Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


" `Dzień dobry` powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza. `Co chcesz przez to powiedzieć?` - spytał. `Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?` `Wszystko naraz` rzekł Bilbo. `A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.`" Bilbo, Hobbit


Temat: Przyjaźń Sama i Frodo (Strona 3 z 10)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Suzanne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2013
Wpisy: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: 10-04-2013 21:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Agnes napisał(a) (zobacz wpis):

Szczerze mówiąc, nie uważam, żebym miała jakiegoś "prawdziwego przyjaciela". Owszem, jest wiele osób które bardzo lubię, ale czy byli by przy mnie, gdyby coś się stało? Nie umiem powiedzieć. Dlatego raczej nikogo nie nazywam "przyjacielem". Chociaż może i ja kiedyś znajdę kogoś takiego... Mam czas.

Moim zdaniem, przyjaźń pomiędzy Frodem i Samem, nigdy nie byłaby tak głębokim uczuciem, gdyby nie wspólna wyprawa przez obce krainy. Wiele dowiedzieli się o sobie nawzajem, a co najważniejsze- nauczyli się sobie ufać.
Myślę, że gdyby zostali w Shire, nie rozumieliby się aż tak dobrze.

Edit: filmowa wersja trafia do szerszej publiczności. Przez to, tak łatwo o skojarzenia. Ktoś walnie głupi tekst i już wszyscy powtarzają.


W pełni się zgadzam z tym wpisem. Przecież Frodo i Sam znali się przed wyprawą, a nie przyjaźnili się tak blisko. Właśnie dlatego myślę, że może być prawdą stwierdzenie, że Tolkien inspirował się przyjaźniami zawieranymi między żołnierzami, które zaobserwował na wojnie. Swoją drogą to bardzo ciekawe jak ludzie potrafią się wspierać w przypadku zagrożenia i jak silne więzi się wtedy tworzą. Na co dzień możemy przecież zaprzyjaźnić się z kim tylko zapragniemy, mamy wybór spośród ludzi o różnych charakterach, zainteresowaniach itd, a te przyjaźnie nie są aż tak silne (oczywiście nie wszystkie), tymczasem w sytuacji zagrożenia zawiązują się przyjaźnie nawet między ludźmi pozornie zupełnie różniącymi się od siebie.[/quote]
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 10-04-2013 22:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W kontekście przyjaźni Sama i Froda oraz ogólnie przyjaźni u Tolkiena można jeszcze zajrzeć do tych tematów:
Przyjaźń w legendarium, przyjaźń w czasach Tolkiena
służalczość Sama w WP - prawda czy fałsz?

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Caranthir.
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lut 2012
Wpisy: 143
Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj


Wysłany: 11-04-2013 17:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Według mnie była to przyjaźń. Prawdziwa przyjaźń. Frodo i Sam byli ze sobą szczerzy, wierni, wspierali się nawzajem, byli ze sobą razem przez cały czas, pomagali sobie i się kochali. Ale nie była to miłość miłość homoseksualna. Ludzie teraz wszędzie widzą gejów... Przeżyli ze sobą wiele chwil- najwięcej tych trudnych i łączyła ich szczególna więź. Przyjaźń. Może i Sam był sługą Froda, ale byli też przyjaciółmi. Uważam, że ich relacje są bardzo dibrym przykładem prawdziwej przyjaźni, a nie to coś co jest teraz i nazywane jest ,,przyjaźnią''...
_________________
Anonymous, nie musisz mi diękować.
---
- Tasbnlerizwip? Ggokyziofvva? Wiswip? - powiedział. - Nananana... Nyip... nap... Ach... Ach! Tak się mówi!
---
Thingol umarł.
Powrót do góry
 
 
Sigrún
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Kwi 2013
Wpisy: 85
Skąd: Tychy, Kraków


Wysłany: 11-04-2013 17:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Relacja między Frodem i Samem na pewno nie ma żadnego podtekstu homoseksualnego. Jest to prawdziwa i głęboka przyjaźń, rzadko spotykana w dzisiejszych czasach; niestety nie każdy człowiek ma szczęście jej doświadczyć. Trzeba pamiętać, że Tolkien pisał swoje książki w czasach, w których homoseksualizm był wciąż na liście zaburzeń psychicznych i na pewno, w dodatku jako głęboko wierzący katolik, nie opisał takiej relacji pomiędzy żadnymi ze swoich bohaterów.

Zgodzę się, że aktualnie powstaje mnóstwo fanfików i fanartów przedstawiających miłość pomiędzy dwoma postaciami tej samej płci. Nie widzę w tym nic złego (niektóre opowiadania tego typu są naprawdę dobre i nawet przekonujące) dopóki pozostaje to w strefie fanonu i ludzie nie próbują przekładać tego na kanon i wmawiać sobie i innym, że Frodo i Sam albo Legolas i Gimli byli gejami.

