Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Wrócić oznaczałoby przyznać się do porażki i narazić na dalszą, gorzką klęskę w przyszłości." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: błędy M. Skibniewskiej w tłumaczeniu Hobbita (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:52    Temat wpisu: błędy M. Skibniewskiej w tłumaczeniu Hobbita Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

prawdziwy start tematu: 9.12.2001 (data z 2002 r. spowodowana konwersją starych wpisów do nowego engine forum) - elfy
---------------------------------------------------------
Maria Skibniewska najlepszą tłumaczką Tolkiena w Polsce jest Uśmiech

jestem zwolennikiem tej teorii Z przymrużeniem oka Na tych tłumaczeniach się wychowałem a niektóre zwroty i całe zdania zapadły mi na stałe w pamięci.

Jednakże po przeczytaniu Hobbita kilkanaście razy, zacząłem zauważać pewne dziwne sformułowania albo nieścisłości, które przy porównaniu z Władcą Pierścieni wydawały się co najmniej dziwne.

Teraz wspominam ile też razy łamałem sobie głowę nad pewnymi zdaniami w "Hobbicie", które nie pasowały do tego co napisał Tolkien później.

W większości składałem to na karb tego, że Tolkien pisząć Hobbita nie myślał jeszcze o WP.

Jakież, było moje zdziwienie gdy niedawno znów zabrałem się do czytania Hobbita ale jednocześnie porównywałem tłum. M.S. z tłum. Pauliny Braiter oraz oryginałem.

Przeżyłem "mały" szok. Okazało się, że większość moich "dylematów" okazała się błędami mojej ulubionej tłumaczki!!!

Pomyślałem, że warto założyć nowy temat na forum, w którym będziemy umieszczać te pomyłki.

Każdego, który chce coś dopisać proszę o stosowanie następujących zasad:
1) oznaczanie każdej pomyłki kolejnym numerem (pogrubienie)
2) pisanie nazwy wydawnictwa,nr wydania,roku wydania
3) przy cytowaniu podawania nr strony i wersu


Wszystkie komentarza do znalezionych pomyłek proszę zaczynać od numeru pomyłki np. Ad 1 Tak żeby łatwo można było odszukać o co chodzi.

Ja będę używał następujących wydań:
"Hobbit czyli tam i z powrotem" wyd. Iskry 1985, wydanie II, tłum. Maria Skibniewska

"Hobbit czyli tam i z powrotem" wyd. Amber 2000, wydanie I, tłum. Paulina Braiter

"The Hobbit or There and Back Again" wyd.HarperCollins 1993, wydanie 9. J.R.R. Tolkien

Pozdrawiam

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1)

oryginał, str 14, wers 27
"It was often said (in other families) that long ago one of the Took ancestors must have taken a fairy wife. That was of course, absurd, but certainly there was still something not entirely hobbitlike about them, and once in a while members of the Took-clan would go and have adventures."

M.Skibniewska, str. 6, wers 17
"Powiadano, że dawnymi czasy ten i ów Tuk brał żonę z plemienia czarodziejów [b](nieżyczliwi twierdzili, że to były gobliny); rzeczywiście Tukowie zawsze mieli w sobie coś niezupełnie hobbickiego,[/b] a od czasu do czasu zdarzało się, że ktoś z członków tego rodu wyruszał w świat szukać przygód."

P. Braiter, str. 12, wers 22
"Plotka (powtarzana uparcie wśród innych rodzin) głosiła, iż dawno temu jeden z przodków Tuków pojął żonę z plemienia elfów. Oczywiście to bzdura, niewątpliwie jednak było w nich coś nie do końca hobbickiego; od czasu do czasu członkowie klanu Tuków wyruszali też z domu na poszukiwanie przygód."

Zawsze mnie zastanawiało jak Tuk mógł wziąść za żonę czarodziejkę, skoro w Śródziemiu byli tylko czarodzieje? P. Braiter potraktowała słowo "fairy" jeszcze gorzej bo jako "z plemienia elfów" podczas gdy w byle jakim słowniku angielskiego pod słowem "fairy" mamy: czarodziejka, wróżka. I wróżka moim zdaniem to najlepsze oddanie tego o co chodziło Tolkienowi.

