Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Chronologia Ardy (Strona 3 z 28)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 26, 27, 28  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 02-05-2016 09:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oj chyba się post nie zmieścił - za duży jest Super śmiech

Więc ciąg dalszy z poprzedniej strony:
487 początek roku - zimą Beleg dociera na Amon Rudh z Lembasami i Hełmem Hadora.
487-488 Kraj Łuku i Hełmu - Turin przywdziewa Hełm Hadora i toczy walki z orkami.

Cytat:
"Kiedy minęła zima i nadeszło przedwiośnie, a potem wiosna, banici zaczęli mieć poważniejsze zadania. Ruszyła się potęga Morgotha, a zwiadowcy jego wojsk niczym długie palce macającej na oślep dłoni badali drogi prowadzące do Beleriandu.
...
Tej wiosny Túrin znów przywdział Hełm Hadora, czym uradował Belega. Początkowo drużyna nie liczyła sobie nawet pięćdziesięciu ludzi, lecz znajomość tajników lasu, którą elf wspierał ich poczynania, a także męstwo Túrina sprawiały na wrogach wrażenie, że mają do czynienia z licznym zastępem. Zwiadowcy orków zawsze mogli być pewni pościgu, ich obozy nie dawały już bezpiecznego schronienia, a jeśli w jakimś wąskim przesmyku zbierali się do wymarszu, spomiędzy skał czy z cienia zalegającego pod drzewami wyskakiwał Smoczy Hełm na czele swych ludzi, wysokich i groźnych wojowników. W niedługim czasie dowódcy orków truchleli na sam głos rogu Túrina, rozlegający się wśród wzgórz, a ich żołnierze rzucali się do ucieczki, zanim jeszcze świsnęła choć jedna strzała czy zaśpiewał dobywany miecz.
...
Tego roku jak Beleriand długi i szeroki rozeszła się po lasach, wzdłuż strumieni i wśród wzgórz wieść, że Łuk i Hełm, które, jak sądzono, padły w Dimbarze, znów powstały, choć nie było już na to nadziei. Wówczas liczni elfowie i ludzie, którzy ocaleli z rozmaitych walk, przegranych bitew i pustoszonych krain, a teraz błąkali się, pozbawieni przywódców i środków do życia, lecz nie ulegali rozpaczy, nabrali otuchy i poczęli szukać Dwóch Wodzów, choć nikt jeszcze nie wiedział, gdzie leży ich twierdza. Túrin chętnie przyjmował wszystkich, którzy do niego ściągali, lecz za radą Belega żadnego z nowo przybyłych nie wpuszczał do swego schronienia na Amon Rûdh, (które otrzymało teraz nazwę Echad i Sedryn, Obóz Wiernych). Drogę doń znali jedynie członkowie Dawnej Drużyny i nie był tam wpuszczany nikt inny. Lecz wokół założono inne strzeżone obozy i forty: czy to w lesie na wschodzie, czy na płaskowyżu, czy na południowych moczarach - od Methed-en-glad, Krańca Lasu, fortu położonego na południe od Przeprawy na Teiglinie, po Bar-erib, placówkę leżącą o parę staj na południe od Amon Rûdh - ze wszystkich tych miejsc ludzie widzieli szczyt Łysego Wzgórza, skąd za pośrednictwem sygnałów otrzymywali wieści i rozkazy.
W ten sposób, zanim przeminęło lato, liczba zwolenników Túrina znacznie wzrosła, a wojska Angbandu zostały odepchnięte. "


488 Tuor schwytany przez Easterlingów i przetrzymywany przez ich wodza Lorgana w Dor-lómin; koniec roku - początek zimy - Mîm z Ibunem rusza odszukać orków, zdrada Mima. Atak orków na Amon Rudh

Syn Mima - Ibun zabity przez orków. Mim później zawędrował do zrujnowanego Nargothrondu po tym, jak Túrin zabił Glaurunga zagarnął jego skarbów dla siebie.Później do Nargothrondu przybył Húrin Thalion, który wiedział o zdradzeniu kryjówki bandytów przez Míma i zabił go mimo usilnych próśb krasnoluda. Mím jednak przeklął w ostatniej chwili skarb.

Cytat:
zginęli wszyscy oprócz Belega i Túrina, na nich, bowiem orkowie zarzucili sieci. Túrina skrępowali i zabrali; rannego Belega też skrępowali, a rozciągnąwszy na ziemi, nadgarstki i kostki u nóg przytwierdzili mu do żelaznych kołków wbitych w skalne podłoże"


489 Beleg po wygojeniu ran rusza w ślad za Turinem, potem spotyka Gwindora i wędrują razem. Od Gwindora Beleg dowiaduje się o grupie orków prowadzących więźniów. Jesienią doganiają grupę, w nocy zakradają się zabijają straże i unoszą ze sobą Turina. Ten jednak po skaleczeniu Anglachelem budzi się ze śpiączki, wyrywa miecz i zabija nim Belega.
Wędrówka Túrina i Gwindora; Zima Túrin i Gwindor u Eithel Ivrin - Turin napija się wody z jeziora, która budzi go z odrętwienia i leczy.

Cytat:
"Beleg szukał Túrina wśród zabitych, by go pochować, lecz nie odnalazł jego ciała. Pojął wówczas, że syn Húrina żyje i został uprowadzony do Angbandu, lecz on sam musiał pozostać w Bar-en-Danwedh, dopóki nie wygoiły mu się rany. Wtedy zszedł ze wzgórza, niewielką mając nadzieję na znalezienie tropu orków, lecz natknął się na ich ślady w pobliżu Przeprawy na Teiglinie"

Cytat:
"Zdarzyło się, że błądząc po ciemku, Beleg dostrzegł między pniami nikłe światełko; gdy się doń przybliżył, znalazł elfa śpiącego pod wielkim uschłym drzewem; przy głowie strudzonego wędrowca stała lampa, z której zsunęła się osłona. Beleg obudził elfa, dał mu lembasy i zapytał, jakiż to los sprowadza go w tę straszliwą okolicę; okazało się, że ma do czynienia z Gwindorem, synem Guilina."

Cytat:
"Beleg dobył Anglachela i przeciął nim kajdany na rękach i nogach przyjaciela. Lecz tego dnia przeznaczenie było silniejsze i ostrze, wykute przez Ciemnego Elfa Eöla, drgnęło w dłoni Belega i skaleczyło Túrina w stopę.
Syn Húrina obudził się gwałtownie, a ogarnięty nagłym gniewem i strachem, widząc pochylającą się nad sobą w ciemności sylwetkę z nagim mieczem w ręce, zerwał się z krzykiem na nogi. Sądził, że znów przyszli orkowie, by go dręczyć, rzucił się więc po ciemku na domniemanego nieprzyjaciela, 'wyrwał mu Anglachela i zabił Belega Cúthaliona, którego wziął za wroga.
"

490-495 Gwindor prowadzi Túrina do Nargothrondu (s.125), gdzie przybywają w 490 roku. Túrin zostaje doradcą Orodretha, a potem kapitanem jego garnizonu znanym jako Mormegil, za jego namową budowany jest most nad Narogiem. Potwierdza iż był jednym z wodzów Cúarthol. Gwindor ujawnia jego prawdziwe imię Finduilas.

