Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Rekonstrukcja historii Arnoru w III Erze (Strona 1 z 6)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-08-2014 10:57    Temat wpisu: Rekonstrukcja historii Arnoru w III Erze Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tu możemy się pobawić w rekonstrukcję historii Arnoru w III Erze. Temat o tyle wdzięczny, że jest trochę danych i informacji, a ponadto dużo się działo.
Formalnie rzecz ujmując Arnor był Starszym z Numenorejskich królestw. Dziedziczony w starszej linii teoretycznie był ważniejszy od Gondoru. Rzeczywistość jak wiemy była jednak inna.
Osadnictwo numenorejskie sięgało tam II Ery. Tak na prawdę Ci Numenorejczycy, którzy byli najbardziej wrodzy polityce królów Emigrowali właśnie do królestwa Gil-galada i osiedlali się na ziemiach między rzekami Lhune i Baranduiną, oraz w okolicach jeziora Nenuial. Wydaje się jednak, że Eriador by ł ogólnie dość słabo zaludniony. Edaini mieszkali w tym czasie głównie na Północnych Wzgórzach, być może na Wichrowych Wzgórzach. Bree i południe były zamieszkane przez Gwathuirim, a północny-wschód przez potomków ludu Bóra. W tym czasie nie wiemy nic o wielkich ośrodkach miejskich porównywalnych z Pelargirem czy tym bardziej z Osgiliath. W Arnorze na pewno istniały cztery duże/większe miasta: Annuminas, Fornost, Bree i Tharbad.
Z drugiej strony liczba ludności musiała być na tyle duża, że Elendil był w stanie zebrać znaczące siły na wojnę Ostatniego Sojuszu. Jeżeli przyjmiemy, że zgromadził 3-5% populacji, a z drugiej strony jak się wydaje nie kontrolował całego Eriadoru, to przyjmując, że zgromadził 30-50.000 wojowników, to ludność Eriadoru (bez elfów i krasnoludów) liczyła gdzieś miedzy 1-2 mln. ludzi, na obszarze ok. 1,3 mln km2.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 27-08-2014 11:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

I już tradycyjnie załączam mapkę Arnoru i Gondoru (przy okazji)


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Źródło to oczywiście:
The Atlas of Middle Earth Atlas by Karen Wynn Fonstad

i dla porównania mapa Śródziemia

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.


Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-08-2014 12:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To ja w takim razie dorzucę swoją mapkę, by obraz był jak najbardziej kompletny. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 29-08-2014 12:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Rzadko o tym się pamięta, że historia Arnoru zaczyna się jeszcze w Drugiej Erze. To tam przybywa 3320 roku II Ery Elendil na czterech z dziewięciu statków i zakłada swoje królestwo. Ale nie należy sądzić, że wszyscy jego poddani to Numenorejczycy z tych czterech statków, nawet gdyby największe i wypakowane do granic, to nie dałoby to więcej niż 2-4.000 ludzi. Za mało na tworzenie państwa, choć zapewne towarzysze Elendila stali się elitą nowego państwa.
Elendil mógł na pewno liczyć na wsparcie Gil-galada, ten zaś uważał, podobnie jak władcy Eldarów w pierwszej Erze, że ludzie powinni mieć swoich własnych królów. Możemy wiec przyjąć, że przekazał mu władzę nad tymi społecznościami ludzi, które dotychczas uznawały jego suwerenność. Co więcej jak już wspominałem w Eriadorze mieszkali już Numenorejczycy, chociażby w Vinyalonde i Thabradzie, zapewne też w sieci fortów łączących te dwa miasta. Biorąc pod uwagę, gdzie umieścił Elendili swoją pierwszą siedzibę - Annuminas nad jez. Nenuial, możemy przyjąć, że Evendim i tereny między Lhune i Baranduiną były obszarem gdzie osiedlali się najwierniejsi z Wiernych. Warto apmietać, ze królowie godzili się na emigrację Wiernych do królestwa Gil-galada, ale bez prawa powrotu pod jurysdykcję Numenoru. A to oznacza, że za tych obszarach zapewne już mieszkała znacząca populacja Numenorejczyków.
Jak daleko mogła sięgać realna władza Elendila. Na pewno obejmowała tereny między Lhune i Baranduiną, być może tereny między Ered Luin i Lhune. Na pewno Północne Wzgórza zamieszkane przez Edainów z rodów Beora i Hadora, oraz tereny Wichrowych Wzgórz, które były dość rzadko zaludnione, zapewne przez Edainów i Gwathuirim, oraz tereny pomiędzy Północnymi i Wichrowymi Wzgórzami. Na pewno Bree leżące przy szlaku wschód-zachód, w tym czasie zamieszkałe już w większości przez Gwathuirim. Na ile kontrolował Minhiriath. Na pewno główne szlaki do Tharbadu, oraz zapewne Południowe Wzgórza. Reszta terenu była bardzo rzadko zamieszkana. Ci mieszkańcy, choc niechętni Numenorejczykom, zapewne uznawali przynajmniej formalnie władzę Eledila. Na ile jednak relanie, to inna kwestia. Pozostaje Eryn Vorn, zamieszkałe przez potomków Gwathuirim wrogich Numenorejczykom. Nie sądzę by Elendil zdążył je sobie podporządkować. Niby miał 109 lat na to, ale też wiele pracy nie tylko w Arnorze, ale także w Gondorze. Mógł uznać, zę Eryn Vorn nie było, aż tak istotne, zwłaszcza, że leżało na uboczu.
Moim zdaniem nie kontrolował także terenów na wschód od Wichrowych Wzgórz. Dlaczego? Po pierwsze, dlatego, ze to na Amon Sul czekał wraz ze swoimi siłami na Gil-galada. Wybrał najbardziej na wschód wysunięty punkt do przeprowadzenia mobilizacji połączonych sił Arnoru i Lindonu. Po drugie, to podczas pobytu połączonych sił w Imladris Sojusz werbuje kolejnych ludzi, ze wschodniej części Eriadoru. Co by znaczyło, że Elendil nie kontrolował jednak efektywnie tych terenów.
W tym kształcie królestwo będzie trwać do początku III Ery i rządów Valandila.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław


Wysłany: 29-08-2014 16:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Moim zdaniem nie kontrolował także terenów na wschód od Wichrowych Wzgórz. Dlaczego? Po pierwsze, dlatego, ze to na Amon Sul czekał wraz ze swoimi siłami na Gil-galada. Wybrał najbardziej na wschód wysunięty punkt do przeprowadzenia mobilizacji połączonych sił Arnoru i Lindonu. Po drugie, to podczas pobytu połączonych sił w Imladris Sojusz werbuje kolejnych ludzi, ze wschodniej części Eriadoru. Co by znaczyło, że Elendil nie kontrolował jednak efektywnie tych terenów.

Zapewne masz rację, ale akurat miejsce mobilizacji można wytłumaczyć w inny sposób. Skoro i tak punktem docelowym było póki co Rivendell inny punkt zbiorczy nie miałby większego sensu. Skoro przyjmujemy, że najludniejsze i najbardziej numenorejskie rejony to z jedenj strony Annuminas i przyległości oraz Tharbad i Lond Dear to Wichrowe Wzgórza są jedynym istotnym miejscem w Eriadorze gdzie wojska idące z tych ośrodków mogą się spotkać. W innym wypadku oddziały południowe musiałyby maszerować więcej niż trzeba idąc do Annuminas a potem wracając po swoich śladach albo siły spotkałyby się dopiero w Rivendell w dodatku musząc maszerować przez ziemie opuszczone lub przynajmniej pozbawione znośnej infrastruktury. PRzy takim punkcie zbiorczym armii jaki sens miałoby powoływanie już wtedy mieszkańcow terenów położonych wzdłuż drogi do Rivendell? Skoro i tak było wiadomo, że trzeba będzie spędzić tam dłuższy czas dużo rozsądniejsze było dotrzeć tam siłami z ziem od siedziny Elronda oddalonych a potem dopiero rekrutować jego sąsiadów. Zwłaszcza, że im krócej cała armia jest w jednym miejscu tym łatwiej ją wyżywić (zapewne właśnie te tereny mogły być wykorzystane jako spichlerz dla armii Elendila i Gil Galada, więc i ich mieszkańcy byli bardziej potrzebni do utrzymywania armii aniżeli przyłączania sie do niej).

