Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Fanowski Silmarillion -rama narracyjna (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-06-2017 10:37    Temat wpisu: Fanowski Silmarillion -rama narracyjna Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trochę nieelegancko samemu zaczynać, ale czasami trzeba. Może będzie to początek jakiejś rozmowy na temat fanowskiego Silmarillionu, samej edycji, jej formy i zawartych w nim tekstów.
Jednym z zarzutów wobec oficjalnej edycji był właśnie brak ramy narracyjnej. Tymczasem JRRT zawsze bardzo dbał o jej stworzenie. Czytając HoME widzimy, że jest kilka możliwości tejże ramy. Dwie główne to Czerwona Księga Marchii i wszystkie powiązane z nią teksty, druga to Ælfwine i jego opowieści. Obie nie koniecznie się wykluczają, chociaż ich pogodzenie nie jest też takie bezkonfliktowe.
Zdecydowaliśmy się na te pierwsza wersję, która rodzi szereg problemow redakcyjnych, ze względu na charakter tekstów z lat 50-tych XX wieku, w których często autor pisząc o I Erze, robi nawiązania do wydarzeń i postaci z III Ery, co wyraźnie wskazuje na perspektywę z której pisany był tekst, jak i na fikcyjnego czytelnika do którego był kierowany. Jednocześnie użycie tej ramy tworzy problemy, jak chociażby wykluczenie pewnych tekstów, ewidentnie wskazujących na pośrednictwo Ælfwine.
Pytanie czy to dobry wybór? Na pewno dyskusyjny.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
vater
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 14 Lut 2013
Wpisy: 140



Wysłany: 21-06-2017 13:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z podsumowaniem i oceną tego monumentalnego działa, jakim jest fanowski Silmarillion chcę się wstrzymać do czasu ukończenia lektury tomu II.

Nawiązując do podjętej problematyki, uważam że wybrana rama narracyjna dla I Ery jest tą właściwszą. Rzeczywiście żeglarz Ælfwine to postać, która chyba docelowo miała zniknąć z kart powieści. W ukończonych działach "WP" i "Hobbit" mamy narracje z punktu widzenia mieszkańców Śródziemia. Jest to głównie Bilbo, ale też jego tłumaczenia z zapisków robionych przez wcześniejszych kronikarzy.

Zastawiam się jednak czy obecności Ælfwine nie czuć nadal w opowieściach z II Ery. Czasami mam wrażenie, że ta historia jest czymś takim - opowieścią żeglarską. Wręcz mam wrażenie, że "Chatka utraconej zabawy" z KZO mogło by stać się po przeredagowaniu swoistym epilogiem Akallabeth... al to już temat na zupełnie inną dyskusję.
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 24-06-2017 19:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co ciekawe, Aelfwine Anglosas, z tego świata, pasowałby świetnie do późniejszych idei Tolkiena, dotyczących np. Słońca i Księżyca.

Ja na razie przy czytaniu zauważam drobne niekonsekwencje Tolkiena. Kto Huorowi i Hurinowi zawiązał oczy w drodze do Gondolinu? Skąd Wygnańcy znali dzieje Słońca i Księżyca? Jak Ulmo dowiadywał się o losie uciekinierów z Gondolinu, skoro wyraźnie powiedziano, że w pobliżu nie było strumieni? Etc.

PS Czy to normalne, że Firefox ostrzega, że logowanie się na forum jest bez zabezpieczeń i niebezpieczne? Na tablecie nie ma problemu.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 01-07-2017 22:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Co ciekawe, Aelfwine Anglosas, z tego świata, pasowałby świetnie do późniejszych idei Tolkiena, dotyczących np. Słońca i Księżyca.

Myślę, że dlatego aż do późnych wersji legendarium przewija się jako postać/pośrednik.

Cytat:
Ja na razie przy czytaniu zauważam drobne niekonsekwencje Tolkiena. Kto Huorowi i Hurinowi zawiązał oczy w drodze do Gondolinu? Skąd Wygnańcy znali dzieje Słońca i Księżyca? Jak Ulmo dowiadywał się o losie uciekinierów z Gondolinu, skoro wyraźnie powiedziano, że w pobliżu nie było strumieni? Etc.

