Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


Temat: Scenariusz do Dzieci Hurina (Strona 2 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 24-03-2015 15:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O proszę, jakie tu ciekawe dywagacje. A powiem też, co ja bym wolała Śmiech
Cytat:
1. Opowieść z perspektywy III Ery.
vs
Cytat:
Opowieść z perspektywy I Ery?


Otóż mi się bardziej podoba wizja I Ery bezpośrednio. Owszem, fajna jest ta konwencja "bajeczek przy kominku" i cofania się w czasie, natomiast nie widzę tego w przypadku opowieści tak tragicznej i smutno się kończącej jak ta. Natomiast podoba mi się pomysł Elessare z tym, żeby cofnąć się od Turina z mieczem w dłoni w tył, tak aby potem mógł powoli dotrzeć znów do tego samego momentu i zakończyłoby się to tak, jakby się zakończyło. Ale bez tych otoczek "W I erze był sobie Morgoth, i upadały krainy" i tralala. Miało to efekt w WP, ale po co powielać stare wzorce, a niechby zacząć od zera i budować fabułę, a historię ewentualnie opowiadać w dialogach między bohaterami, może dodając jakąś pieśń itp.

Co do konwencji, osobiście wolałabym chyba jeden dłuższy i epicki film, bo gdyby zrobić serial, to trzeba by go nadziać serialowymi szczegółami i dodać wątki poboczne. Gdyby zrobić serial "Silmarillion", to jak najbardziej ok, wtedy można by poświęcić ileś odcinków dla tej historii, ale jeśli nie, to wizja rozczłonowywania tego jakoś do mnie nie przemawia.

Osobiśnie widziałabym ten film w konwencji takiej wizualnie mrocznej, zamglonej, trochę jak "Król Artur" (ten z Clive'em Owenem z 2004 roku), i byłoby mile widziane, gdyby uwypuklić tragizm i surowość Turina. Zastanawiam się natomiast, czy uwzględnić wątek powrotu Hurina. Gdyby był to serial, to sądzę, że tak, ale w przypadku filmu chyba bym nie wprowadzała dodatkowego zamętu. Ale znów, gdyby to był serial, można by dobudować wątek Thingolowy i tak dalej. Ale wówczas zawsze czułabym niedosyt pozostałych Silmowych fragmentów.

I sądzę, że byłby to ten typ filmu, w którym dużą rolę grałby soundtrack; nie, żeby się wybijał ponad fabułę, przeciwnie, ale zdaje mi się, że dobrą muzyką w tle można by osiągnąć niesamowite efekty.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-03-2015 15:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):

W tym przypadku widzę dwie opcje:
a) tak jak wspomniałeś Turin leży prze cielsku - ale nie jest pokazane czego. Po prostu widać tam tylko fragment jakiegoś truchła. Postać Glaurunga winna być pokazana w końcowych odcinkach, tak by był budowany suspens. Dopiero z biegiem fabuły, widzowi zaczyna coś świtać.

Nie musi być widać, rzeczywiście wystarczy wielkie, nieokreślone truchło. Natomiast trudno odłożyć smoka na końcowe odcinki, gdyż:
1) Migawka ze smokiem w Nirnaeth;
2) Smoczy hełm i jego historia;
3) Glaurung w Narhgothrondzie;

Tymczasem w przypadku serialu, upadek nargothronu to byłby najdalej 7 odcinek (przy 10 odcinkowym)

Cytat:
b) pomysł żywcem przerysowany z H1. Czyli widz wie, że to smok, ale nie wie jak wygląda przez migawki, szybkie zwroty akcji, tak by najlepsze zostawić na później.

Grozę można budować na różne sposoby, nie kalkowałbym H1. Acha i Glaurung nie może latać. Uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-03-2015 22:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eilíf napisał(a) (zobacz wpis):
Ale bez tych otoczek "W I erze był sobie Morgoth, i upadały krainy" i tralala. Miało to efekt w WP, ale po co powielać stare wzorce, a niechby zacząć od zera i budować fabułę, a historię ewentualnie opowiadać w dialogach między bohaterami, może dodając jakąś pieśń itp.

Zastanawiam się, czy w filmie by to przeszło. Nawet w 210 minutowym byłoby zbyt mało czasu na zbyt wiele wtrętów i retrospekcji i pytanie, czy w takim przypadku film byłby zrozumiały dla widza nie znającego książek.

Cytat:
Co do konwencji, osobiście wolałabym chyba jeden dłuższy i epicki film, bo gdyby zrobić serial, to trzeba by go nadziać serialowymi szczegółami i dodać wątki poboczne.

Ale w książce jest dość wątków pobocznych. Ale nie upieram się zresztą te dwie opcje się nie wykluczają.

