Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(3) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Beorn - skąd przemiana? (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 01-04-2013 23:03    Temat wpisu: Beorn - skąd przemiana? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na początku uprzedzam, że myśl przewodnia tego tematu nie jest moim spostrzeżeniem, ale ukradzionym z którejś okołotolkienowskiej pozycji (chyba tej).

Otóż kiedy po raz pierwszy słyszymy o Beornie, dowiadujemy się, że jest on zdecydowanie aspołecznym osobnikiem. Prawdopodobnie ostatni ze swojego ludu, stroniący od świata, całe swoje życie poświęcający wyłącznie hodowli zwierząt i nienawiści do orków i wargów. Znamienny jest imo moment, w którym Gandalf widzi go nocą wpatrującego się w góry i mówiącego do siebie: The day will come when they will perish and I shall go back!

I oto ten dzień nadchodzi, okazja życia się nadarza: po Bitwie Pięciu Armii siły goblinów są w rozsypce, Bolg zabity, jak słyszymy od Gandalfa, w górach nareszcie robi się spokojniej. Zdaje się, że nadchodzi wymarzona chwila - a jednak Beorn z niej nie korzysta. Wiecej nawet - kompletnie zmienia swoje życie i priorytety. Porzuca pustelnicze życie, przeprowadza się, gromadzi i organizuje ludzi i niespodziewanie zostaje wodzem i władcą małego, ale znaczącego "państewka" (z resztą wiele dobrego ta decyzja przyniosła, jak wiemy). Nie jest to z pewnością zachowanie, jakiego moglibyśmy spodziewać się od "wcześniejszego" Beorna, widzimy w nim wyraźna przemianę. I tu pytanie do was - czym mogła być ona spowodowana? Co wg was w tak dużym stopniu wpłynęło na Beorna i odmieniło go?

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 02-04-2013 01:37    Temat wpisu: Re: Beorn - skąd przemiana? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z Beornem zawsze miałam ten ''problem'', że nigdy nie widziałam go jako zdecydowanie aspołecznego hmmmm... Afair miał paru przyjaciół, którzy czasem do niego wpadali, spotykał Radagasta hmmmm...

Ogólnie bardzo przypominał mi Bilba - niby to stronił od nieproszonych gości, ale kiedy już się zjawiali, okazywał się miłym gospodarzem, chyba całkiem zadowolonym z wizyty i ciekawym wieści ze świata:

Cytat:
Gdyby każdy włóczęga miał coś równie interesującego do opowiedzenia, przyjmowałbym łaskawiej takich gości.


Cytat:
Siedli więc wszyscy wraz z gospodarzem do śniadania. Beorn teraz dla odmiany był bardzo wesoły, humor miał wspaniały i rozśmieszał całe towarzystwo zabawnymi historyjkami, nie musieli też dłużej zgadywać, gdzie tak długo przebywał i dlaczego wrócił tak serdecznie do nich usposobiony, bo sam im to powiedział.


Cytat:
Gdybyś, jak ja, żył w najbliższym sąsiedztwie Mrocznej Puszczy, nie ufałbyś bez zastrzeżeń nikomu, chyba temu, kogo znasz tak dobrze albo lepiej niż rodzonego brata. W każdym razie bądź pewien, że spieszyłem z powrotem, jak mogłem, by się przekonać, czy jesteście cali i zdrowi, i ofiarować wam wszelką pomoc, jaką rozporządzam. Od dziś będę miał dla krasnoludów więcej niż dotąd życzliwości.


Beorn, Thranduil... odnośnie życia w Mrocznej Puszczy taka podejrzliwość mnie nie dziwi. Może Beorn z czasem zaczął bardziej ufać innym, przestał myśleć o mroku? albo zwyczajnie zatęsknił za towarzystwem, widząc jak zgrana jest kompania, która go odwiedziła? Może myślał o ich przyjaźni, całej tej wyprawie, o tym, że warto mieć na kogo liczyć, że w grupie jest po prostu raźniej, można odegnać wiele niebezpieczeństw? Może to zaprowadziło go na pole bitwy, po której także przyszedł czas na refleksje?
Smaug nie żył, część zła została pokonana, może poczuł się bezpieczniej, uznał, że przyszła na niego pora zebrać ludzi, mieć potomków itd. hmmmm... Może kiedy słyszał Thorina, sam poczuł się jak na wygnaniu i zapragnął wrócić do tego co było, a gdzieś tam wśród ludzi wcześniej musiał żyć hmmmm...


Takie tam, luźne przemyślenia Język

Cytat:
Znamienny jest imo moment, w którym Gandalf widzi go nocą wpatrującego się w góry i mówiącego do siebie: The day will come when they will perish and I shall go back!


