Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


 Tolk Folk 2017 

więcej informacji znajdziecie tutaj oraz na www.tolk-folk.pl

"Wrócić oznaczałoby przyznać się do porażki i narazić na dalszą, gorzką klęskę w przyszłości." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Sztuka wojenna wśród... elfek (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
toledo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 14 Lip 2008
Wpisy: 21



Wysłany: 15-04-2017 22:44    Temat wpisu: Sztuka wojenna wśród... elfek Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z tego co wyczytałem w innych tematach, wszyscy zgadzają się w sprawie panującego wśród elfów równouprawnienia.

Ale czy ma to przełożenie na kwestie militarne? Czy istnieją jakieś dowody na to, że elfki szkoliły się w walce, służyły w armii czy wręcz dowodziły wojskami?
Z jednej strony wydaje mi się to dość prawdopodobne. Z drugiej jednak, nie przypominam sobie by WP albo Silmarillion wspominały jakąś elfią wojowniczkę.
Co sądzicie?
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5641
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-04-2017 12:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Masz chociażby zdanie w "Historii Galadrieli i Celeborna" w Niedokończonych opowieściach, w którym autor pisze, że Galadriela:
NO, 1994: 184-185 napisał(a):
Patrzyła też na krasnoludów okiem dowódcy, widząc w nich najlepszych wojowników w walce przeciwko orkom

Co wskazuje, że Galadriela, jaklo władczyni była tez dowódcą, chociaż raczej nie walczyła w polu, nic na to nie wskazuje, to raczej było zadanie Celeborna. Ona raczej była strategiem, planistą. Tym niemniej autor wskazuje, że potrafiła myśleć na sposób wojskowy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 581



Wysłany: 17-04-2017 16:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Równouprawnienie równouprawnieniem ale z tego co pamiętam to jednak Tolkien pisał że każda płeć miała swoje przymioty czy przynajmniej mocniejsze strony. Kobiety Elfki walczyły ale przede wszystkim w sytuacjach bez wyjścia. Wiązało się to również z ich zdolnościami uzdrawiania, które osłabiały się lub zanikały po zadaniu śmierci innej istocie.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5641
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-04-2017 10:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Twórcę tematu chciałbym zapytać czym miała się różnić sztuka wojenna wśród elfek od sztuki wojennej wśród elfów? Zwłaszcza, że według Tolkiena różnica w fizycznej sile i możliwościach pomiędzy płciami była niewielka, czy znacznie mniejsza niż w przypadku ludzi.
Inna kwestią jest to co napisał Aragorn7, że mimo iż te różnice były mniejsze to tradycyjnie kobiety elfów nie walczyły, chyba że w ostateczności.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
toledo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 14 Lip 2008
Wpisy: 21



Wysłany: 21-04-2017 11:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie pytałem o to czym miałaby się różnić, a czy w ogóle istniała Z przymrużeniem oka Jak pisałem na początku, przy 'równouprawnieniu' i niewielkich różnicach fizycznych, istnienie wojowniczek pokroju filmowej Tauriel wydawało mi się logiczne. Intrygowało mnie czy Tolkien coś o takowych wspominał i postanowiłem zwrócić się do ekspertów Uśmiech

Z tego co piszecie wojna była jednak domeną mężczyzn. Przekonuje mnie zwłaszcza argument o zanikających zdolnościach leczniczych - można wiedzieć skąd ta informacja?
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 581



Wysłany: 21-04-2017 20:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja czerpałem wiedzę na ten temat z "Law and Custom ", czyli "Prawa i
obyczaje pośród Eldarów" tłum. Adaneth.
Obszerny fragment tyczący tego zagadnienia poniżej Uśmiech

Cytat:
...żona i mąż, nawet nie biorąc pod uwagę przypadków rozłąki w
niespokojnych dniach, choć połączeni, pozostają indywidualnymi osobami i każde z nich posiada własne, odmienne talenty umysłu i ciała. Byłoby rzeczą straszliwą dla każdego Eldara gdyby para małżonków rozdzieliła się w czasie zrodzenia dziecka lub w pierwszych latach jego dzieciństwa. Z tego powodu Eldarowie płodzili dzieci tylko w czasach szczęścia i pokoju, jeśli tylko było to możliwe.