491 Tuor ucieka z niewoli u Lorgana, powraca do wzgórz Mithrimu - do Jaskiń Androth i przez następne 4 lata żyje tam jako banita zabijając wielu Easterlingów. Lorgan wyznacza nagrodę za jego głowę.

494 Morgoth skłania Easterlingów ku większej nienawiści wobec elfów i Edainów i wysyła orków by ich przymuszali do działań przeciw ludowi Hadora. Lorgan dowiedziawszy się o urodzie Niënor pragnie posiąść ją siłą.
Morwena i Niënor uciekają do Doriathu - do Menegroth. Szukają wieści na temat Turina.

495 Wiosna (s. 135): Gelmir i Arminas przybywają do Nargothrondu.
Cytat:
"Na wiosnę piątego roku od przybycia Túrina do Nargothrondu zjawiło się twierdzy dwóch elfów. Przedstawili się jako Gelmir i Arminas z ludu
Finarfina, i oznajmili, że mają sprawę do władcy Nargothrondu. Teraz wszystkimi siłami królestwa dowodził Túrin i jemu podlegały wszelkie wojskowe sprawy; co więcej, stał się surowy i dumny, a chciał wszystkim zarządzać wedle swej woli, sądząc, że tak będzie najlepiej. Dlatego też przyprowadzono przybyszów przed oblicze Túrina,"

Jesień (s. 139): Najazd armii Morgotha i Glaurunga - Bitwa na polu Tumhalad i upadek Nargothrond (s. 139) - PATRZ punkt 7.1 we wpisie - http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?p=137741#137741 . Śmierć Orodretha, Finduilas, Gwindora i Handira -
Cytat:
"oddziały Haladinów poniosły ciężką klęskę nad Teiglinem, w której to bitwie zginął ich wódz Handir" - "Z Ludu Halethy, zdziesiątkowanego przez wojnę, pozostał już tylko mały szczep.
Większość ocalonych ukrywała się w głębi puszczy w otoczonym palisadą obozie na Amon Obel. Miejsce to nazywało się Ephel Brandir, po tym bowiem, jak Handir zginął w boju, przywódcą niedobitków został Brandir, jego syn" .

Orkowie atakują Brethil - Jesień/ zima („jesień bowiem przechodziła w srogą zimę” – s. 139): spotkanie Túrina z Glaurungiem w zniszczonym Nargothrondzie, Glaurung szydzi z Túrina i spętuje go czarem, po czym puszcza wolno (s. 140). Sroga Zima (s. 142). Zima: Túrin opuszcza Hithlum i powraca do Dor-lóminu (s. 143). Tuor poszukuje Bramy Noldorów -
Cytat:
"wielokilometrowe, podziemne przejście w górach Ered Lómin, które król Turgon kazał wykuć. Łączyło ono Nevrast z Cirith Ninniach, co pozwalało na komunikację zarówno z morzem, jak i regionem Hithlum.
Wejście od góry było ukryte i rozpoczynało się od skalnego łuku w który wpływał strumień. Brodzący w nim docierało się do schodów i ciemnych przejść prowadzących do wodospadu w Cirith Ninniach. Przejście to zostało
zapomniane po opuszczeniu Gondolinu przez Turgona"
Ulmo w końcu daje mu pewne wskazówki i gdy Tuor zmierza w jej kierunku spotyka Gelmira i Arminasa. którzy wskazują mu przejście , Tuor przybywa do Nevrastu i
jest pierwszym Edainem który dociera do brzegów Belegaer. Na jesieni dostaje kolejny znak od Ulma i podążając za 7 łabędziami na południe dociera do opuszczonego Vinyamar, gdzie bierze pozostawione tam przez Turgona kolczugę, hełm, tarczę i miecz. Ulmo objawia mu się ponownie w całym swym majestacie i nakazuje udać się do Gondolinu, daje mu też płaszcz z cienia. Następnego ranka Tuor spotyka Voronwë – elf z Gondolinu wysłanego
wcześniej przez Turgona jak wielu innych by szukać drogi do Amanu. Voronwë jako jeden z nielicznych zostaje ocalony przez Ulma przed gniewem Ossë i teraz słysząc w ustach Tuora słowa Ulmo zgadza się poprowadzić go do
Gondolinu. Voronwë wiedzie Tuora przez Núath, ziemie splugawione przez Glaurunga. Na rozlewiskach Ivrinu Tuor dostrzega wysokiego mężczyznę z czarnym mieczem nawołującego Finduilas - nie wie że to jego kuzyn Túrin syn
Hurina. Tak oto ten jeden jedyny raz drogi krewniaków zetknęły się ze sobą.
Cytat:
W mającej powstać prozatorskiej sadze „Upadek Gondolinu”, rozpoczętej prawdopodobnie w 1951 roku, mój ojciec opisał wędrówkę Tuora i służącego mu za przewodnika elfa Voronwëgo. Przemierzając pustkowia, usłyszeli oni wołanie w lesie:
I kiedy tak czekali, wyszedł ktoś spomiędzy drzew. Ujrzeli uzbrojonego wysokiego człowieka odzianego w czerń, który w ręku trzymał dobyty miecz; zdziwili się, klinga miecza bowiem też była czarna, lecz jej brzegi lśniły
jasnym, zimnym światłem.
To był Túrin, śpieszący ze splądrowanego Nargothrondu (s. 142); lecz Tuor i Voronwë z nim nie rozmawiali i „nie wiedzieli, że Nargothrond padł i że to jest Túrin, syn Húrina, Czarny Miecz. Tak oto tylko na jedną chwilę zbiegły się ścieżki tych krewnych, Túrina i Tuora, i nie skrzyżowały się już nigdy więcej”.

Dzieci Hurina napisał(a):
Wkrótce po odejściu posłańców zginął Handir, władca Brethilu, albowiem na jego kraj napadli orkowie, dążąc w ten sposób do zajęcia Przeprawy na Teiglinie, kluczowej dla ich dalszych podbojów.
Handir wydał im bitwę, lecz ludzie z Brethilu zostali pokonani i zepchnięci w głąb lasów: Orkowie ich nie ścigali, osiągnęli, bowiem wyznaczony cel. Za to nadal gromadzili swe wojska w pobliżu Przełomu Sirionu.
Jesienią tego samego roku Morgoth wyczekał właściwej pory i wypuścił na lud Narogu wielką, od dawna przygotowywaną armię, a Ojciec Smoków Glaurung przedostał się przez równinę Anfauglith na północne krańce Doliny Sirionu, gdzie wyrządził wiele zła. Znalazłszy się w cieniu Ered Werthrin, dokąd sprowadził swym śladem wielką armię orków, splugawił Eithel Ivrin i wkroczył do królestwa Nargothrondu. Po drodze spalił Talath Dirnen, Strzeżoną Równinę, leżącą między Narogiem i Teiglinem.
Wówczas wyruszył z twierdzy zastęp Nargothrondu; a taki groźny i straszny tego dnia zdawał się Túrin, że gdy jechał konno po prawicy króla Orodretha, w serca wojowników wstępowała otucha. Lecz armia Morgotha okazała się o
wiele liczniejsza, niż głosiły raporty zwiadowców, a dotrzymać pola zbliżającemu się Glaurungowi nie mógł nikt prócz Túrina chronionego krasnoludzką maską.
Elfowie zostali zmuszeni do odwrotu i pokonani na polu Tumhalad; tam też zginął kwiat armii Nargothrondu i zdeptana została jej duma. Poległ król Orodreth, walcząc w pierwszym szeregu, a Gwindor, syn Guilina, otrzymał
śmiertelną ranę. Túrin skoczył mu na pomoc, a wszyscy przed nim pierzchali - i wyniósł Gwindora z pogromu, a uciekłszy do lasu, położył elfa na trawie.