Straszne też jest (dla mnie jako tolkienowskiego ortodoksa) dodanie sobie nie wiadomo skąd przez M.S. linijki "(nieżyczliwi twierdzili, że to były gobliny)".

Przecież w oryginale tego nie ma. Tłumaczenie P. Braiter pod tym względem jest prawidłowe.

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

2)

oryginał, str. 21, wers 36
" 'And for me', said Thorin.
'And raspberry jam and apple-tart', said Bifur.
'And mince-pies and cheese', said Bofur.
'And pork-pie and salad', said Bombur.
'And more cakes - and ale - and cofee, if you don't mind,' called the other dwarves through the door.
Put on a few eggs, there's a good fellow!' Gandalf called after him, as the hobbit stumped off to the pantries. 'And just bring out the cold chicken and pickles!'"


M.Skibniewska, str. 13, wers 3
"- Ja też - powiedział Thorin.
- I o konfitury malinowe, i o szarlotkę.
- I o paszteciki z mięsem, i o ser.
- I o gulasz wieprzowy z sałatą.
- Jeszcze ciastek, jeszcze piwa, jeszcze kawy, jeśli łaska - wołały inne krasnoludy zza drzwi jadalni"
- Bądź tak dobry i ugotuj kilka jajek - krzyknął Gandalf w ślad za hobbitem, który już kuśtykał w stronę spiżarni. - A przy okazji przynieś na zimno kurczęta pieczone i pomidory."


Qrcze, a gdzie imiona krasnoludów!!! Zdziwienie W tłumaczeniu P.Braiter, str. 17, wers. 23 jest ok.

Wiecie, co zauważyłem, że M. Skibiewska "starała się" unikać w swoim tłumaczeniu dużej liczby nazw i imion, tak jakby się bała, że to może zniechęcić 8 latka Uśmiech (bo jaki inny mógłby być powód takich brutalnych cięć? zobaczycie jeszcze inne takie przykłady)

no i skąd się wzięły POMIDORY? nic o nich nie ma a się pojawiają. W tłumacz. P. Braiter są prawidłowe marynaty w oryg. "pickles" "Ugotuj też kilka jajek, mój drogi! - zawołał Gandalf w ślad za oddalającym się hobbitem. - I przynieś pieczone kurczę! I domowe marynaty!"

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Drops
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Lis 2001
Wpisy: 184
Skąd: Bielsko


Wysłany: 06-01-2002 22:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ad 0, chodziło mi o pierwszy post.

Dlatego Łoziński powinien to przetłumaczyć, oh to by dopiero było tłumaczenie. Diabelski uśmiech

Ad 1

Hmmmm Goku, sam zauważyłeś (podając definicję ze słownika, cyt: CZARODZIEJKA, wróżka) że no nawet coś takiego w słowniku jest. Może Skibniewska nie wiedziała wtedy że w Śródziemiu byli sami czarodzieje (boże i ja jej bronie co to ma być wszystko mi się pomieszało ) a ten wyraz akurat bardziej jej pasował.

Co do tego że dodała wzmiankę o goblinach, to mash rację to było bezsensensowne i niepotrzebne zmienianie orginalnego tekstu.

Ad 2

Czepiash się, ja np. wole jak jest mniej imion z obcego języka w tekscie - lżej się to czyta, moim zdaniem to było dobre posunięcie. Jestem za

_________________
miasta, powiedział Człowiek-Wiadro. myślę, że to jaja miast.
Terry Pratchett. "Kosiarz" 1991
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

3)

oryginał, str. 17, wers 17
"'Not the Gandalf who was responsible for so many quiet lads and lasses going off into the Blue for mad adventures? Anything from climbing trees to visiting elves - or sailing in ships, sailing to other shores!"

M. Skibiewska, str.8, wers 33
"- Czyżby ten sam Gandalf, z którego namowy wiele spokojnych chłopców i dziewcząt ruszyło w świat po szaleńcze przygody, zaczynając od łażenia po drzewach, a kończąc na podróżowaniu na gapę statkami pływającymi między tym a Drugim Brzegiem?"

P. Braiter, str. 14, wers 13
"- Chyba nie ten Gandalf, przez którego tak wielu spokojnych chłopców i sporo dziewcząt wyruszyło w nieznane na poszukiwanie szalonych przygód, poczynając od wspinania się na drzewa, a skończywszy na składaniu wizyt elfom i żeglowaniu hen w dal, ku obcym brzegom?"