Cytat:
Gdyby zrobić serial "Silmarillion", to jak najbardziej ok, wtedy można by poświęcić ileś odcinków dla tej historii, ale jeśli nie, to wizja rozczłonowywania tego jakoś do mnie nie przemawia.

Ale to zupełnie co innego.

Cytat:
Zastanawiam się natomiast, czy uwzględnić wątek powrotu Hurina. Gdyby był to serial, to sądzę, że tak, ale w przypadku filmu chyba bym nie wprowadzała dodatkowego zamętu.

W żadnej wersji bym nie wprowadzał powrotu Hurina, bo to materiał na osobny film.

Cytat:
Ale znów, gdyby to był serial, można by dobudować wątek Thingolowy i tak dalej. Ale wówczas zawsze czułabym niedosyt pozostałych Silmowych fragmentów.

Ale to nie ma być ekranizacja Silma tylko Dzieci Hurina Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 26-03-2015 08:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Eilíf napisał(a) (zobacz wpis):
Ale bez tych otoczek "W I erze był sobie Morgoth, i upadały krainy" i tralala. Miało to efekt w WP, ale po co powielać stare wzorce, a niechby zacząć od zera i budować fabułę, a historię ewentualnie opowiadać w dialogach między bohaterami, może dodając jakąś pieśń itp.

Zastanawiam się, czy w filmie by to przeszło. Nawet w 210 minutowym byłoby zbyt mało czasu na zbyt wiele wtrętów i retrospekcji i pytanie, czy w takim przypadku film byłby zrozumiały dla widza nie znającego książek.

Niby tak, ale z drugiej strony jak duża byłaby różnica w czasie pomiędzy retrospekcją, gdzie trzeba opowiedzieć, o co chodzi, a opowiedzeniem tego samego w trakcie akcji?
Zastanawiam się, na ile byłoby to niezrozumiałe. Bo rzecz w tym, że fani i tak będą wiedzieli, o co chodzi, więc im tłumaczyć nie trzeba, natomiast inni muszą znać obraz sytuacji, ale czy muszą znać drobne szczegóły? Wydaje mi się, że nie; je mogą poznać, sięgając do książek, jeśli ich to zainteresuje. Natomiast podstawowe fakty, o kórych należy ich poinformować dla zrozumienia fabuły, chyba da się wpleść. Ale jeżeli przyjąć by tą konwencję, że Turin cofa się myślami w czasie i opowiada - począwszy pewnie od swego dzieciństwa - to można by to nieco rozszerzyć. Sam Turin mógłby pokrótce wyjaśnić obraz sytuacji, jak wyglądał świat wtedy, kiedy on się narodził i tak dalej, a reszta by już mogła się rozwinąć w trakcie akcji. Jest też opcja, że to byłby ten tym "filmu z narratorem", czyli że Turin przemawiałby swoim (obecnym) głosem nie tylko na początku, ale byłyby 'wokalne' wtrącenia w trakcie filmu, kiedy w trakcie akcji dopowiada on szczegóły (np. mam taką wizję, jak przybywa do Doriath i staje przed Thingolem, a narrator - czyli on sam z późniejszych lat - opowiada (nie wdając się w historie i genealogie) kim był Thingol i Meliana itp.).

Cytat:
Ale w książce jest dość wątków pobocznych. Ale nie upieram się zresztą te dwie opcje się nie wykluczają.

Oczywiście, zresztą ja nie mówię, że z serialem jest coś nie tak, jakby było na to dużo czasu, to oczywiście można rozwijać szczegóły i tak dalej. Po prostu wolałabym jeden film jako osobistą preferencję, co by nie czekać co tydzień na nowy odcinek, zostawiający mnie z poczuciem głodu i pragnienia reszty. Z przymrużeniem oka

Cytat:
W żadnej wersji bym nie wprowadzał powrotu Hurina, bo to materiał na osobny film.

Może i masz rację. Choć jakby zrobić serial, to możnaby to podpiąć pod całość. Ale Hurin, tak właściwie, to poniekąd osobna historia, więc rzeczywiście uwzględnienie go byłoby wersją dyskusyjną.

Cytat:
Ale to nie ma być ekranizacja Silma tylko Dzieci Hurina Język

No wiem Język Ale ja się zawsze zapędzam i od razu mam wizję, co tam jeszcze zawrzeć, a im dłużej bym myślała, to bym wszystko wcisnęła Uśmiech Ale oczywiście masz rację, trzeba się ograniczyć do konkretnej ramy narracyjnej.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 26-03-2015 19:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
W żadnej wersji bym nie wprowadzał powrotu Hurina, bo to materiał na osobny film.

Może i masz rację. Choć jakby zrobić serial, to możnaby to podpiąć pod całość.