496 Túrin w poszukiwaniu Morweny i Niënor przybywa do Dor-lómin, gdzie zabija Easterlinga Broddę w jego własnym domu i następnie wraz z kilkoma rebeliantami m.in. Asgonem ucieka w góry do kryjówki banitów. Stamtąd udaje się do Brethilu. Túrin przystaje do Leśnych Ludzi, którzy ( Dorlas i Brandir) zaprowadzają go na grób Finduilas. Turin popada w depresję, Brandir Kulawy - obecnie wódz Haladinów w Brethilu przyjmuje go do swojego domu i pielęgnuje. Na wiosnę Túrin otrząsa się przybiera imię Turambar - Pan Losu, odkłada Morgemila i walczy z orkami łukiem i włócznią.
Morwena i Niënor ( ta w przebraniu) opuszczają Doriath Thingola i pod opieką Mablunga udają się do Nargothrond, gdzie czai się Glaurung. Na Amon Ethir Glaurung rzuca czar na Niënor i wywołuje u niej amnezję a Morwenę ponosi
koń i nikt o niej już więcej nie słyszał dopóki nie przybyła 5 lat później do Brethilu. Niënor z pomocą resztek kompanii dociera w pobliże Doriath, gdzie atakuje ich grupa orków. Niënor nadal nic nie pamiętając ucieka do
Brethilu. Túrin na kurhanie Finduilas znajduje półżywą dziewczynę, którą była jego siostra Niënor, dotkniętą amnezją. Nie pamiętała niczego z tego, co się wydarzyło przed jej spotkaniem z Túrinem, który nigdy wcześniej nie
widział swojej siostry, gdyż jako dziecko opuścił rodzinny Dor-lómin przed jej urodzeniem. Nie znając jej tożsamości, nadał jej imię Níniel (Dziewczyna we Łzach). Chorą Niniel pielęgnuje mający zdolności leczenia Brandir

497 Brandir zakochany w Niniel i zazdrosny o Túrina wyznaje jej kim jest Turambar, jednak Niniel nadal nie pamięta wcześniejszego życia. Dior Eluchil poślubił Nimloth, siostrę Celeborna.

498 Wiosna (s. 172): Ponowne oświadczyny Túrina, Niënor przysięga mu miłość. Środek lata (s. 172): Ślub Túrina i Niënor - Túrin nieświadomy kazirodztwa poślubia Niniel/Niënor. Przed końcem roku (s. 173):
Cytat:
„Zanim skończył się ów rok, trzeci rok pobytu Turambara wśród leśnych ludzi, smok zaczął napadać na ich ziemie, które przez czas jakiś cieszyły się pokojem”

Ataki orków na Brethil (s. 174). Na prośbę Haladinów Túrin znów dobywa Gurthanga staje na ich czele i odpiera atak orków.

499 Glaurung pustoszy Brethil. Túrin z Hunthorem i Dorlasem wyprawiają się by zabić Glaurunga w zasadzce w Cabed-en-Aras, w miejscu, gdzie Teiglin płynął stromym jarem. Dorlas nie przeprawia się przez jar -
tchórzy, Hunthor ginie podczas wspinaczki uderzony kamieniem a Túrin zabija Glaurunga wbijając mu miecz Gurthang w brzuch, kiedy smok przekraczał jar z rzeką. Túrin zostaje jednak ranny i mdleje obok konającego smoka. Tak
znajduje ich Níniel, która wbrew prośbom Brandira, poszła szukać męża. Brandir Kulawy goni ja i po drodze spotyka Dorlasa, dochodzi między nimi do sprzeczki, Dorlas chce zabić Brandira, ale ten jest szybszy i zabija Dorlasa.
Glaurung tuż przed śmiercią wyznaje Niniel prawdę o pochodzeniu jej i Túrina i o kazirodztwie, jakiego się dopuścili. Smok umiera, a zrozpaczona Niënor, odzyskawszy pamięć, popełnia samobójstwo rzucając się do rzeki.
Świadkiem tego jest Brandir i opowiada o wszystkim Túrinowi, gdy ten się ocknął. Syn Húrina nie wierzy w tę historię, dochodzi do waśni, w wyniku której Túrin zabija Brandira. Jakiś czas później spotyka w lesie dawnego
przyjaciela z Doriathu, Mablunga, który opowiada mu, jak Niënor uciekła do lasu Brethil i słuch o niej zaginął.
Wówczas Túrin pojmuje, że jego żona Níniel była faktycznie jego siostrą Niënor, i że niesprawiedliwie zabił Brandira. Oszalały z bólu, dociera do Cabed-en-Aras i tam popełnia samobójstwo, rzucając się na swój własny miecz.

500 narodziny Eluréda i Elurína. Morgoth wypuszcza Húrina, który udaje się do Hithlum.

