Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie (Strona 40 z 41)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 27-08-2011 15:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia przedstawia poemat pt.: Przygody wesołego Finwëgo Śmiech

Był raz Finwë elfem zwany,
nie... elf jako Finwë znany,
ech, nieważne, ważne to, że
Finwë nudził się, niebożę.
I pewnego dnia pięknego
wewnątrz domu niebrzydkiego
myśl mu wpadła do rozumu:
- Ja sam jestem pośród tłumu!
Są koledzy i znajomi,
właśnie Olwë do mnie dzwoni.
Ach, już bieżę przez pokoje!
Kurde, walnąłem się w goleń!
Taka refleksja mnie naszła:
gdyby potrzeba tka zaszła,
gdy pod nogi padną kłody,
kto mi poda szklankę wody?
Albo soczku... o, jabłkowy...
- Finwë, jesteś tam gotowy,
by otworzyć mi te wrota,
bo mi serce już łomota!
- Idę, biegnę, Olwë drogi,
cóż zawiodło cię w me progi?
- Ależ, Finwë, przyjacielu,
spocznij, wszystko po koleju.
Zaraz wszystko ci wyłożę,
widziałem dziś...
- Wody może?
- Miriel, piękną, srebrnowłosą,
jak wędrowała se nocą.
Cicho, nie robiąc sensacji,
zasięgnąłem informacji:
tyś w jej typie, na mą wiedzę,
mówię to, tak, jak tu siedzę,
a właściwie stoję ciągle,
lecz nie kłopotaj się o mnie.
Na to Noldo już gotowy
i do Miriel zapalony
prościutko, wesoło bieży,
oświadczyć się, jak należy.
A że Miriel się zgodziła,
wkrótce była z nich rodzina.
I tak żyli sobie miło,
nic się wśród nich nie waliło,
aż raz Miriel tak zaczyna:
- Finwë, będziemy mieć syna!
Elf już aż z radości skacze:
- Jejciu? Serio? Ach, o ja cię!
Toż ogromna to nowina,
że wreszcie będę miał syna!
W końcu elfka urodziła,
niestety, silna nie była.
Lecz Finwë ją napastował,
wizją dzieci molestował.
W końcu Miriel się wkurzyła:
- Róbta, co chceta, ja spylam!
Nie będziesz mi wciskał kitu,
wstrętny, męski hipokrytu!
I tak też, jak stała, bosa,
poleciała do Mandosa.
Więc elf zmartwił się niemało,
na syna zerka nieśmiało:
- Ach, cóż czynić, mój syneczku?
- Skąd mam wiedzieć, tatuleczku?
To tyś matkę mi przestraszył,
dzieciakami nas zniesmaczył!
Jak nie posłuchasz nakazu,
trafi mnie tu coś od razu!
Nigdy! Brata, siostry, mniejsza!
Zapamiętaj! A ja spieprzam.
Finwë wyszedł roztrzęsiony
z domu, jakże był wkurzony!
A, by nie robić hałasu,
poszedł elf przejść się do lasu.
Że w lesie była duchota,
wpadł na jakiegoś kamlota.
W głowie mu się zakręciło,
lecz myśl nową podstawiło:
- Kurczę, myśli, zrobię hecę!
Do innej ja się zalecę!
Jak Eru u podstaw świata,
będą mnie mieć za wariata
lub kogo jeszcze gorszego,
ale nie poddam się! Tego...
Co mi tam, na mą przeponę,
idę znaleźć sobie żonę!
I z lasu do Valinoru
poszedł przejść się bez oporu.
Swój pomysł elfkom wykłada,
ale one tylko: - Spadaj!
Jedną żonę miałeś przecie.
Dla mnie jesteś zwykłym śmieciem.
Nagle, Finwë, biedaczysko,
rozpala się, jak ognisko.
Nogi same go unoszą
do Indis Pięknej, jak głoszą.
- Witaj, moja kochaniutka,
o, ślicznego masz kocurka.
- Czego szukasz tu o świcie?
- O, Indis moja, me życie!
Zawsze przez mnie miłowana,
och, nie miej mnie za bałwana!
Zastanów się bodaj chwilkę,
ach, czemu masz taką minkę?
Ślub będzie i mnóstwo braci,
Valarów się przekabaci
i będziemy wreszcie parą,
na suficie będzie balon,
wszędzie będą serpentyny,
Miriel wstrętnej zapomnimy!
- A co z Fëanorem takim?
Czy nie da mi się we znaki?
- Skądże znowu, miód, nie chłopak,
on jak matkę cię pokocha.
- Dobra, lecz warunek nowy:
mają być aż dwa balony!
Więc ślub był i weselisko,
hucznie się odbyło wszystko,
lecz nie całkiem było gitnie,
Indis odkryła dobitnie,
gdy Fëanor nasz maluczki
zaczął pokazywać różki.
- Fëanorku, me słoneczko,
patrz, zrobiłam ci ciasteczko,
powiedz, lubisz swą macosię?
- Stara wiedźmo, wynoś stąd się!
Zatem Indis nasza mała,
całkiem ciężkie życie miała,
lecz dwóch synów urodziła,
czym Finwëgo ucieszyła.
Wśród ogólnego hałasu,
zmieniania pieluch (do czasu),
Finwë sobie myśli skrycie:
- Ale ja fajne mam życie!
W domciu wszyscy: perełeczki,
synkowie jak Ainureczki.
Jak masz inną opiniechę,
Niech mnie Melkor zadźga, he he!


Ostatnio zmieniony przez Nadia dnia 28-08-2011 19:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 28-08-2011 19:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Fajne Z przymrużeniem oka Jestem za Biedny Finwe Z przymrużeniem oka Tylko jedna mała uwaga - Miriel była nie ciemno, a srebrnowłosa.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 28-08-2011 19:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki Śmiech
Racja, kolor już poprawiłam. Z przymrużeniem oka Na szczęście nie zmieniło ani rymu, ani taktu. Pserwa
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 16-09-2011 08:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niuch -brawa za "misia" Jestem rozwalony
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 16-09-2011 21:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziękować ponownie Jestem rozwalony

Nadia, Finwe klnący się na swą przeponę wymiata Jestem za Śmiech

_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 17-09-2011 11:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki Śmiech , fakt, to nie pogłoski:
Nie masz rmu nad częstochowski!
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 18-09-2011 13:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
W końcu Miriel się wkurzyła:
- Róbta, co chceta, ja spylam!


Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! To mnie rozwaliło kompletnie Jestem rozwalony
Nadia świetne wierszydło, ubawiłam się Z przymrużeniem oka

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Kirdan Angbandu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lip 2007
Wpisy: 108

Nieobecny(a): tracing a sparrow on snow-crested ground

Wysłany: 19-09-2011 16:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Raz pragmatyk wziął "Władcę Pierścieni"
By przejrzeć ulubione swe pieśni.
Naraz, "bzz-bzz" posłyszawszy, cios wyprowadził;
Tom do ściany z impetem przybił korpus owadzi
Jak Grond eks-mistrza Władcy Pierścieni.


Dedykowane wszystkim, którzy też bez przerwy opędzają się od komarów.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następna

Temat: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie (Strona 40 z 41)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.