Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu (Strona 86 z 86)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 84, 85, 86
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-09-2017 21:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Próbowaliśmy, ale nie widzę opcji. Jeżeli ktoś podpowie, jak z chęcią sprawdzę i zobaczę, jak to będzie wyglądać.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Justka
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lut 2009
Wpisy: 15



Wysłany: 19-09-2017 18:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Udało mi się znaleźć trochę czasu, żeby napisać o moich wrażeniach z lektury. Zacznę od tego, co dla mnie najważniejsze - to wydanie dało mi możliwość głębszego wejścia w mitologię i dotarcia do wiedzy, do której nie miałam wcześniej dostępu, z racji zbyt małej znajomości języka angielskiego, żeby czytać Tolkiena w oryginale. I już za samo to jestem wszystkim twórcom "Silmarillionu" ogromnie wdzięczna.
Jednak jedną rzeczą jest przekazanie wiedzy, a inną sposób w jaki zostało to zrobione. Uważam, że redakcja stanęła na wysokości zadania. Pod względem technicznym książka nie ustępuje w niczym profesjonalnie wydawanym publikacjom, które posiadam. Widać w niej spójność graficzną i dopracowanie. Moją uwagę zwróciły szczególnie ilustracje Melinir, gdyż nie jestem wielbicielką jej talentu, niemniej w tym przypadku tajemnicze, niejasne szkice zostawiające duże pole wyobraźni bardzo dobrze zgrywają się z głębią i pięknem legend. Podobnie okładka w kolorze - urokliwa i klimatyczna. Dłuższą chwilę poświęciłam stronie 394. Mapa narysowana przez Sirielle zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Tyle na niej szczegółów, są nazwy miejsc, a architektura posiada lekkość, delikatność i piękno. Podobnie jak przedmówcy, chciałabym zobaczyć tę mapę w większym formacie.
Nie potrafię ocenić zasadności doboru tekstów, ale mogę się wypowiedzieć na temat mojego ich odbioru. To dobre miejsce, by wyrazić uznanie dla Eilif za przetłumaczenie "Pieśni o Leithian". Poemat poruszył mnie swoją niezwykłością i czarem. Jest w tej poezji tajemnica i głębia, wrażenie doniosłości i prawdy, i choć stworzenie takiego utworu to zasługa Tolkiena, jednak zachowanie tego wszystkiego w przekładzie znamionuje wielki suces tłumaczki. No, może poza paroma zgrzytami językowymi, które wobec efektu całości są zupełnie nieistotne Uśmiech.
Z uwagą przeczytałam "Opowieść o dzieciach Hurina". Ciekawiło mnie jaka jest różnica w stosunku do tekstu zredagowanego przez Ch. Tolkiena. Zauważyłam, że w oficjalnej wersji nie ma niektórych akapitów, czasem znika jedno zdanie lub dwa, a w rozmowie Turina z Glaurungiem w Nargothrondzie nie ma wzmianki o Smoczym Hełmie. Zastanawiam się jaki cel przyświecał Ch. Tolkienowi przy dokonywaniu tych cięć.
"Opowieść o upadku Gondolinu" znałam już wcześniej z wydania fanowskiego. Dobrze, że znalazła się w "Silmarillionie", bo tu jest jej właściwe miejsce. Pamiętam swoje rozczarowanie, kiedy czytałam "Niedokończone opowieści", razem z Tuorem przeszłam przez siedem bram i nagle tekst mi się urwał. Fanowska rekonstrukcja, z którą zetknęłam się pare lat temu pozwoliła mi dowiedzieć się, jak ta opowieść toczyła się dalej i na nowo doświadczyć bogactwa wyobraźni Tolkiena. Cudownie było poznać tyle nowych szczegółów.
Najtrudniejszy w odbiorze był dla mnie tekst "Quendi i Eldarowie", a właściwie jego typowo lingwistyczna część. Mam za małą wiedzę, żeby go w całości zrozumieć. Ale części o przebudzeniu Quendich, osanwe-kenta i orkach wzbogaciły moją wiedzę o świecie przedstawionym i z tego powodu cieszę się, że mogłam je przeczytać.
Podsumowując, dostałam do rąk książkę, która stanowi pełną całość pod względem treści i formy jej przedstawienia. Dostrzegam spójność redakcji oraz doboru tekstów, które sprawiają, że wchodzę na nowo i jeszcze głębiej w świat stworzony przez Tolkiena z nieustannym poczuciem prawdziwości, w zachwycie nad jego geniuszem, a także z radością przyswajania sobie nowej wiedzy. Czuję się obdarowana i bardzo dziękuję wszystkim twórcom tego dzieła za lata ich wielkiej pracy.
M.L.-u, zapytałeś czy podczas lektury odczuwa się coś nowego, czy jest to jednak powrót do dawno nieodwiedzanego domu. Dla mnie to powrót do domu, w którym ogień płonie w kominku, choć spodziewałam się tam co najwyżej ciepłych węgli i gdzie ze zdziwieniem dostrzegam rzeczy, których nie widziałam nigdy wcześniej - a to intrygujący zegar, a to cudownej urody obraz na ścianie albo przepiękny kwiat w doniczce. Można tak wymieniać i wymieniać.
Powrót do góry
 
