Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Podejście do miłości w listach Tolkiena (Strona 6 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 13:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ale dlaczego tak się czepiasz tego idealizmu? Z jakiego powodu sądzisz, że profesor literatury staroangielskiej powinien być idealistą? Rozumiem, że sam nim jesteś? Nie, żeby w idealizmie było coś złego; bynajmniej, być może nawet w jakiś sposób dowodzi on wewnętrznej czystości (choć pewnie nie zawsze). Ale dorosły człowiek rzadko bywa naiwny i wie, że życie nie jest ani różowe, ani usłane kwieciem. Tak samo miłość i związek są niekiedy bardzo złożone. Być może T. przez swoje słowa rozumiał, że miłośc platoniczna nie istnieje, gdyż nie jest wcale miłością.
_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Dracorex Reptilius
nieznajomy







Wysłany: 04-08-2013 14:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eilíf napisał(a) (zobacz wpis):
Być może T. przez swoje słowa rozumiał, że miłośc platoniczna nie istnieje, gdyż nie jest wcale miłością.

A dlaczego nie? Rozumiem, gdyby tak twierdził uczeń Freuda, ale nie badacz literatury staroangielskiej i erudyta. Do tego chrześcijanin (który z założenia powinien być idealistą, bo ja osobiście mam ateistyczne poglądy).
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 14:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja jestem chrześcijanką i katoliczką, i nie mogę się zgodzić. Z całym szacunkiem, ale Twoje argumenty dla mnie nie są żadnymi argumentami. Co ma w ogóle do tego Freud? On zajmował się psychoanalizą, leczeniem nerwicy, a nadto widział libido i jego pochodne we wszystkim, od snów począwszy a na przejęzyczeniach skończywszy. A jak to się ma do Tolkiena i jego konserwatywnego poglądu na małżeństwo? Tolkien był dorosłym mężczyzną, żonatym od ponad dwudziestu lat, gdy pisał ten list. Miał określony pogląd na życie. Nie rozumiem, dlaczego według Ciebie chrześcijanin ma przykazane być idealistą i wierzyć w miłość platoniczną. Kohelet w Biblii powiada "Marność nad marnościami i wszystko marność". Czy to według Ciebie przykład idealizmu? Dobrze jest wierzyć, że wszystko będzie cacy i skończy się szczęśliwie, ale szczęście najlepiej upatrywać w sobie samym, bo zawsze coś na zewnątrz będzie je zaburzać. Nie wiem, czy studiujesz i dlaczego tak bardzo obstajesz przy tym, że profesor staroangielskiego powinien być taki postępowy, ale dla mnie to aż nadto naturalne, że żyjąc w świecie dawnych legend i mitów, badając dawne dzieje i będąc katolikiem Tolkien nie mógł mieć specjalnie innego spojrzenia na te sprawy.
I co w ogóle złego jest w tym, że Tolkien miał taki pogląd, a nie inny? Ja, jak już wspomniałam, po części nawet się z nim zgadzam. Prawdziwa miłość wypływa z głębi i polega na wspólnocie. Zresztą, każdy ma prawo do swojej opinii, i dobrze jest podyskutować, tyle, że obstajesz przy czymś, czego nie możesz poprzeć, bo to, że "tak nie postępuje profesor", "jak on mógł" itp., to bardzo subiektywne twierdzenia. A jaki jest według Ciebie idealny profesor? Może przez idealizm rozumiesz coś zupełnie innego? Po prostu nie wiem, dlaczego tak bardzo Cię to oburza, bo nigdy nie spotkałam się z taką reakcją na te listy.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Dracorex Reptilius
nieznajomy







Wysłany: 04-08-2013 15:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czyli według Ciebie idealizm=postępowość, a widzenie w ludziach nędznych istot=konserwatyzm? Przez całe życie wydawało mi się, że jest dokładnie odwrotnie.

