Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Scenariusz do Dzieci Hurina (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-03-2015 11:39    Temat wpisu: Scenariusz do Dzieci Hurina Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

SCENARIUSZ DZIECI HURINA

Otwarcie sztampowo w stylu WP. Narracja zza ekranu pytanie czyj głos czy opowieść z perspektywy III Ery, czy jeden z bohaterów I Ery. Żeby stworzyć nawiązanie do dzieł Tolkiena, najlepszy byłby Dirhaval, ale dla szerszej publiki to nic nie mówi. Tak wiec mamy dwa podstawowe wyjścia.
1. Opowieść z perspektywy III Ery.
Kto narratorem?
Nie dawałbym Galadrieli, bo już mam jej dosyć. Dałbym Elronda, albo Aragorna opowiadającego Eldarionowi.
W tym drugim przypadku Komnata rzut na Eldariona (gdzieś tam kominek w tle) i Aragorn, snujący opowieść, dopiero potem przerzut na wizję wydarzeń, o której później.

2. Opowieść z perspektywy I Ery?
Tutaj każda postać przeciętnemu odbiorcy będzie nieznana. Dlatego poszedłbym po najmniejszej linii oporu. Przystań u ujścia Sirionu, Dom, Dirhaval, którego jakoś powinno się przedstawić, żeby było wiadomo kto zacz i dlaczego on. Księga zapisana opowieścią. Stary człowiek i morze Język. I potem dopiero przerzut na wizualna narrację. Która dalej może biec swoim torem.

W tym pierwszym przypadku, wprowadzenie do narracji wprowadzającej do filmu moze być krótkie, gdyż postaci są znane, dlatego to 1-2 minutowe ujęcia max.
W drugim przypadku potrzebne byłoby dłuższe, pewnie co najmniej z 5 minut. A może nawet odrobinę więcej, choć raczej nie 10 minut.

Dalsze pytanie - Co powinno się znaleźć w narracji wprowadzającej?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-03-2015 23:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem nie należy robić zbyt szczegółowego wprowadzenia. I tu wiele zależy, czy byłby to film kinowy czy serial. W tym drugim przypadku część wprowadzających historii mogłaby być rozproszona w kolejnych odcinkach w postaci retrospekcji, czy dodatkowych narracji od trzeciej osoby, lub wręcz wpleciona w opowieści i wydarzenia snute na ekranie. Wtedy takie wprowadzenie mogłoby być bardziej kompletne.
Natomiast w przypadku filmu kinowego, powinno być dość schematyczne i oszczędne ograniczające się do ogólnego przedstawienia sytuacji: Morhoth - Silmarile i ich kradzież - elfowie i ich wojna z nim - przybycie ludzi.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 22-03-2015 23:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
1. Opowieść z perspektywy III Ery.
Mam taki pomysł Uśmiech (to tylko moja opinia, chętnie wysłucham innych). W tym momencie przyszedł mi schemat podobny jak w Titanicu Camerona, w którym to ta stara pani (musicie mi wybaczać brak podawania imion) opowiada historię z perspektywy jej młodości. W tym wypadku - jako, iż wszelkie ekranizacje rządzą się innymi prawami, niż papierowe pierwowzory- można by zaszaleć i wprowadzić całkowicie nową postać. Oczywiście wspomniany zabieg wymagałby dopracowania, aby całość była spójna.
Cytat:
W tym pierwszym przypadku, wprowadzenie do narracji wprowadzającej do filmu moze być krótkie, gdyż postaci są znane, dlatego to 1-2 minutowe ujęcia max.

Wydaje mi się, że takie intro musiało by być dłuższe, max 10 minut. Musimy mieć na uwadze widownie nie zaznajomioną z lekturą. Tak jak to było w przypadku opowiadania przez Bilba o dawnym splendorze Ereboru i Dale.
Cytat:
Natomiast w przypadku filmu kinowego, powinno być dość schematyczne i oszczędne ograniczające się do ogólnego przedstawienia sytuacji: Morhoth - Silmarile i ich kradzież - elfowie i ich wojna z nim - przybycie ludzi.