 
ladysherlockian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Kwi 2005
Wpisy: 118
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: 24-09-2017 17:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzisiaj podczas lektury pojawiła mi się pierwsza uwaga krytyczna dotycząca fanowskiego Silmarillionu. Chodzi o rozdział "O upadku Gondolinu", a dokładnie o jego długość, która przypomina krótką powieść. IMHO można było podzielić ten rozdział na dwie części, zwłaszcza, że pierwsza, opisująca wędrówki Tuora i jego drogę do Gondolinu, nie ma bezpośredniego związku z tytułowym upadkiem tego miasta, i wydaje mi się, że mogłaby być wydzielona jako odrębny rozdział. Nie przejmujcie się jednak zbytnio tą uwagą, w dużej mierze wynika z moich osobistych preferencji, takich mianowicie, że wolę przeczytać cały rozdział książki "za jednym posiedzeniem", a z tym rozdziałem okazało się to niemożliwe. Odkąd pracuję i mam czas na czytanie tylko w weekendy, zależy mi na tym, aby przeczytać jakąś zamkniętą całość, jak właśnie rozdział, aby przez tygodniową przerwę w czytaniu nie stracić nie tyle wątku, co atmosfery i nastroju tekstu, tak niezwykłego w przypadku opowieści Tolkiena.

Chociaż co do samej treści, historia wędrówek Tuora była piękna, i zawierała bardzo wiele szczegółów i informacji, których albo wcześniej nie znałam, albo zapomniałam, bo dawno nie wracałam do tej części Legendarium. Chyba dzięki temu tekstowi wreszcie odnalazłam radość z czytania Tolkiena, którą tak trudno było mi odzyskać po śmierci Taty.

_________________
wiatr ciągle ucieka
przed myślą
o tym aby się zatrzymać

"(...)The book of memory
Can still be read but there is nothing more to write."
Jonathan Bate
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-09-2017 19:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

ladysherlockian napisał(a) (zobacz wpis):
Dzisiaj podczas lektury pojawiła mi się pierwsza uwaga krytyczna dotycząca fanowskiego Silmarillionu. Chodzi o rozdział "O upadku Gondolinu", a dokładnie o jego długość, która przypomina krótką powieść.

Rozumiem, że chodzi o t. II. Jeżeli tak. To masz rację, to jest minipowieść, czy krótka powieść. Takie było założenie Tolkiena, które staraliśmy się zrealizować najlepiej jak umieliśmy.

Cytat:
IMHO można było podzielić ten rozdział na dwie części, zwłaszcza, że pierwsza, opisująca wędrówki Tuora i jego drogę do Gondolinu, nie ma bezpośredniego związku z tytułowym upadkiem tego miasta, i wydaje mi się, że mogłaby być wydzielona jako odrębny rozdział.

Tolkien chciał jednej wielkiej opowieści, która do tego obejmowałaby misję Earendila w bardziej nawet rozbudowanej postaci.

Cytat:
Chociaż co do samej treści, historia wędrówek Tuora była piękna, i zawierała bardzo wiele szczegółów i informacji, których albo wcześniej nie znałam, albo zapomniałam, bo dawno nie wracałam do tej części Legendarium. Chyba dzięki temu tekstowi wreszcie odnalazłam radość z czytania Tolkiena, którą tak trudno było mi odzyskać po śmierci Taty.

Cieszę się z tergo, że opowieść Ci się podobała, i że pomogła odnaleźć radość z lektury Tolkiena.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 84, 85, 86

Temat: MumakiL Fandom PresSsss... - fanowskie wydanie Silmarillionu (Strona 86 z 86)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.