Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Inni autorzy fantasy - Brandon Sanderson (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 16-02-2015 23:51    Temat wpisu: Inni autorzy fantasy - Brandon Sanderson Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niedawno odkryłam tego autora i czyta się przyjemnie. Był już wspominany w kilku wątkach przy różnych okazjach, ale zasługuje na własny.

Najpierw przeczytałam trylogię "Z mgły zrodzonego" (nie do końca trafiony przekład tytułu, bo sugeruje płeć męską) i mimo kupy zastrzeżeń (nadmierne udziwnienia akcji, postacie o głębi psychologicznej talerzyków deserowych) podobało mi się. Ciekawa konstrukcja świata, świetny i dopracowany system magii, no i jednak akcja mimo wspomnianych udziwnień trzyma w napięciu (acz pod koniec napięciu typu "no i co autor jeszcze wymodzi"). I bardzo mi się spodobała koncepcja spoiler:że jak już zabije się Tego Złego, to dopiero się wszystko, na wszystkich możliwych płaszczyznach, posypie. Tudzież że klasyczny RPG-owy wybór "dobrego bohatera" spoiler:spowodował Apokalipsę, której uniknął poprzednio ten mniej dobry.

"Elantris" jakoś na mnie wrażenia nie zrobiło, ale "Archiwum burzowego światła" mogę polecić, mimo nieprzyzwoitej objętości. (Po części wynikłej z tego, że autor wlepia tam opowiadania i szkice o nikłym związku z głównym wątkiem, tak na oko na chybił-trafił.) Widać, że pisarz się rozwinął. Mniej udziwnień na siłę (OK, zobaczymy, bo do końca daleko) i zdecydowanie ciekawsze postacie. Szczególnie mi się kobiety podobają, bo Sanderson to jeden z nielicznych autorów, który nie uważa (czy też przestał uważać, porównując twórczość poprzednią, tak, o "Elantris" mówię), że silna kobieta musi koniecznie wymachiwać bronią (owszem, kto stanie na drodze Shallan, z tego mokra plama zostanie, a jeśli trafi na Jasnah, to nawet tej plamy nie będzie, ale przemoc jest dla Shallan ostatecznością). Męskie postacie bodaj nawet bardziej udane (choć czemu Kaladin ma mieć koniecznie lat dziewiętnaście, gdy z opisu ewidentnie bliżej mu trzydziestki, to nie wiem). Świat też ma głębię, której brakowało w "Z mgły zrodzonym", choć system magii bardziej konwencjonalny. Następny tom podobno w pisaniu i kto wie, może i naprawdę w przyszłym roku wyjdzie, bo Sanderson pisze strasznie szybko. (I uczciwie mówiąc rozwlekle - rozumiem, komputer, ale pamiętajmy o lasach tropikalnych, nie wszyscy używają czytników.)
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 17-02-2015 00:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ten autor też wpadł mi w oko i czytnik Z przymrużeniem oka po przeczytaniu "Z mgły zrodzony". Dość nowatorski system magii, zaskakująca fabuła, 3 części łyknąłem jak młody rekin Z przymrużeniem oka Każdy kto lubi fantasy a jeszcze nie liznął "Zrodzonego z mgły" to również polecam Jestem za Jestem za Jestem za

Od tego czasu staram się śledzić co nowego wychodzi z pod jego pióra. Ostatnio bardzo dobre recenzje zbiera nowa saga (zdążył już wydać 2 tomy, 1 t. 960 str wieeeeeeeeeelgachny uśmiech i drugi też coś koło tego = czytaj na Kindle'u lub giń Pserwa - ewentualnie bandażuj przeciążone nadgarstki Jestem rozwalony )
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/203955/droga-krolow

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



Dopiero zacząłem czytać (30 str. Ratujcie bo go pobiję ) więc nic od siebie nie dodam poza zajawką Uśmiech

W każdym razie w spożywczaku mówią, że zarąbiste Jestem za Pserwa

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
JS
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Kwi 2014
Wpisy: 115
Skąd: East of the Moon


Wysłany: 17-02-2015 10:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki za polecenie, trzeba będzie się zainteresować. Ale przyznam, że
Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
dopracowany system magii
mnie niezbyt zachęca. Osobiście zawsze o wiele bardziej ceniłem magię niewyjaśnioną, nieprzewidywalną, na granicy zrozumienia i nie jestem fanem jakichkolwiek prób jej racjonalizowania.