Natomiast zastanawiam się jaki stosunek mieli mieszkańcy Śródziemia do homoseksualizmu. Bo że był obecny w tamtych czasach to nie mam wątpliwości. To że Tolkien nic o nim nie wspomina nie znaczy, że nie istniał. W końcu ludzie ze Śródziemia to tacy sami ludzie jak my, a inne rasy (hobbici, elfy, krasnoludy) pod względem seksualności bardzo się od ludzi nie różniły. Czy ludzie nie akceptowali związków osób tej samej płci czy może wręcz przeciwnie, nie widzieli w tym nic niewłaściwego? A jak było u elfów, istot mądrzejszych i mających większą wiedzę? Szczególnie interesujące pod tym względem wydają mi się krasnoludy. Z powodu małej liczby kobiet związek pomiędzy dwoma mężczyznami mógł być dla nich czymś normalnym.

_________________
If more of us valued food and cheer and song above hoarded gold, it would be a merrier world.
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 11-04-2013 18:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sigrún napisał(a) (zobacz wpis):
Bo że był obecny w tamtych czasach to nie mam wątpliwości.
Jak już to 'w tamtym świecie'.
Ja owszem, wątpliwości mam. W końcu to JRRT ten świat sam wywiódł z nicości i ukształtował według swojej wizji. I wcale bym nie był taki pewien (delikatnie mówiąc), że ta wizja musiała uwzględniać homoseksualizm.

Sigrún napisał(a) (zobacz wpis):
To że Tolkien nic o nim nie wspomina nie znaczy, że nie istniał.
To, że Tolkien go nie stworzył oznacza, że nie istniał.

Sigrún napisał(a) (zobacz wpis):
inne rasy (hobbici, elfy, krasnoludy) pod względem seksualności bardzo się od ludzi nie różniły.
Oj, przypuszczam, że mocno byś się zdziwiła.

Sigrún napisał(a) (zobacz wpis):
A jak było u elfów, istot mądrzejszych i mających większą wiedzę?
Jak było u elfów możesz przeczytać w tekście Laws and Customs among the Eldar znajdującym się w X tomie HoME.

I łapy precz od krasnoludów! Z przymrużeniem oka

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Agnes
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 30 Sty 2013
Wpisy: 119



Wysłany: 11-04-2013 19:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co do tego, że w Śródziemiu były pary homoseksualne... Szczerze w to wątpię.
Michael ma rację, że to świat Tolkiena, więc jest zgodne z przekonaniami jego twórcy Z przymrużeniem oka
Myślę, że żadna (tamtejsza) osoba nawet o tym nie pomyślała. To przecież nie jest do końca naturalne.
I nawet krasnoludy niczego takiego nie robiły. A niedobór kobiet, to raczej nie argument. Jeżeli nie znaleźli nikogo, kogo by pokochali, to spędzali życie w samotności. Proste.


Ale chyba trochę zeszlismy z tematu...

Ciężko mi cytować, bo nie mam dostępu do komputera.
Suzanne, zazwyczaj w czasie zagrożenia, ludzie bardziej przejmują się innymi. Czują się za nich odpowiedzialni. To naturalne. Nawet jest takie przysłowie Z przymrużeniem oka


Ostatnio zmieniony przez Agnes dnia 05-10-2013 18:59, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
 
 
Suzanne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2013
Wpisy: 30
Skąd: Warszawa


Wysłany: 12-04-2013 13:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jedną z zalet literatury jest to, że każdy może ją interpretować jak chce. Jeżeli ktoś uważa, że Frodo, Sam czy Legolas byli homoseksualistami, to niech tak uważa. Nie widzę powodu by się oburzać. Wszystko zależy też przez co rozumie się miłość homoseksualną. Wydaje mi się, że większość widzi w tym czysto fizyczne relacje. A przecież miłość to trochę co innego niż pociąg seksualny (choć oczywiście te dwie rzeczy zazwyczaj nakładają się na siebie).

Myślę, że w kwestii relacji Frodo - Sam mogę się w większości zgodzić z Ianem McKellenem: http://film.wp.pl/id,54760,title,Czy-Frodo-jest-gejem,wiadomosc.html
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 12-04-2013 13:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Suzanne napisał(a) (zobacz wpis):
Jedną z zalet literatury jest to, że każdy może ją interpretować jak chce.
Guzik prawda.
To znaczy owszem, kazdy może sobie wymyślić swoją teorię, ale nie wszystkie one będą sobie równe. Przykładowo: ja mogę sobie zinterpretować tekst tak, że Boromir bronił Merrego i Pippina przed orkami, bo do jednego z nich czuł homoseksualny pociąg, ale jest całkowicie i absolutnie pewne, że ta teoria jest sprzeczna z realiami uniwersum stworzonego przez Tolkiena. Podobnie jak dyskutowana w innym wątku kwestia rzekomo złego Bombadila, czy zasłyszane gdzieś przeze mnie stwierdzenie jakoby Earendil zbudował rakietę kosmiczną.
Czyli w skrócie: interpretacji mogą być miliony, ale jak chcemy rozmawiać o świecie stworzonym przez Tolkiena, a nie naszych wariacjach na temat to nie ma sensu zajmować się takimi, które są z tym światem sprzeczne.

A ta jest.

PS Nie wiem, kto zmienił tytuł tematu, ale tam nie powinno być 'Froda'?

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Temat: Przyjaźń Sama i Frodo (Strona 3 z 10)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.