Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Jak was oceniają nie-Tolkienowcy (Strona 25 z 26)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 24, 25, 26  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
VanwaLómë
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Gru 2012
Wpisy: 15



Wysłany: 31-01-2013 18:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moja rodzina jest w dość dużym stopniu zaznajomiona z Tolkienem - gdy bylam mała, jeszcze przed filmem, mama czytała mi m. in. Toma Bombadila i Kowala z Podlesia Większego. To był początek początku. Później dwaj starsi bracia oczekujący filmu bardzo mnie nakręcili, no i w 1, 2 klasie zaczęłam czytać "Władcę" Z przymrużeniem oka Obecnie, poza "Hobbitem" i "WP" za moją namową obaj przeczytali "Silmarillion" - już nie tak ochoczo przyjęty, ale jednak całkiem nieźle - teraz próbuję namówić ich do "Niedokończonych Opowieści". Mama i tata oczywiście "WP" i "Hobbita" także znają. Z nimi ogólnie nie jest źle, tylko są takie momenty, gdzieś tak raz na 2 lata, gdy mam napad na Tolkiena i wszyscy mają mnie dosyć, gdyż na każdym kroku coś im opowiadam, dopowiadam, wyjaśniam. Ale efekt jest taki, że zainteresowanie Mistrzem wzrosło Z przymrużeniem oka
Wśród znajomych jestem uznawana albo za dziwaczkę, albo za naiwniaczkę, która nie zajmuje się tym, czym powinna, czyli życiem zwyczajnym. Mam jedną dziewczynę w klasie, która mnie rozumie i dała mi spokój Z przymrużeniem oka A co do nauki tengwaru i anghertasu- u mnie podobnie, rekcja jest najczęściej taka: jesteś kosmitką, nie znam kogoś dziwniejszego. Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Nessai
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Gru 2012
Wpisy: 27
Skąd: Mirkwood - więcej Sindarów niż innych paskudztw


Wysłany: 31-01-2013 19:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z początku (pierwsze miesiące w nowej szkole Z przymrużeniem oka ) wszyscy podchodzili do mojej fascynacji ze zdziwieniem i lekkim zniesmaczeniem. Teraz uważają mnie po prostu za szurniętą i chyba nie zmienię ich opinii. Aczkolwiek kiedy przyniosłam do szkoły przepisywany aktualnie na tengwar wiersz oczka im się zaświeciły ( Zdziwienie ) i okazało się że część jednak wie jak wygląda "no, to pismo elfów..." a moje usiłowania zostały wreszcie nagrodzone - jedna z koleżanek również się tengwaru uczy Super śmiech niestety linki do różnych władcopierścieniowych filmików/obrazków/stron nadal są komętowane tym: " zieeew, jestem znudzony, idę spać Oh nie! do roboty Młotkiem go! "
Powrót do góry
 
 
mrufka668
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Mar 2013
Wpisy: 34
Skąd: Jelenia Góra/Wrocław
Nieobecny(a): pojawiam się i znikam

Wysłany: 20-05-2013 16:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie-Tolkienowcy zazwyczaj bywają okrutni. Bardzo okrutni. Zazwyczaj słyszę sugestie, że z moją głową chyba jest coś nie tak... Niekoniecznie eufemistycznie ujęte... Wariatka. Debilka. Jak można się tym podniecać, trzeba mieć nierówno pod sufitem.
Moja mama twierdzi, że totalnie bez sensu jest czytanie czegoś tyle razy. "Tyle jest innych książek, a Ty w kółko to samo klepiesz, i to jeszcze jakieś zmyślone hobbity, wróżki, krasnoludki. I jeszcze takim strasznie sztywnym, nadętym językiem napisane (nie żeby kiedykolwiek chociaż zajrzała, nie)." Do mamy nie dociera, że większość książek jest zmyślona. Język
Tata mówi, że od tego Tolkiena to mi się "we łbie poprzewracało" i nie wiem, na jakim świecie żyję (zawsze leci ten tekst, kiedy czegoś ważnego zapomnę zrobić).
Ale są też mili nie-Tolkienowcy. Parę moich koleżanek bardzo podziwia moją znajomość książek Tolkiena ("łał, Ty naprawdę możesz o tym gadać godzinami!"), odszukiwania cytatów na zasadzie "to jest gdzieś tu", ogólnie, sporej wiedzy. Choć nie wiem, czy te opinie są słuszne, kilka drobnych gaf na forum już zaliczyłam... bo jestem gapa...
Powrót do góry
 