501 Húrin opuszcza Hithlum i wraz z Asgonem i 6 innymi towarzyszami udaje się do siedziby Lorgana.
Ten domyśliwszy się planów Morgotha nie atakuje Húrina, pozwala mu odejść ale wysyła swoich szpiegów za nim. Húrin z banitami schodzą do doliny Sirionu do Brithiach, tam wczesnym rankiem Húrin sam oddala się by szukać
wejścia do Gondolinu. Asgon z towarzyszami wchodzą do Brethilu, gdzie zostają pojmani i przyprowadzeni przed oblicze wodza Haladinów - Hardanga syna Hundada, który został wybrany po śmierci bezdzietnego Brandira. Húrin
dociera do Dimbaru, ale nie znajduje wejścia do Gondolinu bo Sucha Rzeka została zablokowana, a łuk bramy zakryto, spostrzegają go orły Thorondora i zawiadamiają o tym Turgona, ale ten myśli, że Húrin jest teraz szpiegiem. Zrozpaczonego Húrina słyszą jednak szpiedzy Morgotha i zanoszą o tym wiadomość , w ten sposób Morgoth po raz pierwszy dowiaduje się w jakiej okolicy jest Gondolin. Húrin wycieńczony bez jedzenia powraca do Brethilu
a w tym samym czasie również Morwena przybywa do Brethilu, gdzie odnajduje nad Cabed-en-Aras groby swoich dzieci, tam znajduje ją Húrin i po wspólnej nocy nad ranem Morwena umiera, a Húrin składa ją do grobu. Húrin wraca do przeprawy na Teiglinie. Tam upada przy Haudh-en-Elleth. Leżącego i wycieńczonego odnajdują strażnicy wysłani przez Hardanga: Sagroth i Avranc - syn Dorlasa. Ten ostatni proponuje by zabić go we śnie, ale jest zganiony przez dowódcę Manthora, jednak słowa te słyszy przez sen Húrin. Oddział zaprowadził Húrina do Obel Halad do Hardanga, który zupełnie nie ma sacunku do wycieńczonego Húrina, który nie wytrzymuje i rzuca stołkiem w niego. Za to zostaje pojmany, skuty i wtrącony do jamy. W więzieniu Húrinowi podawane jest zatrute jedzenie , po którym jest śpiący. Odbywa się wiecowy sąd w kręgu zgromadzeń. Oskarżycielem zostaje Avranc a obrońcą Manthor spokrewniony z Húrinem - "Matką Húrina była Hareth, córka Halmira, który niegdyś był haladem Brethilu, zaś Hiril, siostra Hareth, była matką mojej matki." Większość opowiada się za uwolnieniem Húrina wbrew poplecznikom i obozowi
Hardanga. Húrin oskarża Hardanga o brak pomocy okazanej Morwenie i jemu - panu Dor-lomin. Dochodzi do rebelii między dwoma grupami. Hardang ze swoimi ludźmi ucieka do swojej siedziby w Obel Halad i barykaduje się tam.
Avranc po raz drugi próbuje zabić z łuku Manthora ale chybia. O zmroku dwór Hardanga zostaje podpalony, Hardang z Avrancem uciekają tylnymi drzwiami, ale Hardang jest ciężko raniony włócznią i umiera. Húrin z pozostałym ludem
Brethilu grzebią Morwenę nad Cabed Naeramarth, po zachodniej stronie Głazu. Avranc trzeci raz próbując trafia z łuku Manthora, który umiera. Húrin opuszcza Brethil.

502 Húrin przybywa do zniszczonego przez Glaurunga Nargothrond, gdzie zabija Mîma i zabiera skarby Finroda przywiezione z Amanu i trochę złota, następnie udaje się do Doriath na dwór Thingola - Menegroth, gdzie opada z niego czar Morgotha a skarby składa u stóp króla , który je przyjmuje i zleca wykonanie Krasnoludom z nich oraz z Silmarila Nauglamira. Krasnoludowie żądają zapłaty za swoją pracę a konkretnie Nauglamira, Thingol odmawia, Krasnoludowie zabijają go i uciekają, ale Elfowie dopadają ich i odbierają Nauglamir , tylko 2 krasnoludom udaje się uciec i namawiają innych przez fałszywe oskarżenia do zemsty. To wydarzenie na zawsze poróżniło krasnoludów i elfów, którzy nigdy nie wybaczyli im zabicia Thingola. Samobójcza śmierć Húrina, Tuor poślubia Idril w Gondolinie.

    Nauglamír (Naszyjnik Krasnoludów) – naszyjnik wykonany ze złota przez krasnoludy (prawdopodobnie z Belegostu) , wysadzany klejnotami, które Finrod przywiózł z Valinoru oraz z oprawionym weń najcenniejszym skarbem
    - Silmarilem odebrany przez Berena i Luthien Morgothowi. Uważany jest za najsłynniejsze dzieło jubilerskie Dawnych Dni. Znany był ze swojego piękna i lekkości, a także elastyczności - dopasowywał się do szyi każdego, kto go założył.


503 narodziny Eärendila - syna Tuora i Idril oraz Elwingi - córki Nimloth i Diora . Bitwa Tysiąca Jaskiń - Battle of the Thousand Caves i Bitwa pod pod Sarn Athrad - Battle of Sarn Athrad; dwie bitwy krasnoludów z elfami o Nauglamir z Silmarilem, PATRZ punkt 7.2 we wpisie - http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?p=137741#137741 część dotycząca Nauglamira jest w tym wpisie wersją edytorską z Silmarilionu Christophera Tolkiena, a nie samego Tolkiena , wersja prawdziwa to ta opisana wyżej
Po śmierci Thingola Meliana przechodzi przemianę duchową i wraca do Valinoru, Obręcz Meliany znika i nic już nie chroni Doriath. Krasnoludy z Nogrodu atakują Menegroth nie chroniony już Obręczą Meliany i grabią go w Bitwie Tysiąca Jasiń. Uciekają z Nauglamirem. Jednak dowiaduje się o tym Beren który razem z Diorem i Zielonymi Elfami z Ossirandu przygotował zasadzkę pod Sarn Athrad , gdzie rozgramia Krasnoludy ( przy pomocy również entów) i odbiera ponownie Nauglamir z Silmarilem. Beren odzyskany Nauglamir z Silmarilem przekazuje Luthien, która nosi go do końca swojego drugiego ludzkiego życia. Gdy umiera razem z Berenem w tym samym 503 roku naszyjnik z Silmarilem dostaje Dior, który ze swoją rodziną; żoną Nimloth i dziećmi ; Elurédem, Elurínem i Elwingą przybywa do Menegroth.
504 Dior zostaje drugim Królem Doriath
505 synowie Fëanora dowiaduje sie o Silmarilu noszonym przez Diora i żądają wydania go, klątwa znów działa. Dior nie odpowiada na żądanie.
506-507 Drugie Bratobójstwo - 7 synów Fëanora atakuje Menegroth. Giną: Dior, Nimloth, Celegorm, Curufin i Caranthir. Eluréd i Elurín są uprowadzeni przez sługi Celegorma i porzuceni w lesie na śmierć. Elwindze udaje się uciec z Silmarilem do Przystani Sirionu.

509 Maeglin schwytany poza murami Gondolinu przez orków, doprowadzony do Morgotha, torturowany i psychicznie nękany przez Morgotha ulega jego obietnicom zostania królem Gondolinu jako jego wasala i zdradza nie tylko dokładne położenie miasta, ale wszystkie informacje na temat murów, obrony, załogi, słabych punktów. Morgoth przygotowuje się do ataku
Cytat:
"Lata mijały, a Tuor, ponaglany przez Idril, kontynuował drążenie tunelu. Tymczasem Turgon,widząc że liczba szpiegów Morgotha w okolicznych górach zmalała, odetchnął nieco i lęk go odstąpił. Morgoth tymczasem spędził te lata na wytężonym wysiłku. Wszystkich zniewolonych Noldorów zapędził do wydobywania metali, podczas gdy sam wymyślał nowe okropności. W głębokich podziemiach hodował smoki, pomiot Glaurunga, liczne teraz i straszliwe. Zgromadził też najlepszych swoich kowali i mistrzów czarnej magii, aby skonstruowali machiny wojenne i oblężnicze, przy pomocy których zamierzał skruszyć mury i bramy Gondolinu. Kiedy minęło szóste lato od narodzin Eärendila, Morgoth ukończył przygotowania do wojny. Chcąc uśpić czujność Gondolindrimów wycofał swoich szpiegów ze wzgórz wokół Gór"

