Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Nasi ulubieni bohaterowie literaccy (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 11-04-2014 23:44    Temat wpisu: Nasi ulubieni bohaterowie literaccy Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tego typu tematu jeszcze na forum nie widziałam, więc czas założyć. Z przymrużeniem oka
Z pewnością prawie każdy ma swoich ulubieńców książkowych. Zapraszam do podzielenia się ich listą w temacie! Śmiech



Moje typy:
(i tak musiałam uszczuplić listę, bo za dużo by tego było)

Erich Feders (H. H. Kirst, "Fabryka Oficerów") - Ostatnio mój absolutny numer 1.
Dawno już nie widziałam tak wyrazistej postaci, która zrobiła na mnie tak kolosalne wrażenie. Love To człowiek z krwi i kości, a nie papierowy bohater z głową napęczniała od heroicznych ideałów. Diabelnie błyskotliwy i cyniczny aż do bólu. Waży się nawet na zbrodnię przeciw racji stanu - krytykowanie nazistowskiego systemu i ideałów władzy (co ciekawe, do czasu uchodzi mu to płazem). Swoim ostrym językiem spala przeciwników na popiół. Bawiłam się przednie czytając prowadzone przez niego lekcje taktyki, nie ma to jak postrach szkoły.
spoiler:Mimo przystojnej powierzchowności ma jednak pewien defekt, który rzutuje na jego życie i zachowanie, czyni z niego postać tragiczną. Inna rzecz, że ten człowiek sam sobie zadaje rany psychiczne, zamiast próbować przejść nad tym co się stało do porządku dziennego i cieszyć się choć trochę zyciem. Nie wspominając o tym, że umarł straszną śmiercią. :/W tej ksiażce jest też kilku bohaterów, obok których nie można przejsć obojetnie - porucznik Karl Krafft czy też generał Modersohn, lecz i tak kapitan Feders w moim rankingu wysuwa się przed nich.

Dalej kolejności ustalić nie umiem, losowa. Z przymrużeniem oka

Tywin Lannister (G. R.R. Martin, Pieśń Lodu i Ognia) – Tywin to inkarnacja epickości. <3 Kto czytał, ten wie dlaczego. On (obok Tyriona) był głownym powodem dla którego przeczytałam całość sagi.
Zachwycił mnie fragment retrosów świadczący o tym, że Tywin jednak potrafił się uśmiechać. Śmiech Szkoda tylko, że był pantoflarzem, to psuje jego twardy wizerunek. Cóż, jego żona musiała naprawdę być niezwykła, skoro była w stanie rządzić tym nieprzeciętnym człowiekiem.

Oberyn Martell (G. R.R. Martin, Pieśń Lodu i Ognia) – gdybym miała być mężczyzną, to chciałabym być niczym Żmija albo Feders. Jestem za On ma w sobie wszystko, co cenią kobiety (znaczy, ja Język): ekstrawagancja, szyk, niepośledni intelekt, cięty język, brawura, drapieżność i ironia. Miłość

Emiel Regis (Saga o Wiedźminie Sapkowskiego) - Regis to klasa sama w sobie. Zdecydowanie mój ulubiony bohater sagi. Jak wielu, zirytowałam się na autora sagi, gdy zdecydował się dać takie, a nie inne zakończenie serii.

Włóczykij (Seria Muminków Tove Jansson) - pamiątka jeszcze z dzieciństwa. Za niezależność, grę na harmonijce, inteligencję i wreszcie spiczasty kapelusik. Z przymrużeniem oka

Severus Snape (HP Rowling) - wprawdzie era HP już minęła, ale sentyment pozostał. Któż nie kochał Snape'a jako złośliwego i nieprzystępnego nauczyciela Eliksirów i Czarnej Magii? Śmiech

Remus Lupin (HP Rowling) - za Remusem po prostu przepadałam. Niby łagodny i cichy, ale potrafił pokazać pazur. Nadto był znakomitym pedagogiem.