Mimo istnienia słowa "elves" M. Skibniewska omija je w tłumaczeniu oraz wprowadza nie wiadomo skąd "podróżowaniu na gapę statkami pływającymi między tym a Drugim Brzegiem?"

Skąd się wzięło "na gapę", co to jest ten "Drugi Brzeg"?

Fragmenty opuszczone przez M.S. są o tyle ważne dla mnie, że moim zdaniem wskazują na wcześniejsze wyprawy innych hobbitów daleko w świat (okazuje się że Bilbo nie był wyjątkiem) i na ich kontakty z elfami (a więc elfy wiedziały kto to jest "hobbit").

Mam trochę za złe M.S (mimo, że uważam i tak że jest najlepsza) to, że z "ku obcym brzegom" zrobiła "między tym a Drugim Brzegiem" sugerując jednoznacznie, że to były sobie takie tylko malutkie wycieczki, coś w rodzaju przepłynięcia na drugą stronę rzeki w mieście.

Oryginał zaś sugeruje, że już wcześniej hobbici potrafili się zapuścić bardzo daleko poza Shire.

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

4)

oryginał, str. 22, wers 16
"Lo and behold! there stood Balin and Dwalin at the door of the kitchen, and Fili and Kili behind them, and before he could say 'knife' they had whisked the trays and a couple of small tables into the parlour and set out everything afresh."

M.Skibniewska, str. 13, wers 20
"a za nimi Fili i Kili. Nim Bilbo zdążył bodaj kichnąć"

P. Braiter, str.17, wers 39
"a za nimi Fili i Kili; zanim zdążyłbyś powiedzieć 'łyżka'"

w oryg. jest słowo "knife" czyli NÓŻ. Czemu M.S. przerobiła to na KICHNIĘCIE a P.B. na ŁYŻKĘ (ang. spoon)? Nie mam zielonego pojęcia.

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

5)

oryginał, str.28, wers 31
"I had a great-great-great-grand-uncle once, Bullroarer Took"

M. Skibniewska, str. 19, wers 19
"Moim prapraprapradziadem był Bullroarer Tuk"

P. Braiter, str. 22, wers 39
"Mój cioteczny prapradziadek Bullroarer Tuk"

Wydaje mi się, że nie po to Tolkien tworzył z pasją całe dokładne genealogie hobbitów, żeby sobie tłumaczyć jak się komu podoba? Nie Nie

btw: to kim w końcu dla Bilba był Bullroarer Tuk??? Pserwa

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 06-01-2002 22:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

6)

oryginał, str. 30, wers 9
" 'Five feet high the door and three may walk abreast' say the runes, but Smaug could not creep into a hole that size, not even when he was a young dragon, certainly not after devouring so many of the dwarves and men of Dale.'"

M. Skibniewska, str. 20, wers 28
"Drzwi mają pięć stóp wysokości, a wszerz zmieści się trzech krasnoludów naraz, jak mówią runy, lecz Smaug nie wcisnąłby się w otwór tych rozmiarów nawet za młodu, a tym bardziej teraz, po pożarciu tylu dziewic z doliny."

P. Braiter, str. 23 wers 41
" 'Drzwi wysokie na pięć stóp, trzech przejdzie obok siebie', głoszą runy. Smaug nie zdołałby wczołgać się do takiej dziury, nawet kiedy był jeszcze bardzo młodym smokiem, a już z pewnością nie po tym, jak pożarł tak wielu krasnoludów i mieszkańców Dale."

Czytając "Hobbita" wielokrotnie zastanawiałem się skąd u Tolkiena wzięły się "jakieś dziewice" Szok

Smok zjadający dziewice, kojarzył mi się od razu z Krakiem pod Wawelem i innymi ludowymi ściemami.

Zupełnie mi to nie pasowało do "klimatu Tolkiena"


no i okazało się, że faktycznie Tolkien nic o żadnych dziewicach Jestem przeciw nie napisał w tym fragmencie.

"many of the dwarves and men of Dale."

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: błędy M. Skibniewskiej w tłumaczeniu Hobbita (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.