Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Jaki jest Wasz ulubiony czarodziej? (Strona 2 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jaki jest Wasz ulubiony czarodziej?
Gandalf Szary
47%
 47%  [ 16 ]
Gandalf Biały
5%
 5%  [ 2 ]
Saruman Biały
2%
 2%  [ 1 ]
Saruman Wielu Barw
5%
 5%  [ 2 ]
Radagast Bury
38%
 38%  [ 13 ]
Alatar
0%
 0%  [ 0 ]
Oddano głosów : 34

Autor Wiadomość
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 22-03-2014 09:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Legolas 2931 napisał(a) (zobacz wpis):
Dag O'Berth napisał(a):
Nie wyobrażam sobie, że ktoś lubi np. Gandalfa Szarego a nie lubi Białego.
Przyznaję, ja lubię Szarego i nie przepadam za Białym Uśmiech Saurona ;D (...) Możliwe, że bredzę i jutro zupełnie zedytuuję tego posta.


To ja bredziłem, że nie można rozdzielić vita na dwa kolory. Można. Ja też lubię S. Wielobarwnego - odklejonego od realności co poszedł na całość na spotkanie przeznaczenia. A za Białym przepadam średnio. Białą kartkę można zapisać, białe światło rozszczepić. Czy przestaje być białe? A po kiego w katedrach witraże?

_________________
await me there


Ostatnio zmieniony przez Dag O'Berth dnia 23-03-2014 07:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 22-03-2014 14:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A moglibyście to powiedzieć bardziej powiedzmy łopatologicznie
Coś nie rozumiem hmmmm...
Czy Imię wypowiadane przez różne ludy np Gandalf, Olorin, Mithrandir nie dotyczą tej samej osoby?
Wydaje mi się, że Saruman Biały czy rozszczepiony jest tą samą osobą, bo rozszczepiony jedynie ujawnił swe zamiary, które jak gdzieś ( nie pomnę gdzie ) były już podejrzewane przez niejaką panią Galadrielę.
Biały Gandalf nielubny? To jakby ktoś powiedział, że lubi 4 Hobbitów wychodzących z Shire a nie lubi wracających. Co zresztą nie oddaje rzeczywistości, bo Biały Gandalf to w rzeczywistości Olorin, bliższy majarskiej postaci. Ciekawe, że można lubić bohaterów fantastycznych opowieści przechodzących metamorfozę a nie lubić Gandalfa Białego? Cóż widać można.
Niektórzy powiadają że nasza epoka charakteryzuje się upadkiem autorytetów. Może to prawda, coś z apokaliptycznych spadających gwiazd hmmmm...
Tak mnie filozoficznie naszło, hmmmm...
Olorin, moje marzenie ( nie byłże on uczniem Nienny? )

ale tego imienia nie wymieniono więc nie głosuję Ble Ble ;D

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 22-03-2014 15:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Gdzie kończy się strumień a zaczyna rzeka
Tożsamości cech wspólnych fenomenu gdzie kres
Parmenides czy morze Herakilt orzeka
Na próżno fontanny lać łez

Język Ału Ału Ału

Z przymrużeniem oka A pisząc o "Białym" miałem na myśli Sarumana Białego, który zanim był Sarumanem Tęczowym tj. przed comingoutem nie był sobą, tylko właśnie tłumił swoje prawdziwe ja, ciągle się zrzymał i było mu nie w smak, gniótł go wyraźnie ten majarsko-świętoszkowaty pancerz, te radzenie i zobowiązania, że go przysłali jako pierwszego i zawsze musi być prymusem. I stąd też tak mu potem odwaliło.

Z przymrużeniem oka Inaczej Gandalf, na luziku, bez nadmiernych oczekiwań, z cichapęk na tzw. zasadzie bić lidera (tzw. szar koń peletonu), w permanantnej delegacji, gdzie piwo lepsze, gdzie się pali najlepsze ziele, jadący na anorejskim wspomaganiu. Zdrowy tryb życia, dużo ruchu, dieta uboga w węglowodany, alkohol w umiarkowanych ilościach, adrenalina (przygody, przygody) w umiarze na przemian z odpoczynkiem w co lepszych kurortach (Riv. Lor. pięć gwiazdek). Spokojne miarkowanie sobie celów. No i przede wszystkim "na wschód nie zapuszczał się nigdy". Nic dziwnego, że psychikę miał nie zrytą.

A serio.

Akurat w przypadku istarich coś jest na rzeczy z "przepołowieniem" czasowego bytu na co wskazują słowa Gandalfa "Jestem Sarumanem" i choć potem dodaje, że chodzi o sferę powinności to ta pownność (w świecie prawa naturalnego) bytowi jest bliska. Wiadomo, że ontologicznie, czy angelologicznie (psycho-logicznie) substancja Olorin-duch jest tożsama saecula saeculorum bez względu na przebranie.