Mandos (J. R.R. Tolkien, "Silmarillion") - Mandos to jedyny Vala, który zna los i potrafi przewidzieć dzieje świata. Strażnik Sal Mandosa. Dość ponura persona, ale nie pozbawiona pewnej charyzmy.

Atos (A. Dumas "Trzej Muszkieterowie") - nie umiem się zdecydować, kogo wolę bardziej, Atosa czy Aramisa. Atos ujął mnie rycerstwem, tragiczną przeszłością i ogólnie arystokratyczną otoczką, która była u niego widoczna, mimo iż ukrywał swoje pochodzenie.

Filip IV (M. Druon "Król z żelaza" i dalsze części sagi Królów Przeklętych) - Król z żelaza i wszystko jasne. Uśmiech Niepoślednia inteligencja, spokój i charyzma. Zresztą ba, wszak to pierwowzór Tywina Lannistera. Jestem rozwalony

Duncan McIver (J. Clavell "Whirlwind") - w tej książce miałam co najmniej kilku ulubieńców (Pułkownik Peszadi, Conroe Starke, Harry Scragger, Fazir Haszemi Miłość), ale zdecydowałam się na McIvera. Zachwycił mnie brawurową akcją pod koniec książki. spoiler:Nie ma to jak pilotowanie helikoptera bez badań lekarskich i pod ostrzałem wrogich myśliwców. Śmiech

Hiraga (J. Clavell "Gai-Jin") - spryciula. Wspaniały duet z jego nemezis Toranagą Yoshim.

Barquiel L'Envers (Saga Kushiela J. Caffrey) - znów kolejny cyniczny facet. Diuk władający Namarrą, niemal trzecia osoba po królu, mająca wpływ na losy państwa.

Lestat (A. Rice "Wywiad z wampirem") - blondwłosy krwiopijca o dość ironicznym i zuchwałym nastawieniu do świata. Miał swój niepowtarzalny klimacik, oj, miał. I tu muszę powiedzieć, że wyjątkowo jego kreacja filmowa dorównała, a nawet przewyższyła literacki oryginał. To bodaj najlepsza rola Toma Cruise'a. Jestem za

Hamlet z wiadomego dramatu Szekspira - niby ciepłe kluchy, ale miał urok. Uduchowiony, a przy tym całkiem niezły szermierz. Jeden z moich ulubionych bohaterów z lektur szkolnych.

Hrabia Monte Christo z powieści Dumasa - ach, idol mojej młodości (czyt. sprzed 14 lat...). Znakomita postać. I też ładnie pokazano tutaj, że zemsta ma gorzki posmak.

Wicehrabia de Valmont (P. Ch. de Laclos "Niebezpieczne Związki") – bardzo wyrazista postać o niepoślednim intelekcie i skłonności do intryg. Skoda tylko, że spoiler:wpadł we własne sidła… Choć nawet ta "porażka" stanowi o jego sile i wzbudza dotychczas ukrytą sympatię do bohatera.

Edgar Linton (E. Brontë Wichrowe Wzgórza") - chyba jedyna normalna postać w tej książce (oprócz narratorki). Język Bardzo go lubiłam, dobry i serdeczny człowiek. Szkoda, że Heathcliff go pokonał, na szczęście nie moralnie. Z przymrużeniem oka

Lunatyk (L. M. Montgomery "Dzban Ciotki Becky") - na wpół obłąkany geniusz, wielbiący Księżyc i cechujący się istnym darem proroczym. Bardzo klimatyczna postać.

Iwan Karamazow (F. Dostojewski "Bracia Karamazow") - z początku odnosiłam się do niego z niechęcią, mrukliwy ponurak, któremu nie wiadomo, co w głowie tkwi, mimo iż jego poglądy były wszystkim znane. Jego szumne idee też wywołały u mnie grymas i uczucie deja vu. Jednak potem zmieniłam zdanie (kobieta zmienną jest!). W drugiej części powieści Iwan pokazał się z bardziej ludzkiej strony i jego wizje świata też ewoluowały. Jego opowieść o "Wielkim Inkwizytorze" oraz bredzenie w malignie (rzucenie w diabła szklanką Śmiech) zasługują na uznanie.

