Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: H2: Recenzje (ze spoilerami) (Strona 12 z 14)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GemaDeClam
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 01 Sty 2014
Wpisy: 41
Skąd: znad Morza


Wysłany: 08-01-2014 19:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja nie oczekuję od "Hobbita", żeby był "Władcą Pierścieni". Nie czepiam się nawet tego przeładowania akcją, bo na przykład scena walki/ucieczki z Miasta Goblinów w H1 była świetna. Co prawda mam za złe PJ-owi elfy-ninja, ale ok niech mu będzie. Niech sobie skaczą niczym gibbony, strzelają z przyłożenia z łuku, wykonują salta i nawet serfują na krasnoludzkich głowach.
Z tym jestem w stanie się pogodzić - po jakimś czasie.
Całkowicie rozumiem, że reżyser musi dotrzeć tak naprawdę głównie nie do starych dziadków pamiętających "Władcę Pierścieni" dekadę temu, na których już zarobił, tylko głównie do pokolenia IPhonów, Xboxa i Facebooka, bo oni głównie wydają kasę (rodziców).
Mam mu za to za złe pójście na łatwiznę. Mam mu za złe zrobienie fanfika, a nie filmu.
To, że inteligencja widza wg autora tego filmu nie istnieje, bo wszystko jest tłumaczone explicite (kto kogo nie lubi i kto komu i za co do owsianki napluł). Jakby nie było widać. To, że bohaterowie często zachowują się bez sensu, że przy rozwleczeniu cieniutkiej książki na 3 filmy nie miał czasu i możliwości, żeby pokazać ile to oni się szlajali po tej Mrocznej Puszczy zanim ich straże nie zgarnęły.
Flash-Beorna i jego epickie bokobrody pomijam.
Za złe mam mu zmianę charakterów postaciom, za złe mam mu potraktowanie dodanej postaci (skoro już musiała być) jako narzędzia do wetknięcia kopii wątku z Władcy do filmu na podstawie Hobbita.
Jestem absolutnie za większą ilością konkretnych, mających znaczenie, sens i charakter postaci kobiecych w fantasy i literaturze w ogóle.
Ale Tauriel? Tauriel nic nie wnosi, ona nie ma charakteru, on jest tylko Sexy Wrażliwą Elfinką, żeby Kili miał kogo podrywać, Legolas strzelać wytrzeszczem z grzędy, a Thranduil kogo ochrzaniać (jakby mu krasnoludów nie starczyło).
Kilka postów wyżej w tym temacie był link do - moim zdaniem - genialnej recenzji podsumowującej czym ta postać jest, a czym tak naprawdę być powinna.
To, że asasyni po mieście bynajmniej jej nie rehabilituje.
Krasnoludzkich meneli też nie odpuszczę. To jest noble house of Durin! Gimli sie umiał zachować, ale jego ojciec nie?
Za złe mam odgrzewanie Władcowego kotleta w postaci motywów: były w Lotrze niech będą w Hobbicie.
Howardowi Shore, którego jako kompozytora lubię, mam za złe karygodne lenistwo. Ja rozumiem wykorzystanie wątków powiązanych z miejscami:Shire, Rivendell, ok to jest fajne.
Ci, co nie znają nic nie stracą, ci, co znają, będą mieli smaczek. Gicio.
Drugi raz nie mogę pozbyć się wrażenia, że ja te motywy muzyczne już gdzieś słyszałam. Zarówno reużycie motywu Nazguli dla walki Thorina w H1, i motyw z Lorien się pojawił w H2, i motyw Gandalfa i jego ćmy pocztowej.
Nie mam ścieżki z H2, więc jeszcze nie zidentyfikowałam gdzie konkretnie, ale to muzyczne deja vu mnie wkurza.
Nie oznacza, że nie pójdę na część trzecią, jak już się pojawi, ale ugh... nieoczekiwałam wiele po H2, a i tak mnie zawiódł. Boję się co będzie w H3.
Co akurat jest smutne, bo moim zdaniem akurat ten reżyser potrafi lepiej.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 08-01-2014 20:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

GemaDeClam napisał(a) (zobacz wpis):
Ja nie oczekuję od "Hobbita", żeby był "Władcą Pierścieni".


ja nawet miałam nadzieję, że nie będzie, że będzie wprawdzie nawiązywać - że ten mrok będzie gdzieś tam przemykał, że jakieś drobne nawiązania będą, ale miałam nadzieję, że będzie bardziej baśniowo niż epicko. A ponieważ jest troche tego troche tego jak dla mnie nie jest źle. Jest epika i jest baśń, żeby jeszcze darowali sobie komiks byłabym zadowolona.

