Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Pośród Mędrców tylko ja badam sprawy hobbitów: to skromna gałąź wiedzy, lecz pełna niespodzianek." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Peter Jackson reżyser Śródziemia (Strona 2 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 09-01-2013 00:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
Cytat:
Ja nie przypominam sobie zaplutego kretyna.


Demotywathor (z szacunku dla postaci nie nazwę Denethorem tego koszmarnego wytworu Pidżeja) nie życzy sobie odsieczy.
Demotywathor nie pozwala zapalić stosów sygnałowych.


Po czym, warto zauważyć, ma za złe, że odsiecz nie nadchodzi.
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 09-01-2013 00:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):

Demotywathor (z szacunku dla postaci nie nazwę Denethorem tego koszmarnego wytworu Pidżeja) nie życzy sobie odsieczy.
Gdyż w nią nie wierzy. Rohan jest w rękach wroga. Prośba o pomoc to oznaka słabości.

Cytat:
Demotywathor nie zajmuje się obroną miasta.

W którym momencie? Czy nie w tym, w którym stracił syna?

Cytat:
Demothywator z upodobaniem wysyła syna na kretyńską szarżę na mury - po śmierć, a w tym czasie zażera się jadłem jak knur w chlewie

Czy ten człowiek był kretynem?

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



Wysłał jednego ze swoich ulubionych generałów na śmierć w szarży, która pewnie byłaby dla PJ inspiracją, gdyby nie jego niejankeskie obywatelstwo. Generał przeżył, podobnie jak Faramir. Większość jego ludzi nie, podobnie jak ludzie Faramira.
BTW, Charlemagne z pewnością jadł tak, że nic mu po brodzie nie ciekło, szczególnie w momentach, gdy sok mógł być uznany za eufemizm krwi.

Cytat:
Demothywator miota się po murach, wrzeszcząc do poddanych coś w stylu: "Nie brońcie się, porzućcie posterunki" (darujcie, dokładnie nie pamiętam, odrzuca mnie od tego filmu i nie jestem w stanie go oglądać, nawet we fragmentach)
Jeżeli Kościuszko faktycznie krzyknął Finis Poloniae, to sklasyfikujesz go jako kretyna?

Cytat:
Nawet śmierć na stosie, poniesiona z godnością, została mu odebrana - zostaje wkopany w płomienie przez konia (!) i potem jak płonąca karykatura leeeeci przez cały dziedziniec, by dać ognistego susa na głowy obrońców Miasta.
To istnieje jakaś godnościowa klasyfikacja samobójstw? Każde z nich odarte jest z godności.
_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 09-01-2013 01:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher, MUPku (łupku zakuty Język ) Ty Mój Najdroższy Z przymrużeniem oka Język tylko tu chodzi o to, że Denethor wszystkiego tego nie robił u Tolkiena. W sposób jaki wytłumaczyłeś to z opisami różnych sytuacji z historii to wszystko tak można wytłumaczyć.

W ten sposób mógłbyś uzasadnić nawet to że Sauron u PJa hajta się z Arwen a Aragorn zostaje Panem Zła. Pewnie są jakieś przykłady na kartach historii Z przymrużeniem oka

To mógł sobie PJ utworzyć postać Demotywathora i niech wtedy to wszystko robi, nawet niech Demothywator zmienia się w smoka Diplodoka i atakuje w powietrzu Nazgule. Ale gdy ekranizuje słowa, rymy i bity napisane przez Miszcza DiDżeja Tolkiena to sorry. To nie jest Denethor ze Śródziemia tylko Demotywathor (czyli Denethor PJa wraz z Twoimi cytatami historycznymi Z przymrużeniem oka)

PJ wyreżyserował Demotywathora a nie Denethora ze Śródziemia.
"I tak to jest, tak to idzie i nic na to nie poradzisz" jak mawia dziadek mojego kumpla gdy każe mu przekopać działkę Jestem rozwalony Tak to właśnie w moim odczuciu idzie u PJa.

P.S. kurde MOPowo zapachniało wieeeeeeeeeelgachny uśmiech a to nie ten temat w sumie Z przymrużeniem oka

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 09-01-2013 01:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To tylko drobne pytanie, zanim ktoś mnie w domu zlinczuje za prowadzenie nadgodzinowego flejma: uważasz, że przeformatowanie niepierwszoplanowej postaci (przeformatowany jest, ale ten "kretyn" to woła o pomstę do nieba) narusza ogólną wizję dzieła? Scott przeformatował Deckarda w swojej wizji "...androidów..." - ale to nadal mówi o tym samym, tylko inaczej. Czy Kasiopea w tej swojej apoteozie Boromira też go nie przeformatowuje?

A przykłady są tylko po to, by nie szafować pochopnie słowami. Kretyn dajmy na to.

