Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Cuivienienyarna jako bajka. (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-10-2016 14:10    Temat wpisu: Cuivienienyarna jako bajka. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien w swoim eseju O Baśniach wyraźnie rozróżniał bajki od baśni. Te pierwsze, to wytwór fantazji i wyobraźni, skierowany najczęściej dla dzieci, nacechowany dużą dozą dydaktyzmu. Baśń to co innego, zapis legendarnej przeszłości, swoisty artefakt z czasów w których historia i mit było nierozdzielną całością. Można odnieść wrażenie, że Tolkien lekceważy, czy wręcz deprecjonuje bajki. To jednak nie zmienia faktu, że bajki pisał. W swej wersji z 1937 roku Hobbit, jest w dużej mierze bajką. Podobnie Listy Św. Mikołaja, też mają bajkowy charakter. Ale bajkę i to już klasyczną Toilkien zamieścił także w ramach swojego legendarium, chodzi oczywiście o Cuivienienyarnę. Ten utwór ma wszystkie klasyczne cechy bajki. Po pierwsze został tak określony przez samego autora, ale co ważniejsze ma wyraźne cechy bajki, przede wszystkim dydaktyzm. I nie chodzi nawet o naukę małych elfiąt liczenia i liczebników, ale o dydaktyzm moralny. Oto Imin wykazuje się cwaniactwem. Inaczej niż bracia, używając polskiego słowa, nieprzekładalnego na inne języki, kombinuje. Kalkuluje, ze choć jest najstarszy, ma najmniej towarzyszy. Wywołuje to jego niezadowolenie, frustrację podszytą zawiścią, dlatego postanawia być sprytny, czy raczej cwany, pozwala braciom wybrać wcześniej licząc, że dzięki temu dostanie na koniec największą liczbę towarzyszy. Jak wiemy, przekombinował i przez to jego klan pozostał najmniejszy, choć miał szansę być drugi co do wielkości.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Cuivienienyarna jako bajka. (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.