Nastasja Filipowna (F. Dostojewski „Idiota”) – pyszna kobieta! Dumna i piękna, szydząca ze wszystkich, a w głębi duszy im zazdroszcząca. Jedna z najwspanialszych postaci kobiecych, kiedykolwiek wykreowanych w literaturze. <3 Grzechem byłoby jej nie uwzględnić na liście.

Razjel (M. Kossakowska "Królestwo Niebieskie" i dalsze ksiązki cyklu) - Pan Tajemnic Jestem za

Gabriel (M. Kossakowska "Królestwo Niebieskie" i dalsze ksiązki cyklu) Pan Snów! Uwielbiam Razjela i Garbrysia w duecie i osobno.

Jant Shira (S. Swaintson "Rok naszej wojny" i dalsze książki tego cyklu) - główny bohater to właściwie antybohater, ćpun, cynik, tchórz i świetny dyplomata. Nic co ludzkie nie jest mu obce.

Benedykt z Amberu (R. Zelazny Cykl Amberu) - jestem rozdarta między Benedyktem i Julianem, jednak zdecydowałam się wrzucić tu tego pierwszego. Najlepszy szermierz we wszechświecie, a przy tym prawy i nieprzekupny człowiek z bardzo dużym poczuciem sprawiedliwości.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 12-04-2014 15:30    Temat wpisu: Re: Nasi ulubieni bohaterowie literaccy Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam problem, bo książek czytałam dużo, ale z ulubieńcami gorzej hmmmm...
Lista będzie dość krótka (musiałabym sobie poprzypominać; poza tym każdy, kto jest do bólu szlachetny, dobry, ma twardy kręgosłup moralny itd. to mój ulubieniec, ale wypisałam tylko tych naj, z czego paru typom trochę dalej niż bliżej kryształowym, no ale lubię ich - grunt, że to nie czarne charaktery), z czego większość to bohaterowie tolkienowscy, bo z nimi najbardziej się "zżyłam" podczas lektury :


Też lubię przygody muszkieterów (choć dawno nie czytałam), a moim ulubieńcem zawsze był D'Artagnan. Babiarz Ratujcie bo go pobiję , ale tak ogólnie da się lubić. Interesujący, dzielny, nieco narwany Z przymrużeniem oka i oddany przyjaciołom.

Hades – ponurak, ale całkiem romantyczny z niego pan Uśmiech Widziałam różne wersje mitu, w niektórych jest wiernym mężem, w niektórych nie - wolę tę pierwszą opcję Z przymrużeniem oka ''Wycofany'', siedział w swoim królestwie z ukochaną i nie pchał się na Olimp. Do tego opiekun świata zmarłych i - z tego, co zapamiętałam - sprawiedliwy władca.



Z Silmarillionu:

Orome – za jego przywiązanie do Śródziemia, w końcu jako ostatni z Valarów je opuścił. Za to, że robił porządek ze złymi bestiami. Za miłość do lasów i opiekę nad elfami. No, i dzięki jego Naharowi mamy mearas Uśmiech

Brandir – za jego wielką miłość do Nienor, która trwała do końca. To było piękne, kiedy za nią pokuśtykał i naraził się na niebezpieczeństwo, byle tylko ją ocalić. Inny dałby sobie spokój z kobietą, która go odtrąca i układa sobie życie z innym, a jemu cały czas zależało, zawsze był dla niej dobry. I nie odwrócił się od niej nawet wtedy, gdy sam cierpiał, poniżony przez własnych ziomków i Turina ;/ Szkoda, że go nie chciano słuchać, że Nienor wybrała inaczej. I szkoda, że zginął w taki sposób.

No i nie ulubieni, a ukochani bohaterowie:

Z WP: Faramir, Legolas, i jeśli już musiałabym wybrać z całego ludu, to Eomer i Eowyn – nie będę pisać za co, bo choć na peany zasługują, to już na forum gdzieś o nich pisałam, a nie chcę powtarzać.

