Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-01-2015 18:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Zaczynając od początku.

Konstruowanie miotacza lanc z połamanego łuku, dwóch pionowych belek i własnego syna. Już myśl by tę czarną strzałę wystrzelić z kompletnego łuku jest idiotyczna. Gdyż taka strzała wykuta w całości ze stali, biorąc pod uwagę rozmiary, ważyła by dobrych parę kilo. I nawet jeżeli przyjmiemy, że mamy łuk o sile naciągu 60 funtów czyli ok. 25 kilo to nie wiem czy zbyt daleko by taka strzała by poleciała. Język


Tutaj to chyba bardziej sensowne by było, gdyby Bard zamierzył sobie dobiec z tą lancą do prawdziwego miotacza, który przecież w jednej ze scen widać na zrujnowanej, ale jednak kamiennej, nie spalonej wieży. Wiem, że z miasta na jeziorze to troche daleko do ruin Dale, ale już by lepiej to wyglądało, gdyby on się tam przekradał przez kilka scen, albo gdyby wcześniej po prostu wziął jakąś wielką kusze ze zbrojowni, gdy się uwalniał z tego aresztu? Albo gdyby smok na niego leciał a on chwilę przed tym, jak smok go dorwie wyskoczył z tą żelazną lancą z dachu i go potraktował jak kiedyś Sam Szelobę, albo jak w filmie "Reign of Fire", gdy jeden z komanda walczącego ze smokami skacze z toporem z dachu wprost na lecącą na niego smoczą gardziel, która ma wlasnie dmuchnąć ogniem nie bacząc, że w zasadzie wraz z tym skokiem spadnie i się rozplaska. Śmiech To by było i bardziej sensowne i heroiczne. Skok z dachu i wbicie tej lancy byłoby bardziej możliwe, bo taki skok zapewniłby siłę tego ciosu, chyba?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 12-01-2015 18:41    Temat wpisu: Re: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ominous napisał(a) (zobacz wpis):
Nutriasobolowa napisał(a) (zobacz wpis):

Faithless woodland sprite, w tłumaczeniu dokładnie "wysuszona elficka nimfo".
Jeny, Ci od napisów to mają wyobraźnie...
Ja bym dał raczej zdradziecki/wiarołomny leśny duchu.
Chociaż nimfa jest nietolkienowska to muszę przyznać, że jednak w tym fragmencie filmu ta obelga bardziej pasuje do Thrandiego Jestem rozwalony (chociaż lubię jego postać Z przymrużeniem oka )

To jednak miałam rację - leśny duszek. Może leśna zjawo byłoby adekwatne i obraźliwe, ale nimfa też brzmi nieźle.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 513
Skąd: Hamburg


Wysłany: 12-01-2015 18:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

Tutaj to chyba bardziej sensowne by było, gdyby Bard zamierzył sobie dobiec z tą lancą do prawdziwego miotacza, który przecież w jednej ze scen widać na zrujnowanej, ale jednak kamiennej, nie spalonej wieży. Wiem, że z miasta na jeziorze to troche daleko do ruin Dale, ale już by lepiej to wyglądało, gdyby on się tam przekradał przez kilka scen

Oglądałaś film?
A może inny niż ja? W tym który ja oglądałem, w scenie gdy widać go z okna domu Barda - miotacz lanc jest umieszczony na drewnianej wieży w Mieście na Jeziorze, a NIE w Dale. Może dlatego, że Dale w ogóle NIE widać z LakeTown? (No i mam szczerą nadzieję, że nie mówimy o stanowisku strzeleckim Giriona, zresztą zawsze zakładałem, że pewnie stamtąd "ku pamięci" przytargano miotacz i umieszczona na szczycie Ratusza.) To nie jest "trochę daleko"...
Nawet w Pjowskim Śródziemiu wielkości podwórka kompania idzie tam, przez tytułowe zresztą -Pustkowie Smauga, ładnych parę km, a wcześniej, płynie łódką. No tak, przemykanie do tych ruin było O WIELE bardziej sensowne!

Skoku z Czarną strzałą na Smoka z litości nie skomentuję...