Ale chodzi o coś więcej niż przebranie. Z punktu widzenia "roli w teatrze historii" czy też "miejsca w orkiestrze" niewątpliwie Olorin zagrał, oczywiście po swojemu, w III erze dwie role "Gandalfa" i "Sarumana". Czy raczej przesiadł się do pierwszych rzędów orkiestry. Stał się "kapelmistrzem tej orkiesty" w jedym czy dwóch taktach.

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Legolas 2931
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 17 Paź 2011
Wpisy: 106
Skąd: zewsząd i z nikąd; jestem mafią wołomińską!
Nieobecny(a): zdecydowanie (a). Zazwyczaj duchem

Wysłany: 22-03-2014 19:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a):
To jakby ktoś powiedział, że lubi 4 Hobbitów wychodzących z Shire a nie lubi wracających.

Wyprawa na tyle odmieniła hobbitów, że jest to możliwe. Porównaj sobie chociażby Sama sprzed i po Wojnie o Pierścień. A już Aragorn to w ogóle. Nie cierpię Elessara prawie tak bardzo, jak lubię Obieżyświata.

O Sarumanie Białym się mało wypowiadam, bo jednak trudno jest mi rozróżnić, kiedy sam zaczął siebie nazywać Sarumanem Wielu Barw. Niby od Drzewca wiadomo, jaki był kiedyś, ale samego Curuma sobie takiego chyba nie potrafię wyobrazić - taki już jest jego urok. A moim ulubionym etapem skolorowania Język Sarumana jest ten z Niedokończonych Opowieści, jeszcze nieujawniony, prowadzący na własna rękę poszukiwania Pierścienia.

Gandalf-Saruman stara się chyba być takim, jakim powinien być Curumo, i to niszczy dla mnie charakter postaci. Czasem wydaje mi się trochę sztuczny Uśmiech Saurona ;D

Biedny Aule - jakoś zawsze mu nie do końca wychodzi. I z krasnoludami się wyrwał [nie mam nic do krasnoludów, to tylko tak brzmi], i miecze Noldorów nauczył wykuwać [nie żeby to było coś złego], i Sarumana posłał do Śródziemia... Język

Takie spojrzenie na mój ostatni post. Następnym razem, jak mi się coś przypomni, to zedytuję to

_________________
A ja będę twym traktorem
Co zawiezie cię na pole

~Nindë
---
Kham wciąż żyje!
---
Szczerba Maglora - bo LOS tak chciał
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 22-03-2014 21:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dag O'Berth - dziękuję Uśmiech pięknie napisane, taaak, teraz już wszystko jasne, że prościej się nie da kompletny szok! zemdlałem z wrażenia
Właściwie jak pominie się wszystkie zbędne obcobrzmiące słowa, to wiadomo o co chodzi wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Nie chodzi zasadniczo o przesiadanie się bo zadanie Gandalfa było jedno. Nie pamiętałam o słowach Jestem Sarumanem ale w historii zdarzeń nie powinno się wyodrębniać jednego zdania. Zdanie to było odpowiedzią na pewne pytanie.

Legolas 2931 Chociaż rozumiem to jednak mam wątpliwości.

Powiem tak: powiedzmy - lubię Obieżyświata, Łazika, Długonogiego i wogóle człeka bardzo wielu imion. Lecz gdy w końcu mój przyjaciel okazuje się być prawowitym królem nie przestaję go lubić. Króla obowiązują pewne etykiety ( dlatego nie warto być królem ) mimo to przyjaźń nie zmienia się, być może nie można tak często się spotykać jak dawniej ale uczucie szczerej miłości pozostaje.
Jeśli przestaję kogoś lubić bo postawili takiego na świeczniku to nie była to prawdziwa przyjaźń, ot co.

Ja lubię Aragorna przed i po koronacji. Właściwie to nie ma nic szczególnego w dalszej historii co mogłoby zmniejszyć wartość tego człowieka.

Nasz współczesny język trochę zubożał, spłyciał. Zwłaszcza gdy chce się wyrazić uczucie szczerej miłości może takiej nieco platońskiej.

Ktoś spośród chrześcijan mi powiedział, że można nie lubić i jednocześnie kochać - ot chrześcijańska ciekawostka i powinność. To odnośnie lubienia tych czy tamtych.

Elfik

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 22-03-2014 21:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Ciekawe, że można lubić bohaterów fantastycznych opowieści przechodzących metamorfozę a nie lubić Gandalfa Białego? Cóż widać można.