BTW, LotR nie jest Biblią, tu nie jest przeklęty ten, kto coś w Piśmie zmieni.

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1086
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 09-01-2013 03:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Denethora nigdy nie lubiłam w książce, a tym bardziej w filmie. Paskudny i nieprzyjemny typ. Choć w książce napisane jest, że był mądry, doświadczony, blablabla, to jego uczynki z ostatnich lat życia niweczą obraz świetnego władcy. Dziwne, że mimo swej inteligencji nie był w stanie dostrzec wartości młodszego syna. Randki z Sauronem via palantir i załamanie po stracie obu synów tłumaczą jego zachowanie tylko częściowo. Widać, że te wszystkie cechy (podejrzliwość, przesadna duma etc.), które się wówczas ujawniły z całą mocą, cały czas w nim siedziały, tylko głęboko ukryte.
A filmowa scena z obleśnym zjadaniem pomidora utkwiła mi szczególnie mocno w pamięci już te 11 lat temu. xD
Pomijając tego pomidora, mało nobliwy wygląd i zmiany fabularne, aktor wcielający się w Denethora grał całkiem dobrze. I przynajmniej robił równie odpychające wrażenie jak w książce. Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Ashke Verasca
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Gru 2012
Wpisy: 145
Skąd: Umbar


Wysłany: 09-01-2013 14:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Denethor PJ-jowski bardzo mi się wpasza w wizerunek książkowego Denethora, nawet jeśli na pierwszyrzut oka jest zaplutym kretynem. I tak zawsze wyobrażałam sobie go jako szalonego dziada, więc tu pretensji do PJ-a nie mam.

Mam trochę za to pretensji do sceny z odprawianiem Sama przez Froda. Jako całokształtny, Sam wypadł jako jeden z najlepszych w filmie, ale mimo, że w książce tej sceny nie ma, znienawidziłam filmowego Froda tak bardzo, że nawet ten książkowy już do mnie nie przemawia. Curse you, Jackson!

Ale i tak należę do osób popierających reżysera. Uwielbiam filmy na podstawie Władcy.

_________________
Korsarka z Umbaru.
Powrót do góry
 
 
Kasiopea
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lip 2006
Wpisy: 351
Skąd: Minas Tirith


Wysłany: 09-01-2013 15:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku - nie zdążyłam wczoraj napisać, ale świetnie podsumowałeś temat w pierwszym swym wpisie, mogę się jedynie podpisać ręcami i nogami, mam identyczne odczucia kwiatek dla ciebie, dziękuję

Watcherze drogi, mój oponencie ulubiony Śmiech - pomysł z odwoływaniem się do postaci historycznych do mnie zupełnie nie trafia - po części z powodu, który podał Goku, po drugie z powodu tego, że ja się poruszam na płaszczyźnie książka-film i te dwie opowieści porównuję.

Pytasz od kiedy Demotywathor nie zajmuje się obroną Białego Miasta. Otóż kiedy go poznajemy w Minas Tirith jest wrośnięty w krzesło, a powstaje jedynie, żeby wykonać atak histerii na murach i zostać za to spałowanym na oczach swych poddanych, następnie Pidżej każe Cienistogrzywemu go skopać i robi z niego kometę. W filmie Demotywathor nie robi NIC (poza bredzeniem i zapluwaniem się)

Denethor aż do finałowego załamania nad umierającym w gorączce Faramirem jest sprawnym władcą, przytomnie kierującym obroną miasta. Kiedy go poznajemy, jest przybity śmiercią Boromira, ale rządzi dobrze, umysł ma, że daj Boże każdemu, troszczy się o swoich poddanych, przygotowuje miasto na oblężenie.
Emanuje takim dostojeństwem, że sam Gandalf mówi o nim z respektem, dostrzegając zalety jego umysłu i ducha. I wbrew pobieżnemu wrażeniu - Denethor nie posyłał Faramira na śmierć - na cholernie niebezpieczną misję - tak, ale mającą cel - a celem między innymi była osłona załóg, które trzeba było ewakuować z zza daleko wysuniętych placówek, utrzymanie linii rzeki i Pelennoru. Jest narada bojowa dowódców, zostaje powiedziane, że potrzeba tam "najdzielniejszego dowódcy" i z braku Boromira jedzie tam Faramir. Dokonuje "czynów najwyższego męstwa", heroicznie osłania odwrót, ratując życie dziesiątków ludzi i niestety zostaje ciężko ranny.
W filmie Demotywathor, wkurzony na syna, za karę każe mu się rozplaskać konno o wysokie mury, najeżone łucznikami (absolutnie jałowy manewr strategiczny, z góry bez szans na powodzenie - idiotyczny i samobójczy - kretynizm do kwadratu, bo Pseudofaramir, dotknięty do żywego, prowadzi atak na zasadzie - taaaak, jak ty mi tak, to proszę bardzo, szarża frontalnie w biały dzień, od strony najwyższych murów, a niech nas wystrzelają, foch!) No i wystrzelali. Brawo, chłopaki, Gondor rulez. W tym czasie Demotywathor na luzie zażera się jak wieprz, każąc sobie śpiewać, żeby mu się milej żarło.