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław


Wysłany: 12-01-2015 19:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Albo gdyby smok na niego leciał a on chwilę przed tym, jak smok go dorwie wyskoczył z tą żelazną lancą z dachu i go potraktował jak kiedyś Sam Szelobę
Po pierwsze - cios sama nie był śmiertelny, w każdym razie nie zadał śmierci na miejscu. W przypadku Smauga musi być trochę inaczej. Po drugie - to Szeloba sama sobie go zadała nadziewając się na ostrze - Z całą mocą własnej nienawiści Pajęczyca sama nadziała się na ostrze mocniej niż potrafiłby to zrobić sztych najpotężniejszego szermierza. Sam nie musiał specjalnie celować, szykować się do ciosu. Tutaj warunki mam zgoła inne. Bard musiałby się znaleźc bezpośrednio przy smoku, mając warunki do wyprowadzenia potężnego, idealnie wycelowane pchnięcia. I jednocześnie przeżyć, czyli:
-smok nie mógł go jednocześnie trafić żadną częścią ciała
-Bard musiał pozostawać w miejscu które przetrwałoby całe wydarzenie co przy jednoczesnej śmierci smoka było trochę trudne
Jeśli dobrze Cię zrozumiałem - proponujesz by to wszystko działo się w locie, czyli:
-Bard musi wykonać skok w taki sposób by przeżyć upadek i to bez poważniejszych obrażeń (tak by uszkodzenia ciała nie powodowały zwolnienia dłuższego niż 7 dni i nie było konieczności prowadzenia sprawy karnej dotyczącej napaści Smauga i naruszenia nietykalności cielesnej Barda, bo w obliczu nadchodzącego konfliktu było to wyjątkowo nie w porę)
-musi w locie trafić tym żelastwem przeznaczonym do wystrzeliwania ze specjalnego urządzenia a nie traktowania jako oszczepu w konkretny punkt na ciele smoka
-nadać pchnięciu wystarczającą siłę by wbić ostrze wystarczająco głęboko, będąc cały czas w powietrzu
-dodajmy, że pchnięcie musi wykonać w górę lecąc jednocześnie w dół, chyba nie oczekujemy, że Smaug będzie leciał do góry nogami pod Bardem

I tak można by długo. Wersja filmowa śmierci smoka jest bezsensowna i nielogiczna. Wybacz, ale Twoja mimo to wcale nie jest bardziej sensowna (a czy heroiczna to też bym polemizował, bo jak tę "heroiczność" chcesz mierzyć?).
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-01-2015 18:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jako, ze zwrócono już uwagę na nielogiczne zachowanie Galadrieli która przezywa huśtawki nastrojów, to pójdźmy dalej.
Czyli pojawienie się Robakołaków. Nie nie będę się czepiał Czerwi i Diuny, tak reżyser wymyślił i OK. Natomiast niech ktoś mi wytłumaczy, jak orkowie przeszli przez tunele. Robakołaki bowiem nie wyszły na zewnątrz, nie zaczęły drążyć nowych tuneli, tylko się cofnęły do tych przed chwilą wydrążonych. Już abstrahuję, iż mogły się podgryźć do samego Ereboru, ale jeżeli się cofnęły, to jak przeszła przez tunele armia orków?
Dali Eru nie wiem.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sigrún
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Kwi 2013
Wpisy: 85
Skąd: Tychy, Kraków


Wysłany: 13-01-2015 18:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może wygryzły wcześniej krótki tunel (nie wychodzący na powierzchnię) do którego mogły się szybko schować i poczekać aż orkowie przejdą. W sumie to nawet nie musiały czekać, tylko zaczęły drążyć nowy tunel, np. w głąb ziemi i zniknąć. Co do Ereboru to może tamte skały były dla nich za twarde. hmmmm...
_________________
If more of us valued food and cheer and song above hoarded gold, it would be a merrier world.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 13-01-2015 22:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:

Oglądałaś film?



No. Zatem wygląda, że znalezliśmy błąd Jacksona, bo w cz 1 i 2 miotacze lanc były w ruinach Dale a nie w Esgaroth, to czemu w cz 3 są w Esgaroth? Skąd się tam wzięły? Dlatego mówiłam, że wolałabym, żeby Bard już poszedł do Dale i stamtąd strzelał.


Cytat:
miotacz lanc jest umieszczony na drewnianej wieży w Mieście na Jeziorze, a NIE w Dale.



To widać go przenieśli z ruin Dale. Czyli skoro miotacz był blisko w Esgaroth to najsensowniej by było, jakby po prostu go użył a nie wydziwiał.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 366
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 14-01-2015 12:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Fragment filmu, aby nikt nie miał wątpliwości Z przymrużeniem oka .

Link

Gdyby Bard wykorzystał tą kuszę (przepraszam, ale dla mnie określenie miotacz lanc brzmi zbyt sztucznie Skrzywienie ), byłoby to bardziej wiarygodne. I mielibyśmy nawiązanie do sceny z jego przodkiem.
hmmmm... Tylko, czy w takim przypadku, nielogicznym nie stałoby się zachowanie Smauga, który powinien taką[/youtube] broń zniszczyć w pierwszej kolejności?

_________________
"(...) co prawda nie jest to źle być sceptykiem, gdyż mniej człowiekowi żal, jeśli mu się nie uda."
Filip II Habsburg
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.