Z Hobbita: Thranduil – jw.

Przy czym do jednych z najbardziej lubianych zaliczyłabym także Gandalfa i Elronda, nie potrafię nie docenić ich poświęcenia dla spraw Śródziemia, ich odwagi, wiedzy, doświadczenia i bycia otwartym na sprawy innych ras.

Do ulubionych zaliczają się też:

Eliza z "Dzikich Łabędzi" Andersena - wzrusza mnie jej miłość, oddanie braciom i wytrwałość. Silna kobieta Uśmiech

Aslan – taki zwierzęcy Gandalf, pełen poświęcenia i mądrości. Chyba jedyny bohater "Opowieści z Narnii", którego tak lubię.

Robin Hood - lubię go za tę obronę biednych i uciśnionych Jestem za

Kłapouchy z "Kubusia Puchatka" - nie dość, że osioł, to jeszcze taki... specyficzny Love Ponurak, pesymista, malkontent, powolniak i kto tam jeszcze, ale o dziwo przy tych cechach sprawia wrażenie sympatycznego. Przynajmniej ja nie jestem w stanie go nie uwielbiać Elfik Dla mnie to perełka wśród bohaterów tej książki (i filmów animowanych z tej serii zresztą też) Uśmiech

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław


Wysłany: 16-04-2014 16:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dobra, żeby to jakoś sobie uporządkować polecę autorami/cyklami, kolejność przypadkowa:

S.King:

-kilka książek Kinga przeczytałem, stworzył wiele ciekawych postaci (ogólnie postacie i pojedyncze sceny to jego żywioł,. z fabułami trochę gorzej Z przymrużeniem oka ), ale nie będę ukrywał, to główna postać cyklu Mroczna Wieża najbardziej zapadła mi w pamięci.
Rolanda poznałem gdy miałem raczej parszywy nastrój, ogólnie szukałem w książkach czegoś ciężkiego i ponurego i znalazłem, zdecydowanie znalazłem. Jasne, momentami denerwuje, ale jednak jest to jednak z najciekawszych i najsmutniejszych postaci (dość powiedzieć, że scena z jego udziałem była jedyną która kiedykolwiek wywołała u mnie łzy. także za drugim razem) z jakimi się dotąd zetknąłem. Tajemniczość, wyjątkowość (którą świetnie dostrzegają inni bohaterowie), odpowiednio dodana dawka humoru (astyna czy filtry w papierosach), postać kompletna. Od pierwszych stron cyklu po prostu się z Rolandem zżyłem, denerwowałem się na niego, współczułem muspoiler:, ale chociaż z dobrego serca życzyłem mu momentami śmierci (przerwałaby jego cierpienia) to gdyby ona nastąpiła - nie wiem czy dotrwałbym do końca serii. Dobra, dotrwałbym, ale Mroczną Wieże określałbym jako jeden z większych zawodów (choć z dobrymi momentami) a nie TOP3 rzeczy które czytałem. Bo to się czyta dla Rolanda i tyle.

F. Herbert

-no cóż, uwielbiam Paula Atrydę w każdym wydaniu, zarówno jako pewnego siebie nastolatka, dojrzałego i pogodzonego (?) z czekającym go losem dojrzałego władcę oraz (może przede wszystkim) jako z jednej strony przegranego i zaprzeczającego sobie, ale przede wszystkim - odkupującego własne winy Kaznodzieję.

-oczywiście Duncan Idaho. Honor, inteligencja, wielkie umiejętności ale i zamiłowanie do piwa i natura furiata (tak, odnajduję w nim siebie Jestem rozwalony ), do tego jego przeżycia w Dzieciach Diuny. Więcej nie trzeba Śmiech

-no i oczywiście Bóg Imperator. W zasadzie cała czwarta część cyklu to rozmowy z jego udziałem lub też monologi Atrydy. Przerażający w swym losie, zdumiewający w spokoju z jakim do niego podchodzi, momentami odrażający ale budzący żal. O ile chciałoby się być dwoma powyższymi bohaterami, to w jego wypadku odpowiedź jest jasna - w żadnym wypadku. Ale móc z nim porozmawiać - to byłoby piękne.