Cytat:
Niech sobie skaczą niczym gibbony, strzelają z przyłożenia z łuku, wykonują salta i nawet serfują na krasnoludzkich głowach.


Najbardziej w H2 wlasnie ta komiksowość walk i pościgów mnie irytuje.

Cytat:

reżyser musi dotrzeć tak naprawdę głównie nie do starych dziadków pamiętających "Władcę Pierścieni" dekadę temu,


ach dzięki ;P już czuje sie wiekowa Super śmiech

Cytat:
Flash-Beorna i jego epickie bokobrody pomijam.


a ja tego badziewia zapomnieć nie mogę grrr Złośliwy uśmiech Ratujcie bo go pobiję

Cytat:
Za złe mam mu zmianę charakterów postaciom,


Jakim postaciom? Jakiego charakteru? Zdziwienie Gdzie w książce była ta masa odrębnych charakterów, które mozna _zmieniać_? To chyba w filmie dopiero zrekonstruowano prawdopodobny charakter wielu postaci. Uśmiech Jak można zmienić coś czego nie ma? Zdziwienie

Cytat:
Jestem absolutnie za większą ilością konkretnych, mających znaczenie, sens i charakter postaci kobiecych w fantasy i literaturze w ogóle.


ja też Jestem za

Cytat:

Krasnoludzkich meneli też nie odpuszczę. To jest noble house of Durin!


ale pamietaj, że na wygnaniu, żyjących nie jak książęta ale jak najemnicy i robotnicy sezonowi.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 142
Skąd: Wrocław


Wysłany: 09-01-2014 01:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dobra, będzie krótko.

Na film szedłem wiedząc, że na ekranizację książki nie mam co liczyć. Nie liczyłem, więc się nie zawiodłem. Fakt, PJ przebił samego siebie jeśli chodzi o odejście od tego co pisał Tolkien, ale szczególnie mnie to nie ruszyło, bo w sumie przy takiej a nie innej koncepcji filmu to oczywiste (o czym dalej).

Bawiłem sie dobrze. Film ogląda się przyjemnie, jest szybko, momentami zabawnie, świetna sceneria, kostiumy, naprawdę dobry Smaug (smok to mistrzostwo, naprawdę). Fajnei zrobiona postac Balina ( i jego relacje z Thorinem i Bilbem).

Nie pdooba mi się władca Esgaroth. Kurde no, ja wiem, że film jest formalnie oparty na książce dla dzieci, ja wiem, że dużo dzieciaków na nim będzie ale naprawdę czarny charakter nie musi być gruby, głupi i brzydki. A tutaj zarówno szefu jak i jego sługusy to odrażające typki w stylu Grimy a Bard i reszta porządnych ziomali wyglądają jak ludzie i to raczej Ci którzy mają czas dbac o swój wygląd a nie liczą ile zostało do pierwszego.

Jeśli chodzi o wierność książce mam jeden zarzut (jeden, bo jak pisałem nie nastawiałem się na wierność, nie będę się czepiał jej braku bo to nie ma sensu w przypadku dzieł PJa). Beorn. W książce jego spotknie z krasnoludami jest śmieszne. Po prostu. Cała akcja jest zabawna. Tutaj nas tego pozbawiono. Ja wiem, że na wejściu filmu musi być nawalanka, miecze i krew, no ale dało radę to zrobić inaczej, nie? Dodatkowe 5 minut na wzięte z książki starcie z wilkami, orły itd. a potem idziemy za dnia do Beorna, dajemy gadkę i jest śmiesznie. Na pewno śmieszniej niż przy tekstach Kilego wziętych ze słabego pornola (z gadką o spodniach pasowałby do wiedźminlandu, w Śródziemiu to jednak trochę dziwne, nawet tym PJowym) i tanich komedii romantycznych (sory, wątek Kili-Tauriel traktuje, wiem, że dość naiwnie, ale komediowo).

No i jeszcze jedno. Jeśli chodzi o relację film-książka to tutaj największą krzywdę jej zrobiło nawiązywanie to Władcy. To przez to PJ musi jakoś to wszystko wiązać nie z Władcą jako takim, ale ze swoją jego wersją. Tak, żeby obejrzane pod rząd Hobbity i WP były spójną opowieścią. Ciekawe co by było, gdyby jednak opowieść o Bilbie robił inny reżyser. Nie ukrywam, byłem zadowolony z tego, że film zrobi PJ (wiedziałem, że spieprzy kwestię zgodności z książką, ale jednak w sposób dość przewidywalny, cała reszta jest naprawdę spoko), teraz zastanawiam się czy może jednak to nie był zły pomysł. Ale to gdybanie tylko, sensu w tym nie ma bo mamy to co mamy.