510 Upadek Gondolinu - Morgoth uderza swoją armią potworów, smoków, balrogów i orków. Śmierć Turgona na najwyższej wieży Królewskiego Pałacu Gondolinu, Ectheliona - w starciu z przywódcą sił Morgotha - Gothmogiem, którego zabija diamentowym szpicem na hełmie, Glorfindela osłaniającego ucieczkę i ginie sam zabijając Balroga, Maeglina który chce zabić Eärendila i ginie w pojedynku z Tuorem. W upadku Gondolinu giną też Penlod, Duilin, Rog, Orcobal, Balcmeg, Othrod i Lug. Ereinion Gil-galad zostaje najwyższym Królem Noldorów.
511 uciekinierzy z Gondolinu w liczbie około ośmiuset pod przewodnictwem Tuora , Idril, Galdora, Voronwë i zjawiają się w Przystaniach Sirionu
Cytat:
"Po krótkiej wędrówce uciekinierzy z Gondolinu dotarli do ujścia Sirionu, gdzie od czasu upadku Eglarestu i Brithombaru osiedlali się coraz liczniejsi Eldarowie, uciekający przed hordami Morgotha. Dwa lata wcześniej
przybyła tam z Doriathu Elwinga, córka Diora, wraz grupą Sindarów. Przywieźli oni ze sobą Nauglamír i jak wielu innych znaleźli tam spokojne schronienie.
Teraz dołączyli do nich uciekinierzy z Gondolinu. Zamieszkali u ujścia Sirionu, na samym brzegu Wielkiego Morza. Przybrali nazwę Lôssim, Lud Kwiatu, gdyż miano Gondolindrimów sprawiało im zbyt wiele bólu. Wśród nich w domu
Tuora wzrastał piękny Eärendil. W ten sposób u ujścia Sirionu, w cieniu potęgi Ulma, ukryli się Eldarowie i Edaini ocaleni z Nargothrondu, Gondolinu, Doriathu oraz ludzkich królestw. Silmaril przyniósł im błogosławieństwo. W jego blasku ozdrowieli, odzyskali spokój i rośli w liczbę. Zbudowali również wiele pięknych łodzi i statków, którymi często wypływali na morze."

512 Maedhros dowiaduje się, że Silmaril znajduje się w Przystaniach Sirionu, ale powstrzymuje się od wypełnienia Przysięgi Fëanora i prób jego odzyskania
525 Eärendil poślubia Elwingę, Tuor i Idril wraz z Voronwë opuszczają Beleriand stakiem Eärrámë i żeglują do Valinoru
Cytat:
"W tych dniach Tuor poczuł, że zaczyna go dosięgać brzemię starości, a tęsknota coraz silniej ciągnęła go ku głębinom morza. Zbudował więc duży statek i nazwał go „Eärrámë”, co znaczyMorskie Skrzydło, po czym wraz z Idril oraz Voronwëm pożeglował w stronę zachodzącego słońca i Amanu i już nie pojawił się więcej w opowieści ani w pieśni. Lecz powiadają, że Tuor, jako jedyny spośród śmiertelnych ludzi, został policzony pomiędzy Pierworodnych i dołączył do Noldorów, których ukochał. Później zaś, jak mówią, zamieszkał na swoim statku, żeglując po morzach krainy elfów lub odpoczywając w portach Noldorów na Tol Eressëi. Tym samym przypadł mu los odmienny niż reszcie rodzaju ludzkiego. "


W HoME XI - War of the Jewel w Tale of the Years w wersji "C" faktycznie było, że :
Cytat:
527 [> 530]. Earendil weds Elwing. Unquiet of Ulmo comes upon
Tuor. Tuor and Idril depart over Sea, and are heard of no
more on earth.

ale w końcowej wersji "D" Tolkien pisze:
Cytat:
525. The Unquiet of Ulmo carne upon Tuor and he built a ship
Earame, and departed into the West with Idril (and
Voronwe?) and is heard of in no tale since. Earendil wedded
Elwing and became Lord of the men of the Havens.

527 pozostałych przy życiu synów Feanora zaczęły gnębić/męczyć/torturować myśli o niewypełnionej przysiędze - klątwa Mandosa znów działa.
532 narodziny Elronda i Elrosa.
534 Eärendil żegluje w poszukiwaniach Valinoru:
Cytat:
Eärendil marzył również o odnalezieniu najdalszego brzegu, aby przed śmiercią zanieść Valarom z Zachodu przesłanie od elfów i ludzi, które wzruszyłoby serca mieszkańców Valinoru, by ulitowali się nad niedolą
mieszkańców Śródziemia. Po okresie nauki u Círdana, korzystając z jego pomocy i rady, Eärendil zbudował Vingilótë, Kwiat Morskiej Piany,
najpiękniejszy ze wszystkich statków sławionych w pieśniach. Jego poszycie było białe jak srebrzysty księżyc w pełni, złote były jego wiosła, srebrzyste żagle, a topy masztów zwieńczone były klejnotami błyszczącymi niczym
gwiazdy. W Poemacie o Eärendilu wiele opowiedziano o jego przygodach na morskich szlakach i na lądach, niedotkniętych dotychczas ludzką stopą, a
także o różnych morzach, które odwiedził i wielu odkrytych przez niego wyspach. Piękna Elwinga nie towarzyszyła mężowi w wyprawach, lecz pełna smutku pozostawała w domu. W przystani u Ujścia Sirionu, kiedy Eärendil był w dalekiej podróży, powiła mu dwóch synów, Elronda i Elrosa, zwanych Półelfami. Eärendil nie odnalazł ani Tuora, ani Idril, nigdy też nie przybił w czasie tej podróży do brzegów Valinoru, zwyciężany przez cienie i czary, odpychany przez przeciwne wiatry, aż wreszcie tęsknota za Elwingą kazała mu
zawrócić i pożeglować na wschód, do domu. Serce nakazywało mu pośpiech, gdyż ogarnął go nagły lęk zrodzony z niespokojnych snów. Wiatry, z którymi się przedtem zmagał z wielkim wysiłkiem, teraz pchały go nie tak szybko,
jakby tego pragnął.