 
Brandywina
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Maj 2012
Wpisy: 71
Skąd: Nie uwierzysz, a jeśli nawet, to nie trafisz


Wysłany: 21-05-2013 16:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dla większości ludzi nieznających Tolkiena jestem nieco trzepniętą maniaczką, tak twierdzi też moja mama Elfik Jednak wiele osób z mojego otoczenia interesuje się, "co ja tam na marginesach skrobię" tengwarem, i naprawdę są ciekawi. Ale z kolei, jak wpadam w nastrój i zaczynam komuś streszczać naprędce Silmarillion, czy opisywać drzewo genealogiczne Tuora, to większość ludzi się dyskretnie odsuwa Jestem rozwalony Ogólnie mówiąc, często zdarza mi się słyszeć pobłażliwe chichoty na mój temat, ale nie jest źle.
Powrót do góry
 
 
Gilya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Lip 2013
Wpisy: 54
Skąd: z Lindonu
Nieobecny(a): jestem w odwiedzinach u elfów

Wysłany: 08-09-2013 12:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

U mnie w rodzinie twórczość Tolkiena jest lubiana. Jednak jestem chyba jedyna, która przeczytała więcej niż "Hobbita" i "WP". Więc ciężko jest rozmawiać o Dawnych Dniach. Moje najbliższe koleżanki z klasy znają tylko "Hobbita", bo była to lektura. Więc z nimi się nie dogadam. Wyraźnie nudzę je streszczając "Silmarilion" albo drzewo genealogiczne Noldorów. Co prawda niektórych interesują runy, ale to niezbyt wiele. Za to tam gdzie mieszkam jest parę fajnych osób lubiących Mistrza.
Nikt nigdy nie mówił o mnie obraźliwie, tylko dlatego, że lubią Tolkiena. Ja po prostu kocham czytać wszystko i z tego powodu częściej mam kłopoty, ale na prawdę, baaaaardzo rzadko.
Chociaż ostatnio powiedziałam koleżankom, że jednym z moich ulubionych elfów jest Maedhros. Jako jedną jego z cech charakterystycznych wymieniła rude włosy. Usłyszała to inna moja koleżanka i zaczęła się ze mnie śmiać, że lubię rudych. Smutek

_________________
Utulie'n aure!
Cytat:
Wolniej, wolniej nie nadążam
Do perfekcji ciągle zdążam.

MAGLOR I MAEDHROS ŻYJĄ!!!!
Powrót do góry
 
 
Ellfka
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Maj 2014
Wpisy: 15
Skąd: Mroczna Puszcza, później Aman.


Wysłany: 05-07-2014 16:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W swoim otoczeniu mam od groma osób kochających fantastykę. Co prawda nie Tolkiena, jednak fantastykę. Z początku i im i mnie wydawało się, że jestem rozumiana... z początku. Potem gdy napisałam im coś w tengwarze, powiedziałam w quenyi czy sindarinie i poinformowałam o zakupieniu replik sztyletów Legolasa (z których jestem dumna), stwierdzili, że to obsesja Język . Pół żartem, pół serio zalecono mi leczenie się od tego. No i teraz pod tym względem uważana jestem za psychiczną psychofankę.
_________________
Kolejna mała istota z wielką ambicją i jeszcze większymi marzeniami. Psychofanka elfów.
Powrót do góry
 
 
Wielki Hobbit
nieznajomy







Wysłany: 23-07-2014 07:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wszyscy z mojego środowiska (nie włączając przyjaciółki) patrzą na mnie z dezaprobatą i szukają się w czoło. No ale cóż mam na to poradzić?? Staram się tym nie przejmować..
Powrót do góry
 
 
KacperP
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Cze 2014
Wpisy: 108
Skąd: Brzeszcze


Wysłany: 05-08-2014 15:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moja mama nie przepada za fantastyką w żadnej formie, mój tata lubi, WP i Hobbita czytał jeszcze w latach 70-tych. Obydwoje tolerują moją pasję, ale uważają, że stanowczo za dużo pieniędzy wydaję na książki- od listopada 2013 wydałem ponad 800zł (mam 15lat). Koledzy twierdzą, że to co robię jest spoko, ale najczęściej jak rozmawiamy, to rozmowa kończy się na Tolkienie, co ostatnio kupiłem, ile pieniędzy wydałem na kolekcję, czy się opłacało itp. i tego chyba nie lubią.
_________________
"Często nienawiść sama sobie zadaje rany"
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 24, 25, 26  Następna

Temat: Jak was oceniają nie-Tolkienowcy (Strona 25 z 26)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.