Przy okazji, kto i dlaczego zmienił nazwę tematu?
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 04-08-2013 16:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dracorex Reptilius napisał(a) (zobacz wpis):
bo ja osobiście mam ateistyczne poglądy
Akurat z tego co tu piszesz wynika, że masz (albo uważasz, że JRRT powinien z jakichś powodów mieć) poglądy zgodne z 'najlepszymi' tradycjami herezji (a zgodnie z dzisiejszą terminologią sekty, bo w stylu współczesnych sekt, a nawet gorzej, działali) katarów. Zaczęli od tego, że duch jest dobry, a ciało/materia złe i w wyniku wyciągania logicznych konsekwencji doszli do grabienia i palenia kościołów, zakazywania małżeństw, aborcji, rytualnych śmierci głodowych i innych ciekawych rzeczy. Nie wiem skąd u ciebie takie poglądy, ale proszę - chrześcijaństwa w to nie mieszaj. Według nas świat materialny (w tym cielesność) również zostały stworzone przez Boga i jako takie są dobre i piękne (oczywiście, jak wszytko inne, może zostać źle 'użyte', ale ze swojej natury złe nie jest).

Dracorex Reptilius napisał(a) (zobacz wpis):
Przy okazji, kto i dlaczego zmienił nazwę tematu?
Ciekawsze pytanie: jakim cudem temat, którego założyciel argumentuje jedynie na poziomie 'to haniebne!', 'skandal!', 'jak on mógł takie rzeczy mówić?', nadal żyje?
_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 17:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dracorex Reptilius napisał(a) (zobacz wpis):
Czyli według Ciebie idealizm=postępowość, a widzenie w ludziach nędznych istot=konserwatyzm? Przez całe życie wydawało mi się, że jest dokładnie odwrotnie.



Nie, źle przeczytałeś moje słowa. Konserwatyzm to, moim zdaniem, po pierwsze stałość i niezmienność poglądów, po drugie posiadanie poglądów konkretnych i, że się tak wyrażę z braku lepszego określenia "wysokich idei moralnych" - co nie oznacza, że nie ma spaczonych wersji konserwatyzmu. Za idealizm zaś uważam nierealistyczne spojrzenie na życie i postrzeganie wszystkiego przez swój szczególny pryzmat - pozostawię Ci nieco pola do wyobraźni i nie będę tego rozwijała dalej.

Michaelu - w pełni się z Tobą zgadzam.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 04-08-2013 19:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytam sobie i muszę przyznać, że pomimo całej powagi dyskusji w pewnym momencie roześmiałam się. Czy to nie jest zabawne gdy ktoś uważający się za ateistę wygłasza tezy jakie podejście do rzeczywistości powinien mieć katolik. Uśmiech Saurona ;D To zabawne. Właśnie dlatego, że jest ateistą nie jest w stanie zrozumieć, że prawdziwy chrześcijanin jest prawdziwym realistą

List 43 znam, podpisuję się pod nim wszystkimi kończynami a jak by i ego było mało to jeszcze ołówek w zęby i podpis.
Wiele księżyców odmieniło się nad moim istnieniem. Wiele widziałam i wiele opowieści ludzkich słyszałam. Dlatego mówię wam, nie ma nic bardziej realistycznego, prawdziwego i istotnego co napisał Profesor w tym liście do syna. Być może jest to duży skrót tego co mogłoby być powiedziane.
Wielu jest na Ardzie skażonej synów, którzy pragnęliby kiedykolwiek otrzymać podobny list od własnego ojca - nawet jeśli w hardej młodości myślą nieco inaczej, i wielu jest ojców, którzy żałują, że w odpowiednim czasie nie zdobyli się na wysiłek by napisać podobny list do syna, nawet jeśli syn miałby myśleć o czym innym.
Obecny czas charakteryzuje się między innymi wielkim upadkiem autorytetów.
Ten list do syna 43 świadczy o wielkości Tolkiena jako człowieka i w moich oczach znacznie podnosi jego autorytet. Bycie Człowiekiem i dobrym ojcem to znacznie więcej niż bycie profesorem akademickim.

