Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Dlaczego nie powstają nowe kompendia Tolkienowskie? (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-06-2015 17:07    Temat wpisu: Dlaczego nie powstają nowe kompendia Tolkienowskie? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Już od pewnego czasu zastanawia mnie to. W swoim czasie kompendiów dotyczących świata Tolkienowskiego było całkiem sporo. Były autorstwa Davida Daya, Roberta Fostera czy J.E.A. Tylera. Po czym po ostatnich poprawionych wydaniach z początku XXI wieku, takie wydawnictwa zniknęły. Nic nowego sie nie pojawiło, nie słychać także nic by miły pojawić się nowe poprawione i uzupełnione wydania. Co jest o tyle interesujące, że ostatnie edycje powyższych, tylko w niewielkim stopniu uwzględniały HoME? Ciekawe dlaczego ten typ wydawnictw praktycznie zaniknął?
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
tzigi
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Lip 2012
Wpisy: 24



Wysłany: 04-06-2015 17:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jedną z odpowiedzi może być coś, co wbrew pozorom banałem nie jest: rozpowszechnienie dostępu do internetu. Wszelakie wikie zastępują takie kompendia i mają ten plus, że są dostępne zewsząd i nie trzeba za nie płacić*. Tolkienowskich wikii jest kilka - w tym oczywiście Tolkien Gateway - więc zestaw odbiorców takiego kompendium maleje znacząco jeśli porównamy go np. z okolicami lat 2001-03, kiedy to nowo zafascynowani Śródziemiem fani mieli do wyboru nabycie książki encyklopedycznej albo pozostanie w niewiedzy w sprawie różnych odniesień Tolkiena.
Obecnie taką książkę kupiliby tylko zagorzali fani, co znacząco zmniejsza rentowność przedsięwzięcia. Do tego albo prosto byłoby takiej pozycji wytknąć braki, przemilczenia i uproszczenia, albo miałaby ona rozmiary małego hipopotama. Cóż, taki już los encyklopedii w dobie internetu.
________________
* Pomijam oczywiście "wieczny" problem ludzi nauki starszych niż 30 lat polegający na uznaniu absolutnej niewiarygodności Wikipedii i jej pochodnych (wikii) - stąd wyliczam jedynie kwestie praktyczne.
Powrót do góry
 
 
KacperP
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Cze 2014
Wpisy: 109
Skąd: Brzeszcze


Wysłany: 04-06-2015 18:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

tzigi napisał(a) (zobacz wpis):

Jedną z odpowiedzi może być coś, co wbrew pozorom banałem nie jest: rozpowszechnienie dostępu do internetu. Wszelakie wikie zastępują takie kompendia i mają ten plus, że są dostępne zewsząd i nie trzeba za nie płacić*.
________________
* Pomijam oczywiście "wieczny" problem ludzi nauki starszych niż 30 lat polegający na uznaniu absolutnej niewiarygodności Wikipedii i jej pochodnych (wikii) - stąd wyliczam jedynie kwestie praktyczne.


Obawiam się, że masz rację - internet Skrzywienie

Żal mi tylko ludzi, którzy korzystają na przykład ze Śródziemie Wiki, bo długo tam edytowałem i w ogóle byłem członkiem społeczności, chcąc ulepszyć tę stronę, mam więc pojęcie o bardzo wielu błędach (wręcz bredniach niekiedy) czy wymysłach własnych jakie można tam znaleźć. Skończyłem przygodę ze ŚW, bo stwierdziłem, że musiałbym poświęcić zbyt wiele ze swojego krótkiego życia na poprawę strony, a i tak nie poprawiłbym jej znacznie, bo ciągle przychodzą tam nowi edytorzy, którzy na przykład grali tylko w jakieś gry typu Śródziemie: Cień Mordoru i uważają, że są wielkimi fanami Tolkiena. W dodatku administratorzy nic z tym nie robią. Mam coś dla ciebie