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
(I uczciwie mówiąc rozwlekle - rozumiem, komputer, ale pamiętajmy o lasach tropikalnych, nie wszyscy używają czytników.)
Pamiętam, jak kiedyś sam narzekałem na ten trend (i nadal narzekam), ale w międzyczasie przeczytałem ten opis próby wydania pierwszej książki.
Cytat:
Jedną z pierwszych rzeczy, których się dowiedziałem (...) było to, że książka takiego formatu, jak zaplanowałem nie ma szans zostać wydana. Powód jest prosty: obecnie klient najczęściej pierwszy raz kontaktuje się z książką w księgarni samoobsługowej, gdzie wydawnictwa stoją do niego bokiem. Powoduje to, że bok musi być gruby, bo inaczej książka ginie na półce. Wydawcy bardzo niechętnie patrzą więc na wszystko, co jest cieńsze niż 350 stron, tak naprawdę preferowany rozmiar to około 450-550 stron. A ja naiwny uważałem, że obecnie książki są coraz większe, bo autorzy nie potrafią gospodarować treścią... W efekcie zdecydowalem się połączyć to co zaplanowałem na 3 tomy w jeden.

_________________
But a happy ever after is a dream that won't come true.
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 17-02-2015 12:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a) (zobacz wpis):

Ostatnio bardzo dobre recenzje zbiera nowa saga


To jest właśnie to, co w całości ma się nazywać "Archiwum burzowego światła". Moim zdaniem to co wyszło jest lepsze od "Z mgły zrodzonego" (jak pisałam, przede wszystkim zdecydowanie lepiej opisane postacie), ale jeszcze nie wieczór...

Goku napisał(a) (zobacz wpis):

1 t. 960 str wieeeeeeeeeelgachny uśmiech i drugi też coś koło tego


Drugi tom jest jeszcze grubszy. Zabawne jest to, że początkowo miał się nazywać "Księga wielu stron" (czy jakoś tak, czytam po angielsku, więc nie wiem, jak to przełożyli), bo oba tomy miały nosić tytuły od fikcyjnych książek w tym świecie. Wydawca zasugerował, że jakoś to by zbyt komicznie wyszło, więc stanęło na "Słowach światłości".

JS napisał(a) (zobacz wpis):

Osobiście zawsze o wiele bardziej ceniłem magię niewyjaśnioną, nieprzewidywalną, na granicy zrozumienia i nie jestem fanem jakichkolwiek prób jej racjonalizowania.


Moim zdaniem, jeśli magia jest istotnym elementem przedstawionego świata (a "Z mgły rodzonym" jest: wszyscy bohaterowie posługują się magią na co dzień), to kluczową sprawą jest przedstawić jej możliwości i ograniczenia. Inaczej to gra w tenisa bez siatki - można napisać dowolne deus ex machina i czytelnik ma to łyknąć, bo magia. Sandersonowi ta allomancja (i pokrewne) wyszła bardzo dobrze.

A książki stojące w pionie w księgarniach istotnie wiele wyjaśniają...
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 17-02-2015 20:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytałam 1 książkę Sandersona o pretensjonalnym tytule "Siewca wojny". Przyznam, że czytało się ją nieźle. Interesująco wykreowana magia barw zwróciła moją uwagę, jeszcze nie spotkałam się z tego typu wykorzystaniem magii w fantasy.
Pewne plottwisty też na plus, postaci w porządku, styl może być, ale ogólnie całość bez wielkiego szału.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
JS
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Kwi 2014
Wpisy: 115
Skąd: East of the Moon


Wysłany: 17-02-2015 21:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Moim zdaniem, jeśli magia jest istotnym elementem przedstawionego świata (a "Z mgły rodzonym" jest: wszyscy bohaterowie posługują się magią na co dzień), to kluczową sprawą jest przedstawić jej możliwości i ograniczenia. Inaczej to gra w tenisa bez siatki - można napisać dowolne deus ex machina i czytelnik ma to łyknąć, bo magia.
Hmm, nie łączył bym tych dwóch zjawisk. Imo pokusa dokonywania przeróżnych deusów Język ex machina istnieje niezależnie od podejścia do tematu magii. Wszystko zależy od autora. Pozwolę sobie pokazać to przy użyciu dwóch przykładów. Z przymrużeniem oka

