Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Wojna Elfów z Sauronem w II Erze - próba rekonstrukcji (Strona 7 z 9)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 08-08-2014 08:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Kulce nikt się jak na razie nie czepia moich wygdybanych szacunków.


To ja dorzucę stronkę, gdzie są podane różne wartości armii, te które udało się "wyłowić" z różnych źródeł - rewelacja to Reference, czyli źródła właśnie.

http://en.wikipedia.org/wiki/Armies_and_hosts_of_Middle-earth_warfare

I tak dla Last Alliance szacunek jest dla sił Eldarów 105,000 do 140,000.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 08-08-2014 15:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):
To ja dorzucę stronkę, gdzie są podane różne wartości armii, te które udało się "wyłowić" z różnych źródeł - rewelacja to Reference, czyli źródła właśnie.

Źródła to jednak nie zawsze są. Tak jak w przypadku Lobacka, nic mu nie ujmując, to takie same gdybania jak moje. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Ale na pewno warto się z nimi zapoznać.

Cytat:
http://en.wikipedia.org/wiki/Armies_and_hosts_of_Middle-earth_warfare
I tak dla Last Alliance szacunek jest dla sił Eldarów 105,000 do 140,000.


Jeżeli dobrze zrozumiałem, to te 105-140.000 to dla całej armii Ostatniego sojuszu. Więc ktoś jest nawet ostrożniejszy niż ja. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Natomiast tradycyjnie szaleję z wojskami Saurona, a ja nie sądzę by były wiecej niż dwukrotnie większe od sił Ostatniego Sojuszu. Przykładowo w Nirnaeth Arnoediad siły Morgotha są dwu może trzykrotnie większe od sił Ligi Maedhrosa.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 08-08-2014 22:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czas na wojnę. Wojna formalnie zaczęła się w 1693 roku, ale działania w Eriadorze dopiero w 1695 roku. Jak już pisałem, tłumacze to chęcią przygotowania w Calenardhonie bazy wypadowej do ataku na Eriador, oraz oczekiwaniem na posiłki Easterlingów.
Calenardhon był nie tylko ważny jako baza wypadowa i zaopatrzeniowa do ataku na Eriador, ale także potencjalne zaplecze mobilizacyjne. Saurn zdawał sobie sprawę, że wojna może być trudna, a on musiał myśleć o dwóch frontach Rhovanionie i Eriadorze. Oczywiście pozostaje pytanie, czy od razu myślał o całym Eriadorze, czy tylko o Eregionie. Możliwe, ze gdyby w Eregionie zdobył wszystkie Pierścienie, to wojny by nie kontynuował. Warto się nad tą możliwością zastanowić. Z drugiej strony wiedział, że Gwathuirim z Ered Nimrais byli jego naturalnym sojusznikiem. Tak czy inaczej lata 1693-1695 to opanowanie Calenardhonu, zbudowanie tam baz i oczekiwanie na dalsze posiłki. W 1695 roku był wreszcie, w swoim mniemaniu gotowy do ataku. Przybyły posiłki Easterlingów, siły w Calenardhonie także były gotowe.
Sauron zaplanował atak na dwóch kierunkach, na Rhovanion i imperium Khazad-dumu i Eregion.
Obie armie były zapewne podobnej wielkości po ok. 60.000, być może atakująca Rhovanion była nawet nieco większa, np. 80.000 wojowników. Jako pierwsza zapewne uderzyła armia Easterlingów na Rhovanion. Sauron chciał związać siły Khazad-dumu, zdając sobie sprawę, że ich wsparcie może uniemożliwić realizację jego planów wobec Eregionu, co więcej taki atak mógł szerzej odciągnąć uwagę przeciwników bardziej na wschód.
Większość kampanii w czasach przed industrialnych zaczynała się późną wiosną. A więc zapewne ok. kwietnia/maja (18-54 Tuilë) 1695 roku wyruszyły siły na Rhovanion, zapewne zaskakując przeciwnika. Równocześnie zapewne uaktywnili się także orkowie w Górach Szarych i ogólnie na północy.