Przeczytałam większość wypowiedzi tutaj. Tak, temat miłości i przyjaźni w świecie Śródziemia był wielokrotnie podejmowany na Forum. Nie mam teraz czasu wertować stron forumowych, ale tu zobaczyłam coś co wprawiło mnie w poczucie szacunku do piszących na Forum. To wielka kultura słowa.
Chociaż są wypowiedzi z którymi może dyskutowałabym ale czytam je chętnie dla piękna wypowiedzi.

Wybacz Twórco tematu, jakkolwiek chciałbyś być dobrym wykładowcą to ja jednak chyba nie chciałabym słuchać twoich wykładów. Dlaczego?
A no dlatego, że jak to mądrzy mówią iż prawdę należy ludziom podawać jak płaszcz by mogli się w niego wsunąć, a nie walić nią po głowie Młotkiem go!
Coś ze scholastycznej retoryki... ale to nie ten temat.

Drugi list jest mi nieznany więc mam go zeskanowanego, jest do Lewisa o małżeństwie. Przyznaję, że niezbyt zrozumiałam, może niezbyt wnikliwe czytałam. Wiem, że Lewis chociaż przyjął katolicyzm nie potrafił do końca przyjąć wszystkich zasad. To tak czasem się zdarza u ludzi którzy nie wychowują się w danej wierze tylko ją później przyjmują niejako rozumowo a nawyki dawnego życia pozostają odbite w umyśle. To nic złego, pewne utrudnienie.
W tym liście również nie widzę nic szokującego. Raczej pouczenie przyjaciela który poprawia pewne usterki w rozumowaniu by nie było błędów doktrynalnych w druku książki o ile się nie mylę.

A właściwie to nie rozumiem co chciał uzyskać ten, który założył ten temat? Cóż jakiś punkt jest, przeczytałam te dwa listy. Drugi mnie niezbyt interesował. Pierwszy owszem dobry Jestem za
Czy chodziło o zaszokowanie użytkowników? Zdziwienie Czy o zdenerwowanie, poruszenie drzemiących Ratujcie bo go pobiję Czy o coś innego wszystko mi się pomieszało Dyskusja zaczyna schodzić na inne tory.

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 04-08-2013 20:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Wiem, że Lewis chociaż przyjął katolicyzm nie potrafił do końca przyjąć wszystkich zasad. To tak czasem się zdarza u ludzi którzy nie wychowują się w danej wierze tylko ją później przyjmują niejako rozumowo a nawyki dawnego życia pozostają odbite w umyśle. To nic złego, pewne utrudnienie.
W tym liście również nie widzę nic szokującego. Raczej pouczenie przyjaciela który poprawia pewne usterki w rozumowaniu by nie było błędów doktrynalnych w druku książki o ile się nie mylę.



Annael, zgadzam się we wszystkim, co napisałaś, tylko jedno muszę skorygować: Lewis, który nie wyznawał żadnej wiary, poznawszy Tolkiena, pod wpływem znajomości z nim został chrześcijaninem, ale protestantem, katolikiem nigdy nie był (nad czym Tolkien ubolewał).

Listy te dowodzą umiejętności zrozumienia spraw, które zdają się być przykryte szarym welonem dla większości społeczeństwa - mam nadzieję, iż oni również dostąpią oświecenia w tym lub innym dniu.

Tak nawiasem, to właśnie Tolkien ze swoim "kontrowersyjnym" (to nie ja tak uważam, ale Twórca Wątku) poglądem na małżeństwo przeżył ze zwoją żoną ponad 50lat i pisząc o niej po śmierci wyraźnie dawał do zrozumienia, że - mimo niewątpliwych lepszych i gorszych chwil - była światłem jego życia (sam określił ją jako swoją Luthien). To chyba dodatkowo dowodzi, że jego opinia była uzasadniona.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Podejście do miłości w listach Tolkiena (Strona 6 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.