Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie (Strona 1 z 41)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 39, 40, 41  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 10-05-2002 12:05    Temat wpisu: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A teraz coś dla ceniących uroki mowy wiązanej Elfik

Limeryki.....
Na razie...anglojęzyczne.(wybrałam te najciekawsze)
..ale mam nadzieję, że bedą inspirujące i ktoś się pokusi o własne zwrotki - po polsku na przykład Uśmiech

Cytat:
Limericks by Dunadan Companion

(for LOTR movie)
In the book there's Elf Maiden Arwen
In the film she'll evolve (ala Darwin)
ignoring John Tolkien
sees Sword that is Broken
says "bring it here, I'll fix it, darlin"

There once was a wizard named Gandalf
Involved in a much ballyhooed standoff
He stood toe to toe
With the Balrog, you know
Whose wings he couldn't keep hands off

there once was a prof named JR
who wrote about Hobbits from the shire
and Elves Dwarves and Ents
and Gondorian gents
and the ring that went baack to the fire

Limerick by RideroftheMark and Dunadan Companion
After 3 1/2 hours of continuous postings I give you the LOTR Book1 Limerick with apologies to JRRT, his estate, and anyone who has ever read the LOTR


RideroftheMark wrote:
Dunadan Companion wrote:

There once was an elf girl named Mary
Who's legs were so long it was scary Uśmiech
To Elrond she said "they hang out of my bed"
He answered "at least there not hairy" Super śmiech

Mary became Elronds GirlFriend
All their time together they did spend
Til one day said Mary "I used to be Larry" Pserwa
And Elrond took off for BagEnd

To Bilbo he said "I was shocked
to think my maiden once cocked"
Bilbo laughed loud as he pulled back his shroud
Then Elrond his knees they just knocked

Bilbo offered Elrond his ring
Elrond shuddered and refused the thing.
Its just too much Power, "Man, do I need a shower" Uśmiech
Bilbo lent Elrond his plumbing

While Elrond was washing his sack
Bilbo said "can I wash your back" Śmiech
Elrond slip on the soap and fell down like a dope
and Bilbo said "MMMMM nice crack"

While Bilbo was enjoying the view
In walked Frodo, his favrite nephew
Frodo cried "who's that?", in bilbo's face he then spat
Poor Bilbo felt quite torn in two
(...)

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië


Ostatnio zmieniony przez Nifrodel dnia 14-10-2011 13:43, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 10-05-2002 13:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No dobra, to może ja zacznę Z przymrużeniem oka

Uwaga...to luźna interpretacja faktów. Fanatyków wszelkiej maści uprasza się o nieczytanie...grozi komplikacjami zdrowotnymi.

Był sobie raz Gandalf czarodziej
Co brodę miał jak Piast Kołodziej
W Ardzie się rozbijał i knajp nie omijał
Ogólnie był koleś orginał

I kiedyś w pijackim amoku
W Shire trzasnął se hokus pokus
I Bilba przypadkiem zdmuchnęło z obiadkiem
Lecz dziś to już inna historia

Na koniec jak miał nieźle w czubie
Na statku raz zasnął w kadłubie
I rano na kacu Valinor zobaczył
Cholera, gdzie ***** ja jestem ?!!

Miał pecha staruszek wielkiego
Bo tripa stamtąd brak powrotnego
I teraz w Amanie na zawsze zostanie
Na przymusowym już odwyku

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 10-05-2002 14:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sama się prosiłaś Jestem rozwalony

W pewnym kraiku Shirem zwanym
Żył sobie hobbit Frodem przezywany
Raz przyszedł do niego Gandalf czarodziej
Co brudne skarpety trzymał w komodzie

Wkrótce wynikła z tego afera
Bo w całym Shire zabrakło sera
Gandalf łakomczuch niespożyty
Ser cały zeżarł nieobyty
Ze zwyczajami małego ludka
Co ser spożywa tylko z ciutka

Więc po ser poszedł Frodo niebożę
Do Barlimana co ostrzy noże
Wziął pewien pierścionek na drogę
Żeby mieć na zapomogę

Hobbit zmartwiony jak cholera
Bo Barliman nie miał sera
Więc Frodo poszedł do Elronda
Co w Rivendell na tronie siąda
U Elronda zawierucha
Każdy w kuchni sera szuka

Nie ma rady wielka bieda
Do Mordoru po ser trzeba
No bo Mordor , czy to wiecie
To potentat sera w świecie

A w Mordorze Pan króluje
Sauron zowią go niechluje
Elfy co ser tarty jedzą
I nie grzeszą zbytnio wiedzą

O produkcji sera właśnie
(Zaraz mnie Nifrodel trzaśnie)