Podsumowując - nawet przy panowaniu Arnoru nad omawianymi ziemiami i tak Wichrowy Czub wydaje się najlepszym puntem zbiorczym a późniejsza mobilizacja ludzi mieszkajacych na wschód od niego logiczną konsekwencją wyboru tego miejsca oraz Rivendell jako bazy dla połączonych sił.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 29-08-2014 20:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zasadniczo masz rację. Takie wytłumaczenie jest także możliwe. Dlaczego jednak uważam, że Elendil nie kontrolował realnie terenów na wschód od Wichrowych Wzgórz. Gdyż nie mamy do czynienia z mobilizacją gotowych sił, ale z werbunkiem i szkoleniem. Dlaczego, gdyż Elendil i Gil-galad ruszaja na wschód do Imladris w 3431 roku, a Góry Mgliste przekraczają trzy lata później. Co im zajęło te trzy lata, podczas których Anarion musi samotnie odpierać ataki Saurona. Na pewno nie droga. Bo nawet przyjmujac bardzo powolne tempo marszu do droga z Imladris do Doliny Anduiny nie zajęłaby im trzech lat. Tym bardziej, że przełęcze pewnie kontrolowali krasnoludowie, a w Dolinie czekały na nich siły Orophera i ludzi z Doliny Anduiny. Ten czas tłumaczy werbowanie i szkolenie sił ze wschodniego Eriadoru. Z jednej strony musiały być one na tyle liczne, by opłacało się czekać, po drugie nie można było ich przygotować wcześniej, co by świadczyło, że jednak tamtejsi ludzie nie uznawali władzy Elendil. Trzeba ich było dopiero zwerbować, uzbroić i wyszkolić.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 31-08-2014 12:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Samej wojny ostatniego sojuszu nie będę tu omawiał bo to temat na osobną dyskusję. Skupmy się na Arnorze już po wojnie. Ominous nazwał Arnor wieśniackim królestwem, ale zapomniał, że formalnie było starszym i ważniejszym królestwem niż Gondor. Pytanie dlaczego? Czy tylko ze względu na Elendila. Myślę że nie. Ważną była też bliskość władztw Eldarów, która dla Elendilich ideologicznie była ważna, wreszcie potencjał Arnoru musiał być przynajmniej porównywalny z ówczesnym Gondorem. Pamiętajmy, ze Isildur była także władcą Gondoru, i to nie jako Najwyższy Król, ale jako współwładca z Anarionem, a po jego śmierci, jako jedyny władca. Mógł więc pozostać w Gondorze a Meneldila wysłać do Arnoru, tymczasem sam wybrał Arnor i koronował Meneldila na króla Gondoru, ale formalnie podległego mu króla, o czym świadczy to, że to Isildur uporządkował po wojnie sprawy Godnoru, to on przywrócił porządek i ustanowił granice, a wreszcie koronował Meneldila. A odjeżdżając pozostawił mu zalecanie dotyczące władzy w Gondorze. Jak ścisła była to kuratela świadczy chociażby stwierdzenie, że Melenldil był zadowolony z wyjazdu Isildura i jego synów, i miał nadzieję, że problemy na północy powstrzymają ich od wtrącania się w sprawy Gondoru.
Wszystko jak wiemy zmieniła śmierć Isildura i jego trzech starszych synów na Polach Gladden. Następcą został Valandil, najmłodszy syn, który w momencie śmierci ojca liczył 13 lat, a więc nie mógł samodzielnie sprawować władzy. Wiemy, ze przejął ja w 10 r. III Ery.
Śmierć Isildura i okres małoletności Valandila ostatecznie ukształtowały relacje między kuzynami. Meneldil stał się zupełnie samodzielnym władcą i skupił się na budowaniu samodzielnej potęgi Gondoru. Arnor podążył swoją ścieżką pod rządami Valandila i jego następców. O rządach Valandila wiele nie wiemy, gdyż kroniki skupiają się na Gondorze, ale można domyślać się, że to na okres jego długich rządów (do 249 r. III Ery) przypadało podporządkowanie Arnorowi tak wschodu Eriadoru, jak i Eryn Vorn. W przypadku tego pierwszego, już mobilizacja z okresu wojny o pierścień i wspólna walka w wojnie dała podstawy do rozciągnięcia władzy. Nie bez znaczenia był fakt, że Valandil wychowywał się w Imladris, i siła rzeczy te tereny były mu bliższe. Co do Eryn Vorn, nie mamy pewności, czy wtedy zostało podporządkowane. Wiemy, że było potem częścią Kardolanu, więc musiało zostać kiedyś podporządkowane. Pytanie czy za panowania Valandila, czy już za jego następców? Tego zwyczajnie nie wiemy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 514
Skąd: Hamburg


Wysłany: 02-09-2014 03:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na wstępie machnę może linię królów północy, pro forma:
Północna Linia Arnoru: Isildurioni
1. Elendil
2. Isildur
3. Valandil
4. Eldakar
5. Arantar
6. Tarcil
7. Tarondor
8. Valandur
9. Elendur
10. Eärendur
Linia Arthedainu:
11. Amlaith z Fornostu
12. Beleg
13. Mallor
14. Celepharn
15. Celebrindor
16. Malvegil
17. Argeleb I
18. Arveleg I
19. Araphor
20. Argeleb II
21. Arvegil
22. Arveleg II
23. Araval
24. Arafant
25. Arvedui

M.L. napisał(a):
Ominous nazwał Arnor wieśniackim królestwem
Nie wieśniackim królestwem, a królestwem wieśniaków Jestem rozwalony A to zasadnicza różnica.