Jest różnica między opowieścią książkową a filmową? Jest. Zasadnicza. Ty to nazywasz "przeformatowaniem". Dla mnie jest to totalne wypaczenie prawdziwej opowieści, bez sensu - Gondor w krzywym zwierciadle - "bo tak". Bo scena szarży Pseudofaramira, przetykana rozbryzgami pomidorków jest zrobiona wyłącznie po to, żeby widzowie sięgnęli po chusteczki, żeby było tak łaaaadnie, żeby serduszka pikały. I nakręcone jest łaaaadnie. I Pippin tak łaaaadnie śpiewa. I ten sok z pomidorków ścieka jak synowska posoka - o Eru, jakie to głębokie, jakie to symboliczne, jakie odkrywcze. Jak ja, niedobra, mogę czepiać się takiej łaaaadnej sceny?
Mogę. Bo jak się odejmie "łaaaadność" to w swej istocie jest KRETYŃSKA.

A co do samobójstwa jeszcze (zanim i mnie spotka lincz z powodu czasu przeputanego w necie: drodzy mężu i synu, dziś nie ma obiadu, ale za to kurka, jaki wpis trzasnęłam na forum, ze ho ho!) - żeby nie było: każde samobójstwo bez wyjątku to wielkie zło i straszna tragedia. Nie było moim zamiarem wartościowanie, że bardziej godne to lepsze, a mniej to gorsze - nie ma czegoś takiego.
ALE jest różnica, pomiędzy straszną i tragiczną śmiercią Denethora w książce a tym co nam zaserwowano w filmie. Śmierć Denethora w książce poruszyła mnie ogromnie - właśnie przez majestat śmierci, którym on - mimo odbierania sobie życia - się otoczył - przez to, że położył się z godnością w płomienie jak na ognistym łożu. I ten jego jeden krótki krzyk... Dreszcze mi latają po plecach na samo wspomnienie. W filmie dostałam wariata, który podpalony biega po całym dziedzińcu, wrzeszcząc i na koniec skacze z murów...
No ALE jest to scena niesłychanie efektowna, prawda? Koń go wkopał na stos i facet leci jak żywa pochodnia, jeja, ale efekt. I tu mamy właśnie sedno. Demotywator umiera tak - dla efektu. Zostaje uprzedmiotowiony, odarty z godności - żeby scena wizualnie była łaaadna. No bo tak spektakularnie się palił i leciał jak kometa w dół, ale bajerancki efekt komputerowy.
I to jest właśnie kwintesencja reżyserowania Śródziemia przez Pidżeja. Jest łaaaadnie, tylko po drodze gubimy postaci i ich ducha. Taki... szczegół.

_________________
"Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj!
Powrót do góry
 
 
lis22
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Paź 2012
Wpisy: 130



Wysłany: 09-01-2013 15:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio spotykam się z zarzutami, że Tolkien jest " be ", bo w Jego dziełach jest wyraźny podział na dobro i zło a taki podział obowiązuje tylko w bajkach i nie pasuje do Fantasy, gdzie powinno być tylko zło lub " mniejsze zło ", czyli Sapkowski, Martin, itp. to jest prawdziwe Fantasy a nie dziecinny Tolkien ...
tylko, ze brak dobra i upodobnienie gatunku Fantasy do realiów dzisiejszego świata odbiera temu gatunkowi całą jego magię - lubię Wiedźmina Sapkowskiego ale Tolkienowskiej magii jest tam jak na lekarstwo ... myślę, że powinny istnieć różne nurty Fantasy, i te kanoniczne i te z innym podziałem i nie powinno się gardzić Tolkienem za to, że Jego dzieła są kanoniczne.

Co do Jacksona: uważam, że w Jego ekranizacji / adaptacji WP i " Hobbita " brakuje jakiejś szlachetności, rycerskości, prawości, etosu rycerskiego: nie ma Rohańskich żołnierzy uderzających mieczami o tarczę przed królem Theodenem, nie ma królewskiego Demethora, który nie potrafi nawet odejść z godnością, nie ma powagi dla Białej Wieży, gdzie nie powinien wejść nikt poza Aragornem, tymczasem Gimli rozsiada się na miejscu Namiestnika Gondoru .... tak, zdecydowanie brakuje mi szacunku w filmowych dziełach Petera Jacksona, wszystko jest uproszczone, spłycone i podporządkowane dzisiejszej widowni.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Peter Jackson reżyser Śródziemia (Strona 2 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.