Jest w Mordorze taka góra
Która cała tonie w chmurach
A w tej górze na jej szczycie
Jest fabryka sera skrycie

Mówi Elrond do hobbita
Na tę górę rusz z kopyta
Za ten pierścień co tam chowasz
Sera nam poprawisz podaż


CDN ASAP

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 10-05-2002 16:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum


Na forum zaś razu pewnego
Ktoś trzasnął Adana biednego
Kto był to już wiecie
(bo któż mógł być to przecież.. Z przymrużeniem oka )
Za kawałek sera
Już Adan umiera... Elfik

Nio dobra, limeryk był przedni
I humor (jak dla mnie) odpowiedni Z przymrużeniem oka
Więc dawaj poeto
Cd chcę znać przeto
Rymy częstochowskie
Są po prostu boskie!Jestem za

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 10-05-2002 16:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

The Fellowship of the Ser
Part II

Wnet drużynę więc zebrano
No i kuca osiodłano
A w drużynie jeśli chcecie
Dziewięć osób było przecie

Elf Legolas, Merry, Pipi
Gandalf, Sam, Boromir, Gimli,
Aragorn co mieczem włada
Co na króla tyż się nada

A to osiem mi powiecie!
To doliczcie Froda przecie
Nie czekając ani chwili
Na południe wyruszyli

Szli przez góry no i potem
Że ich Saruman śniegowym błotem
Obrzucił drogę blokując
Zeszli w dół, gdzie Orki czując

Obcych, wzięli ich w zasadzkę
No i już po krwawej jatce
Do balrogiej hej dziedziny
Odszedł Gandalf w odwiedziny

Reszta nieco urażona
Już na zewnątrz w płaczu kona
I po krótkim odpoczynku
Do Lorien podąża rynku

No o rynku nie ma mowy
To jest raczej dom drzewiowy,
W którym Pani jedna bywa
I jest całkiem urodziwa

Potem takie tam banały
Jakieś lustro, łodzie, strzały,
Orcze głowy i coś jeszcze
Jakie są w tym lesie kleszcze!

A Boromir się naprężył
Po pierścionek się wytężył
A że źle się tam wyraził
To i Froda sobie zraził

Potem coś tam jeszcze dalej
Adiemus kolejkę nalej!
Sam i Frodo nogi dają
Do mordoru po ser gnają

Dalej nie wiem co się zdarzy
Bo w Dwóch Wieżach się okaży
Premiera se bedzie w zimie
Wtedy mrozik nieźle trzymie


Koniec

A II Wieże
po premierze Pserwa

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.


Ostatnio zmieniony przez Adan dnia 10-05-2002 21:40, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 10-05-2002 17:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel, podnosze rekawice.
(Mam nadzieje, ze sie nie obrazisz za uzycie Twojej slicznej osoby w ponizszym wierszu)

Nie ma to jak na Forumie:
Tutaj kazdy pisac umie.
Mozna sobie pisac wiersze
czestochowskie. To po pierwsze.
A po pierwszym bywa drugie:
Mozna pisac posty dlugie,
albo krotkie -jak kto woli.
Od czytania oko boli,
Od klikania bola palce
-lecz nie poddam sie w tej walce!
Patrze w temat -znow Nifrodel
po kolana leje wode
(chyba Entow, bo zielona).
Klikam, znowu inna strona:
Ruginwaldus i Monisia
(ktorzy pisza nie od dzisiaj)
Helevorn, Neratin, Therem
(medrcow zakon -czyli erem)
krusza kopie o Yeskowa
(erudyci! Zdziwienie Boli glowa)
Az strach tutaj sie odezwac:
na dywanik moga wezwac
Elfy, grazac naglym banem
za slowa rozdygotane,
za brak mysli i pomyslow,
postawiony zle cudzyslow,
za pisanie nie na temat,
za zbyt dlugi ten poemat,
za humor, za brak humorku,
za wciskanie kota w worku,
za Balroga... i w ogole.
Sciskam Toma Goolda czule
-moze zechce wziac w obrone
(w koncu tez ma swoja strone
w internecie. Na niej humor,
wiec rozumie, ze ten rumor,
ktory czasem robie tutaj,
to nie chamstwo ani buta):
Chcialbym, by Tolkiena fani
czesciej byli rozesmiani.
Mistrz nasz lubil humor przecie:
i w "Hobbicie" go znajdziecie,
i we "Wladcy". Daje slowo.
Nie wierzycie, to musowo
przyklad jakis wam przytocze...
zaraz... niech po ksiazke skocze.
Oto, co sie Sam dowiedzial,
gdy w kolczudze w Shire siedzial,
a ludkowie tamci mali
na Sharkey`a sie zbierali:
-masz zelazo na swym grzbiecie,
nie hobbickie ciuchy przecie.
Cos takiego ja nie wloze...
ale sie nie zedrze moze
tak szybko, jak inne rzeczy
-dziadzius Hamfast tu nie przeczy.