W wersji kinowej można by to zaprezentować w sposób podobny do Drużyny Pierścienia (Bitwa Ostatniego Sojuszu).
Oto moja wizja intra:
- Morgoth (plus informacje na jego temat tupu "Upadły Ainur", "Pierwszy Czarny Władca" itp.) kradnie Silmarille (narrator w jednym zdaniu wyjaśnia co to, kto je zrobił)
- Króciutko o wojnie wszystkich z Morgothem ( również w 2-3 zdaniach, podobnie do One by one the free lands of Middle Earth fell to the power of the Ring)
- punkt kulminacyjny Intra, czyli Bitwa Nieprzeliczonych Łez, zaprezentowanie Hurina (kim był, po co tam pojechał) z konkluzją "Tego dnia siły dobra poniosły sromotną klęskę. Jednak w tym oto momencie ma miejsce inna historia"
powyższy wpis dotyczy filmowej wersji
-

_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-03-2015 22:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Cytat:
1. Opowieść z perspektywy III Ery.
Mam taki pomysł Uśmiech (to tylko moja opinia, chętnie wysłucham innych). W tym momencie przyszedł mi schemat podobny jak w Titanicu Camerona, w którym to ta stara pani (musicie mi wybaczać brak podawania imion) opowiada historię z perspektywy jej młodości. W tym wypadku - jako, iż wszelkie ekranizacje rządzą się innymi prawami, niż papierowe pierwowzory- można by zaszaleć i wprowadzić całkowicie nową postać. Oczywiście wspomniany zabieg wymagałby dopracowania, aby całość była spójna.

Przy serialu to byłby bardzo dobry pomysł. Możnaby wtedy wprowadzić Dirhavala, jako takiego narratora. Tyle, ze wtedy opowieść byłaby
opowiedziana z perspektywy schyłku I Ery.
Oczywiście taki mechanizm można by wykorzystać i przy opowieści z perspektywy III Ery, wtedy może opowiadać, Bilbo, Frodo, Sam lub Findegil, albo wspomniany Aragorn.

Cytat:
Wydaje mi się, że takie intro musiało by być dłuższe, max 10 minut. Musimy mieć na uwadze widownie nie zaznajomioną z lekturą. Tak jak to było w przypadku opowiadania przez Bilba o dawnym splendorze Ereboru i Dale.

Ale to nie trwa tam 10 minut. Tak czy inaczej pewnie masz rację, że 2-3 minuty to za mało.

Cytat:
W wersji kinowej można by to zaprezentować w sposób podobny do Drużyny Pierścienia (Bitwa Ostatniego Sojuszu).
Oto moja wizja intra:
- Morgoth (plus informacje na jego temat tupu "Upadły Ainur", "Pierwszy Czarny Władca" itp.) kradnie Silmarille (narrator w jednym zdaniu wyjaśnia co to, kto je zrobił)
- Króciutko o wojnie wszystkich z Morgothem ( również w 2-3 zdaniach, podobnie do One by one the free lands of Middle Earth fell to the power of the Ring)
- punkt kulminacyjny Intra, czyli Bitwa Nieprzeliczonych Łez, zaprezentowanie Hurina (kim był, po co tam pojechał) z konkluzją "Tego dnia siły dobra poniosły sromotną klęskę. Jednak w tym oto momencie ma miejsce inna historia"
powyższy wpis dotyczy filmowej wersji
-


OK. To nie jest zły pomysł. Tak czy inaczej w takiej narracji nie powinno być zbyt wiele szczegółów. W trakcie filmu mogą się zawsze pojawić dalsze dopowiedzenia w postaci wtrąceń i retrospekcji. Choć te akurat zarezerwowałbym raczej do bezpośredniego tła opowieści. Czyli wydarzeń bezpośrednio poprzedzających historię dzieci Hurina.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 23-03-2015 22:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Ale to nie trwa tam 10 minut

Masz rację, troszkę się zagalopowałem Gandalf na Cienistogrzywym . Myślę, że maksymalnie 5 minut by wystarczyło. Tyle mniej więcej trwa intro do Hobbita.
Idąc dalej mam pytanie odłącznie głównego wątku. Wolałbyś aby film był długi - jak na przykład Ben Hur trwający około 215 minut, czyli o 45 minut dłużej od kinowej wersji H1, czy aby podzielono go na 2 części?

A teraz w kwestii serialu. Książka ma około 300 stron, więc najrozsądniejszym wyjściem byłby serial tylko z jednym sezonem składającym się z mniej więcej dziesięciu odcinków.
Serial zaczynałby się... samym końcem Super śmiech Jestem rozwalony Wiem, wiem brzmi to dziwnie. Już tłumaczę, o co mi chodzi. Mogła by się pojawić scena, w której to nasz narrator (jeżeli jest to oczywiście postać wykreowana na potrzeby serialu) leży ranny na jakimś polu bitwy. Widz nie wie, o co chodzi, ani jaka to bitwa/walka. W tej chwili można by zastosować zjawisko znane w literaturze jako flashback, czyli cofnięcie się do przeszłości, kiedy to dopiero główny wątek zostaje zarysowany. Podobnie zaczyna się pierwsze odcinek Wikingów (link do serialu), w którym to nasz bohater stoi na jakimś pobojowisku, które nic, a nic nie mówi widzowi. Później dopiero rozpoczyna się wątek głównego bohatera, który nie jest powiązany ze wstępem.
Trochę to zawiłe, ale w chwili obecnej nie przychodzi mi inna wizja do głowy.