Przykład 1. Tolkien (i Martin też, pomimo moich licznych zastrzeżeń do niego) - magia subtelna, nigdy do końca nie wyjaśniona. Mimo tego nigdy nie miałem poczucia użycia jej jako wygodnego plot device łamiącego logikę świata przedstawionego.
Przykład 2. Rowling. Niby wszystko uporządkowane, reguły, zasady, zaklęcia niemalże ponumerowane i spisane w jakimś indeksie. A takiego wymyślania na poczekaniu, tworzenia coraz to kolejnych furtek, zapominania o regułach i układania nowych, wygodniejszych czy potrzebniejszych to chyba nie widziałem jeszcze nigdzie poza komiksami. Język

I chyba dla wielu innych autorów łamanie stworzonych przez siebie zasad to nie jest żaden wielki problem. Ale twierdzisz, że Sanderson tak nie postępuje? Jeżeli to prawda, to jest to jakaś zachęta. Tylko teraz powiedz mi od czego zacząć. Z przymrużeniem oka

_________________
But a happy ever after is a dream that won't come true.
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 17-02-2015 23:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Czytałam 1 książkę Sandersona o pretensjonalnym tytule "Siewca wojny". Przyznam, że czytało się ją nieźle. Interesująco wykreowana magia barw zwróciła moją uwagę, jeszcze nie spotkałam się z tego typu wykorzystaniem magii w fantasy.
Pewne plottwisty też na plus, postaci w porządku, styl może być, ale ogólnie całość bez wielkiego szału.


Czytałam, też mi nic nie urwało. Chyba najsłabsza z "dorosłych" książek Sandersona. Plottwisty tam już były zgoła przedawkowane. "Z mgły zrodzony" ma IMO podobny problem (szczególnie ostatnia część trylogii), ale tam przynajmniej każda ze strzelb uczciwie i jawnie na ścianie wisiała. W "Siewcy wojny" (brrr) o ile mnie pamieć nie myli nie wisiały.

Ciekawe swoją drogą, co chodziło po głowie temu, co przełożył tytuł "Warbreaker" na "Siewca wojny", oznaczający coś dokładnie przeciwnego (plus konfuzja co do płci).

JS, Rowling akurat IMO ma system magii opisany tak niechlujnie, że w ogóle na miano systemu nie zasługuje. (Jako tako bronią się tylko eliksiry.) Sanderson jest staranny, szczególnie w "Z mgly zrodzonym". Pewne osoby (przesadzilam, ze wszyscy bohaterowie, nie wszyscy) mają dostęp do pewnych umiejętności (niektórzy do dosyć skromnych, np. wykrywania użycia magii albo odwrotnie, maskowania użycia magii) uzależnionych od kontaktu z pewnymi substancji. Owszem, nie wszystko o tej magii jest wiedzą dostępna czytelnikowi (i bohaterom) od początku, są poza tym jeszcze inne rodzaje magii, o których wiedza jest utajniona, ale ma to sens wewnątrz świata przedstawionego.

Jak czujesz się zachęcony, spróbuj "Z mgły zrodzonego". "Droga królów" i kontynuacja są raczej lepsze, ale za to nieskończone. "Siewca wojny" i "Elantris" są takie sobie, choć ta ostatnia ma zwolenników. Jest jeszcze "Stop prawa", przyjemna bezpretensjonalna przygodówka w westernowych klimatach (główną postacią jest rewolwerowiec-mag Śmiech ), ale nie ma sensu jej czytać przed "Z mgły zrodzonym", bo jest w pewnym sensie sequelem.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 16-01-2016 19:42    Temat wpisu: Brandon Sanderson - Archiwum Burzowego Światła Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeszcze w poprzednim roku, za namową przyjaciela zacząłem czytać Archiwum. Początkowo miałem wątpliwości. W ogóle do książki podszedłem ostrożnie, ale miło mnie zaskoczyła. Moim zdaniem nie jest gorsza od Martina. To prawda, że autor może trochę mniej zaskakuje, ale też i mniej nudzi. Boję się tylko jednego, że to kolejna niekończąca się seria. Tym bardziej, że kolejny, i to nie ostatni tom dopiero w 2017 roku.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 03-03-2017 21:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Inni autorzy fantasy - Brandon Sanderson (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.