W sumie jakby się uprzeć, to można zrobić to, co chcieli (a może dalej chcą hmmmm... ) Twórcy Rodziny Borgiów, czyli zakończyć serial pełnometrażowym (dajmy na to studwudziesto minutowym) filmem telewizyjnym. Borgiowie skończyli się zostawiając widza z pytaniami "Jak to koniec?", "I co dalej?".
link dla zainteresowanych: Rodzina Borgiów

Cytat:
Ale w książce jest dość wątków pobocznych.

Tylko należy to w przemyślany sposób zrobić. To znaczy, żeby wątki poboczne nie zdominowały głównej fabuły. Z jednej strony to jakieś urozmaicenie, wiedz nie musi oglądać cały czas tego samego. Jednak jest i druga strona medalu. Nie może wyjść z tego druga Gra o Tron (nie narzekam, lubię ten serial Love ), gdzie wątków pobocznych jest więcej niż aktorów razem wziętych Super śmiech Super śmiech Oczywiście żartuję z tym porównaniem, ale mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi.

_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 26-03-2015 19:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):

Tylko należy to w przemyślany sposób zrobić. To znaczy, żeby wątki poboczne nie zdominowały głównej fabuły. Z jednej strony to jakieś urozmaicenie, wiedz nie musi oglądać cały czas tego samego. Jednak jest i druga strona medalu. Nie może wyjść z tego druga Gra o Tron (nie narzekam, lubię ten serial Love ), gdzie wątków pobocznych jest więcej niż aktorów razem wziętych Super śmiech Super śmiech Oczywiście żartuję z tym porównaniem, ale mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi.

Tu chyba nie ma takiego zagrożenia, Tolkien to nie Martin, na szczęście - nie, żebym coś miała do Martina, ale z dwojga preferuję moralnie spokojniejszą konwencję Tolkiena (choć trudno tak mówić w przypadku Dzieci Hurina Jestem rozwalony ).
Ale sądzę zarazem, że nie byłoby takiego zagrożenia, jeżeli by się tym filmem zajmować, bo jest dość fabuły i mało co jest w tym wypadku równie ważne, jak pokazanie Turina z jednej, ewentualnie Nienor z drugiej strony. Co nie znaczy, że poza nimi obojgiem na nic tam nie będzie miejsca Uśmiech

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 26-03-2015 19:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Ale sądzę zarazem, że nie byłoby takiego zagrożenia, jeżeli by się tym filmem zajmować, bo jest dość fabuły (...)


Trochę bałbym się widzieć DH jako film. Serial ma mniejszy budżet, czyli im mniej kasy, tym mniej efektów ( w tym CGI) co mnie bardzo przekonuje do siebie. Bałbym się, że zrobiliby z filmem to, co z Hobbitem - wszechobecny greenscreen! A niestety nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach coraz więcej wytwórni stawia bardziej na efekty niż wartość przekazu, prześcigając się o miano najbardziej kasowej.
Eilíf wspomniałaś, że fajnie by było wzorować go na Królu Arturze, lecz niestety filmów się już tak nie robi (przyznaję to z bólem Smutek )
Ciekawostka offtopowa! Chciałem poczytać, dlaczego w filmach nadużywa się teraz CGI i wpisałem zwykłą frazę "too much CGI", by się czegoś dowiedzieć. W efekcie "wyskoczyło" mi sześć (na dziesięć) stron narzekających na nadużycie efektów komputerowych właśnie w ... Hobbicie.

_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-03-2015 17:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Szczerze sobie powiedzmy, tak serial jak i film można tak samo dobrze spierniczyć, sama formuła ekranizacji niczego nie gwarantuje. Osobiście wolałbym serial bo daje nieco większe pole manewru, ale tylko dlatego.
Przekonaliście mnie do formuły zaczęcia od niemal końcowej sceny i przynajmniej w serialu, wyjaśnień kontekstu wplatanych w akcję filmu.
Dlatego odcinek 1 widziłbym tak:
Scena Turion w tle zamazane i niezbyt rozpoznawalne truchło, tragizm w oczach, na obliczu zmęczenie i cierpienie. Jakieś w pół zamazane migawki, bez słów, ale z muzyką. W migawkach, Hithlum, Doriath, Amon Rudh, Nargothrond Brethil, ale szynko nierozpoznawalne. Trochę jak szybko przewijany film, i poem przerzut, do Dor-Lóminu
Morwena w wyraźnej ciąży, młody Turin, dostajhą pierwsze wieści o Nirnaeth, migawki z bitwy, jak strzępy ilustracji do opowieści też skrótowej, urywanej. A potem wreszcie początek właściwej historii, przy czym pierwszy odcinek powinien się kończyć na odejściu Turina do Doriathu.
Co pomiędzy? To potem uzupełnię bo muszę się zastanowić.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Scenariusz do Dzieci Hurina (Strona 2 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.