We wszystkich sprawach niepowiązanych z rodzeniem dzieci, neri i nissi
1 (to znaczy mężczyźni i kobiety) Eldarów są równi – z tą różnicą, że (jak sami mówią) dla nissi tworzenie nowych rzeczy oznacza głównie wychowywanie swych własnych dzieci, a postęp i inne zmiany wprowadzane są głównie przez nerich. Nie istnieją jednakże u Eldarów takie sprawy, które może obmyślać czy
wykonywać jedynie nér, ani takie, którymi zajmuje się jedynie nís. Są wprawdzie pewne różnice pomiędzy naturalnymi skłonnościami nerich i nissi, a także inne różnice ustanowione zwyczajowo (różne w różnych miejscach i czasach, a także pośród różnych ras Eldarów). Sztuka leczenia, na
przykład, i wszystkie działania związane z dbałością o ciało u Eldarów były wykonywane głównie przez nissi, a elfy płci męskiej w potrzebie chwytały za broń. Eldarowie uważali, że zadawanie śmierci, nawet usprawiedliwione czy z konieczności, umniejszało zdolność leczenia, a więc umiejętności nissi w tej dziedzinie wynikały raczej z unikania polowań i wojen niż z ich kobiecością.
W wielkich potrzebach lub też w desperackiej obronie nissi walczyły dzielnie, a pomiędzy elfem-mężczyzną a elfką, która nie rodziła dzieci, była mniejsza różnica w sile i zwinności, niż widzimy to u śmiertelników. Z drugiej strony wielu elfów-mężczyzn wyróżniało się w sztuce leczenia i wykazywało wielką znajomość funkcjonowania żyjącego ciała, choć mężczyźni tacy unikali polowań, a na wojnę szli tylko w ostatecznej konieczności.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5641
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 22-04-2017 15:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

toledo napisał(a) (zobacz wpis):
Z tego co piszecie wojna była jednak domeną mężczyzn. Przekonuje mnie zwłaszcza argument o zanikających zdolnościach leczniczych - można wiedzieć skąd ta informacja?

Fragment przytoczony przez Aragorna7 znajduje się w HoME, t. X (Morgoth's Ring), ss. 207-253 (213).

Owszem Tolkien pokazuje postać elfki parającej się metalurgią i rzeźbą w kamieniu (Nerdanela), i ogólnie nie można w ramach tolkienowskiego legendarium wykluczyć przypadku wojowniczej księżniczki (Aredhela), ale to jest raczej wyjątek sytuacyjny lub charakterologiczny, a nie reguła.

Postać Tauriel jest niestety wynalazkiem Jacksona wprowadzonym do filmu ze względu na parytety i chęć wprowadzenia międzygatunkowego wątku romansowego. I o ile kobita wojownik wśród elfów, jest w Legendarium Tolkiena wyobrażalna, kobiety elfów zajmujące się męskimi zajęciami się pojawiają, o tyle związek elfki i krasnoluda już bardzo od tego Legendarium odstaje.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Kwi 2006
Wpisy: 330
Skąd: Hamburg


Wysłany: 27-04-2017 11:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):


Postać Tauriel jest niestety wynalazkiem Jacksona wprowadzonym do filmu ze względu na parytety i chęć wprowadzenia międzygatunkowego wątku romansowego. I o ile kobita wojownik wśród elfów, jest w Legendarium Tolkiena wyobrażalna, kobiety elfów zajmujące się męskimi zajęciami się pojawiają, o tyle związek elfki i krasnoluda już bardzo od tego Legendarium odstaje.


Trzeba jednak oddać Jacksonowi, że nie posunął się za daleko z tym romansem i raczył ukatrupić krasnoluda zanim do czegoś doszło Z przymrużeniem oka Dopiero rodzące się, irracjonalne zauroczenie międzygatunkowe jestem w stanie kupić, więcej już nie. O ile jednak postać Tauriel nie przeszkadza mi sama w sobie, przyjemnie było popatrzeć na elfią wojowniczkę, to ten fanserwis w postaci sprośnych dialogów tak drastycznie kłóci się ze światem Tolkiena, że aż uszy bolały.

_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Sztuka wojenna wśród... elfek (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.