Dlatego jak sądzę atak na Eregion zaczął się później. Pytanie kiedy? Do pierwszych starć doszło najpóźniej, późną jesienią (35-54 Quellë) lub wczesną zimą (1-25 Hrívë). Warto pamiętać, że od Iseny do Galduiny czyli południowej granicy Eregionu było ok. 480 km, czyli trzy tygodnie niezakłóconego marszu, realnie ok. 5 tygodni.
Z jednej strony siły Saurona mogły liczyć na wsparcie Dunlendingów, ale należało się spodziewać, przynajmniej w drugiej części marszu, pierwszych starć.
To oznacza, że siły Saurona ruszyły na Eregion późnym latem (1-30 Yávië), lub nawet nieco później. Dlaczego wybrałem taki termin. Po pierwsze walki w Rhovanionie musiały trochę potrwać, na tyle by zaangażować odpowiednio duże siły Kasarich, ludzi, a może i elfów. Wiec nie mógł wyruszyć zbyt szybko, po ataku na Rhovanion, tym bardziej, że musiał się liczyć, że marsz tak dużych sił zostanie szybko wykryty. Konflikt na wschodzie musiał rozwinąć się na tyle, by kranoludowie nie mogli wycofać stamtąd większych sił.
Po drugie mógł liczyć, że późny atak będzie zaskoczeniem. W czasach przedindustrialnych unikano zbyt późnych terminów kampanii, by móc zakończyć ją przed zimą. Co zawsze oznaczało trudności z aprowizacją.
Po trzecie pozostaje kwestia dalszego przebiegu kampanii. Wiemy, że Ost-in-Edhil padło w 1697 roku. Gdyby wiec Sauron zaatakował wiosną, to znaczyłoby, ze oblężenie trwało niemal dwa lata. To nie jest wykluczone, ale mało prawdopodobne, gdyż dawałoby dużo czasu dla odsieczy, a tymczasem odsiecz Khazad-dumu przybywa zbyt późno. Nie ma też reakcji Gil-galada. I nie chodzi mi o korpus ekspedycyjny Elronda, ale brak późniejszych, aktywnych, ofensywnych działań. Czyli oblężenie nie mogło się wlec, wydarzenia musiały się toczyć dynamicznie, między schyłkiem roku 1695 i początkiem roku 1697. Co oznacza, że kampania przeciw Eregionowi trwała do 14 może 15 miesięcy. O tym jednak następną razą.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 09-08-2014 16:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niezależnie, jak dokładnie ustalimy datę rozpoczęcia kampanii i tak warto sobie uświadomić, że cała kampania w Eregionie od jej początku do upadku Ost-in-Edhil i śmierci Celebrimbora, trwała ok. 14 miesięcy, lub nawet nieco dłużej. Tymczasem z opisów wydawała się, jakimś krótkim, najwyżej kilkutygodniowym starciem. Tymczasem, wszystko wskazuje, ze mamy do czynienia z długą i zapewne zaciekłą kampanią. Eldarowie prawdopodobnie szybko dowiedzieli się op wyruszeniu sił Saurona. Zapewne już wcześniej wiedzieli o mobilizacji jego sił, wieć zapewne w ciągu kilku dni to tygodnia wiedzieli, że siły Saurona wyruszyły. Te wieści szybko dotarły tak do Celebrimbora, jak i Gil-galada. Choć do tego drugiego zapewne później.
Ze względu na już wcześniej docierające wieści, Gil-galad juz wcześniej zmobilizował swoje siły, zaciągając zresztą nie tylko Eldarów ale także Edainów i Númenorejczyków mieszkających w Eriadorze. Podobnie zapewne takze korpus Elronda był już wcześniej gotowy. Wiec zapewne wyruszył w ciągu 2-3 tygodni od wyruszenia sił Saurona. Ile mogły liczyć siły Elronda. Zapewne nie były bardzo liczne. Gil-galad, nie mógł sobie pozwolić na wysąłnie zbyt dużej części swoich sił, ponadto liczył, ze Khazad-dum takze udzieli jakiegoś wsparcia, nawet jeżeli wiedział o jego zangażowaniu w walkę z orkami i Easterlingami. Jeżeli liczymy, że całość sił Lindonu wynosiła ok. 27.000 to nie sądzę, żeby dał do dyspozycji Elronda więcej niż 1/3 swoich sił, czyli 9.000 max. liczył, ze ich brak zrekompensuje werbunkiem elfów z Eriadoru, Edainów zwłaszcza z zachodniego Eriadoru i pomocą ze strony Krasnoludów z Ered Luin.