Sienkiewicz:

-Petroniusz - klasa sama w sobie. Mądre podejście do życia (znanie umiaru w zepsuciu Z przymrużeniem oka ), styl i klasa w zachowaniu. Na ile oddaje to prawdziwego Petroniusza - trudno powiedzieć, ale i tak to dla niego wracam i będę wracał do Quo Vadis.

-Wołodyjowski - ot, taki sentyment z dzieciństwa Z przymrużeniem oka

Rowling:

-Lupin - ktoś go nie lubił? Śmiech
-Snape - "Potter, miło, że się czegoś nauczyłeś przez 6 lat. Tak, duchy są przezroczyste" i inne piękne pojazdy po przemądrzałym okularniku Z przymrużeniem oka

Ciąg dalszy nastąpi Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
JS
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Kwi 2014
Wpisy: 115
Skąd: East of the Moon


Wysłany: 16-04-2014 20:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O, fajny temat Uśmiech Lista jest długa, kolejność taka, w jakiej mi się przypominało Śmiech

Dijkstra (A. Sapkowski, cykl o Wiedźminie) - za spryt i inteligencję, całkowite oddanie Redanii i "sprawiedliwa kara, nie sadystyczna zemsta".

Vimes (T. Pratchett, cykl o świecie Dysku) - za bycie Vimesem Język czyli nieco cyniczne podejście do życia, relację z Sybil i bycie porządnym gliną ("Kiedy my się załamujemy, wszystko się załamuje. Tak to działa. Można to naginać, a jeśli będzie dość gorące, można zwinąć w obręcz. Ale nie mpożna łamać. Kiedy się złamie, łamie się coraz dalej, aż w końcu nic nie pozostaje nienaruszone."), choć oczywiście nie pozbawionym wad.

Fingolfin (chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Z przymrużeniem oka ) - za Helcaraxe i pojedynek z Morgothem.

Stannis (GRR Martin, cykl Pieśń lodu i ognia NIE SERIALOWY!) - All hail the true king of Westeros! Jest królem jakiego Westeros potrzebuje, choć nie takim, na jakiego zasłużyło Język Oczywiście Davosjako namiestnik. Z przymrużeniem oka

Kenneth (R. Wegner, cykl Opowieści z meekhańskiego pogranicza) - porucznik Górskiej Straży, twardy, porządny i uczciwy żołnierz, który dba o swoich ludzi, dochowuje słowa i zawsze zrobi to, co zrobić należy, nawet jeżeli koszta okażą się większe niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Herkules Poirot (kryminały A. Christie) - za nieprzeciętny umysł, styl i umiłowanie porządku i symetrii Z przymrużeniem oka

Kmicic (H. Sienkiewicz, Potop) - za porywczość i pozytywną przemianę.

Petroniusz (H. Sienkiewicz, Quo vadis?) - tu się podpisuję pod przedmówcą Z przymrużeniem oka Wcielony ideał klasycznego Rzymianina (Petroniusz, nie przedmówca Język).

Woland (M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata) - prawdopodobnie najlepszy szatan ever w światowej literaturze. Podobnie Poncjusz Piłat z tej samej powieści.

Vito Corleone(M. Puzo, Ojciec Chrzestny) - kto czytał, zrozumie. Kto nie, niech czyta. Śmiech



I oddzielony kilkoma enterami ponieważ wciąż trwają wojny dyskusje czy komiks to literatura: James Gordon - właściwie to z tych samych powodów co wyżej Kenneth Z przymrużeniem oka I Batman - za bycie Batmanem.

Jak pomyślę o kimś jeszcze to dopiszę.