_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
Ellesare
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Sie 2014
Wpisy: 47
Skąd: Armenelos


Wysłany: 24-03-2015 06:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

narratorem równie dobrze mógłby być Turin, który stoi z wyciągniętym mieczem nad urwiskiem rzeki, do której rzuciła się Nienor. Mógłby powiedzieć coś typu. "Co mnie tu doprowadziło? Co sprawiło, że dokonałem tak wiele zła najbliższym mi osobom? Czy klątwa naprawdę była wszystkiemu winna? Wysłuchajcie moich słów, ostatnich które wypowiem i zadecydujcie sami..." Trochę kulawe, ale wymyślałam na poczekaniu. Mogłoby być coś w tym guście.
_________________
“So comes snow after fire, and even dragons have their endings.”
J.R.R. Tolkien (or G.R.R. Martin?)
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-03-2015 10:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Idąc dalej mam pytanie odłącznie głównego wątku. Wolałbyś aby film był długi - jak na przykład Ben Hur trwający około 215 minut, czyli o 45 minut dłużej od kinowej wersji H1, czy aby podzielono go na 2 części?

W przypadku filmu kinowego wolałbym długi trzygodzinny obraz. Wiem, że to wymagałoby większych cięć ale trochę mam już dość filmlow dzielonych na części. Choć nie ukrywam, że najchętniej zobaczyłbym serial.

Cytat:
A teraz w kwestii serialu. Książka ma około 300 stron, więc najrozsądniejszym wyjściem byłby serial tylko z jednym sezonem składającym się z mniej więcej dziesięciu odcinków.

Tak sądzę. 10-12 odcinków w jednym sezonie. Przy czym jeżeli 10 to godzinnych. Jeżeli 12 to mogłyby byc nieco krótsze, ale nie mniej niż 45 minut.

Cytat:
Serial zaczynałby się... samym końcem Super śmiech Jestem rozwalony Wiem, wiem brzmi to dziwnie. Już tłumaczę, o co mi chodzi. Mogła by się pojawić scena, w której to nasz narrator (jeżeli jest to oczywiście postać wykreowana na potrzeby serialu) leży ranny na jakimś polu bitwy. Widz nie wie, o co chodzi, ani jaka to bitwa/walka. W tej chwili można by zastosować zjawisko znane w literaturze jako flashback, czyli cofnięcie się do przeszłości, kiedy to dopiero główny wątek zostaje zarysowany. Podobnie zaczyna się pierwsze odcinek Wikingów (link do serialu), w którym to nasz bohater stoi na jakimś pobojowisku, które nic, a nic nie mówi widzowi. Później dopiero rozpoczyna się wątek głównego bohatera, który nie jest powiązany ze wstępem.
Trochę to zawiłe, ale w chwili obecnej nie przychodzi mi inna wizja do głowy.

Mogłoby tak być. Turin z mieczem w dłoni obok cielska Glaurunga.
Czyli to co poniżej opisuje Ellesare.

Ellesare napisał(a) (zobacz wpis):
narratorem równie dobrze mógłby być Turin, który stoi z wyciągniętym mieczem nad urwiskiem rzeki, do której rzuciła się Nienor. Mógłby powiedzieć coś typu. "Co mnie tu doprowadziło? Co sprawiło, że dokonałem tak wiele zła najbliższym mi osobom? Czy klątwa naprawdę była wszystkiemu winna? Wysłuchajcie moich słów, ostatnich które wypowiem i zadecydujcie sami..." Trochę kulawe, ale wymyślałam na poczekaniu. Mogłoby być coś w tym guście.

Mogł;oby tak być, ale mogłoby być bez słów.
Choć ja wolałbym Dirhavala. Dlaczego, bo jako epilog możnaby dodać zniszczenie Przystani przez Synów Feanora.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 24-03-2015 14:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Mogłoby tak być. Turin z mieczem w dłoni obok cielska Glaurunga.

W tym przypadku widzę dwie opcje:
a) tak jak wspomniałeś Turin leży prze cielsku - ale nie jest pokazane czego. Po prostu widać tam tylko fragment jakiegoś truchła. Postać Glaurunga winna być pokazana w końcowych odcinkach, tak by był budowany suspens. Dopiero z biegiem fabuły, widzowi zaczyna coś świtać.
b) pomysł żywcem przerysowany z H1. Czyli widz wie, że to smok, ale nie wie jak wygląda przez migawki, szybkie zwroty akcji, tak by najlepsze zostawić na później.

_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Scenariusz do Dzieci Hurina (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.