Jednocześnie 9.000 sił Elronda dodane to sił Numenorejskich w Tharbadzie (ok. 1.000-2.000) i ok. 9.000 sił samego Celebrimbora, powinno wystarczyć do zatrzymania sił Saurona przed nadciągnięciem odsieczy z Khazad-dum i Lórien, i spowolnienia marszu przeciwnika, tak by sam Gil-galad mógł dokończyć mobilizacji.
Elrond najpewnie wybrał najkrótszą i najszybszą drogę do Eregionu, z Mithlondu, przez Sarn Ford do Tharbadu, a stamtąd do Eregionu przez bridy na Glanduinie. Dlaczego tą trasa, bo jest najkrótsza i najszybsza ze względu na istniejące drogi. Co więcej umocniony Thabad gwarantuje bezpieczną przeprawę przez Gwathló i bazę wypadową do działań, a wreszcie ta trasa umożliwia zaatakowanie sił Saurona od flanki.
Pozostaje jednak kwestia tego, że i tak miał do przebycia ok. 760 km. Nawet jeżeli przyjmiemy, że elfowie maszerowali dużo szybciej niż ludzie, to nawet zakładając 60 km dziennie to i tak daje niemal dwa tygodnie marszu, a lepiej założyć więcej czyli 3-4 tygodnie.
Jeżeli więc przyjmiemy, że siły Saurona wyruszyły ok. 20 Yávië, to mogły najwcześniej dotrzeć do Glanduiny w okolicy trzech dni środkowych (enderi) po yávië a przed quellë, czy około naszego 25-27 września. Tymczasem Celebrimbor mógł dowiedzieć się o wyruszeniu Saurona ok. 27 Yávië (28 sierpnia) a Elrond wyruszył ok. 34 Yávië czyli ok. 4 września. Celebrimbor mógł wysłać jakieś oddziały osłonowe spowalniające marsz Saurona, ale nie liczyły one więcej niż 1.000 elfów. Jednakże umiejętnie dowodzeni mogli spowalniać straż przednią sił przeciwnika i dostarczać ważnych informacji. Nie sądzę jednak, żeby opóźnienie wyniosło wiecej niż dwa tygodnie. Czyli najpóźniej ok. 14 Quellë (11 października) siły Saurona były na południowym pograniczy Eregionu. Mniej wiećej w tym samym czasie Elrond dotarł do Tharbadu. Raczej nie zdołał dotrzeć wcześniej, gdyż dałby radę przebić się do Eregionu.
Sumując tą gdybologię około 10-11 października 1695 roku siły Saurona znajdowały się bezpośrednio na południe od Glanduiny, siły Celerbrimbora w Ost-in-Edhil i nad brodami Glanduiny a Elrond w rejonie Tharbadu.
Jak wyglądał dalszy przebieg kampanii. To następnym razem. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 11-08-2014 10:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Niezależnie, jak dokładnie ustalimy datę rozpoczęcia kampanii i tak warto sobie uświadomić, że cała kampania w Eregionie od jej początku do upadku Ost-in-Edhil i śmierci Celebrimbora, trwała ok. 14 miesięcy, lub nawet nieco dłużej. Tymczasem z opisów wydawała się, jakimś krótkim, najwyżej kilkutygodniowym starciem. Tymczasem, wszystko wskazuje, ze mamy do czynienia z długą i zapewne zaciekłą kampanią. Eldarowie prawdopodobnie szybko dowiedzieli się op wyruszeniu sił Saurona. Zapewne już wcześniej wiedzieli o mobilizacji jego sił, wieć zapewne w ciągu kilku dni to tygodnia wiedzieli, że siły Saurona wyruszyły. Te wieści szybko dotarły tak do Celebrimbora, jak i Gil-galada. Choć do tego drugiego zapewne później.
Ze względu na już wcześniej docierające wieści, Gil-galad juz wcześniej zmobilizował swoje siły, zaciągając zresztą nie tylko Eldarów ale także Edainów i Númenorejczyków mieszkających w Eriadorze. Podobnie zapewne takze korpus Elronda był już wcześniej gotowy. Wiec zapewne wyruszył w ciągu 2-3 tygodni od wyruszenia sił Saurona...