_________________
But a happy ever after is a dream that won't come true.
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław


Wysłany: 16-04-2014 22:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Wcielony ideał klasycznego Rzymianina
Katon Starszy się w grobie przewraca Język Młodszy zresztą też Śmiech

Dobra, może czas na kolejną część ulubionych postaci Język

Sapkowski:

Regis - no chyba nie muszę tego tłumaczyć? Uzależniony od pewnego płynu, lekko zarozumiały (i mający powody by takim być), inteligentny, oczytany. W przeciwieństwie do reszty ekipy - nie wkurza. Taki Geralt momentami strasznie człowieka irytuje, choćby swoim "śam, śam, śam, wszystko zrobię śam, nie lubię was Język ", Cahir czy Angouleme nie robią nic by się do nich szczególnie przywiązywać, Milva trochę irytuje swoim fochem na cały świat, Jaskier... no dobra, Jaskier też nie wkurza. Ogólnie przy kielichu z jednym i drugim fajnie byłoby pogadać Z przymrużeniem oka

-Emhyr - Biały Płomień Tańczący na Kurhanach Wrogów. No sorry, za samą ksywę go uwielbiam. Poza tym styl w jakim gada z podwładnymi, lęk jaki budzi w arystokracji, pogarda wobec czarodziejów... Piękne Uśmiech

-Crach - "drakkary stoją w porcie", tym zdaniem w takiej a nie innej sytuacji kupuje sobie chłop uznanie. Podobnie jak przy dwóch pierwszych - fajnie by się z nim siedziało w knajpie Z przymrużeniem oka


Łomonosow - sorry, nie mam książki pod ręką a pamiętam tylko jego ksywę Z przymrużeniem oka Jedyny bohater Żmii do którego można poczuć sympatię. Jasne, spoiler:na koniec daje dupy i ginie, ale jednak jako jedyny zachowuje człowieczeństwo (dobra, druga pozytywna postać pojawia się w aż jednej rozmowie, więc sami rozumiecie, że nie biorę pod uwagę).

Krajewski:


-Mock, Mock, Mock. Jasne, skurwysyn straszny, egoista, morderca, mason i po 33 antysemickim tekstem rzucił. Ale nie da się go nie uwielbiać. Wewnętrzna siła, inteligencja, mrok, zamiłowanie do antyku... Krajewski naprawdę zrobił dobrą robotę przy tworzeniu tej postaci. W sumie dużo sympatii mam do jego ulubionego współpracownika - Kurt Smolorz to postać drugoplanowa, prosty chłop, na pewno nie geniusz ale jakoś pozytywnie się wyróżnia na tle innych. Chyba jedyny pomocnik Mocka którego ten rzeczywiście szanuje i któremu ufa (Anwaldt to inna sprawa jednak).

Dobra, drugi odcinek zakończony, nie bójta się, będzie trzeci Śmiech
Powrót do góry
 
 
Zireael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Sty 2013
Wpisy: 60
Skąd: Kraków


Wysłany: 23-04-2014 20:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To ja też walnę listę, a co.
Jaskier (Saga o Wiedźminie Sapkowskiego)
Regis (Saga o Wiedźminie Sapkowskiego)
Toruviel (Saga o Wiedźminie Sapkowskiego) -tu się wysilę na uzasadnienie. Odnajdywanie fragmentów o niej i śledzenie przemiany którą przeszła to najprzyjemniejsza część powtórnego czytania Sagi, o.
Julian z Amberu (R. Zelazny Cykl Amberu)
Włóczykij (Seria Muminków Tove Jansson) - jak nigdy nie lubiłam muminków, tak tego gościa uwielbiałam.
Mandos (J. R.R. Tolkien, "Silmarillion")
Edmund (C. S. Lewis, "Opowieści z Narnii")
Behemot (M. Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata")
Iwan Bezdomny (M. Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata")
Joseph Grand (A. Camus, "Dżuma")
Vuko Drakkainen (J. Grzędowicz, "Pan Lodowego Ogrodu")
Passionaria Callo (J. Grzędowicz, "Pan Lodowego Ogrodu")
pierwszy chłopak zabity na kartach powyższej książki - nie mam możliwości sprawdzenia, jak się nazywał, ale go lubię.
Ijon Tichy (S. Lem, "Dzienniki gwiazdowe")
główny bohater "Pamiętnika znalezionego w wannie" Lema, o ile dobrze pamiętam, bezimienny
Winnetou (K. May, "Winnetou")

Uzasadnień większość nie ma, bo nie umiem. Po prostu ich lubię i tyle. Jeśli mnie kiedyś natchnie, to coś dopiszę.

