym stopniu, tylko o tym, że odczuwały go żadziej. Jeżeli nawet granica wrażliwości fizycznej była u nich trudniejsza do przekroczenia, to myślę, że ta różnica nie byłaby zbyt duża, a że Elfy nie były śmiertelnikami, to mieli więcej czasu, więcej szans na przekroczenie tej granicy. Być może nawet doświadczały takiego bólu, który dla wielu ludzi był niewyobrażalny, bo dla ludzi znaczyłoby to śmierć, a Efly miały więcej szans to przeżyć.
Moim zdaniem Elfy były bardzo empatycznymi stworzeniami (już z góry podkreślę, że nie mówię tu o naszym Adminie, żeby się nie czepiał, jak ostatnim razem Język Złośliwy uśmiech ), więc musiały rozumieć czym jest ból dla innych stworzeń, a to zapewne opierały na własnych doświadczeniach, których miały więcej niż śmiertelnicy.

pozdrowionka Złośliwy uśmiech

_________________
"As for the future: I'll go on believing there is one - maybe even a happy one.Who's to say there is nothing waiting for me around the corner?(...)Whatever it may be, one thing is for sure - this adventure is not over."
Lauren Bacall
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 23-06-2002 19:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem Elfy odczuwały tak samo silny ból, ale potrafiły nad nim lepiej panować i nie pokazywać go na zewnątrz. Miały silniejszą wolę, psychikę i nie przykładały takiej dużej wagi do tego co się stanie z ich ciałem.

Wydaje mi się, że Elfy przy omawianiu aspektu bólu to taki przykład naszego samuraja, który przecież odczuwał ból jak każdy inny człowiek ale potrafił nad nim niesamowicie zapanować budząc przez to strach i szacunek wśród "normalnych" ludzi którzy traktowali go przez to czasami jako "istotę wyższą" (Musashi? Z przymrużeniem oka )

Adan, dawaj cytaty bo mnie zaciekawiłeś Uśmiech

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 24-06-2002 11:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dokładnie. Elfy odczuwały ból i cierpienie. Ale ich ciała, niepodatne na choroby można było zabić. Ciało mogło być strawione np. przez ogień lub zranione, z tym, że Elfy mogły wytrzymać i wylizać się z ran, których człowiek nie miał szans przeżyć. Myślę, że jednak przykładały wagę, do tego, co dzieję się z ich ciałem - bowiem jak mówi AFaA
Cytat:
Bo harmonia hröa i fëa jest jak wierzymy podstawą prawdziwej natury wszystkich nieskażonych Wcielonych - Mirröanwi jak nazywamy Dzieci Eru.

Nie tak łatwo było Elfowi ponownie przyoblec w ciało Uśmiech a utrata hroa z pewnością do przyjemności nie należała Uśmiech .
Ale rzeczywiście, były mniej przywiązane do swego ciała, jak Ludzie bowiem inaczej je postrzegały.

Jeśli zaś chodzi o cierpienie duchowe, to jest napisane ( w moim nieskończonym jeszcze eseju też Ratujcie bo go pobiję), że udziałem Eldarów była największa szczęśliwość i najgłębszy smutek.

Elfy odczuwały ból tak samo, a nawet mocniej - jednak ich duch panował nad ciałem. Nie sądzę, że nie rozumiały cierpienia fizycznego. Nie rozumiały śmierci i lęku przed nią, bo jej nigdy nie doświadczyły w taki sposób jak Ludzie. Elfy wiedziały, dokąd idą ich bezdomne dusze. Mówi o tym tekst AFaA.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Preciousss
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Mar 2002
Wpisy: 128
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 25-06-2002 02:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No skoro Nifrodel się dołączyła (a miała być na wakacjach Język ) to ja się przyczepię do jednego szczególika Złośliwy uśmiech
Skoro Elfy były niepodatne na choroby, to pewnie (poprawcie, jeśli nie mam racji) na wszelkiego rodzaju zakażenia... Czy zatem mogły znać coś takiego, jak pieczenie?
Fakt, jest to szczegół- nawet jeśli nie znały tego "rodzaju bólu", wcale nie musi znaczyć, że nie potrafiły zrozumieć bólu człowieka.
Adanie, gdzie te cytaty? Złośliwy uśmiech

pozdrowionka Złośliwy uśmiech

_________________
"As for the future: I'll go on believing there is one - maybe even a happy one.Who's to say there is nothing waiting for me around the corner?(...)Whatever it may be, one thing is for sure - this adventure is not over."
Lauren Bacall
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 26-06-2002 21:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a):

Adan, dawaj cytaty bo mnie zaciekawiłeś Uśmiech

Pewnie to nie będzie to czego się spodziewałeś, ale nie ma jak dobra promocja Z przymrużeniem oka (no wiesz ginger itp.)

Fragment Silmarillion - rozdział Ludzie
Cytat:
Ludzie wszakże byli wątlejsi niż elfy, łatwiej ginęli od oręża lub nieszczśliwych wypadków, a rany ich trudniej się goiły . Trapiły ich choroby i różne dolegliwości, starzeli sie i umierali.


Rany trudniej się goiły - czyli ból temu towarzyszący był większy - ludzie cierpieli bardziej od ran
Różne dolegliwości - czyli towarzyszył im zapewne ból - ludzie cierpieli bardziej.
Niezależnie od tego czy na poziomie samego odczuwania bólu elfy i ludzie różnili się czy nie, ludzie cierpieli bardziej od elfów.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.


Ostatnio zmieniony przez Adan dnia 27-06-2002 20:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 27-06-2002 19:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):

Niezależnie od tego czy na poziomie samego odczuwania bólu elfy i ludzie różnili się czy nie, ludzie cierpieli bardziej od elfów.


Uważam, że nie ma sensu stawiać hipotez, kto cierpiał bardziej.
Nieśmiertelność, znużenie, oddzielenie hroa od fea może być tak samo przyczyną długotrwałego cierpienia, jak i konieczność opuszczenia "tego najlepszego ze światów" Z przymrużeniem oka
Ja sądzę, że zarówno Ludzie jak i Elfy cierpią podobnie. Mają tylko inne powody cierpienia...
Kto z nas może zmierzyć cierpienie innego człowieka czy Elfa?
"A gdybym stał przed Tobą, i płakał i opowiadał, cóż wiedziałbyś o mnie więcej niż o piekle, które ktoś określiłby Ci jako gorące i straszne?"

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Bol, cierpienie w Środziemiu (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.