M.L. napisał(a):
ale zapomniał, że formalnie było starszym i ważniejszym królestwem niż Gondor
Pewnie by zapomniał, gdyby nie ślęczał niegdyś godzinami nad tłumaczeniem „Dziedziców Elendila” Język Bardzo sprytny zabieg z 'wywołaniem do tablicy' MumakiLu, bardzo Język

A teraz, do rzeczy:
Naprawdę uważam, iż w większości Arnor był królestwem wieśniaków. Rządzonych przez przez królewską (do czasu) elitę, ale wieśniaków. Sam z resztą drogi MemeLu to zauważasz:

M.L. napisał(a):
W tym czasie nie wiemy nic o wielkich ośrodkach miejskich porównywalnych z Pelargirem czy tym bardziej z Osgiliath. W Arnorze na pewno istniały cztery duże/większe miasta: Annuminas, Fornost, Bree i Tharbad.
Nie wiemy, bo zapewne ich nie było Język

Po kolei:
Annúminas – Wieża Zachodu – sama nazwa bardzo elfia. Miasto zapewne wielkie i potężne, zdaje się również być dobrze ulokowane pod względem strategicznym, od południa i zachodu góry i wzgórza, od północy jezioro. Mimo to w 861 zostaje już opuszczone z powodu malejącej liczby ludności (za jakieś 500 lat jego los podzieli Osgiliath, coś mają pecha te stolice ;P). Ponadto nad Evendim pomieszkiwała Galadriela, a jak M.L.u wspomniałeś, Elendilich ciągnęło do elfów, albo chociaż msc gdzie przebywali, jak muchy do ścierwa. (Stolica tak wielka, że aż nie dali radę się w niej utrzymać)

Fornost - stolica numer dwa, Północna Twierdza, kojarzy mi się z Minas Anor, albo raczej Minas Ithil, twierdza i owszem, ale raczej nie ludne miasto Północy.

Bree- stolica handlu – takie Esgaroth zachodu, położne na przecięciu szlaków. Ważny ośrodek wymiany towarów - zgoda, większe miasto? No miasteczko raczej, zresztą, za czasów WP a pewnie i wczesniej, pełne, bądźmy szczerzy wieśniaków Język Cztery kupieckie miasteczka na jednym wzgórzu to jak na tak wielkie państwo naprawdę nie wiele.

Tharbad – fort nad rzeką chroniący przeprawy – tak go zawsze widziałem. Nie wielki ośrodek miejski. Większy niż bree, ale głównie do utrzymywania garnizonów imho na tak dalece wysuniętym przyczółku plus przystanek dla kupców zmierzający Wielkim Traktem Zachodnim w głąb królestwa.
I to by było na tyle, na ten wielki Królewski Kraj.

M.L. napisał(a):
Dlaczego jednak uważam, że Elendil nie kontrolował realnie terenów na wschód od Wichrowych Wzgórz. Gdyż nie mamy do czynienia z mobilizacją gotowych sił, ale z werbunkiem i szkoleniem
Dodatkowo bym pragnął zauważyć, iż werbunek i szkolenie byłyby potrzebna na tak wielką skalę gdyby nie rekrutowali tych, że się znów powtórzę, wieśniaków. A dokładniej ludności wschodniego Eriadoru. Ich trzeba było uzbroić jak należy, pokazać ze w ręce mają trzymać nie kosę i sierp, ale tarcze i miecz. Czy tyle potrzebował Gondor podczas werbowania swoich armii choćby z Lebeninu? Nie przypominam sobie.

Jeszcze co do terenów na wschód o Wichrowych Wzgórz, zgadzam się w sumie z leszlim, co do wyboru Amon Sûl, ale jak przyszłość pokaże, ludność owa na dłuższą metę nie była godna zaufania. Nie poddała się tez całkowicie, wszak Elendil ani jego następcy nie opanowali terenów za Ettenmoors, gdzie również jakieś osadnictwo być musiało, wszak armie Angmaru nie wzięły się z powietrza. Sam Witch-King mianuje się tam władcą „złych ludzi”.
M.L. napisał(a):
Edaini mieszkali w tym czasie głównie na Północnych Wzgórzach, być może na Wichrowych Wzgórzach.