I ten cytat zawsze mnie zastanawiał, tak samo jak te Beornowe dalekie wędrówki, cała ta jego tajemniczość, jego przeszłość Uśmiech



Btw ciekawy temat Jestem za

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Kirinka
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Paź 2012
Wpisy: 31
Skąd: z Numenoru


Wysłany: 02-04-2013 07:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Też mi się wydaje, że Beorn mógł nagle odczuć samotność i dlatego zamieszkał z ludźmi.
Natomiast może warto rozważyć jeszcze inną rzecz - jak to się miało z Beornem i jego ludem w kwestii jedzenia? Jak wiadomo, Beorn nie jadał zwierzęcego mięsa i zapewne by wolał, aby pozostali również tego zaprzestali. Jednak wątpliwym jest, by ludzie z zapałem porzucili mięsiwa i zaczęli się pożywiać samym miodem i zieleninką Język Czy Beorn zatem, żyjący do tej pory w samotności i nieprzyzwyczajony do zwyczajów innych, z łatwością zaakceptował ten fakt?

_________________
W szyciu nic nie ma, oprócz szycia,
Więc szyjmy, póki starczy siły!
W życiu nic nie ma, oprócz życia,
Więc żyjmy aż po kres mogiły!


Pójdziemy tam, gdzie LOS nas poprowadzi.
Powrót do góry
 
 
Agnes
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 30 Sty 2013
Wpisy: 119



Wysłany: 02-04-2013 08:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem Beorn nie był aż tak aspołeczny, za jakiego chciał uchodzić.
Może w przeszłości coś go zaraziło do ludzi, a może to ludzie go nie chcieli. Przecież tak bardzo się od nich różnił. I nie tylko wyglądem, ale też zachowaniem i nawykami.

Jak zauważyła Ellena, mieszkanie blisko Mrocznej Puszczy nie było bezpieczne. Myślę, że co najmniej raz zdarzyło się, że ktoś oszukał Beorna i na niego napadł. Beorn nauczył się w końcu, że nie można ufać pierwszej lepszej osobie, że trzeba zachować dystans.

Jego jedynym towarzystwem były zwierzęta (i może czasem Radagast), dlatego bardzo się ucieszył z nagłych odwiedzin. Spotkał zupełnie różne osoby, które mimo wszystko, trzymały się razem. Może to go zaczęło zastanawiać...

A może po bitwie, kiedy widział radosne rozmowy zwycięzców, poczuł, że on sam nie ma z kim tego dzielić. Że on sam, z własnej winy, będzie już zawsze trochę samotny. Może właśnie przez to postanowił wrócić do ludzi...
Myślę też, że ludzie z którymi w końcu związał swój los, byli poniekąd trochę do niego podobni Z przymrużeniem oka

_________________
No sabes nada, Juan Nieve
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 02-04-2013 13:37    Temat wpisu: Re: Beorn - skąd przemiana? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):
Może Beorn z czasem zaczął bardziej ufać innym, przestał myśleć o mroku? albo zwyczajnie zatęsknił za towarzystwem, widząc jak zgrana jest kompania, która go odwiedziła? Może myślał o ich przyjaźni, całej tej wyprawie, o tym, że warto mieć na kogo liczyć, że w grupie jest po prostu raźniej, można odegnać wiele niebezpieczeństw? Może to zaprowadziło go na pole bitwy, po której także przyszedł czas na refleksje?
Smaug nie żył, część zła została pokonana, może poczuł się bezpieczniej, uznał, że przyszła na niego pora zebrać ludzi, mieć potomków itd. hmmmm...
Do tego miejsca mógłbym się jeszcze zgodzić, ale

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):
Może kiedy słyszał Thorina, sam poczuł się jak na wygnaniu i zapragnął wrócić do tego co było, a gdzieś tam wśród ludzi wcześniej musiał żyć hmmmm...
No właśnie. Imo Beorn przez całe życie był na wygnaniu ze swojej "ojczyzny" - Gór Mglistych. Od Gandalfa dowiadujemy się, że:
Cytat:
Niektórzy twierdzą, że Beorn jest niedźwiedziem, potomkiem dawnych wielkich niedźwiedzi, które żyły w górach, nim zjawili się tam olbrzymi. Inni mówią, że jest człowiekiem, potomkiem pierwszych ludzi, którzy tu mieszkali, zanim Smaug oraz inne smoki przybyły w te strony, a gobliny osiadły w tych górach, zbiegłszy z północy. Co jest prawdą, nie wiem, lecz wierzę raczej w tę drugą historię. Beorn nie należy do osób, którym by można zadawać pytania. (...) Widziałem go kiedyś siedzącego samotnie na szczycie Samotnej Skały, zapatrzonego w księżyc, który zachodził za Góry Mgliste, i dosłyszałem, jak mruczał w języku niedźwiedzi: "Przyjdzie kiedyś dzień, że oni wyginą, a ja powrócę!" Dlatego właśnie przypuszczam, że musiał ongi przybyć tutaj z gór.
I moje rozważania opierają się na założeniu prawdziwości tej teorii. Jeżeli został wygnany z gór - co btw doskonale tłumaczy jego nienawiść do orków - to czemu nagle porzucił marzenia o powrocie w rodzinne strony?

Agnes napisał(a) (zobacz wpis):
A może po bitwie, kiedy widział radosne rozmowy zwycięzców, poczuł, że on sam nie ma z kim tego dzielić. Że on sam, z własnej winy, będzie już zawsze trochę samotny. Może właśnie przez to postanowił wrócić do ludzi...
Zgodzę się, że to nagłe uświadomienie sobie własnej samotności mogło mieć duży wpływ na taką decyzję.