I tym się cieszmy. Mamy wnętrze Samotnej Góry, mamy Miasto na jeziorze, mamy pałac Thranduila, mamy Dol Guldur, mieliśmy w pierwszej części bitwę a Azanlubizar i atak Smauga. To jest plus takich filmów, możemy te rzeczy w końcu zobaczyć (nawet jak nie do końca pasują naszym wyobrażeniom). I tym się cieszmy.

A, jeszcze na plus. Kiedy film się skończył, moją reakcją było "serio, to już?". I o to, między innymi, w takich produkcjach chodzi, nie? Uśmiech

Edit:
Tak, wiem, że orły były w pierwszej części. Ale można było je dac tu, nie? Śmiech
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 324



Wysłany: 09-01-2014 02:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Osobiście przeszkadza mi to, że w Hobbicie (i we Władcy filmowym też) krasnoludy kreowane są bardziej na takie, jakimi je widzimy w innych książkach fantasy czy grach (Warcraft, Wiedźmin, Warhammer), a nie takimi, jakimi są w książkach Tolkiena (a może tylko mi się tak wydaje, od razu zaznaczam). Mam na myśli to, że w filmie brodacze to lekceważąca wszelkie zasady, gwałtowna, hałaśliwa, lubiąca wypić zgraja. Mają swoje "wzniosłe" momenty, ale mi chodzi bardziej o ogólny styl bycia. U Tolkiena są bardziej skryte, mniej bezpośrednie, raczej nieufne, a przy tym dużo bardziej dostojne i uczone. Surowe dla siebie i innych, ale oddani przyjaciołom i krewnym. Wierni swoim wartościom.

W filmie Hobbit bitwa o Morię wynikła dlatego, że wykurzone z Ereboru krasnoludy nie miały się gdzie podziać - w książce ruszają na wojnę, by pomścić śmierć swojego króla (no i nie było gdzie wstawić szarpania bród z boleści, w mojej opinii bardzo poruszającego gestu).

W filmowym WP Gimli na wieść o śmierci Balina reaguje okrzykiem bólu i zgrozy - w książce zakrywa twarz kapturem i przeżywa swój ból w milczeniu. PJ uczynił go tu bardziej ludzkim, jego zachowanie bardziej zrozumiałym, ale moim zdaniem mniej właściwym krasnoludzkiej rasie.

Gdyby PJ zechciał pokazać, że krasnoludy poważają coś więcej niż Erebor i jego skarby! Np. moim zdaniem nieźle by było, skoro już poszerzamy tego Hobbita jak się da, gdyby któryś z krasnoludów (Balin albo Ori) był w stanie chociaż zrozumieć, co Elrond powiedział do nich na powitanie w quenii. To by pokazało, że są czymś więcej niż bandą grubiańskich przybłędów.
Poza tym w książce bardzo podobało mi się to, że np. krasnoludy Daina walczyły oskardami - które de facto są bardziej narzędziami niż bronią. Takie podkreślenie czegoś w rodzaju etosu pracy u krasnoludów - oni najbardziej cenią trud przy kowadle a nie wojenną zawieruchę.
Powrót do góry
 
 
Nenika
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Wrz 2012
Wpisy: 41
Skąd: Poznań


Wysłany: 10-01-2014 11:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

„Pustkowie Smauga”obejrzane, odczucia mam mieszane. Ten film to przykład przerostu formy nad treścią, efektowne walki i pościgi, piękne lokacje- niby czego chcieć więcej, ale ja właśnie chciałabym czegoś więcej, na przykład, by to nie przesłaniało samej historii. Zwłaszcza, jeśli reżyser ma do dyspozycji dobrych lub bardzo dobrych aktorów – a PJ miał.