_________________
"Często nienawiść sama sobie zadaje rany"
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-06-2015 20:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z wypowiedzi tzigi bardziej do mnie trafia argument opłacalności, niż internet jako taki, choć oba wątki się łączą. Nie chcę oceniać internetu, bo mam więcej niż 30 lat więc z definicji ... wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Ale wiem, że są dobre strony, jak chociażby Tolkien Gateway, ale nawet one nie są kompletne i regularnie poprawiane. W brew pozorom teoretycznie ciągle istnieje miejsce na taką publikację, owszem nakład pewnie byłby mniejszy, cena siłą rzeczy większa, ale takie kompendia ciągle się sprzedają, wystarczy spojrzeć na przykład Martina.
Więc internet częściowo to tłumaczy, ale tylko częściowo. Pewnie nawet wśród zagorzałych użytkowników internetu znalazłoby się wielu którzy kupiliby fajne książkowe wydanie takiego kompendium, dobrze złożone sensownie opracowane a może jeszcze ilustrowane. Z zamieszczonymi mapami i genealogiami.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
tzigi
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Lip 2012
Wpisy: 24



Wysłany: 05-06-2015 09:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
takie kompendia ciągle się sprzedają, wystarczy spojrzeć na przykład Martina.
(...) Pewnie nawet wśród zagorzałych użytkowników internetu znalazłoby się wielu którzy kupiliby fajne książkowe wydanie takiego kompendium, dobrze złożone sensownie opracowane a może jeszcze ilustrowane. Z zamieszczonymi mapami i genealogiami.

W ten sposób poruszasz trochę inny problem - wszystkie kompendia tolkienowskie, o których pisałeś wcześniej, to typowe encyklopedie/słowniki. Rozumiem przez to pozycje książkowe o alfabetycznym układzie, bez fabuły i z małą liczbą obrazków (wyłącznie tymi potrzebnymi do bezpośredniego zilustrowania wypowiedzi). A taki Świat Lodu i Ognia (albo rodzime Wiedźmin. Kompendium o świecie gier, które oficjalnie dotyczy wyłącznie gier, ale moim zdaniem świetnie się sprawdza też dla czytelników sagi) to trochę insza inszość.
Urokiem tych kompendiów jest wartość dodana - nie są to tylko reference works, ale też niezłe lektury same w sobie. Ideą za nimi stojącą jest ich funkcjonowanie jako zwykłej książki ze świata przedstawionego - razem ze specyficzną stylistyką, cytatami z innych dzieł oraz oczywiście niewiarygodnymi narratorami (odpowiednio: spoiler:maester Yandel oraz Jaskier i wszystkie osoby, które poprosił o napisanie rozdziałów). I tu (moim zdaniem oczywiście) jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o Tolkien Estate. Prędzej Martin napisze ostatni tom Pieśni Lodu i Ognia niż TE zgodzi się na napisanie czegoś zupełnie nowatorskiego z pozycji In-Universe.

Ale nie ukrywam, że byłoby to wspaniałe - czytając oba kompendia myślałam sobie o tym, jak fajnie byłoby zobaczyć Silmarillion tak wydany (wtedy można spokojnie pozwolić sobie na użycie tekstów z różnych momentów życia Tolkiena) - właśnie z mapami, genealogiami, ilustracjami różnych artystów utrzymanymi w stylu realistycznym i spójnym między sobą. Ech, można się rozmarzyć Uśmiech
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-06-2015 10:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

tzigi napisał(a) (zobacz wpis):
W ten sposób poruszasz trochę inny problem - wszystkie kompendia tolkienowskie, o których pisałeś wcześniej, to typowe encyklopedie/słowniki. Rozumiem przez to pozycje książkowe o alfabetycznym układzie, bez fabuły i z małą liczbą obrazków (wyłącznie tymi potrzebnymi do bezpośredniego zilustrowania wypowiedzi). A taki Świat Lodu i Ognia (albo rodzime Wiedźmin. Kompendium o świecie gier, które oficjalnie dotyczy wyłącznie gier, ale moim zdaniem świetnie się sprawdza też dla czytelników sagi) to trochę insza inszość. Urokiem tych kompendiów jest wartość dodana - nie są to tylko reference works, ale też niezłe lektury same w sobie. Ideą za nimi stojącą jest ich funkcjonowanie jako zwykłej książki ze świata przedstawionego - razem ze specyficzną stylistyką, cytatami z innych dzieł oraz oczywiście niewiarygodnymi narratorami (odpowiednio: spoiler:maester Yandel oraz Jaskier i wszystkie osoby, które poprosił o napisanie rozdziałów).