538 Pozostali przy życiu synowie Fëanora: Maedhros, Maglor, Amrod i Amras, poznali miejsce osiedlenia Elwingi oraz to, że uniosła ze sobą Nauglamíra. Trzecie Bratobójstwo w Przystaniach Sirionu. Śmierć Amroda i Amrasa. Elrond i Elros wzięci jako jeńcy przez Maglora. Elwinga rzuca się z Nauglamirem z Silmarilem do morza, jednak nie tonie. Ulmo przemienia ją w wielkiego białego ptaka, a Silmaril świecił jak gwiazda na jej piersi.
Cytat:
Pozostali przy życiu synowie Fëanora: Maedhros, Maglor, Amrod i Amras, poznali miejsce osiedlenia Elwingi oraz to, że uniosła ze sobą Nauglamíra. Z początku jednak, kiedy doszły do nich pierwsze wieści o powstaniu Przystani i miejscu przechowywania Silmarila, Maedhros powstrzymał ich od wypełnienia Przysięgi, z czasem wszakże i on, i
jego bracia coraz dotkliwiej odczuwali męki z powodu jej niedotrzymania. Amrod i Amras podjęli decyzję, by siłą zdobyć Silmaril, jeżeliby Eärendil nie chciał go oddać z własnej woli. Porzucając swoje myśliwskie szlaki zebrali
się w końcu wszyscy i wyprawili do Przystani posłów, domagając się grzecznie, lecz stanowczo oddania Silmarila. Elwinga i lud znad Sirionu nie chcieli oddać klejnotu, który Beren zdobył wraz z Lúthien i za który Dior zapłacił życiem. Nie chcieli zwłaszcza rozstrzygać tej sprawy, gdy ich władca Eärendil był na morzu; zdawało im się bowiem, że właśnie Silmarilowi zawdzięczają zdrowie oraz pomyślność swoich domów i statków.
I tak doszło do ostatniego i najokrutniejszego rozlewu krwi elfów mieczami elfów i do trzeciego okrutnego nieszczęścia, jakie ściągnęła na Noldorów przeklęta Przysięga Fëanora. Synowie Fëanora napadli bowiem znienacka na
uchodźców z Gondolinu i niedobitków z Doriathu i rozgromili ich. Chociaż podczas bitwy niektórzy z ich podkomendnych trzymali się na uboczu,
a niektórzy nawet zbuntowali się i zginęli, próbując bronić Elwingi przed własnymi wodzami (tak wielkie były urazy i rozterki w sercach ówczesnych Eldarów), to Maedhros i Maglor w końcu zwyciężyli, chociaż tylko oni dwaj z synów Fëanora pozostali przy życiu, gdyż Amrod i Amras polegli w tym boju. Lud mieszkający u ujścia Sironu został wybity lub rozproszył się. Niektórzy zaś
z konieczności dołączyli do ludu Maedhrosa, który ogłosił się władcą wszystkich elfów w Zewnętrznych Krainach. A jednak Maedhros nie zdobył Silmarila. Elwinga, widząc bowiem, że wszystko stracone, a jej dzieci zostały wzięte do
niewoli, wymknęła się wojownikom Maedhrosa i z Nauglamírem na piersi rzuciła się w morze, i zginęła, jak wszyscy sądzili.
Jednakże Ulmo uniósł ją w górę i przemienił w wielkiego białego ptaka, a Silmaril świecił jak gwiazda na jej piersi. W tej postaci leciała nad wodą, by odnaleźć umiłowanego Eärendila, i znalazła go, powracającego do
Śródziemia. O nocnej godzinie Eärendil, stojąc u steru statku, ujrzał jak gdyby pędzący mu na spotkanie biały obłok pod księżycem czy też gwiazdę dziwnym torem pomykającą nad morzem, blady płomień na skrzydłach burzy. Pieśń
mówi, że Elwinga przemieniona w ptaka spadła z nieba na pokład Vingilota zemdlona, niemal martwa ze zmęczenia tak wyczerpującym lotem. Eärendil zaś podniósł ptaka i przytulił do serca, lecz rano ze zdumieniem zamiast zwierzęcia ujrzał własną żonę, śpiącą przy nim tak blisko, że włosy jej muskały mu twarz.

540 Morgoth atakuje Maedhrosa i Maglora osiadłych na Amon Ereb, obaj bracia uciekaja na wyspę Balar, w ten sposób Morgoth kontroluje już cały Beleriand.

Z The Later Annals of Beleriand , strona 131 of HoMe V - "The Lost Road"
Cytat:
[540]. Maidros and Maglor, sons of Feanor, dwelt in
hiding in the south of Eastern Beleriand, about Amon Ereb,
the Lonely Hill, that stands solitary amid the wide plain. But
Morgoth sent against them, and they fled to the Isle of Balar.
Now Morgoth's triumph was complete, and all that land was
in his hold, and none were left there, Elves or Men, save such as
were his thrall

i w HoME XI - War of the Jewel w Tale of the Years - 'The Later Annals of
Beleriand' w wersji "A"

Cytat:
540. The last free Elves and remnants of the Fathers of Men are
driven out of Beleriand and take refuge in the Isle of Balar.

542 Eärendil i Elwinga docierają dzięki Silmarilowi do Valinoru
Cytat:
Eärendil sądził jednak, że nie ma już dla nich żadnej nadziei w Śródziemiu i zrozpaczony ponownie zawrócił statek. Zamiast płynąć do domu, postanowił znów szukać drogi do Valinoru, teraz jednak z Elwingą u boku. Prawie przez cały czas tej żeglugi stał na dziobie statku, mając na czole zawieszony Silmaril, który promieniał coraz silniejszym światłem w miarę, jak Vingilot posuwał się na zachód. Możliwe, że to właśnie dzięki mocy tego świętego klejnotu przedostali się na wody znane jedynie statkom Telerich.
Trafili na Zaczarowane Wyspy, lecz nie ulegli ich czarom. Wpłynęli też na Morza Cienia, lecz przebili się przez cienie i ujrzeli wreszcie Tol Eressëę, Samotną Wyspę. Nie zatrzymali się jednak na niej, płynęli dalej, aż
wreszcie zarzucili kotwicę w zatoce Eldamar, na granicy świata. Teleri ze zdumieniem patrzyli na statek przybywający ze Wschodu, z daleka bowiem dostrzegli światło Silmarila, które tu było już ogromne. Eärendil, jako
jedyny z żyjących ludzi, poza swym ojcem Tuorem, jak powiadają legendy,przybił do wybrzeża Nieśmiertelnych Krain.
Zwrócił się wtedy do Elwingi, a także do załogi swego statku, złożonej z trzech żeglarzy, którzy z nim opłynęli wszystkie morza.
Nazywali się oni:Falathar, Erellont i Aerandir. Rzekł więc Eärendil:
— Niech nikt prócz mnie nie próbuje dotknąć stopą tego brzegu, aby się nie naraził na gniew bogów i śmiertelną klątwę. Ja sam podejmę to niebezpieczeństwo dla dobra Dwóch Pokoleń.
Lecz Elwinga odpowiedziała:
— Gdyby się tak stało, nasze ścieżki rozdzieliłyby się na zawsze.
Jakiekolwiek podejmiesz niebezpieczeństwa, ja także stawię im czoło.