Freeman jako Bilbo i Cumberbatch jako Smaug- rewelacja Jestem za Smaug wygląda imponująco, a Benedict swoim głosem świetnie oddał smoczą dumę, złośliwość i pychę, a także urazę, jeśli chodzi o czarne strzały Śmiech
Dobrze wypadł też Balin, „thingolowaty’’ Thranduil i Thorin, u którego zaczyna się szaleństwo na punkcie Arcyklejnotu. Całkiem przyzwoicie Bard and family. No i to byłoby tyle.
Legolas i jego ruda koleżanka to zbędne elementy tej układanki. No dobrze, Legolas mógłby być, gdyby jego rola nie ograniczała się do zabijania orków, zaciskania ust, piruetów na głowach krasnoludów i demonicznego wytrzeszczu zbyt niebieskich oczu. Naprawdę, tylko laserów brakowało. Tauriel (którą moja siostra złośliwie nazywa Turniurą) to postać zmarnowana. Ok, mogłaby sobie nawet być ta wymyślona elfka, nawet mogłaby sprzeciwić się królowi, gdyby uznała, że dobro świata tego wymaga i warto pomóc innym, którzy też walczą.Mogłaby nawet odnosić się z sympatią do krasnoludów- ale to wygląda tak: król na związek z synem się nie zgodzi, to ja poszukam sobie innego księcia. O, jest- przystojny, wysoki- jak- na- krasnoluda. Ciekawe, czy pobiegłaby ratować krasnoludy, gdyby ranny był np. Nori albo Ori. Złośliwy uśmiech Cała elfia akcja w Esgorath wywołała uśmiech politowania, a scena leczenia przez Tauriel- zażenowanie. No i jak to, Elrond z trudem uratował Froda, a zwykła, leśna elfka ciach- mach i wyleczyła Kiliego? Zdziwienie Nie Nie
Naprawdę, lepiej byłoby pokazać więcej Beorna a mniej Tauriel. A tak poza ty, zastanawiam się gdzie jest granica między nawiązaniami do WP, smaczków dla fanów itd , a korzystaniem ze schematów, na zasadzie „raz się spodobało/ sprawdziło, czemu nie wykorzystać tego drugi raz”? hmmmm...

_________________
"To jest życie towarzyskie i trzeba to jakoś znieść"- Tove Jannson, "Lato"
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 10-01-2014 15:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tak odrobinę OT - muszę to gdzieś napisać - w scenie przesłuchania orka:
http://www.theonering.net/torwp/2013/12/03/83736-new-clips-from-the-des olation-of-smaug-featuring-thranduil-tauriel-and-legolas/
http://fansided.com/2013/12/04/hobbit-desolation-smaug-new-clip-world-w ill-burn/
w dialogu orka i LegOrliego brakuje mi paru detali:
    Ork 'You know nothing, John Snow'
    LegOrli 'What are you Tolkien about!?'


Z przymrużeniem oka

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
tsubaki
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Mar 2012
Wpisy: 6
Skąd: Częstochowa


Wysłany: 10-01-2014 19:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwolę sobie napisać moje skromne zdanie o filmie (nie jestem jakimś nad aktywnym forumowiczem ani takim znawcą jak niektórzy z tego forum). Ogólnie film mi się podobał mimo, że nie był on jakoś w 100% oparty na książce. Zdziwiło mnie na przykład pojawienie się tej elfki Tauriel. Mimo, że postać została dodana tylko dla wzbogacenia filmu o postać żeńską i jakiś tam wątek miłosny, to jakoś specjalnie mnie nie przeszkadzała. Choć tekst Kilego do niej, gdy zostali uwiezieni przez elfy, mnie "rozwalił". Trochę to było żałosne no ale cóż... Tak samo ten wątek miłosny między nimi(?)... Bardziej to było żenujące jak dla mnie niż piękne.
Efekty specjalne nawet fajne, mnie w przeciwności do niektórych podobały się elfy-ninja, ale sądzę też, że to kwestia gustu.
Najbardziej z całego filmu podobała mi się akcja ze Smaugiem no i właśnie sam smok. Oczywiście nie pominę także pięknych krajobrazów. Najpiękniejsza wydała mi się scena gdy Bilbo "wygrzebał" się z gęstych drzew Mrocznej Puszczy na świeże powietrze. Bardzo mi się spodobał motyw wzlatujących motyli Uśmiech

Według mnie nie ma co narzekać, ja się cieszę, że mogłam obejrzeć film na podstawie jednej z książek Tolkiena i czekam już na kolejną część. Takie moje zdanie, choć muszę przyznać, że nie oglądam w ogóle telewizji ani filmów i był to mój pierwszy obejrzany film od roku więc możecie mnie uznać za nieznającą się na tych sprawach (w sensie filmy, scenariusze itp.).


Ostatnio zmieniony przez tsubaki dnia 11-01-2014 18:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 11-01-2014 02:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To nie jest właściwy wątek, ale tu się ten problem pojawia Spox odmiana imion krasnoludzkich typu Kili, Fili, Gimli. Więc napiszę tutaj, bo to chyba chwilowo najczęściej komentowany temat: imiona typu Kili, Fili, Gimli odmieniamy tak, jak nazwisko Dali (taki malarz Z przymrużeniem oka ), czyli kogo? Kilego, Filego, Gimlego. Śmiech Jestem za
Nie: Kiliego Wałkiem go!

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14  Następna

Temat: H2: Recenzje (ze spoilerami) (Strona 12 z 14)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.