_________________
Nawet najgorszym koszmarom towarzyszy zwykle odrobina ironii.
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 27-04-2014 20:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To i ja spróbuję Śmiech :
Elrond za spokojną mądrość i za pozwolenie córce na samodzielne pokierowanie własnym życiem
Piaskowa Burza (Erin Hunter Seria "Wojownicy") za bycie doskonałą wojowniczką, prawdziwą partnerką Ognistej Gwiazdy, troskliwą matką i mądrą babcią
Snape (HP) za inteligencję i odwagę, która pozwoliła mu do końca grać rolę angielskiego Wallenroda szpiegować, chować się
Vetinari("Świat dysku") za bycie idealnym władcą, człowiekiem o niepospolitej inteligencji i niemożliwych do przewidzenia motywach Rządzę
Daenerys ("Gra o Tron") bo to matka smoków Smoczek
Julian ("Kroniki Amberu") za przemianę, którą dostrzega w nim Corwin, za wyrośnięcie z obrażalskiego księcia na dumnego rycerza, wiernego swym zasadom
Greebo i Ty("Świat dysku") bo to najbardziej "kocie" koty ze wszystkich literackich kotów Śmiech
Śmierć ("Świat dysku") bo po prostu nie można go nie lubić Język

_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 30-01-2015 23:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kolejna cegiełka ode mnie:

Rhett Butler (M. Mitchell, Przeminęło z wiatrem) - mogę tylko ubolewać, że obecnie taki facet to towar deficytowy (choć wówczas chyba też...). Z przymrużeniem oka Świetnie wykreowana, wielowymiarowa postać! Love Nie ma co tu strzępić języka (klawiatury) po próżnicy, trzeba przeczytać książkę. Z przymrużeniem oka (I nie, to nie jest tandetne romansidło!)

Brynden Rivers (G.R.R. Martin, Rycerz Siedmiu Królestw) - ile oczu ma Lord Bloodraven? Jestem rozwalony Tysiąc i jedno!

Andrzej Wróbel (S. Szmaglewska, Czarne stopy) - głównie dla niego czytałam tę książkę w latach dziecięcych, potem wracałam kilkukrotnie, także kilka miesięcy temu. Charyzmatyczny drużynowy i co więcej, z poczuciem humoru. Jestem za

Wężymord (A. Brzezińska, cykl o Twardokęsku) - nie wiem, czy teraz bym przebrnęła przez całość cyklu (zresztą do dziś nie przeczytałam ostatniego tomu), ale 13 lat temu uwielbiałam Pana na Żalnikach. Z przymrużeniem oka Emanował grozą i majestatem, a przy tym miał świetne imię. Nawet mam nadal portret Wężymorda narysowany w 2002 r. Jestem rozwalony

Brune Keare aka Krzyczący W Ciemności (A. Hałas, opowiadania, Między otchłanią a morzem + dalsze książki, których nie czytałam akurat) - ktoś jeszcze to pamięta? Język Z cholerną nostalgią wspominam numery Science Fiction z 2002 i 2003 r., gdzie były zamieszczone opowiadania o ka-ira, Żmiju A. Hałas. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech To mi przypomina, jaka jestem stara już. Język

Biafra (A. Ziemiański, Achaja) - książka była słaba, ale Biafra, chociaż uosobienie wszelkich złych cech, robił wrażenie. Mimo iż skurczysyn (a może dlatego), miał niezłe życie i spoiler:całkiem niezłą śmierć. Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Nasi ulubieni bohaterowie literaccy (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.