543 Teleri budują wielkie statki dla Hufca Valinoru, ale sami ciągle pamiętając o pierwszym Bratobójstwie nie biorą sami udziału w wojnie.
545 Hufiec Valinoru przypływa do Beleriandu , syn Ingwë - Ingwion dowodzący hufcem Vanyarów stacza pierwszą bitwę z Orkami pod Eglarest ( południowy port w zatoce Fallas ) rozgramiając zastępy Orków.
545-587 The War of Wrath - Wojna Gniewu - Zniszczenie Angbadu, zabicie Ancalagona. Śmierć Maedhrosa. Zniszczony cały Beleriand :
Cytat:
Jednakże, jak powiadają, Morgoth nie spodziewał się ataku, który przyszedł od Zachodu. W swej wielkiej pysze nie dopuszczał my­śli, że ktoś ośmieli się wydać mu otwartą bitwę. W dodatku był pewny, że na zawsze
powaśnił Noldorów z Władcami Zachodu, którzy ciesząc się szczęściem swojej błogosławionej krainy nie troszczą się już o królestwa zewnętrznego świata. Temu bowiem, kto sam jest wyzuty z litości; wydaje się ona czymś dziwacznym i nie bierze w rachubę możliwości, że ktoś kieruje się w działaniu takim uczuciem. Ale zastępy Valarów przygotowywały się do bi­twy. Pod ich białymi sztandarami maszerowali Vanyarowie, lud Ingwego, a także ci
Noldorowie, którzy nigdy nie opuścili Valinoru, a których wodzem był Finarfin, syn Finwego. Spośród Telerich niewielu chciało iść na wojnę, gdyż pamiętali rzeź w Łabędziej Przystani i grabież okrętów; lecz chętnie słuchali
Elwingi, córki Diora Eluchila, spokrewnionej z ich plemieniem, dostarczyli więc żeglarzy do prowadzenia statków niosących wojska Valinoru na wschód przez morze. Lecz załoga pozostała na statkach i żaden z tych Telerich nie
dotknął stopą Bliższych Ziem.
Opowieści niewiele mówią o pochodzie armii Valarów na pół­noc Śródziemia, gdyż nie uczestniczył w nim żaden z elfów, którzy żyli i cierpieli w tej krainie, a ci właśnie utrwalili znaną nam po dziś dzień historię tamtych
czasów; sami dowiedzieli się o tych wydarzeniach dopiero znacznie później od pobratym­ców z Amanu.
Ale wojska Valinoru nadciągnęły od zachodu i trąby Eonwego rzuciły wyzwanie aż pod niebo. Cały Beleriand jaśniał bla­skiem zbroi, gdyż wojownicy Valarów przybrali postacie mło­dzieńcze, wspaniałe i groźne, a góry tętniły pod ich stopami.
Starcie armii Zachodu z armią Północy nazwano Wielką Bitwą albo Wojną Gniewu. Mocarstwo Morgotha zgromadziło wszyst­kie swoje siły, a były one tak liczne, że równina Anfauglith nie mogła ich pomieścić i cała Północ gorzała
ogniem wojny. Lecz nic to Morgothowi nie pomogło. Wytępieni zostali Balrogowie, tak że ledwie kilku uciekło i skryło się w niedostęp­nych jaskiniach u korzeni ziemi. Niezliczone szeregi orków gi­nęły niczym trawa w wielkim
pożarze lub też jak suche liście zmiatane podmuchem ognistego wiatru. Niewielu ich ocalało, by przez długie wieki potem nękać świat. Nieliczni żyjący jeszcze potomkowie Ojców Ludzi, trzech rodów Przyjaciół Elfów, wal­czyli po
stronie Valarów i pomścili w tych dniach Baragunda i Barahira, Galdora i Gundora, Huora i Hurina, i wielu innych swo­ich przywódców. Ale znaczna część synów ludzkich, czy to ze szczepu Uldora, czy z innych, które niedawno
dopiero przybyły ze wschodu, walczyła po stronie Morgotha. I elfowie nigdy im tego nie zapomnieli.
Widząc, że jego armia jest rozgromiona, a siły rozbite, Morgoth przestraszył się i nie śmiał stanąć we własnej osobie do walki. Pchnął wszakże do ostatniego rozpaczliwego ataku na przeciw­nika z dawna przygotowane potwory i nagle z czeluści Angbandu ukazały się skrzydlate smoki, jakich nikt przedtem nie wi­dział na świecie; natarcie tej straszliwej powietrznej floty tak było nagłe i miażdżące, że armia Valarów cofnęła się, bo nalotowi smo­ków towarzyszyły grzmoty; błyskawice i burze ognia. Lecz wte­dy zjawił się Earendil świecący białym płomieniem; nad „Vingilotem" zgromadziły się wszystkie wielkie ptaki niebios, a Thorondor był ich wodzem; przez cały dzień i wśród
pełnej zwątpienia nocy trwała bitwa. Przed wschodem słońca Earendil zabił Ankalagona Czarnego, najpotężniejszego ze smoków, i strącił go z nie­ba; zewłok potwora runął na wieżyce Thangorodrimu i zdruzgo­tał je. Potem słońce się podniosło, a wojska Valarów zwyciężyły i prawie wszystkie smoki zginęły; wszystkie jamy Morgotha zo­stały rozbite i otworzone tak, że moc Valarów przeniknęła aż do głębi ziemi. Morgoth; przyparty do muru w podziemnej kryjów­ce, nie zdobył się na waleczność. Uciekł w najgłębsze zakamar­ki swoich lochów, błagał o pokój i przebaczenie.
Odrąbano mu stopy, więc runął na twarz, wtedy spętano go tym samym, co przed wiekami, łańcuchem Angainorem, żelazną koronę przekuto na obrożę, którą opasano mu szyję, głowę mu przygięto aż do ko­lan. Dwa Silmarile, które
dotychczas zachował, wyjęte zostały z żelaznej korony i jaśniały nieskazitelnym światłem pod niebem. Powierzono je pieczy Eonwego.
Tak położono kres panowaniu Morgotha na Północy i unice­stwiono Królestwo Zła. Z lochów Angbandu wyszły tłumy nie­wolników, którzy nie mieli już nadziei, że kiedykolwiek ujrzą światło dzienne, a teraz zobaczyli świat
odmieniony. Tak wielka była bowiem furia walczących, że rozdarli pólnocne połacie lądu zachodniego świata i morze teraz huczało w rozlicznych rozpa­dlinach, a wszędzie panował chaos i zgiełk. Rzeki poznikały lub znalazły sobie
nowe łożyska, doliny się podniosły, góry zapadły, a po Sirionie nie zostało ani śladu.

590 Morgoth wyrzucony poza Ardę. Hufiec Valinoru opuszcza Śródziemie.

    Po Wojnie Gniewu kompletnie zmieniło się ukształtowanie Ardy - jak napisano wyżej w Silmie.
    Dużo połaci lądu zalało morze w tym prawie cały Beleriand, najbardziej na zachód wysuniętą częścią lądu została część Ossiriandu - czyli Lindon.