OK. To prawda. W przypadku dzieł Tolkiena nic takiego nie jest możliwe, ale to nie znaczy, że nie może to być wartość dodana. Zadajmy sobie pytanie, jaki procent czytelników w Polsce ale i w Wielkiej Brytanii czy USA, zna na wyrywki HoME, czy tym bardziej teksty post-HoME.

Cytat:
I tu (moim zdaniem oczywiście) jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o Tolkien Estate. Prędzej Martin napisze ostatni tom Pieśni Lodu i Ognia niż TE zgodzi się na napisanie czegoś zupełnie nowatorskiego z pozycji In-Universe.

Oczywiście masz rację. Ale z drugiej strony nie wiadomo co przyszłość przyniesie. Tyle że samo kompendium z chronologiami i genealogiami można zrobić i to ciągle będzie wartość dodana. Z powodów, o których pisałem wyżej.

Cytat:
Ale nie ukrywam, że byłoby to wspaniałe - czytając oba kompendia myślałam sobie o tym, jak fajnie byłoby zobaczyć Silmarillion tak wydany (wtedy można spokojnie pozwolić sobie na użycie tekstów z różnych momentów życia Tolkiena) - właśnie z mapami, genealogiami, ilustracjami różnych artystów utrzymanymi w stylu realistycznym i spójnym między sobą. Ech, można się rozmarzyć Uśmiech

To byłaby jakaś opcja, chociaż z zachowaniem spójności byłby jednak problem. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 06-06-2015 14:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

IMHO odpowiedź jest prosta: to się już nie sprzeda. Przewalił się walec filmowy, Złoty Wiek odszedł wraz z nim. Wydawanie drukiem jest już dziś na tyle ryzykowne (choćby w związku ze wzmiankowanym tu Internetem), że wchodzi się w to racze z pewniakami. Architektura Kaer Morhen, uzbrojenie X-Winga: proszę bardzo. Kolejna analiza Nirnaeth Arnoediad? To ewentualnie po śmierci Christophera, gdy następcy poczują głód filmowych pieniędzy.[/u]
_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-06-2015 15:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a) (zobacz wpis):
IMHO odpowiedź jest prosta: to się już nie sprzeda.

Nie wiem czy by się nie sprzedało. Być może nie sprzedałoby się w takim sensie, że zysk z tego byłby relatywnie mały, zwłaszcza w krótkim czasie.

Cytat:
Przewalił się walec filmowy, Złoty Wiek odszedł wraz z nim.

To akurat prawda. Film był jak koks w sporcie, dał speeda i powera, ale pozostawił po sobie zgliszcza, choć niektóre bardzo malownicze. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Wydawanie drukiem jest już dziś na tyle ryzykowne (choćby w związku ze wzmiankowanym tu Internetem), że wchodzi się w to racze z pewniakami. Architektura Kaer Morhen, uzbrojenie X-Winga: proszę bardzo. Kolejna analiza Nirnaeth Arnoediad? To ewentualnie po śmierci Christophera, gdy następcy poczują głód filmowych pieniędzy.[/u]

A tu masz tylko częściowo rację. Bo na przykład wydawnictwo typu Walking Tree mogłoby być zainteresowane publikacją takiej pozycji. U nas z tym gorzej, ale to już inna sprawa.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 06-06-2015 16:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Dlaczego nie powstają nowe kompendia Tolkienowskie? (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.