Taki cytat:

Cytat:
"...gathering a great force he moved over Calenardhon (Rohan) to the invasion of Eriador in the year 1695. When news of this reached Gil-galad he sent out a force under Elrond Half-elven; but Elrond had far to go, and Sauron turned north and made at once for Eregion."
Unfinished Tales, Part 2, Ch IV, The History of Galadriel and Celeborn


Kwestia tych "wieści" a raczej ich rozsyłania, czy przekazywania.
Palantirów nie było do dyspozycji w tym czasie z tego co wiem, więc co? konni gońcy.
A to zawsze ze względu na odległości zabiera czas.
Czy były inne oprócz gońców-posłąńców metody - np. świetlne - wiciowe.
W sumie to była już wojna jak Sauron wyruszył, więc może jakieś ogniska-wici zapłonęły.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-08-2014 12:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę, że masz rację. Palantirów jeszcze nie było w Śródziemiu, zresztą trudno sobie wyobrazić by zwiadowcy biegali z Palantirami.
Można też przyjąć, że byli w stanie komunikować się poprzez myśl (ósanwe), pytanie jednak na jaki dystans. Dlatego sądzę, że były to bardziej tradycyjne metody, konni gońcy, wici, ognie sygnałowe, lub kombinacja tych metod.

Co do samej wojny to opisy, jak wspominałem sugerują krótkie starcie, tymczasem trwało ono co najmniej nieco ponad rok. Celebrimbor był świadom liczebnej przewagi Saurona i zapewne krasnoludowie ostrzegli go, że nie są w stanie w tym momencie udzielić efektywnej pomocy. Celebrimbor stanął więc przed wyborem co zrobić. Porzucić Ost-in-Edhil, czy bronić miasta? Wiedział na pewno, że nie może bronić całej granicy, gdyż Sauron ma zbyt wielka przewagę liczebną 60 do 9.
Wycofywać teoretycznie mógł się w trzech kierunkach, ku Khazad-dumowie, na Tharbad i na północ. Każdy był jednak ryzykowny. Teoretycznie wycofanie się do Khazad-dum było najsensowniejsze, droga krótka, ale Celebrimbor wiedział o nadchodzących siłach Saurona i musiał się liczyć z przechwyceniem przez nie i starciem w otwartym polu. Podobnie było z drugim kierunkiem. Co prawda tam pomocy udzielić mogli Numenorejczycy i Elrond, ale nadal pozostawało ryzyko starcia w otwartym polu ze znacznie przeważającymi siłami. Wreszcie mógł udać się na północ, ale biorąc pod uwagę bezdroża i długa trasę, nadal musiał liczyć się z ryzykiem, że Sauron go dopadnie.
Tym jednak co zapewne przeważyło szalę, była niechęć do porzucenia Ost-in-Edhil, a zwłaszcza siedziby Gwaith-i-Mirdain z wszystkimi narzędziami i dziełami, jakie stworzyli.
Nie była to zapewne taka bezsensowna decyzja. Ost-in-Edhil było zapewne dobrze umocnione, o czym świadczy to, że wytrzymało kilkumiesięczne oblężenie, i dobrze zaopatrzone w wodę i żywność. Obrońcy byli liczni i dobrze uzbrojeni zapasy broni duże, ponadto na miejscu warsztaty i kuźnie do naprawy uzbrojenia i produkcji nowego. Celebrimbor mógł liczy, że wytrzyma na tyle długo, by dotarła osiecz z Khazad-dumu czy z Lindonu. Zresztą jak zobaczymy, bynajmniej nie pozostawał bierny.

Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne, że Sauron podzielił swoje siły na dwie części. Jedna armia zapewne nieco silniejsza pod jego osobistym dowództwem posuwała się u podnóża Gór mglistych by przekroczyć Glanduinę u źródeł i zaatakować Ost-in-Edhil od wschodu. Było to ryzykowne ze względu na krasnoludów, ale Sauron wiedział, że są oni zajęci na wschodzie, jednocześnie atak od wschodu mógł zaskoczyć Celebrimbora. Druga armia miała zdobyć a przynajmniej zablokować Tharbad, opanować brody na Glanduinie i tym sposobem odciąć Eregion od odsieczy z Lindonu. Tym samym Celebrimbor zostałby wzięty w kleszcze.
Wiemy, że Sauron nie zdołał wtedy zdobyć Tharbadu (gdyż mamy infomacje, że zajął go po zdobyciu Eregionu). Kiedy straże przednie Saurona zbliżyły się do brodów na Glanduinie zostały zaatakowane przez Celeborna, który zmusił je do odwrotu. Dlaczego Celebrimbor zdecydował się na ten wypad. Zapewne otrzymał wieści o nadciąganiu Elronda i postanowił mu pomóc w dotarciu do Eregionu. Jednocześnie nie mógł wysłać zbyt wielkich sił, więc zapewne Celeborn nie miał ze sobą więcej niż 3.000 elfów, a to i tak stanowiło 1/3 sił Celebrimbora.
Wiemy, że Celebornowi udało się odeprzeć straże przednie Saurona i połączyć z siłami Elronda, ale gdy nadciągnęły siły główne Saurona okazało się, że Elrond i Celeborn nie są w stanie przebić się do Ost-in-Edhil. Sauron obległ stolicę Eregionu ale musiał też blokować siły Elronda i Celeborna, które razem liczyły 9-12.000, co niewątpliwie utrudniało mu prowadzenie oblężenia. Zakładając, że walki pierwszej fazy trały kilka tygodni na przełomie 1695 i 1696, oznacza to, ze oblężenie musiało trwać przez większą część 1696 roku. przez ten czas Sauron zapewne sprowadzał posiłki z Calenardhonu, uzupełniając straty i rozbudowując swą armię. Wreszcie na początku 1697 roku był gotów do generalnego szturmu, który zakończył się sukcesem. Ost-in Edhil padło zapewne na początku 1697 roku. Jednocześnie fakt, że Sauron skupił swoje siłu na szturmie i zajęciu siedziby Gwaith-i-Mirdain umożliwiło Elrondowi i Celebornowi przebicie się do Ost-in-Edhil i uratowanie części jego mieszkańców.
Sauron dopuścił do tego, gdyż osiągnął główny, jak mu się wydawało cel swojej kampanii, zdobył siedzibę Gwaith-i-Mirdain, schwytał samego Celebrimbora, którego następnie zabił, zdobył 15 z 19 pierścieni, oraz inne skarby Bractwa.
Dopiero potem zaatakował Elronda, który uratowawszy tylu z elfów z Eregionu, ilu się dało zaczął wycofywać się ku północy. Zapewne siły Elronda-Celeborna i tak zostałyby zniszczone gdyby nie spóźniona odsiecz Khazad-dumu. Fakt, że Krasnoludowie mogli wreszcie przyjść z pomocą może świadczyć o tym, że sytuacja na wschodzie została do początku 1697 roku na tyle opanowana, że Kasari byli w stanie zgromadzić wystarczająco duże siły by spróbować udzielić wsparcia Eregionowi. Otrzymali też wsparcie z Lórien, co świadczy o tym, zę przynajmniej w Dolinie Anduiny atakujące siły zostały rozbite.
Tak czy inaczej siły Durina i Amrotha syna Amdira zaatakowały Saurona od tyłu, zmuszając go do zaniechania pościgu za Elrondem. Sauron zdołał odeprzeć krasnoludów, ale Elrond i niedobitki Eregionu wymknęły mu się.
Przed Sauronem stanęło pytanie co dalej.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 12-08-2014 21:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po pierwsze atak krasnoludów był dla niego sygnałem, że jego siły poniosły porażkę w Rhovanionie, a przynajmniej zostały na tyle powstrzymane, że Khazad-dum w sojuszu z Lórien mógł zaatakować jego siły w Eregionie. Sam nie był w stanie wedrzeć się do Khazad-dumu, Elrond wycofywał się pośpiesznie na północ.