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Lis 2001
Wpisy: 291
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 12-05-2002 00:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kochani Uśmiech
Z całym szacunkiem i poczuciem humoru... to co piszecie niewiele ma wspólnego z limerykiem. Z przymrużeniem oka A szkoda, bo limeryk to wyjątkowy utwór poetycki uprawiany przez największe nawet sławy, że wspomnę tylko naszą noblistkęUśmiech więc nie profanujcie go rymami częstochowskimi, które - owszem piszą się same, ale limerykami nie są... Uśmiech Prawdziwy limeryk ma 5 wersów i pewne zasady, którymi powinien posłużyć się ich twórca. Proponuję więc spróbować z nich skorzystać - zapewne trudniej napisać takich pięć wersów niż trzydzieści innych, ale chyba warto... To wyzwanie dla Was, wyzwanie któremu - wierzę w to mocno - sprostacie. A więc do dzieła. Jestem za
A oto garść teorii zaczerpniętej z polskiej strony limerykowej www.limeryki.pl
Cytat:

Podstawy limerykanctwa
czyli: Co to jest limeryk i w jaki sposób?


Co o limeryku znajdziemy w Słowniku?

a) Języka Polskiego:
limeryk m III, D. -u, N. ~kiem; lm M. -i
lit. krótki, żartobliwy wiersz oparty na groteskowym dowcipie, mający charakter igraszki słownej, zwykle związany z jakimś nazwiskiem lub nazwą miejscowości
Pisać, układać limeryki.
(od nazwy miasta w Irlandii)
b) Wyrazów Obcych:
limeryk żartobliwy wiersz, oparty na groteskowym, absurdalnym dowcipie, mający charakter igraszki słownej, wiążący się zwykle z jakimś nazwiskiem lub nazwą miejscowości
(ang. limerick, od Limerick, ang. nazwa irlandzkiego miasta Luimneach)
Nie oszukujmy się, niewiele nam to mówi. A w zasadzie nie mówi zgoła nic.
Równie słabo wypadają inne polskie słowniki oraz encyklopedie. Wśród publikacji zagranicznych nie jest wiele lepiej. Najwięcej informacji udało nam się znaleźć w Encyclopaedia Britannica oraz MS BookShelf.

My jednak wróćmy do polszczyzny.
Oto zatem definicja limeryku, znaleziona w innym słowniku:
Limeryk (ang. limerick, od angielskiej nazwy miasta Luimneach w Irlandii) -- gatunek poezji humorystycznej, wywodzący sie z angielskiego folkloru: zabawny utwór epigramatyczny, w którym treści groteskowe i pure nonsense rodzą się z dziwacznych rymów, gry słów, kalamburu czy paronomazji; złożony z pięciu wersów o porządku rymów aabba. Autorem najbardziej popularnych limeryków w poezji angielskiej był E. Lear; w poezji polskiej -- J. Tuwim,np.:
Jest pewien facet w Egipcie,
Sucha mumia, trzymana w krypcie,
A nad kryptą jest skrypt:
"Kto by chciał parę szczypt,
Może wziąć. Tylko mnie nie wysypcie."

Tiaaa...
No to może teraz spróbujmy znaleźć opis wyrażony ludzką mową.
Zobaczmy, co o limeryku sądzą Anna Bikont i Joanna Szczęsna. W wydanej w 1998 roku książce poświęconej limerykom piszą one:
Limeryk jest rymowaną anegdotą. Pierwszy wers przedstawia głównego bohatera i miejsce akcji. Wers ten najczęściej kończy się nazwą miejscowości.
Płetwonurkowi z miasta Pekin
W następnej linijce powinna sie zawiązać akcja i pojawić zapowiedź dramatu, konfliktu, kryzysu. Może się też objawić druga postać. Rymuje się z pierwszym wersem (aa).

Urodę życia odgryzł rekin.
Trzeci i czwarty wers w klasycznym limeryku jest zawsze krótszy; chodzi o to, by wzmocnić efekt niespodzianki. W tym miejscu rozgrywa się zasadnicza akcja, tu mamy do czynienia z kulminacją wątku dramatycznego. Pojawia się nowy rym (bb), który silnie wiąże ze sobą oba te wersy.