Agnes napisał(a) (zobacz wpis):
dlatego bardzo się ucieszył z nagłych odwiedzin
Początkowo to chyba szczególnie szczęśliwy z tego powodu nie był. Z przymrużeniem oka

Ciekawy problem poruszyła Kirinka. Chyba jednak skoro Beorn (nadal upieram się, że dotychczas z natury samotnik) nagle zaakceptował życie w otoczeniu tylu osób to pogodzenie się w ich nawykami żywieniowymi nie było w porównaniu z tym tak olbrzymim problemem. hmmmm...

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 02-04-2013 14:30    Temat wpisu: Re: Beorn - skąd przemiana? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Michael napisał(a) (zobacz wpis):
No właśnie. Imo Beorn przez całe życie był na wygnaniu ze swojej "ojczyzny" - Gór Mglistych.


Widocznie źle coś zinterpretowałam nio nie wiem


Cytat:
Jeżeli został wygnany z gór - co btw doskonale tłumaczy jego nienawiść do orków - to czemu nagle porzucił marzenia o powrocie w rodzinne strony?


Bo czasem tak jest, człowiek marzy o czymś całe życie, dąży ku celu a kiedy u niego staje, nagle coś sobie uświadamia. Może Beorn przywiązał się do Mrocznej Puszczy, do tego co miał, może w tym odnalazł sens. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale czasem marzymy o czymś, by później stwierdzić, że potrzebujemy czegoś innego. Pytanie czy miał do czego wracać? Może tęsknił za tamtymi stronami, bo przypominały mu jego dawny lud, rodziców itd. a jeśli ich tam nie było, to czy powinien mimo wszystko tam wrócić i rzucić to, czego się w życiu dorobił? hmmmm...


Cytat:
Chyba jednak skoro Beorn (nadal upieram się, że dotychczas z natury samotnik) nagle zaakceptował życie w otoczeniu tylu osób to pogodzenie się w ich nawykami żywieniowymi nie było w porównaniu z tym tak olbrzymim problemem. hmmmm...


Też myślę, że Beorn nie miałby z akceptacją problemu, choć zawsze byłam myśli, że to jednak lud - przyszli specjaliści od miodowych ciastek, przeszedł na wegetarianizm Z przymrużeniem oka może nie wszyscy, ale podejrzewam, że większość mogła pójść jego śladem hmmmm...

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Agnes
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 30 Sty 2013
Wpisy: 119



Wysłany: 02-04-2013 15:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

może nie wszyscy, ale podejrzewam, że większość mogła pójść jego śladem hmmmm...


Zwłaszcza młodsze pokolenia, które zafascynowałyby się jego natura.
A nawet jeśli nie, to przecież mogli w spokoju żyć obok siebie. Beorn mógł zrozumieć zwyczaje innych ludzi i odwrotnie. Mi się wydaje, że mimo wszystko tu nie byłoby większego problemu. Oczywiście, niektórych przyzwyczajeń musiał się pozbyć, ale nie byłoby tego aż tak dużo...

Poza tym na początku nowego życia na pewno było mu trudno (i to nie z powodu nawyków), bo właśnie- przez ten czas wszystko mogło się zmienić. To co pamiętał z przeszłości, stało się dla niego inne, obce.

_________________
No sabes nada, Juan Nieve
Powrót do góry
 
 
Kirinka
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Paź 2012
Wpisy: 31
Skąd: z Numenoru


Wysłany: 02-04-2013 17:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Agnes napisał(a) (zobacz wpis):
Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

może nie wszyscy, ale podejrzewam, że większość mogła pójść jego śladem hmmmm...


Zwłaszcza młodsze pokolenia, które zafascynowałyby się jego natura.


Część może tak, ale nie sądzę, by całe tłumy z radością przeskoczyły na wegetarianizm. Może tylko ja mam taką słabą wolę, ale osobiście nie byłabym zbytnio zachwycona faktem, gdybym już nigdy nie miała zjeść kurczaka, kaczki czy pieczeni Nie Nie A mięso stanowiło wówczas dla ludzi chyba dość ważną część jadłospisu. Czy podczas zimy starczyłoby zboża i innych tego typu produktów na wykarmienie wszystkich ludzi? hmmmm...
Bardziej prawdopodobnym mi się wydaje, że to Beorn jakoś pogodził się z tym faktem, choć na pewno nie porzucił swoich własnych zwyczajów. Ale czy z początku, jak do nich przystał, nie czuł może jakiegoś zniesmaczenia czy nawet lekkiego zagniewania, widząc ludzi jedzących zwierzęta?

_________________
W szyciu nic nie ma, oprócz szycia,
Więc szyjmy, póki starczy siły!
W życiu nic nie ma, oprócz życia,
Więc żyjmy aż po kres mogiły!


Pójdziemy tam, gdzie LOS nas poprowadzi.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Beorn - skąd przemiana? (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.