Ano można. Dla mnie to zrozumiałe. Ja to nazywam "syndromem Froda" Uśmiech
Lubi się postacie bardziej skomplikowane a nie mniej, bo są ciekawsze. To dla mnie zrozumiałe. Postacie się lubi albo gdy są od razu ciekawe albo gdy stają się ciekawsze w trakcie fabuly. Natomiast ja lubię zarówno postacie, które przechodzą zmiany i stają się ciekawsze przemieniając się od lepszego do gorszego, jak i od gorszego do lepszego. Np lubię Aryę mimo, że uważam, że jej przemiana będzie na gorsze. Ale się jej nie dziwię. Zauważyłam, że często lubione są postacie, które przechodzą przemianę od lepszego do gorszego, a nie lubione te, które przechodzą ją od gorszego do lepszego jak Gandalf i Frodo. Jeśli postać się zmienia to zdaniem lubiących dobrze, ale jeśli zmienia się na lepsze to zdaniem lubiących staje się nudna. Śmiech Nie lubimy tych, którzy stali się lepsi. Froda, Gandalfa itp. A np. wyjątkiem fandomowym można oznaczyć Jaime Lanistera, który staje się i lepszy i ciekawszy. I chyba wszyscy go lubią nawet po przemianie na lepsze. Postacie idealne są zwykle nudne, ale postacie idealne takie jak elfowie czy Noldorowie, stają się ciekawsze, kiedy stają się trochę albo bardziej gorsze od swego valinorskiego ideału. Wszyscy jakoś lubią tych, którzy się staczają od bohatera do zera, od Valinoru do postaci tragicznej albo do postaci po prostu bandyckiej. A nikt nie lubi tych, którzy sobie wykuwają własnym wysiłkiem drogę od zera do bohatera. Dziwny ten syndrom ale obserwuję go już od dawna na forach w wątkach o ulubionych i nieulubionych postaciach.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 22-03-2014 22:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

hmmmm... No... nie używałabym słów nikt lub wszyscy
to zwodnicze. Zawsze znajdą się wyjątki typu platonicznego Uśmiech
Ja też lubiłam Aryę, zdaje się było to w 2 tomie. Potem przestałam czytać bo zdało mi się tomisko trochę nudne. Filmów z zasady nie oglądam, może w domu po kawałku. To też nudne tak siedzieć i patrzeć w ekran i nie mieć kontroli nad przemijaniem czasu. Nie lubię gdy ktoś narzuca mi wyobrażenia Uśmiech Saurona ;D

To co piszesz może jest i oznaką obecnych czasów- coś ze znaku spadających gwiazd. Jednak na początku tak nie było. Przypominam sobie pojedyncze wypowiedzi ludzi po wyświetleniu filmu - inne były niż obecne, zupełnie inne.

Ja jednak mam wielką potrzebę, może nie tyle idealnie krystalicznej postaci ale istnienia ruchu raczej w górę. Zdarza mi się zrezygnować z czytania gdy zdaję sobie sprawę, że bohater zamierza dosięgnąć dna i z niego się nie odbijać.
Może realizm każe stwierdzać, że wszystko zgodnie z grawitacją zdąża ku dołowi ale ja chcę wierzyć, że możliwe jest uniesienie czy też skupienie światła w jeden jasny biały strumień Elfik
Jeśli piszesz, że wszyscy i nikt to może jest jak z tymi przysłowiowymi makami w zbożu. Choć zboża wiele a maków mało to jednak wszyscy widzą jedynie maki bo ich jaskrawa czerwień przyciąga wzrok.

Ale pocieszam się tą myślą, że ci, którzy myślą podobnie jak ja nie piszą na tych forach z których wyczytałaś, że wszyscy lubią bohatera, który się stacza, hmmmm... nie pokręciłamczegoś hmmmm...

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 23-03-2014 07:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Nie pamiętałam o słowach Jestem Sarumanem ale w historii zdarzeń nie powinno się wyodrębniać jednego zdania. Zdanie to było odpowiedzią na pewne pytanie. (...) Elfik


Język I w historii zdarzeń nie powinno się wyodrębniać jednego pytania (no może poza pytaniem "o co kaman" Język).

Tak, ale pytanie Gimliego było proste. Zadane na płaszczyźnie estetyki czy nawet niżej z dziedziny "mody" czy teorii kamuflażu "w coś ty się ubrał Gandalf?" "w lesie jesteś jak na widelcu". Odpowiedź Gandalfa/Sarumana przeniosła temat na poziom historiozoficzny, psychiczno-teleoglogiczny ujawniając mądrość konstrukcji (organizacji) całej misji istarich. Zastępowalności części w razie awarii (konstrukcja modułowa).

"Białość" to symboliczny epifenomen Język "bycia kapelmistrzem tej orkiestry" i choć zadanie jest jedno: "więcej czadu!" (oczywiście zgodnie z tym co Tata założył w partyturze), to co innego jest "pierwszy skrzypek" a co innnego gość z trójkątem (czy przy kotłach) w sekcji rytmicznej na "szarym końcu" (ja wolę kotlarza - barrrabam!!!) wszystko mi się pomieszało

Co potem niby cieszy Rzecznika (do czasu), że się Szary mąciciel wysunął na czoło.

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Jaki jest Wasz ulubiony czarodziej? (Strona 2 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.