I choć czytał Mao,
Lecz nie odrastao,
Ostatnia linijka przynosi rozwiązanie, najlepiej nieoczekiwane, nonsensowne, no i, ma się rozumieć, zabawne. Rymuje się z pierwszym i drugim wersem, dając strukturę (aabba). Kiedyś była echem linijki pierwszej, ale większość współczesnych limerystów zrezygnowała z tego, uważając, że takie powtórzenie zubaża i treść, i formę.
Więc pracował jako damski manekin.
Schemat fabularny jest prosty, jak w klasycznym limeryku przystało: bohater pochodzący z określonego miejsca robi (tu raczej: zdarza mu się) coś niezwykłego, co pociąga za sobą zaskakujące (dla czytelnika) następstwa.
(Schemat fabularny za: William S. Baring-Gould "The Lure of the Limerick"; limeryk Macieja Słomczyńskiego)
Lepiej.
Ale to jeszcze za mało.
Autorki pominęły bardzo ważną dla tej formy poetyckiej kwestię metrum. Co prawda nieco dalej, nawet w kilku miejscach, wspominają o pewnych dodatkowych prawidłach, na przykład o wymaganym rodzaju rymów albo o konieczności zachowania rytmu, albo też o tym, że skracanie ostatniego wersu do trzech sylab jest niedopuszczalne. Nigdzie jednak nie formułują wyraźnych reguł, których trzyma się metrum limeryku. (Zresztą, limeryk "ilustrujący" zasadę zachowania rytmu jest raczej dla tej reguły kontrprzykładem.)
Nie chcemy być opacznie zrozumiani: nie uważamy tej książki za słabą. Wręcz przeciwnie: z czystym sumieniem polecamy ją wszystkim miłośnikom limeryków. Stwierdzamy tylko, że nie da się tam znaleźć usystematyzowanej prezentacji gatunku.


Podobnie zresztą rzecz ma się w innych polskich publikacjach na temat limeryków. Znajdujemy tam jedynie cząstkowe omówienie niektórych prawideł.
Stąd też widzimy konieczność zebrania w jednym miejscu wszystkiego, co określa limeryk jako dział wielkiej poezji.

Podsumowanie:
Limeryk musi mieć ręce i nogi...
Znaczy się...
ten, tego...
ręce nie są limerykowi do niczego potrzebne...
W takim razie zapytajmy raz jeszcze: Co to jest limeryk i w jaki sposób?

Limeryk jest to zabawny, absurdalny, często frywolny utwór poetycki napisany w sposób następujący:
Spośród pięciu wersów limeryku dwa pierwsze oraz ostatni rymują się i mają jednakową liczbę sylab akcentowanych.
Wersy trzeci i czwarty też się rymują (co daje rymy w układzie aabba) i również mają jednakową liczbę sylab akcentowanych, jednak liczba ta jest mniejsza (zwykle o jeden) niż w przypadku pozostałych wersów.
Układ sylab akcentowanych i nieakcentowanych nadaje limerykowi specyficzny rytm (inny dla dłuższych i dla krótszych linijek). Powinno to być zauważalne przy recytacji.
Na końcu pierwszego wersu zwykle występuje nazwa własna, najczęściej geograficzna.

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")


Ostatnio zmieniony przez Tom Goold dnia 12-05-2002 19:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 12-05-2002 08:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No i popatrz, Nifrodel, jak Tom nam przycial... I, co gorsze, ma racje... Sformulowalas za ambitnie temat, trzeba bylo dac "wesole rymowanki tolkienowskie", mielibysmy szersze pole manewru...
Ale nie poddamy sie, nieprawdaz?

Pewien Krasnolud w Khazad-dumie
rzekl, ze Balroga zbic on umie.
Zaczajony za rogiem
spotkal sie wnet z Balrogiem.
Dziury do dzis ma na rozumie.

(Nie jestem zbyt zadowolony z tego limeryku, zakonczenie jest niezbyt smieszne. Ale metrum sie zgadza)

Ale ale...
Tom Goold napisał(a):

rymami częstochowskimi, które - owszem piszą się same

Na pewno same? Udowodnij...
Poprosze wiersz na co najmniej 20 linijek, rymy aabb. Dla ulatwienia: metrum do wyboru: 8, 10 albo 14 glosek. Dla kolejnego ulatwienia do wyboru trzy tematy:
1. spotkanie z Balrogiem w Morii
2. epizod z zycia Sarumana (dowolny)
3. dowolny fragment z historii krasnoludow (pomiedzy stworzeniem przez Aule a koncem III ery)
I jeszcze zeby bylo choc troche smieszne Super śmiech Jestem za
Podniesiesz rekawice?

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 39, 40, 41  Następna

Temat: Wesołe Rymowanki Tolkienowskie (Strona 1 z 41)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.