J.R.R. Tolkien w Drużyna Pierścienia napisał(a):
Ludzie z Zachodu nie mieszkali tutaj, aczkolwiek w późniejszych dniach bronili wzgórz przez pewien czas przeciw złu, które nadciągnęło z Angmaru.

W świetle tegoż cytatu nie jestem pewien co do osadnictwa na Wichrowych. Ponadto mamy informacje o fortyfikowaniu ich przez Argeleba ok 1300 roku. Wygląda jakby służyły jedynie do kwestiom obronnym, zaś tak jak mówi Aragorn, nigdy tam nie zamieszkiwano na stałe.

Elendil i jego wierni, poza wyjątkami jak porty Tharbadu i Lon Dear oraz tereny nad Nenuial gdzie osiedlali się Numenorejczycy, rządzili wieśniakami Język Co udowodni późniejsze rozbicie dzielnicowe. Z Gondorem trzeba było walczyć, Arnor sam się wykrwawił, wystarczyło dobić. Gdy w Gondorze wznoszona ku chwale dawnych królów Argonath, na północy pada Amon Sûl. Tiaa, Arnor, formalnie starszy i ważniejszy – realnie zaś syf, bieda i ubóstwo.

Daruj M.L.u skakanie po osi czasu, ale skoro już spędziłem wieczór i pół nocy z nosem w tekstach to przypomniał mi się pewien, zastanawiający mnie, już przy tłumaczeniu, fakt. A samo rozbicie dzielnicowe wszak wciąż w temacie III Ery jak najbardziej, jednolitym państwem Arnor był wszak 952 lata, zaś rozbitym 1114.

J.R.R. Tolkien w Peoples od Middle-earth napisał(a):
Między królestwami często wybuchały waśnie; główną sporną kwestią było posiadanie Wichrowych Wzgórz i ziem rozciągających się na zachód od nich do Bree. Zarówno Rhudaur, jak i Cardolan pragnęły kontroli nad Amon Sûl (leżącej na ich granicy), ponieważ w Wieży wzniesionej tam przez Elendila był przechowywany główny palantír północy

J.R.R. Tolkien w Peoples od Middle-earth napisał(a):
[wykreślone: Królowie Arthedainu roszczą sobie również prawa do bycia strażnikami palantíru z Amon Sûl, choć znajduje się ona poza ich terytorium, pozostając na granicy Cardolanu i Rhudauru, pomiędzy którymi również jest to kwestią ostrych sporów.]

Te dwa fragmenty, chociaż drugi ostatecznie wykreślony, ukazują Amon Sûl poza granicami Arthedainu Zdziwienie Sam teren wzgórz aż do Bree jawi się jako nie wiem, ziemia niczyja? Co dziwne, bo wtedy Wichrowy Czub musiałby być eksterytorialny, wszak Arthedain nigdy się nie wyrzekł najważniejszego Palantíru północy. Sam Kamień stał się zaś na wieki kością niezgody.
Zgodnie z opisem granice po rozbiciu powinny kształtować się mniej więcej tak:
Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



Ale co wtedy z tym nieszczęsnym Amon Sul? wszystko mi się pomieszało Na logikę wypada tak jak na ‘mojej mapie’ na styku królestw.

Poza tym, to wina samego Tolkiena jak jest Arnor postrzegany. W WP nawet na mapach mamy „Tu ongiś istniało królestwo Arnoru”, ongiś, teraz kamień na kamieniu nie został, zaś Gondor, chociaż u schyłku potęgi, chociaż padający na kolana robi większe wrażenia, jak prawdziwy kraj królów, wielkich miast, budowli i czynów, nie jakieś zapomniane Szańce Umarłych. Tak, wiem, że mówimy o Arnorze za czasów jego potęgi, ale na te czasy rzutuje jednak to co jako czytelnicy poznajmy w zetknięciu z książką. A poznajemy, to od czego sie zaczął mój przydługi wywód - królestwo wieśniaków Jestem rozwalony

To by było na tyle, bo zaraz wyjdzie, że bronię Gondoru, a wiadomo wszak, że jedyne państwo które się dla mnie liczy to te po drugiej stronie Gór Cienia. Złośliwy uśmiech

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Rekonstrukcja historii Arnoru w III Erze (Strona 1 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.