Mapka zarysów lądów przed i po Wojnie Gniewu - nowa wersja

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




"Stara" z niedopasowanymi skalami

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Koniec 1-szej Ery

Źródła:
J.R.R. Tolkien - "Silmarillion"
J.R.R. Tolkien - "Dzieci Hurina"
J.R.R. Tolkien – "O Tuorze i upadku Gondolinu"
J.R.R. Tolkien - "The History of Middle-earth, Vol. 10: Morgoth's Ring, The Annals of Aman"
J.R.R. Tolkien - ""The History of Middle-earth, Vol. 11: War of the Jewels"
http://tolkiengateway.net/wiki/Timeline
http://www.glyphweb.com/arda/chronicle.html?startyear=1&startage=1& amp;endyear=590&endage=1
http://www.silmarillionwritersguild.org/reference/references/chronology -of-the-silmarillion.php
http://lotrproject.com/timeline/#zoom=2&lat=-1485&lon=1500& layers=B
https://en.wikipedia.org/wiki/Timeline_of_Arda
http://pl.lotr.wikia.com
Karen Wynn Fonstad - "The Atlas of Middle Earth"
Michael L. Martinez - "Parma Endorion"
inne tematy na naszym forum - m.in.
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=5646
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3784&highlight=kalendar ium Uśmiech


Ostatnio zmieniony przez Aragorn7 dnia 04-05-2016 11:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 02-05-2016 15:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sam się prosiłem, a teraz mam bardzo dużo do przeczytania nim się wypowiem. Tak wiec trochę mi to zajmie. Niezależnie jednak czy będę miał uwagi czy nie, mój coraz większy szacunek i podziw dla Ciebie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Na razie tylko jedna uwaga. Skale połączonych map w ostatnim przypadku ewidentnie się nie zgadzają.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 514
Skąd: Hamburg


Wysłany: 02-05-2016 19:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Na razie tylko jedna uwaga. Skale połączonych map w ostatnim przypadku ewidentnie się nie zgadzają.
MemeL ma oczywiście racje Z przymrużeniem oka

Mapa zamieszczona przez Aragarona7 jest bardzo popularna w internecie i sam długo w nią wierzyłem, ale jednak Beleriand nie był aż tak wielki Z przymrużeniem oka Szczególnie, że łatwo można się orientować na ocalałe z pogromu wyspy, a ponadto zacytowane powyżej zdania same o tym świadczą:

Cytat:
Dużo połaci lądu zalało morze w tym prawie cały Beleriand, najbardziej na zachód wysuniętą częścią lądu została część Ossiriandu - czyli Lindon.
No własnie, Ossiriand, a nie jak jest na mapie powyżej - głownie Thargelion. Poza tym w tej skali Anduina, Wielka Rzeka już za czasów pierwszej wędrówki eldarów staje się strumyczkiem przy Sirionie i Gelionie. Przykłady można by mnożyć, ale dobrze oddają skalę poniższe mapy:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Jakieś porządne połączenie dwóch map mogę machnąć, ale to jak znajdę chwilę, której nie mam Z przymrużeniem oka

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 02-05-2016 23:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Spróbowałam połączyć mapy z atlasu K. Fonstad, bazując na jej skali w milach i położeniu Himring:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Kadr, całość niżej. Góry w takim położeniu nie pasują do siebie na mapach. Być może Beleriand trzeba trochę obrócić, albo założyć, że góry się tak poprzesuwały w trakcie Wojny Gniewu.

Ciekawe, że Himring i kawałek gór okalających Dorthonion (one mają jakąś nazwę?) wystają ponad wodę, a Góry Żelazne i Thangorodrim sa całkiem pod wodą. Zakładałabym, że i tam coś powinno wystawać ponad poziom wody hmmmm...


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-05-2016 06:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oto właśnie chodziło. Warto pamiętać, że historia która się dzieje w Silmarillionie, dotyczy tylko bardzo małej części świata. I w tym jest także sens działań Noldorów, którzy poniekąd zmusili Morgotha, do skoncentrowania się na tej małej części świata, w efekcie nie miał czasu i możliwości zająć się resztą.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 04-05-2016 08:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki za zwrócenie uwagi na te mapy.
Sam faktycznie nie zauważyłem, że skale połączonych map nie są te same. Znalazłem też jeszcze jedną poglądową mapkę zatopionego Beleriandu, niestety nie widzę w większej rozdzielczości:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




edit
Znalazłem troszkę większą - dziękuję Sirielle za połączenie - może ta mapka poniżej pomogłaby coś?

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):

...kawałek gór okalających Dorthonion (one mają jakąś nazwę?)

Nie wiem o które dokładnie Ci chodzi - wstawiam mapkę z nazwami okolicznych.

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):

Ciekawe, że Himring i kawałek gór okalających Dorthonion (one mają jakąś nazwę?) wystają ponad wodę, a Góry Żelazne i Thangorodrim sa całkiem pod wodą. Zakładałabym, że i tam coś powinno wystawać ponad poziom wody hmmmm...

Myślę, że Thangorodrim został w wyniku walk znacznie spłaszczony i do tego :
Cytat:
Tak wielka była bowiem furia walczących, że rozdarli północne połacie lądu zachodniego świata i morze teraz huczało w rozlicznych rozpa­dlinach, a wszędzie panował chaos i zgiełk. Rzeki poznikały lub znalazły sobie
nowe łożyska, doliny się podniosły, góry zapadły, a po Sirionie nie zostało ani śladu.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 04-05-2016 13:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wstawiłeś mi mapę, z której wcześniej korzystałam by połączyć z mapą III Ery Z przymrużeniem oka W atlasie nie ma tej nazwy - u siebie zaznaczyłam na czerwono:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.





Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Dziwiłam się, że ją przeoczyliśmy, ale chyba zwyczajnie nie ma nazwy dla każdego pasma górskiego. Gdyby jednak na jakimś marginesie któregoś przypisu była, to poproszę o cynk. Za to dopiero teraz widzę, że nie daliśmy Kurhanu Poległych.

Poprawne mapy powinny być na Tolkien Gateway:
http://tolkiengateway.net/wiki/Category:Maps
Np. taka mapa:
http://tolkiengateway.net/w/images/4/4a/Steven_White_Jr._-_ME_FA_01.gif

Sama przyznaję, że dopóki nie pojawiła się tutaj dyskusja na temat proporcji byłam przekonana, że Beleriand był znacznie większy, jak na tej mapce z sieci.

Edit.

W dyskusji na TG trafiłam na jeszcze jeden zbiór map:
http://7a6972656f5f74637568.killerhor.net/index2.php?framesource=indexf rame.php

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-05-2016 23:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):

1[/b] 1-sze wzejście Słońca, Ludzie - Atani budzą się w Hildórien

Tu jednak zastaosowałbym formę mniej jednoznaczną. Gdyż jak wiemy w tej fazie twórczości z jakiej wywodzą się AAm i GA, Tolkien, coraz bardziej skłaniał się ku koncepcji, ze ludzie przebudzili się wcześniej.

Pisownia imion jest raczej przez 'C' a nie pr5zez 'K', a więc Caranthir raczej, a nie Karanthir; Celebron a nie Keleborn.

Czemu nie ma odniesienia do roku 7 narady Noldorów, jak zareagować na oświadczenie Thingola?

Czy gdzieś wspomniałeś o początkach wędrówek ludzi na zachód?

Cytat:
65 Finrod w Falas przebudowuje porty Brithombar i Eglarest, a między nimi buduje wieżę Barad Nimras do ochrony przed atakiem Morgotha od strony morza.

To jednak raczej Cirdan przy pomocy Finroda, a nie Finrod. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Na dzisiaj tyle, bo jestem padnięty. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 26, 27, 28  Następna

Temat: Chronologia Ardy (Strona 3 z 28)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.