Pewnie jest to nieuniknione przy tak wielkiej kreacji, trwającej przez tyle lat. Zadziwiać może raczej, jak w sumie niewiele jest tego rodzaju niekonsekwencji.

Cytat:
PS Czy to normalne, że Firefox ostrzega, że logowanie się na forum jest bez zabezpieczeń i niebezpieczne? Na tablecie nie ma problemu.

U mnie nie ostrzega, ale mam starego firefoxa.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 366
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 03-07-2017 11:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Naszła mnie taka myśl, iż Aelfwine byłby postacią, która wzmacnia poczucie tego, iż akcja opowieści rozgrywa się w odległej przeszłości Ziemi. Wydaje mi się, iż bez niego czytelnik, szczególnie na początku przygody z twórczością JRR, może pomyśleć, że Śródziemie to jakiś odrębny świat.
_________________
"(...) co prawda nie jest to źle być sceptykiem, gdyż mniej człowiekowi żal, jeśli mu się nie uda."
Filip II Habsburg
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 04-07-2017 10:46    Temat wpisu: Re: Fanowski Silmarillion -rama narracyjna Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Jednym z zarzutów wobec oficjalnej edycji był właśnie brak ramy narracyjnej. Tymczasem JRRT zawsze bardzo dbał o jej stworzenie. Czytając HoME widzimy, że jest kilka możliwości tejże ramy. Dwie główne to Czerwona Księga Marchii i wszystkie powiązane z nią teksty, druga to Ælfwine i jego opowieści. Obie nie koniecznie się wykluczają, chociaż ich pogodzenie nie jest też takie bezkonfliktowe.
Zdecydowaliśmy się na te pierwsza wersję, która rodzi szereg problemow redakcyjnych, ze względu na charakter tekstów z lat 50-tych XX wieku, w których często autor pisząc o I Erze, robi nawiązania do wydarzeń i postaci z III Ery, co wyraźnie wskazuje na perspektywę z której pisany był tekst, jak i na fikcyjnego czytelnika do którego był kierowany. Jednocześnie użycie tej ramy tworzy problemy, jak chociażby wykluczenie pewnych tekstów, ewidentnie wskazujących na pośrednictwo Ælfwine.
Pytanie czy to dobry wybór? Na pewno dyskusyjny.


Wydaje mi się, że chcąc zrekonstruować i doprowadzić do końca Silmarillion to nie da się zastosować tylko jednej ramy narracji : Czerwonej Księgi, czy Ælfwine, gdyż każda z nich nie jest kompletna. Wydaje mi się, ze w Czerwonej Księdze jest zdecydowanie więcej materiału a resztę można znaleźć w Dagwent Pengolodh. Wynika to chyba z tego, ze zarówno Bilbo, jak i potem Frodo nie mieli dostępu do całości tekstów, lub np. nie były one możliwe do przetłumaczenia i w ten sposób niektóre fragmenty opowieści zachowały się tylko w tradycji ustnej Ælfwine, który czerpał bezpośrednio od Pengolodha, ale z kolei niemożliwym wydaje się by mógł wszystko co mu pokazał i opowiedział Pengolodh zapamiętać i przetłumaczyć. Z kolei wzbogaca historie i opowieści z dawnych dni o odpowiedzi Pengolodha - Dangweth Pengolodh.

Na pewno dla "uporządkowania" sprawy moim zdaniem można by we wstępie napisać o tych źródłach całej historii Ardy, bo prawdę powiedziawszy czytelnik, który bierze Silma pierwszy raz do ręki nie ma o tym pojęcia i nawet po przeczytaniu ma niewiele większe. Gdyby to we wstępie lepiej opisać to Czerwona Księga służyłaby jako manuskrypt i podstawowe źródło wiedzy - kronika/biblia. a tłumaczenia i opowieści Ælfwine jako uzupełnienie. De facto moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego i w dużej części się pokrywa., bo inaczej nie może być, gdyż to jest jedna historia Ardy.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Fanowski Silmarillion -rama narracyjna (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.