W Eregionie odniósł tylko częściowy sukces, owszem zdobył i zniszczył Ost-in-Edhil, zabił Celebrimbora, ale nie to było celem jego kampanii. Zdobył 15 z 19 pierścieni. Ten Durina mógłby może przeboleć, ale nie trzy pierścienie elfów. Domyślał się gdzie mogą być pierścienie, albo w Lindonie u Gil-galada, albo w Lórien u Galadrieli. Logika podpowiadała, że u Gil-galada, Lindon był dalej i potężniejszy niż Lórien, stąd logicznym wyborem było oddanie pierścieni Gil-galadowi. Nawet jeżeli jeden z nich (jak wiemy skądinąd) był u Galadrieli to zdobycie Lindonu dawał szansę na zdobycie dwóch z trzech pierścieni elfów. Co więcej Lórien mogło poczekać. Gdyby zdobył Lindon, zniszczył Eriador, Lórien nawet wsparte przez Khazad-dum i Amon Lanc nie byłoby w stanie długo stawiać mu oporu, a Numenorejczycy, nie byli w stanie efektywnie wesprzeć elfów z Doliny Anduiny. Dlatego, nawet jeżeli wcześniej nie miał takich planów, to teraz postanowił zaatakować Eriador i Lindon. Co więcej mógł liczyć na wsparcie Gwathuirim z Minhiriathu. Jednocześnie musiał ściągnąć posiłki, gdyż wiedział, że będzie musiał podzielić swoje siły.
Paradoksalnie niepowodzenie w Rhovanionie pozwoliło mu skoncentrować się na jednym teatrze działań. Można założyć, że otrzymał kolejne posiłki z południowego wschodu i jego siły wzrosły do ok. 90.000, z czego 1/3 wysłał w pościg za Elrondem, a na czele reszty ruszył na Eriador i Lindon.
Siły ktore ruszyły na północ mogły liczyć na wsparcie orków, którzy w tym czasie zdobyli Gundabad i kontrolowali Góry szare i północną część Gór Mglistych. To wsparcie było o tyle istotne, że do Elronda poza niedobitkami z Eregionu dołączyli zbiegowie z Eriadoru tak elfowie jak i ludzie. Kiedy więc w końcu Elrond odkrył dolinę Imladris i tam postanowił się umocnić i bronić, miał zapewne do swej dyspozycji ok. 15.000 wojowników, a być może nawet nieco więcej. Ostatecznie około jesieni 1697 roku rozpoczęło się pierwsze oblężenie Imladris.
W tym czasie sam Sauron ruszył na Eriador. Wobec dotychczasowych zwycięstw Saurona numenorejska załoga Tharbadu zapewne opuściła twierdzę i najbliższe forty, koncentrujac się na obronie Vinyalonde i ujścia Gwathló. Zapewne zniszczono wtedy most w Tharbadzie, ale Sauron nie miał problemów z jego odbudową i mógł bez większych problemów przerzucić siły do Minhiriathu, gdzie został powitany przez Gwathuirim, którzy służyli mu za zwiadowców i na jego rozkaz atakowali forty numenorejskie nad Gwathló. Sam Sauron podążył, najprostszą drogą ku brodowi Sarn (Sarn Ford). Pytanie kiedy wyruszył? Najpewniej na jesieni, kiedy przybyły wszystkie posiłki. Do końca 1698 roku trwała kampania w Eridorze? Czemu tak długo. Saurona zdawał sobie sprawę, ze oddala się od swego zaplecza dlatego postanowił działać metodycznie. Opanowując najpierw Minhiriath. Nad brodem Sarn napotkał opór. Zamiast go łamać atakiem na wprost wysłał część sił na Bree, które zdobył, akiedy te siły przeprawiły się przez Branduinę, siły broniące Sarn Ford musiały się wycofać. Jednocześnie Sauron nie chciał zostawiać za plecami żadnych poważniejszych ognisk oporu. Stad jego siły zapewne spustoszyły tak Północne Wzgórza i okolice jeziora Nenuial. I dopiero kiedy uznał, że Eriador jest wystarczająco spacyfikowany ruszył na Lindon, gdzie dotarł w początku rok 1699. Tak rozpoczynała się kluczowa faza wojny.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-08-2014 09:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wczoraj w Gospodzie Kaile podważyła sens robienia wyliczeń. Wolałbym żeby tu się odezwała. Po części ma rację, bo rzeczywiście podstawy do wyliczeń są bardzo słabe, zeby nie powiedzieć żadne. Czemu więc to służy. Po pierwsze liczby działają na wyobraźnię, nawet nieścisłe, czy domniemane pokazują skalę. I właściwie tylko o to chodzi. O skalę proporcje a nie ściość wyliczeń, bo ona jest niemożliwa.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Temat: Wojna Elfów z Sauronem w II Erze - próba rekonstrukcji (Strona 7 z 9)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.